nigdy nie miałam przyjaciółki :(

08.04.10, 18:36
odkąd pamiętam wokół mnie kręciło się pełno osób, miałam sporo koleżanek i
kolegów ale nigdy nie miałam przyjaciółki.Jestem w szczęśliwym związku,
chłopak jest moim przyjacielem ale wiadomo.. nigdy nie poczułam jak to jest
móc zwierzać się przyjaciółce, chodzić na zakupy, plotkować.

Zastanawiam się dlaczego tak jest :( Czy to ja nie dopuszczam nikogo do siebie
czy po prostu nie znalazłam swojej ,, drugiej połowy" w przyjaźni.Bardzo
chciałabym poznać smak przyjaźni.


ps. Niestety nie wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną ponieważ wszyscy
,,przyjaciele" byli we mnie zakochani, dlatego napisałam przyjacióka.
    • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 18:37
      przepraszam za nadużycie słowa ,, przyjaźń"
    • soulshunter Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 18:49
      Bonaparte mawial "Boze strzez mnie od przyjaciol, z wrogami sam sobie poradze" a chlop nie byl glupi i jak wiadomo "przyjaciele" go zalatwili.
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 18:52
        no coś w tym jest ale ja trochę z zazdrością patrzę na moje koleżanki,które z
        przyjaciółką gdzieś wychodzą, bawią się. Ja bawię się czy wychodzę tylko z
        koleżankiami /kolegami, nie są to moi przyjaciele. Nie mam takiej jednej osoby a
        bardzo bym chciała eh...
        • soulshunter Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 18:57
          > ale ja trochę z zazdrością patrzę na moje koleżanki,które z przyjaciółką gdzieś wychodzą, bawią się.

          a potem z wielka radoscia jedna drugiej przed trzecia dupe obrabia. Wot takie przyjaciolki.
        • dorota_z_krainy Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 22:47
          Jak szczere są to relacje, a na ile potrzeba przynależności, kosztem roli?

          Wierzę w przyjaźń, buduje się ją latami, nie idealistycznie. Możliwa jest wtedy,
          gdy rozumiemy, że druga osoba jest też człowiekiem ;) - jakkolwiek to
          zabrzmiało, tzn.

          akceptujemy siebie,
          wychodzimy na prostą z relacjami, które nie zawsze są łatwe
          wiemy, że czasem jesteśmy aktorami, a reżyseruje "sytuacja"
          towarzyszymy/ czasem niebezposrednio/ w przełomowych wydarzeniach
          nie musimy często rozmawiać, "omawiać",
          ale wiemy _w pewnych sytacjach_, że widzimy świat podobnie



          Oczywiscie wierzę też w przyjażń na "drugą połówkę"/zauroczenie,

          - może ją kiedyś spotkam?


      • panistrusia Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:57
        Bonaparte może też, ale znany z tego jest raczej kto inny ;)
      • marysia08 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 14:46
        Nie Bonaparte, tylko Kardynał Richelieu.
    • lolcia-olcia Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 18:51
      Nic nie straciłaś.
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 19:07
        :( czemu uważasz że zawsze trzeba coś tracić?
        • lolcia-olcia Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 19:13
          Lepiej mieć dobrych znajomych niż fałszywych przyjaciół;p
          • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 19:27
            a ja myślĘ inaczej, zamiast tych wszytskich znajomych to wolałabym mieć jedną
            przyjaciółkę,znajomi zawsze są a prawda jest taka że znajomi znajomymi ale
            przychodzi co do czego to nikogo nie ma.. Niestety ale taka prawda.
            • abrakadabra-0 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 21:16
              kasiaczek181987 napisała:

              > a ja myślĘ inaczej, zamiast tych wszytskich znajomych to wolałabym
              mieć jedną przyjaciółkę,znajomi zawsze są a prawda jest taka że
              znajomi znajomymi ale przychodzi co do czego to nikogo nie ma..
              Niestety ale taka prawda.

              Jesteś pewna? Gdybyś nie miała żadnych znajomych, a zamiast tego
              jedną przyjaciółkę, to co by się stało, gdyby przyjaciółka Cię
              zawiodła? Zostałabyś całkiem sama. Takie rzeczy się zdarzają i
              często przyjaciele zawodzą na całej linii.
              • figgin1 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 22:08
                abrakadabra-0 napisała:
                > często przyjaciele zawodzą na całej linii.
                OMG, dziwny masz dobór przyjaciół...
                • abrakadabra-0 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 22:14
                  OMG, nie przyszło Ci do głowy, że pisałam ogólnie, a nie o sobie?
                  • figgin1 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:10
                    Więc jesteś chlubnym wyjątkiem od swoich obserwacji? Tia...
                    • abrakadabra-0 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:28
                      Może zrobię Ci test na logiczne myślenie:
                      Czy np. zdanie: "często zdarza się, że ludzie tracą pracę" świadczy
                      o tym, że:
                      a) ja często tracę pracę
                      b) niektórzy ludzie tracą pracę
                      c) pracę tracą wszyscy ludzie z wyjątkiem mnie

                      Wyniki testu poznasz po zaznaczeniu odpowiedzi.
          • granadax Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 26.04.10, 11:57
            autorka nigdzie nie napisała ze zależy jej na falszywej przyjaciólce...
      • figgin1 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 20:18
        lolcia-olcia napisała:

        > Nic nie straciłaś.

        A ci TY możesz o tym wiedzieć?
      • ind-ja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 00:48
        stracila?ja mam jedna,znam ja od eee 13/14 lat nie pamietam nawet jak ja
        poznalam.Ja jestem daleko,zawsze bylam.ale wracalam po kilku miesiacach.W
        czerwcu zamierzam wrocic po 2 latach na chwile tylko.a ona juz wziela
        wolne.Wprzody napislam jej,ze bedziemy z poczatkiem czerwca,byla
        nieszczesliwa,bo nie mogla wziac wolnego.Ale terminy sie zmienily,tylko o
        tydzien i ukochana pisze mi,ze bierze wolne,tylko po to,zeby moc spedzic ze mna
        kilka dni.Ja mam przyjaciolke,ktora na mnie czeka,pomimo czasu i przestrzeni
        jaka nas dzieli
    • fufunia81 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 20:45
      zależy co, kto nazywa przyjaźnią;
      towarzystko na zakupy i ploteczki o słabostkach mężów to zwykłe znajome a nie przyjaciółki - niektórzy po prostu po dwóch współnych kawkach uważają sie za przyjaciół (a potem jeden drugiego utopi w łyżce wody)- inni, po 15 latach znajomości, kilku "sprawdzających" sytuacjach, któr przeszli zwycięsko nadal boją się używać słowa przyjaciel - raczej dobra kumpela itp. (np. ja taka jestem)
      jak widzisz wszystko zalezy od podejścia
      ps. ja tam wolę chodzić na zakupy sama ;-)
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 21:49
        własnie nie chodzi o te zakupy tylko po porstu by mieć kogoś bliskiego oprócz
        chłopaka :) Wiadomo,ze jakimiś plotkami i problemami np z wagą nie chcę
        zadręczać swojego chłopaka :P Niekóre sprawy są takie powiedzmy babskie.
        • megg76 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 17:23
          fufunia dobrze napisała, aczkolwiek nie należy bać się słowa przyjaźń tak samo
          jak nie należy bać się miłości. To, że ktoś nas skrzywdził nie znaczy, że ktoś
          inny również to zrobi. To było skierowane do fufuni i do wszystkich mówiących iż
          zawsze przyjaciel skrzywdzi:). ale przyjaźń nie polega na plotkach, na zakupach
          itd. Oczywiście to też w przyjaźni występuje:) wiesz, że moją najlepszą
          przyjaciółką, od 24 lat jest osoba, której nie lubię, na zakupach chyba nie
          byłam z nią nigdy:) ale oddałabym za nią życie, ona była jest i będzie w moim
          życiu. pozdrawiam
        • lavinka Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 17:24
          Zaręczam Ci,że mimo bycia kobietą nie chciałabym być zadręczana Twoją
          wagą :)
        • dorota_z_krainy Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 22:54
          kasiaczek181987 napisała:

          > Wiadomo,ze jakimiś plotkami i problemami np z wagą nie chcę
          > zadręczać swojego chłopaka :P Niekóre sprawy są takie powiedzmy babskie.


          wagą to się wymienia grzecznościowe zdania z "koleżankami", przjaciel to by ci
          mógł co najwyżej powiedzieć:

          musisz zjechać z wagą, bo tyjesz, nie jesteś chory, zbadaj tarczycę, dam ci nr
          do dobrego lekarza
        • mad2ik Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 13:20
          Czy Tobie raczej nie brakuje "psiapsiółki"?
        • wrzaskunek Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 24.04.10, 21:58
          hmmm Ty aby nie szukasz problemu tam gdzie go nie ma ludziska Ci pisza ze lepiej nie i jest ok jak jest a Ty swoje....może jakoś sie ogarnij i zastanow nad soba bo chyba przesadzasz i ciesz sie z tego co masz...
    • pompeja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 22:22
      Mam taką przyjaciółkę. Bynajmniej dla mnie wciąż nią jest, choć nie rozmawiam z
      nią od prawie roku. Byłyśmy dla siebie bliżej niż siostry, więź nie z tej ziemi,
      wprost nie da się opisać. Nie było to ślepe. Gdy działa się jednej krzywda,
      druga cierpiała. Gdy jedna skakała szczęśliwa, drugiej uśmiech z buzi nie
      znikał. Nawet po ślubach, mimo iż dla mnie jej mąż jest dnem. Toleruję go, nie
      muszę lubieć. On mnie ni toleruje, ni lubi, nienawidzi. Skutecznie psuje nasze
      relacje. Zawiniła ona. Wywinęła mi mega numer. Powiedziałam jej mamie i babci,
      że ja poczekam, aż zło przejdzie (czyli jej mąż) i wtedy ją przytulę. I tak
      sobie czekam. Serce tęskni, lecz się nie odezwę. Urwała mi kawał serca tym
      numerem, więc przemilczę i poczekam.

      Kocham ją i nie przestanę, a kocha się do końca, na dobre i na złe.
      I też ma na imię Kasia.
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 22:38
        zazdroszczę ci, że byłaś ( i mam nadzieje,że kiedyś znowu będziesz) tak blisko
        z kimś :( Ja nie mam siostry ale zawsze chciałam mieć starszą siostrę :)
        • pompeja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 22:42
          btw. ona nie jest moją siostrą, poznałyśmy się w szkole.
          Ja nie odpuszczę, będę czekać. Nawet na święta się nie widziałyśmy :(
          Mój mąż z nią ostatnio rozmawiał przez tel i mówiła mu, że nieciekawie u niej.
          Biję się codziennie z sobą, żeby nie zadzwonić, by jej pomóc.
          • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 08.04.10, 23:45
            chodziło o to,że jest ci tak bliska jak siostra. To może zadzwoń do niej, zrób
            ten pierwszy krok.Nie wiem co między wami zaszło ale może warto spróbować..
            • pompeja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki 09.04.10, 00:14
              Nie będę się teraz błaźnić. Wkońcu jej mąż znów będzie miał sen o super
              interesie i wyjedzie, wtedy się odezwę. Prawdopodobnie obecnie siedzi w
              Niemczech, ale do końca nie jestem pewna, więc czekam na jej ruch.
              Jest chrzestną mojej córki. Wyszła za mąż za buraka, którego już raz udało się
              mi wygonić, ale wrócił. Typas - po co mam robić, kasa sama przyjdzie, a jak nie
              przyjdzie to baba wymyśli coś. Zrobili sobie bliźniaki, jestem chrzestną
              pierwszego. Po jego wyzwisku w moją stronę mało brakowało, a nie byłabym na
              chrzcinach. Mąż mój mu nagadał, przeprosił buraczyna. Jesu nieswojo się czuję
              tak go nazywając, wkońcu wybrała sobie go za męża ;/ 3 roczek mojej córki -
              standardowy tekst, że ona nie ma jak przyjechać (mój mąż ją ze szpitala odbierał
              po porodzie z dziećmi i zaproponował, że może bez problemu przyjechać), że chore
              dzieci, że coś tam coś tam. W tym samym czasie miało się odbyć jakieś wesele w
              rodzinie jej męża, na które zarzekała się, że nie pojedzie. Do mnie ma 15km (ja
              u niej bywałam 2xtydz), tam jakieś 150-200 a może i więcej. Wiedziałam, że nie
              przyjedzie na urodziny córki z powodu kasy, więc nie napierałam. Pojechała na to
              wesele i radośnie na NK wklejała sobie zdjęcia jaka to udana impreza była i
              takie tam. Zabolało mnie. Przeczekałam. Syn ma dwa miesiące później urodziny -
              zaprosiłam - znów wykręt, więc napisałam jej, że zrozumiałam dopiero teraz ile
              jesteśmy dla niej warci, że mój mąż uważa ją za siostrę jak i ja, że tam bez
              problemu jedzie, a do mnie nigdy nie może i takie tam. Odpisała mi, że ona sama
              nie przyjechałaby, a ja dzwoniąc spytałam czy wpadnie NO KOORWA ale znalazła
              lukę w słowie.. nie wiedziała jak ma się obronić. Kontakt się urwał. Był 1
              listopad - dzień, który co rok spędzałyśmy razem (jej ojciec zginął w wypadku),
              roczek chrześniaka, święta, sylwek... tak do dziś :(
              Tęsknię strasznie za nią, ona się do mnie też nic nie odzywa. Ciężka jest
              przyjaźń jak widzisz. Przyjmujesz ją z całym inwentarzem.
      • marajka Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 18:47
        > Mam taką przyjaciółkę. Bynajmniej dla mnie wciąż nią jest, choć nie rozmawiam z
        > nią od prawie roku

        A wiesz co to znaczy "bynajmniej";)?
        • pompeja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 23:00
          Miało być przynajmniej ;) Ale gafa, idę sobie własną piąchą strzelić w buźkę :D
          Dziękuję i przepraszam, to z przejęcia sytuacją.
    • berta-live Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 01:12
      Naczytałaś się za dużo Grocholi i naoglądałaś seksu w wielkim mieście. Gdzieś Ty
      w realu widziała tego typu przyjaźnie, żeby dwie kobitki były jak bliźniaczki
      syjamskie i jedna do drugiej mogła o każdej porze dnia i nocy zadzwonić i
      przynudzać jej o kolejnej nieudanej randce?
      • raohszana Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 02:28
        Jak go gdzie? Ja na ten przykład takie uskuteczniam i tak, zdarzają się telefony
        po nocy, w stanie różnym i omawianie randek. Dziwne, nie? Tylko ciężko znaleźć
        takich ludzi, ale da się.
        • pompeja Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:04
          To jest nas dwie.
          Szajbuski ;)
          • figgin1 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:14
            To trzy :) A po forumie szwęda się i czwarta...
          • senseiek No to nic dziwnego, ze jej maz cie nienawidzi.. 09.04.10, 14:59

            > To jest nas dwie.
            > Szajbuski ;)

            No to nic dziwnego, ze jej maz cie nienawidzi, skoro mu spac po nocach nie dajesz... :D
            • pompeja Re: No to nic dziwnego, ze jej maz cie nienawidzi 09.04.10, 15:01
              Hehe więcej go nie ma, niż jest. Podbija a to Anglię, a to Niemcy..
      • figgin1 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 10:13
        berta-live napisała:

        > Naczytałaś się za dużo Grocholi i naoglądałaś seksu w wielkim mieście. Gdzieś T
        > y
        > w realu widziała tego typu przyjaźnie, żeby dwie kobitki były jak bliźniaczki
        > syjamskie i jedna do drugiej mogła o każdej porze dnia i nocy zadzwonić i
        > przynudzać jej o kolejnej nieudanej randce?

        Ja do moich kochanych mogę zadzwonić o drugiej w nocy i zapytać, czy jestem w
        ciązy bądź opowiedzieć o nieudanej randce. Czy żyję w serialu?
        • a_nonima Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 11:17
          Ja też mogę dzwonić o każdej porze... jak trzeba opieprzą, jak
          trzeba przytulą...
          • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 12:48
            :) fajnie macie :) całe szczęście,że mam faceta który jest moim przyjacielem ,
            brakuje tej przyjaciółki ale nie tak bardzo jak kiedyś... Nie żyję w serialu,
            takie rzeczy się zdarzają jak widać :)
            • marysia08 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 14:50
              Ja myślałam , ze mam przyjaciółkę taką od przedszkola . Ale jak nie pożyczyłam
              jej pieniędzy ,to nie odzywa się do mnie , już drugi rok .
      • sparxx Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 15:15
        No, ja tak mam, niestety, bo kobiety są takie jak piszecie: kawka, ciasteczko -
        a potem w łyżce wody by utopiła. Może jestem naiwnym ufokiem, ale chciałabym
        mieć taką koleżankę chociaż, żeby móc jej ufać tak jak mnie można i móc pogadać
        o wszystkim, choćby w środku nocy.

        Miałam koleżankę - tak mi się wydawało - i faktycznie zadzwoniła w środku nocy,
        2-3 była, żeby się wyżalić, że ją żonaty facet w konia zrobił, opowiadał bajki,
        a ona się zakochała. A potem jak poznała innego, to potrafiła mnie ściągnąć 300
        km pod pretekstem "ciężkiej depresji" - tylko po to, żeby się pochwalić...
        zdjęciami z Egiptu. I depresja przeszła jak ręką odjął. Niech jedzie, nie
        zazdroszczę, też mnie stać, ale...???

        Niech mi ktoś powie, czy tak jest zawsze, czy są normalne kobiety które nie
        robią takich numerów?
        • raohszana Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 22:10
          Są. Co prawda np. ja normalna to nie jestem, ale numerów nie robię.
    • fo.xy Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 12:47
      Moim zdaniem kazdy potrzebuje przyjazni, ale kazdy w inny sposob.
      Ja jestem osoba raczej skryta i nie przepadam za zwierzaniem sie z
      wlasnych przezyc i tego, co mnie dreczy przyjaciolce. Podobnie nie
      czuje potrzeby chodzenia z kims na zakupy ani plotkowania. Zakupy
      najchetniej robie sama, druga osoba mnie zwyczajnie meczy. Plotkowac
      nie lubie.

      Przyjaciol/-ki mam po to, by sie z nimi spotykac, spedzac milo czas
      (kino, impreza), wspominac studenckie czasy. Ale przede wszystkim sa
      to osoby, na ktorych wiem, ze moge polegac, jesli moj swiat sie
      zawali.

      Kazdy definiuje przyjazn troche inaczej i oczekuje od drugiej osoby
      czegos innego. Jesli dotad nie mialas nikogo do wspolnych zakupow i
      plotek, to moze wcale Ci na tym nie zalezy, a od przyjazni
      oczekujesz czegos innego?
    • pendzacy_krolik nie ma czego zalowac 09.04.10, 13:56
      prawdziwych przyjaciol jest bardzo niewielu. poza tym przyjaciol
      potrzebuja ci, ktorzy sami niepewni sie czuja w zyciu. ja nie
      potrzebuje do chodzenia po centrach zadnej baby przy boku, ani tym
      bardziej do zwierzania sie. radze sobie sama z problemami, a jak
      problem mnie przerasta to wchodze na forum Kobieta na GW
      i "przyjaciolek" mam od pyty ha ha.
      • pani_gienia Re: nie ma czego zalowac 09.04.10, 14:05
        raczej nikt nigdy NIE CHCIAŁ się z tobą przyjaźnić hehehe
        • sparxx Re: nie ma czego zalowac 09.04.10, 15:19
          Jasne, że jasne.
          O kobietach, które nie ślubują byle pijakowi z ciężką ręką też ludzie mówią, że
          jak będzie wybrzydzać to starą panną zostanie, albo "nikt jej nie chciał".
          Pani_gienia pewnie ma tzw. "przyjaciół" na kopy, choćby po to, żeby mieć na
          zapas, jak jeden tuzin się zepsuje :)
          • inga.mob Re: nie ma czego zalowac 09.04.10, 15:55
            A ja rozumiem tęsknotę za "prawdziwą przyjaciółką", chociaż często nadużywa się tego określenia lub wręcz stosuje go jako antonim przyjaźni.
            Mam kumpelę od serca od...Niech policzę - w tym roku we wrześniu stuknie nam 34 rocznica znajomości, która zaczęła się na podwórzu liceum, przy podziale na klasy, od słów: "czy myśmy się już kiedyś nie spotkały?" Brzmi jak kiepski scenariusz, ale taka prawda. Bywało różnie - zazdrościłyśmy sobie różnych rzeczy, w czasach małżeńskich najpierw jednej, potem drugiej odsuwałyśmy od siebie zajęte wiciem gniazd. Już w czasach licealnych potrafiłyśmy wymieniać uwagi o powiedzmy butach na wystawie nie pokazując ich sobie palcem i zawsze były to te same buty. Od kilkunastu lat jest to już prawie telepatia z dużą dozą empatii - wyczuwamy się nawzajem, dzwonimy gdy ta druga o tym pomyśli. Znamy swoje słabości i zalety, akceptujemy je, a choć charaktery mamy skrajnie różne nie przeszkadza nam to. Może nawet wręcz przeciwnie - uzupełniamy się idealnie. Zawsze zwierzałyśmy się sobie z takich rzeczy, o których żadna nie pogadałaby nawet z własną matką. Żeby nie było - obie jesteśmy do bólu "heteryczne", zaznaczam, żeby uniknąć przyczepianej nam od lat przez wszystkich znajomych etykietki " dwie lesby". Przykro mi, ale na taką przyjaźń nie ma recepty - ona po prostu się nam przytrafia. A jeśli kogoś omija, z pewnością niczyja to wina, niczyj brak umiejętności - ot, nie zdarzyło się i trudno. Zapewniam, że warto czekać. Faceci przychodzą i odchodzą - prawdziwa przyjaciółka zostaje i pociesza, a przynajmniej pomaga udźwignąć ból.
            A! Na zakupy razem chodzimy niezbyt często - ja tego nie cierpię! I najlepiej gada nam się przez telefon.
            • dorota_z_krainy dobrze napisane 09.04.10, 23:09
              tęsknota za przyjaźnią to potrzeba bliskości

              czasem/czasem po latach
              taką bliskość znajduje się (czasem m.in. np. z rodziną)
        • pendzacy_krolik Re: nie ma czego zalowac 09.04.10, 17:38
          pani_gienia napisała:

          > raczej nikt nigdy NIE CHCIAŁ się z tobą przyjaźnić hehehe

          jestes wredna od urodzenia czy ci sie tak porobilo od pisania w
          necie? stawiam na to pierwsze.
    • 4v z obserwacji wnioskuję 09.04.10, 15:29
      temat ten bardzo mnie interesuje od kilku lat, wręcz osobiście jestem nim
      zainteresowany. przeprowadziłem obserwację na szeroką skalę, w grę wchodziła
      analiza setek przypadków. wnioski wyglądają mniej więcej tak:

      1. dziewczyny będące w szczęśliwym związku z facetem to kiepski materiał
      na przyjaciółkę. o wiele ciekawsze są idiotki, które popełniają błędy,
      przeżywają nieszczęśliwe lub niespełnione miłości. są fajniejsze, bo się je
      pociesza (i czuje się ważną w tym momencie), bo się im współczuje
      (przyjemne uczucie dla kobiet) a przede wszystkim - nie zazdrości się im.
      2. dziewczyny mające predyspozycje do stałych związków są kiepskim
      materiałem na przyjaciółkę także dlatego, bo są dojrzalsze, mądrzejsze, często
      dają rady (mądre!), ale dziewczyny nie chcą tego słuchać. one chcą cierpieć,
      chcą przeżywać te różne złe rzeczy, chcą się uczyć na własnych błędach, a często
      nawet nie uczyć, tylko popełniać je cały czas (mam pewną teorię, w jakim celu
      tak się dzieje, ale jest ona nijak związana z tematem, więc nie będę jej tu
      prezentować).
      3. dziewczyny nie mające partnera łączą się w specyficzne "bandy do
      przytulania", przytulając się i dając sobie komplementy zaspokajają swoją
      potrzebę bliskości. Ty takiej potrzeby nie masz (przynajmniej nie tak dużą),
      więc jesteś mało atrakcyjnym materiałem na przyjaciółkę.
      4. może być również tak, że Ty jesteś po prostu dość wymagająca, jako
      osoba mądra, spełniona (takie mam wrażenie) i te wszystkie głupie dziewczyny
      działają Ci na nerwy.

      moja rada? znaleźć dziewczynę co ma jak Ty, stałego partnera. a w każdym razie
      jakąś taką wyjątkową. nie wiem... artystkę jakąś, albo co. nie wszystkie
      dziewczyny są mega zadowolone ze swojego życia. jest sporo samotnych (w tłumie)
      sporo takich co im sie przyjaźnie pokończyły przez zazdrość i ploteczki. jest to
      baaardzo trudne, ale nie niewykonalne.

      kobieta powinna mieć bliskość zarówno ze strony swojego partnera, jak i ze
      strony osób bliskich tej samej płci (nazwijmy to przyjaźnią). niestety, tak jak
      zauważyłem praktyka wygląda następująco: albo się ma wspaniałego faceta, albo
      oddane przyjaciółki
      (czasem: "przyjaciółki") - czemu tak jest,
      pokrótce wyjaśniłem ;/
      • abrakadabra-0 Re: z obserwacji wnioskuję 09.04.10, 16:33
        4v mądrze prawi. Dać mu wódki :)
        • kasiaczek181987 Re: z obserwacji wnioskuję 09.04.10, 17:02
          ty naprawdę masz chyba rację !! Pamiętam,że miałam jedną taką osobe kiedy byłam
          samotna- wypłakiwała mi się w rękaw i ja jej też ( byłam nieszczęśliwie
          zakochana) ale gdy tylko poznałam mojego partnera ( 14 miesięcy temu) nagle ta
          znajomość się skończyła.
          • odchudzonakasia kasiaczek mam pytanie 09.04.10, 17:41
            wiesz mam ten sam problem, czy mogę wiedzieć skąd jesteś?
    • lavinka Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 17:21
      Witaj w klubie, mam całą masę przyjaciół, ani jednej przyjaciółki.
      Kwestia tematów. Mam więcej wspólnych z facetami niż dziewczynami i
      tyle. Nie muszę się odchudzać, nie mam cellulitisu, nie obchodzi mnie
      kiecka sąsiadki ani inne ploty na temat zamążpójścia osób których na
      oczy nie widziałam. Wolę gadać na ważne tematy... no i panie niestety
      dają sporo ciała w tej materii... :)
      • aniorek Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 00:15

        lavinka napisała:

        > Witaj w klubie, mam całą masę przyjaciół, ani jednej przyjaciółki.
        > Kwestia tematów. Mam więcej wspólnych z facetami niż dziewczynami i
        > tyle. Nie muszę się odchudzać, nie mam cellulitisu, nie obchodzi mnie
        > kiecka sąsiadki ani inne ploty na temat zamążpójścia osób których na
        > oczy nie widziałam. Wolę gadać na ważne tematy... no i panie niestety
        > dają sporo ciała w tej materii... :)

        Dziwne masz kolezanki. Ja z moimi gadam rowniez na wazne tematy, bo to madre babki sa. Jesli uwazasz, ze zakres rozmow miedzy kobietami ogranicza sie do tego, co powyzej, to wspolczuje znajomych - ja nie znam nikogo takiego. Nie wiem, gdzie ty je znajdujesz.

        W ogole z twojej wypowiedzi zieje stereotypami. Ze niby dziewczyny tylko o kosmetykach i plotach, a faceci o polityce i glodzie w Afryce? ROTFL!

        A i jestem przekonana, ze twoi przyjaciele lubia miedzy soba pogadac o d..ach, ale gdy ciebie z nimi nie ma. No bo przeciez ty tylko na "wazne" tematy rozmawiasz. Ludzie czesto lubia pogadac sobie o tzw. pierdolach w celu wyluzowania. Moze tez kiedys sprobujesz? Powodzenia i do zobaczenia w swiecie przecietnych ludzi. ;)
    • ajrisz33 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 18:49
      a ja wierzę w przyjazn męsko damską i mam takich przyjacioł mimo ze
      jestem singielkątyle serc po zimie
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 19:18
        No właśnie... niektórzy mówią mam wielu przyjaciół, a moim zdaniem
        przyjaciółke/przyjaciela ma się jedną/jednego ewentualnie jak komuś się
        poszczęści do dwóch.

        Jestem z Bydgoszczy
        • korniz przyjazni damsko meskiej na dłuższą metę nie ma 09.04.10, 20:19
          zawsze gdzies tam sie zerwie.
          Natomiast przyjaciolkę miec hm no nie ma takiej prawdziwej.
    • j-50 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 09.04.10, 20:42
      Strzeż się tzw. przyjaciółek. Ja ich nazywam psiapsiółkami. To są
      towarzystwa plotkarskie. Obrobii ci taka tyłek - zanim się
      spostrzeżesz. Nie ma czegoś takiego u facetów - to funkcjonuje tylko
      u kobit. Zbieżność jest może tylko taka, że faceci czasami
      opowiadają kolesiom o cycorach, a kobity swym psiapsiółom o
      długasach. Trochę się już tego nasłuchałem.
    • wiedzmin11 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 00:39
      Bardzo trudno jest zdefiniowac przyjazn. Gdzie lezy granica miedzy
      kolezenstwem a przyjaznia? Poza tym kazdy ma inne potrzeby, jeden
      wygada sie przed zupelnie obca osoba, inny nie otworzy sie nawet
      przed kims bliskim, o ile taka mamy potrzebe. Czasem po dlugoletniej
      znajomosci, ktora uwaza sie za przyjazn mozna zaczac miec
      watpliwosci, szczegolnie kiedy druga osobe pozna sie zbyt dobrze. Ta
      druga osoba moze nadal traktowac nas jak najlepszego przyjaciela,
      ale sami mozemy zaczac miec watpliwosci czy nadal spelniamy kryteria
      przyjaciolki, bo zwierzenia zaczynaja meczyc jesli slucha sie ciagle
      tego samego, a nie jest sie w stanie nic pomoc, poza wysluchaniem.
      Nasze dobre rady to tylko czcze gadanie, bo kazdy i tak w koncu robi
      wedlug wlasnych przekonan, moznosci i niemoznosci, a nam i tak nie
      zalezy na tym, zeby kierowac czyims zyciem, ale wkurza czyjas
      nieudolnosc. Pomoc materialna w ciezkiej sytuacji tez nie moze trwac
      wiecznie, a jesli jeszcze do tego ma sie mieszkanie, w ktorym bywa
      sie tylko czasami, a przyjaciolce akurat tego brakuje, to nie
      oddajac go jej mozna sie zastanawiac - czy jestem dobra
      przyjaciolka? Niby nie wymaga sie ode mnie wynajecia mojego kata,
      ale wciagajac mnie w sprawy zyciowe, a takze finansowe, ja w lepszej
      sytuacji zaczynam czuc sie jak pies ogrodnika. Prawdziwa przyjazn
      bardzo trudno znalezc, a trzeba nie tylko miec oczekiwania, ale
      rowniez miec wiele do zaoferowania - cierpliwosc, wyrozumialosc,
      dyskrecja itp. Piszesz tylko o sobie i swoich potrzebach -
      poplotkowac, pozwierzac sie isc na zakupy, a zastanowilas sie co Ty
      masz do zaoferowania? Przyjazn dziala w obie strony, a przynajmniej
      powinna.
      • kocia_noga Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 10:39
        Takie przyjaźnie - intensywne, cudowne, miewałam w czasach młodości,
        widać młodość tak ma. Teraz też czasami tęsknię do takiego związku,
        ale nie łudzę się.
        • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 11:58
          ja mam 22 lata ( prawie 23) i takiej intensywnej przyjaźni nie przeżyłam nigdy
          :( Raz tylko na chwilę ale co się okazało.. nie było warto :(
          • moniskaa7 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 12:35
            ja mogę być Twoją przyjaciółką:D, tylko jestem z innego miasta:)
            przyjaciółki mam 2, reszta to koleżanki, miałam 3, ale na jednej bardzo się
            zawiodłam i zerwałam kontakt- bo jest już inną osobą:(
            dodam jeszcze, że te 2 to znam od pierwszej klasy podstawówki czyli długo, bo
            teraz mam 25lat:)
            • murderdoll Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 10.04.10, 14:41
              Od przedszkola zawsze miałam przy sobie jedną, czasem dwie dobre przyjaciółki. Posiadanie kogoś takiego było dla mnie czymś oczywistym, ale do czasu... Ponad rok temu skończyła się w nieprzyjemnej atmosferze moja najbliższa przyjaźń i teraz bardzo za tym tęsknie. Brakuje mi kogoś z kim możnaby pomilczeć i na kim można zawsze polegać.
              Osobom które twierdzą, że kobiety gadają tylko o pierdołach, a potem obrabiają sobie tyłki mogę tylko powiedzieć, że projekcja własnych wad na innych to bardzo częste zjawisko.
              • martuha Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 20.04.10, 16:52
                ja tez mialam 2 przyjaciolki. z jedna utrzymuje kontakt, ale nasza znajomosc
                przksztalcila sie w rodzaj bliskiego kumplestwa, z druga niestety sie
                rozminelysmy i obecnie nie rozmawiamy.
                bardzo szoda mi tej drugiej znajomosci, mialam wrazenie, ze to byla przyjazn do
                grobowej deski, ale niestety wyszlo inaczej. szczerze mowiac, nawet sie nie
                poklocilysmy, zadna z nas nie zrobila drugiej zadnego swinstwa, ale wygrala
                chyba roznica swiatopogladow, ktorej moja przyjaciolka nie byla w stanie
                przeskoczyc.
                bylo mi ciezko na poczatku, dzisiaj minelo kilka miesiecy od naszej ostatniej
                rozmowy, a ja nadal tesknie za moja dawna przyjaciolka, ta, ktora mnie rozumiala
                z wzajemnoscia, i dla ktorej moje problemy byly wazne.
                w miedzyczasie zawalil sie moj swiat, zawodowe i prywatne sprawy wywrocily moje
                zycie do gory nagami. powoli dochodze do siebie, ale powiem jedno. paradoksalnie
                po rozpadzie przyjazni doswiadczylam wiele dobrego od ludzi, ktorych uwazam za
                dobrych kolegow, bo to oni (nieproszeni) sami wyszli z inicjatywa pomocy
                pozbierania sie do kupy. jestem im niesamowicie wdzieczna i mam nadzieje, ze
                kiedys bede im w stanie pomoc, gdy beda tego potrzebowac.
          • carrie78 ja też nie mam 22.04.10, 14:19
            Mam o 10 lat więc ej od Ciebie i też nie mam przyjaciółki. Czasami
            mi to ciąży, komus bym sie wygadała z kims poplotkowała ale mam zbyt
            wielka rezerwę do ludzi.
            Przemyślałam ten temat wielokrotnie, dlatego osmielam się Ci
            doradzić - nie wymagaj zbyt wiele od ludzi, ciesz się z dobrych
            koleżanek, a być może któraś z nich z czasem przekształci sie w
            przyjaciółkę.
            Jednakże w tych sprawach nic na siłę.
            Pozdrawiam
    • joladon Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 20.04.10, 17:03
      Wbrew pozorom , to nie kobiety bywają najlepszymi przyjaciółkami
      a mężczyźni.
      Kilka koleżanek z okresu studiów wspominam raczej mile ,ale tylko tyle,albo aż
      tyle.
      Natomiast mam jednego kolegę z tego okresu , utrzymujemy
      kontakty dość luźne ,ale muszę stwierdzić ,ze jest to prawdziwy przyjaciel
      któremu mogę powiedzieć wszystko będąc pewna ,że
      w potrzebie mi pomoże.
      Do chodzenia na zakupy nie potrzebuje koleżanki , wystarcza mi towarzystwo córki .
    • wanda.m-ka Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 20.04.10, 20:13
      Nie mam wprawy w pisaniu postów, tak na prawdę piszę poraz pierwszy.Ale muszę Ci powiedzieć , że jestem "starsza panią" i to nie kokieteria.
      Wierzę w dobre koleżeństwo, ale nie wierzę w tzw . przyjaźń. Może także nie spotałam żadnej dziwczyny która uczciwie byłaby moja przyjaciółką.
      W okresie młodości już mi się wydawał ,że taką mam...aż do czasu jak musiałam wyjechać służbowo na szkolenie i wróciłam dzień wczesniej, zastając moją "przyjaciłókę" z moim mężem, nie w łóżku, lecz w sytuacji bardzo intymnej.Na długo wyleczyłam się z przyjaźni. W okresie "wieku średniego" zaprzyjaźniłam się z Ilonką. I faky to ja dla niej jestem bardziej przyjaciłóką niż ona dla mnie.
      Miałam także "przyjaciłkę" która gdy powiedziałam jej, że przyjaźń to nie tanie prezenciki i ckliwe życzenia okolicznościowe. Dowiedziałam się...."ależ Wando!!!! ty nie znasz zasad przyjąźni...
      Tak więc uznałam, że wolę mieć kilka fajnych koleżanek, niż tzw. przyjaciółki. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę by wokół Ciebie byli sami życzliwi Ci ludzie.
    • langolier_maximus Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 20.04.10, 21:43
      Pewnie wiekszosc ci zaraz napisze, ze wsrod kobiet nie ma prawdziwej przyjazni
      ,jeno boj o chlopa, lub ploty etc etc.Nie wiem..Ja mam 2 przyjaciolki.Jedna znam
      od..20 lat a druga poznalam 15 lat temu.I trzymamy sie razem we 3 na dobre i
      zle.Od licealnych wypadow, roznych dziwnych studenckich akcji po dorosle zycie
      teraz, z mezami, dziecmi, sukcesami, porazkami i calym tym bagazem.Sa moim
      wentylem bezpieczenstwa psychicznego.Znaja moje wady i zalety-to podstawa
      przyjazni.Znac czyjes wady i je akceptowac..znaczy rozumiec ze plusy przewazaja
      nad minusami, o!Na zakupy?Nie raczej chodze sama.Bardziej na piwo chodzimy po
      pracy, o taaak.Gadamy codziennie,o wszystkim.Ale mozemy tez siedziec obok siebie
      i nic nie gadac.Zalezy.
      Ja w ogole jestem dlugodystansowcem w znajomosciach i czasem mawiam, ze lubie
      tylko to co znam ;-).Bo i przyjaciol i ogolnie bliskich mi ludzi mam od czasow
      liceum.Na studiach juz mi sie nie chcialo z nikim innym blizej kumplowac.I nie
      bylo czasu bo ze "stara gwardia" sie intesywnie balowalo ;-P.Paradoksalnie
      najkrocej znam wlasnego meza.
    • edyska0 Ja myślę.. 20.04.10, 23:44
      że nie umiesz lub masz jakieś opory przed nawiązaniem bliskich relacji
      z kobietami. Zastanów się jakie miałaś relacje z mamą, ewentualnie
      siostrą jeśli masz? Tu może być jakiś trop. Piszesz że masz koleżanki,
      a koleżanka to właśnie taka znajomość z pewnym dystansem, przyjaciółka
      jest kimś bliższym, niemal jak siostra. Ja mam 1 przyjaciółkę taką
      prawdziwą i nigdy nie było między nami kłótni o jakichś facetów czy
      zawiści :) To plotki, każdy ma taką przyjaźń, jaką sobie wypracuje.
    • bkdorota Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 10:54
      Jesteś OSOBOWOŚCIĄ. Ale dopuść kogoś bliżej, jeśli naprawdę
      potrzebujesz przyjaciół. Zobacz ile osób życzliwie Ci odpowiada -
      część z nich przynajmniej to mogą być potencjalne przyjaciółki (!)
      • alexandretta25 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 20:15
        moja "przyjaciółka" przespała się z moim mężem dwa miesiąca po
        narodzinach naszego synka. Od tej pory uważam na "przyjaciółki"
        Jednak mimo to moim zdaniem przyjaźń jest często mocniejsza od
        miłości.Życze ci prawdziwych przyjaciół albo...wcale!
    • martucha120 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 20:21
      ja myślę że znajdzię się ktoś zaufany
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 22:26
        jest jedna osoba,której myślę,że zaufałam i którą bardzo szanuję ale ta przyjaźń
        jest niemożliwa do spełnienia przynajmniej nie teraz
    • minasz Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 21.04.10, 23:06
      bzdury mam kilka fajnych przyjaciółek od lat i wcale w nich nie jestem zakochany
      • cus27 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 04:47
        Kiedys... byla jedna ,okazalo sie ,ze o jedna za duzo.Pozostaje przy
        kolezankach.
    • opcja-0 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 14:56
      odpowiedź na to znasz tylko ty
      • marinellla Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 18:16
        Hm, a masz tzw. Ważne Kobiety?:)
        Ja mam problem z rozróżnianiem, gdzie zaczyna się
        koleżeństwo/zażyłość/przyjaźń i czy ta koleżanka, z którą uwielbiamy
        się od 4-5 roku życia, ale gadamy dwa razy do roku, ale zawsze gada
        nam się świetnie i możemy na siebie liczyć to już przyjaciółka
        czy...?
        Ale jak zliczyłam sobie Ważne Kobiety - to mam ich ze 12 - nie z
        rodziny. Ważne, bliskie szczere uczciwe znajomości, niekoniecznie
        przetestowane w warunkach ekstremalnych. Plus Trzynasta, która była
        zwana Przyjaciółką i zawiodła mnie boleśnie.
        Jeśli masz Ważne Kobiety, to może to jest właśnie to, co świat nazywa
        przyjaciółkami:)
    • aneko_chan Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 17:29
      Też nie mam przyjaciółki. Koleżanki z którą spędzałabym wolny czas. Ploty, kino,
      zakupy..
      Prawdopodobnie z braku czasu a może to tylko wymówka..
      • kasiaczek181987 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 22.04.10, 23:39
        minasz- inaczej postrzegamy przyjaźń. Jak dla mnie przyjaciółkę ma się jedną
        lub góra dwie, nie są to kobiety z którymi spędzasz czas bo to jest raczej
        paczka kumpli/kumpelek
        • pluskotka Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 23.04.10, 17:23
          Ja uważam, że najlepszą przyjaciółką może być tylko matka. Kocha cię, ufasz jej i na penwo cię nie zdradzi. Przynajmniej tak powinno być. I chyba przez (a może dzięki) mojej bliskiej relacji z mamą, nie muszę mieć tych fałszywych psiapsiółek. Bo obcej osobie nigdy nie ufam tak jak sobie samej. Mamie jak najbardziej.
    • bisi25 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 23.04.10, 21:54
      Przyjaciółka- to bardzo magiczne słowo...
      Nigdy nie sptkałam kobiety, której mogłabym zwierzyć się ze swoich
      smutków, radości i marzeń. Zawsze to ja byłam i jestem tą osobą do
      której idzie się wypłakać i opowiedzieć o radościach.
      O mnie mówią przyjaciółka.....:)
      Nie należę do osób które potrafą podzielić się tajemnicami z drugą
      osobą. Przyjaźń jednak to magia i prostota zarazem, przyjacielem
      jest KTOŚ, na kogo wiesz, że możesz liczyć. Ktoś, kto akceptuje Cię
      taką jaką jesteś i dobrze czuje się w Twoim towarzystwie.
      Mam to szczęście, że spotkałam takich ludzi na swojej drodze...,
      i chociaż z różnych powodów widujemy się sporadycznie to zawsze o
      sobie pamiętamy.
      Moja Droga! Życie jest bardzo przewrotne:) "Przyjaciólki", zakupy,
      kawki, babskie spotkania,ploteczki itp...to jedno:)
      a przyjaciel to zupełnie inna bajka..., to często lata pracy...
      Pozdrawiam:)

    • bestiatko Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 24.04.10, 10:00
      zapamietaj jedna rzecz nigdy nie ma przyjazni pomiedzy kobieta a
      mezczyzna, wystepuje tylko niezobowiazujacy seks. W przypadku
      kobieta a kobieta wystepuje tylko rywalizacja. Lepiej miec
      znajomych, bo mozesz poswiecic im swoj czas i czuc sie szczesliwa a
      jakbys miala przyjacilke to wasze problemy moglyby was obie
      przerosnac i mogloby dojsc do zerwania przyjazni a konkretnym celu
      tylko znane danej osobie.
      • b011001 Re: nigdy nie miałam przyjaciółki :( 25.04.10, 05:29
        > zapamietaj jedna rzecz nigdy nie ma przyjazni pomiedzy kobieta a
        > mezczyzna, wystepuje tylko niezobowiazujacy seks.

        Nigdy nie mów nigdy :) Może to przypadek jeden na milion, ale mam przyjaciółkę (i to ona, swoją drogą, skierowała mnie na ten wątek). Traktuję ją jak siostrę i nie wyobrażam sobie nawet "niezobowiązującego" seksu z nią. Z resztą to by wszystko zniszczyło.
        Bratnia dusza gdzieś istnieje, trzeba tylko cierpliwie próbować ją znaleźć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja