morlok1
07.04.10, 11:03
Chcę podać partnera o alimenty na 1,5 rocznego syna. Odeszłam od niego,
ponieważ nadużywał alkoholu (co nie pozostaje bez wpływu na drugą osobę...w
moim przypadku skutkuje nerwicą sytuacyjną- przykra sprawa, bo kocham tego
czlowieka...). Zylismy na dosyc wysokim poziomie, mieszkalismy w jego domu,
wiec koszty utrzymania w porownaniu do zarobkow nie byly zbyt wysokie.
Moje pytanie jest nastepujace- na jakiej podstawie sad wylicza poziom
alimentow na dziecko (ja zarabiam 3,4 tys brutto - miesieczne koszty
utrzymania dziecka to jakies 650 zl, do tego musze doliczyc nianię - ok. 1300
i koszty wynajecia mieszkania- ok. 1800 zl).
Aby moja pensja pozwalala mi na odlozenie jakichs pieniedzy (np na wspolne
wakacje z dzieckiem)- musialabym otrzymywac od ojca dziecka co najmniej 2- 2,5
tys zlotych (dodam, ze on zarabia ok. 9 tys zlotych brutto - minus rozne
koszty- wychodzi jakies 5-6 zl, ktore ma do rozdysponowania na siebie.
Powiedzcie, czy jest szansa, ze takie pieniadze dostane i jak mam to
argumentowac- czytalam opinie na innych forach- i ponoc polskie sady nie chca
zasadzac wyzszych alimentow od 2,5 tys zlotych.
Dziekuje i pozdrawiam