JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE

IP: *.dywizjon.net / *.dywizjon.net 24.02.04, 21:40
SZMAT, MEND..ITP,oczywiscie jak sie wkurzy !a wkurza sie jak mowie mu co mi sie nie podoba w naszym związku, bo w mysln pedagogow,n trza sygnalizowac, ze cos nie tak, tzeba rozmawiac.On mowie ze ja sie czepiam,ze awanturuję sie.Jest mi przykro staram sie jak moge.Czuję sie wypalona, czesto placze, A on mi wtedy mowi, ze sie czepiam,Ze to wszystko przeze mnie.Choc sam wie dobrze ze tak nie jest.Dostaje szału, czasem sie szarpiemy, on wygrywa. Ostatnio walną mna o sciane, sciskajac mi twarz i wyzywajac od dziwek wyrzucil mnie z domu Mowiec..wynoś sie ty..taka i taka. Byłam w szoku strasznym, nie wiedziałam co mam ze soba zrobić.Poczułam sie jak by mi ktos walnąl obuchem w głowę.Straciłam do niego zaufanie, To nie pierwszy przypadek w naszym zwiazku, przez 2 lata byly 3 podobne, ale ten byl najostrzejszy. Bardzo go kocham,nie potrafie zyc bez niego.
Ale nie momentami mysle ze jjak od niego odejde to juz nie wroce.
On po tej awanturze kajał sie , skomlał, ja wybaczyłam, choć serce nadal boli, codziennie pytam sie jego czym zasłużyłam, on mowi ze nie wie dlaczego tak go poniosło?
Boje sie brac z nim slub, bo podobno jak ktos tak sie zachowuje to bedzie kiedys bil...
nie smiuejcie sie ze mnie . Prosze powiedzcie mi jak mam postepowac>?
Czujeze ja za bardzo poswiecam sie dla niego.
na co dzien on jest wspanialy. co dalej.....
    • Gość: ŚWIADOMA Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.dywizjon.net / *.dywizjon.net 24.02.04, 21:46
      Sprostowanie! Urwało początek wątku. Mój narzeczony wyzywa mnie odz dziwek...
      • Gość: baba Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 21:53

        I co Ty jeszcze z nim robisz ?
        Oczekujesz od nas, zebysmy Cie pocieszyli, ze po slubie sie odmieni ?
        Sama przeciez wiesz, ze bedzie jeszcze gorzej.
        Ty sie przeciez nawet nie oszukujesz...
      • Gość: świadoma Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.dywizjon.net / *.dywizjon.net 26.02.04, 17:11
        Chyba powoli dojrzewam do życia w pojedynkę.ale to boli...
    • Gość: kolorka2 Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.02.04, 21:50
      Kochasz go... Ale czy to jest dobra miłość? Czy jesteś z nim szczęsliwa,
      bezpieczna, radosna każdego dnia? Chyba nie...

      Chcesz z nim zostać, założyc rodzinę? Nie zawahał się uderzyć, zwyzywać,
      zranić. Myślisz że będzie lepiej, że on się zmieni, że zmieni go twoja miłość?
      Nie licz na to. Nie opieraj na tym swojej wiary w ten związek.

      Twój chłopak wydaje się mieć zaburzenia - nie potrafi rozmawiać, nie widzi
      konieczności rozmowy, reaguje agresją. Tego nie zmieniesz w nim, on sam
      musiałby bardzo chcieć to zmienić.

      Trudno radzić komuś w ten sposób, ale jeżeli nie chcesz być całe zycie tak
      traktowana - obrażana, upokarzana, bita - odejdź od niego. Nie będzie ci łatwo,
      ale samotność jest lepsza niz bycie z katem. Pozdrawiam cię.
    • doswiadczony Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE 24.02.04, 22:19
      hehe...następny wątek z zycia Izaury...
      Własciwe to zaczyna mnie to bawić, więc wezmę udział w tej zabawie i dam Ci
      dobrą radę świadoma.
      To nic, że ukochany wyzywa Cię od dziwek, szmat, i obija Tobą ściany. tak
      naprawde to on Cię kocha. jesli tylko będziesz grzeczna i nie będziesz mu
      wypominać wad, to wszystko bedzie dobrze. Przestań w końcu sygnalizować i
      rozmawiać a przeżyjesz naprawdę wspaniałe chwile ze swoim ukochanym...

      pozdrawiam
      • Gość: kotka na dachu Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.adsl.xtra.co.nz 25.02.04, 04:29
        no to tez sie dopisze bo mnie bawi

        na codzien jest wspanialy? znaczy ze od swieta cie obija o sciany i od dziwek
        wyzywa? wydaje mi sie ze powinnas popracowac nad tym zeby to czesiej robil w
        koncu swieta sa rzadko, jak kocha to jestem pewna ze bedzie cie okladal
        codziennie a nie tylko od swieta, popracuj nad tym

        zycze powodzenia
        • cynamon_wanilia Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE 25.02.04, 08:30
          Kobieto! Co Ty jeszcze z nim robisz...?
    • eudajmonia1 Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE 25.02.04, 08:35
      typowo toksyczny związek ale jesteś kobietą która lgnie do takich typów.
      Kobiety popełniaja takie związki nawet kilka w swoim życiau i zawsze z takim
      hamem
    • triss_merigold6 Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE 25.02.04, 08:43
      To było tyle razy, że już nieco spowszedniało. Nie ma sensu Ci nic pisać bo i
      tak zostaniesz ze swoim chamem. Na wszelki wypadek miej pod ręką ze dwa adresy
      schronisk dla kobiet, będziesz miała się gdzie podziać.
      • przyjaciolka1 Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE 25.02.04, 08:49
        Podpisuje sie obydwiema rekami pod ostatnim postem.Jak nie odeszlas po
        pierwszym uderzeniu,to znaczy,ze potrzebujesz zeby Ci ktos od czasu do czasu
        wlal.Z tym adresem schronisk to dobry typ.Jedyny dobry dla Ciebie.
        OBUDZ SIE KOBIETO !!!!!!!!!!
    • Gość: renia Re: JAK ŻYĆ Z TAKIM KAMELEONEM?PROSZĘ O RADE IP: *.ath.spark.net.gr 25.02.04, 10:05
      Co to znaczy, ze nie potrafisz bez niego zyc? Jestes integralna osoba , zylas
      zanim spotkalas tego chama, bedziesz umiala zyc i teraz. Wybaczac, bo on
      skamle? Jak pies skamle? To nie lepiej sobie kupic psa? Albo za darmo
      przygarnac? Przynajnie nie bedzie Cie ponizal slownie ani bil, co najwyzej
      pogryzie. Do jasnej anielki ludzie, dlaczego sami siebie i siebie nawzajem tak
      ponizacie, co sie dzieje z ludzka godnoscia? Raz wbaczyc mozna (ale tez
      przeciez nie wszystko), ale ciagle na nowo to samo i to samo? Bedzie coraz
      gorzej jesli nie odejdziesz od niego. A Ty jeszcze myslisz o slubie z nim.
      Najlepiej od razu zrobcie sobie trojke dzieci rok po roku, zeby wiecej osob
      bylo neszczesliwych, a mozliwosc zakonczenia tego chorego zwiazku jeszcze
      mniejsza niz teraz. I koniecznie uzaleznij sie od niego calkowicie finansowo!

      A tak na serio - nie pojmuja takich kobiet, naprawde, nie pojmuje.
      • Gość: Triss Merigold Re: Reniu IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 10:13
        odpisalam Ci. dziękuję. W kon tekście tego co czuję stwierdzenie jakiejś
        stłamszonej kobietki "nie mogę bez niego żyć" odnoszące się do jakiegoś chama
        brzmi tak, że mam ochotę walnąć głową w ścianę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja