Tolerancja dla niestałości uczuciowej

IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 12:43
Zazwyczaj nie wyobrażamy sobie, że nasz partner może nas zdradzić, boli nas
kiedy jego wzrok przyciąga inna osoba. Wiele osób jest zdania,że zdrada jest
równoznaczna z rozstaniem, nie nie próbujemy zrozumieć dlaczego tak się stało,
nie jesteśmy tolerancyjni. Ale co dzieje się, gdy nagle ogarnia nas fascynacja
innym mężczyzną lub inną kobietą albo kiedy zdaża się to częściej niż raz, bo
wynika to z naszej natury, z którą nie potrafimy walczyć. Zaczynamy patrzeć na
ten problem inaczej, domagamy się tolerancji ze strony innych, łatwiej nam
również wybaczyć podobny "grzech". Więc jak to jest, może zawsze powinniśmy
podchodzić do problemu z przymróżeniem oka, na zasadzie "... nie sądźcie,
abyście nie byli sądzeni...". Co wy na to?

Z pozdrowieniami A*
    • Gość: Show Re: Tolerancja dla niestałości uczuciowej IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 12:52
      Myślę,że niestałość to jest kwestia psychiki. Niektórzy nie potrafią przywiązać
      się do osób, miesjc czy rzeczy. Mieszkam w trzecim z kolei mieście, mam trzecią
      pracę, a zacząłem pracować 1,5 roku temu.
      Ja po pewnym czasie zaczynam się nudzić i wtedy mam ochotę na zmianę. To jest
      strasznie irytujące bo często potem żałuję, a niektórych spraw nie da się
      odkręcić.
      • Gość: Agniecha Re: Tolerancja dla niestałości uczuciowej IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 14.03.01, 13:01
        NO MERCY FOR YOU TWO.
        • Gość: Show Re: Tolerancja dla niestałości uczuciowej IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:04
          WHY?

          To nie jest takie proste.
          Wolałbym aby było inaczej.
          • Gość: Agniecha Re: Do Show! IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 14.03.01, 13:10
            nic nie jest proste, kto ci obiecywał że życie będzie proste, lekkie, łatwe i
            przyjemne?
            • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:13
              Nikt i dlatego nie jestem zawiedziony.
              • Gość: Agniecha Re: Do Show! IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 14.03.01, 13:17
                that's it!
              • Gość: A* Re: Do Show! IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:21
                To rzeczywiście irytujące, a na dłuższą metę staję się bardzo męczące,
                niedozniesienia. Ja teżsię szybko nudzę, i równie szybko się czymś fascynuję,
                tzw. słomiany zapał, ale czy nie uważasz, że taki człowiek jest po prostu pusty.
                • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:23
                  Bardzo prawdopodobne.
                  Chociaż z osobistych względów wolę uważać, że mam słomiany zapał, a nie, że
                  jestem pusty.
                  • Gość: Suzi Re: Do Show! IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.03.01, 13:29
                    A ja Cie doskonale rozumiem ! mam dokladnie to samo. w pracy i zyciu
                    ososbistym. nienawidze stagnacji - a stan ten osiagam w rewelacyjnie szybkim
                    tempie - i poczucia, ze zaczynam cos robic automatycznie. i nie dajmy sobie
                    wmowic, ze jest to slomiany zapal ! to zupelnie nie to. jesli cos robie, robie
                    to na max, najlepiej jak umiem i do konca. ale potem rozgladam sie za czyms
                    nowym. wyzwania, adrenalina, cos nowego, nieznanego........... pozdrawiam
                    serdecznie.
                    • Gość: Agniecha Re: Do Show! IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 14.03.01, 13:32
                      Tylko mi nie mówcie że nie chcielibyscie mieć partnera na dłużej, kogoś na kim
                      można polegać i na kogo można liczyć. tacy jesteście dobrzy, samodzielni i
                      samowystarczalni. Tak łatwo jest się Wam rozstawać z ludźmi i traktowac ich jak
                      nic?
                      • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:35
                        Gość portalu: Agniecha napisał(a):
                        Bardzo bym chciał.




                        &#62 Tylko mi nie mówcie że nie chcielibyscie mieć partnera na dłużej, kogoś na kim
                        &#62 można polegać i na kogo można liczyć. tacy jesteście dobrzy, samodzielni i
                        &#62 samowystarczalni. Tak łatwo jest się Wam rozstawać z ludźmi i traktowac ich jak
                        &#62
                        &#62 nic?

                      • Gość: Suzi Re: Do Agniecha IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.03.01, 13:38
                        Alez to nie o to chodzi, ze my nie chcemy ! My chcemy miec kogos kochanego,
                        bliskiego i oddanego, my te stany (wiezi z drugim czlowiekiem) osiagamy . tyle,
                        ze na krocej niz Ty. wierz mi, to ma i dobre strony.
                        • Gość: A* Re: Do Agniecha IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:43
                          Masz rację, to jest najważniejsze. Ale ja mówię np. o stanie kiedy już masz
                          tego kogoś na stałe, a podoba Ci się "co drugi spotkany na ulicy" - przesadzam.
                          Wtedy trzeba sobie powtarzać, że to jest najważniejsze, a a wszystko inne to
                          ulotność.
                    • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:34
                      Zastanawiałaś się nad tym jak długo tak można. Przyjmując mnie do pracy mój
                      stwierdził, że ma nadzieję, że popracuję tutaj trochę dłużej. Pierwsza praca 12
                      miesięcy, drugo 8 miesięcy.

                      W którym momencie trzeba powiedzieć dość. Tylko kiedy?
                      • Gość: Suzi Re: Do Show! IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.03.01, 13:48
                        Ja w koncu otworzylam wlasna firme. robie to co lubie, tak jak lubie a zajmuje
                        sie rzeczami , ktore mi sie nie nudza. wybralam dziedzine na ktorej sie znam i
                        ktora daje mozliwosci ciaglego rozwoju, kontaktow z ludzmi itd, itp. narazie
                        jest OK. pozdrawiam Cie serdecznie. acha - gorzej uklada mi sie w zyciu
                        osobistym. na to jeszcze nie znalazlam sposobu ale wierze, ze kiedys tak sie
                        stanie.
                        • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:51
                          Stanie się.

                          Na razie.
                    • Gość: A* Re: Do Suzi IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:36
                      A ja mam wrażenie, kiedy wszystko wokół nie pędzi, że życie mi ucieka, czuję
                      wtedy wielki żal i wydaje mi się, że będzie tak trwało wiecznie, aż zanudzę się
                      na śmierć. Lubię żyć szybko, kiedy tak nie jest, wogóle nie czuję, że żyję.
                  • Gość: A* Re: Do Show! IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:30
                    Może lepiej byłoby uświadomić sobie prawdę i spróbować z tym powalczyć, chyba,
                    że czujesz się z tym dobrze.
                    • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:36
                      Za każdym razem jak zaczynam coś nowego to mówię sobie, że to jest to i będzie
                      trwał bardzo długo.
                      • Gość: A* Re: Do Show! IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:39
                        A ja się już nie łudzę.
                        • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:41
                          To kwestia osoby i miejsca. No i odwagi, ale kto nie ryzykuje ten nie ma.
                      • Gość: Agniecha Re: Do Show! IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 14.03.01, 13:39
                        może czas aby ktoś WAS tak potraktował, bo nie przekonacie się jak to jest. A
                        jest ciężko, tym bardziej jak się taką osobę kocha.
                        • Gość: Show Re: Do Show! IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:44
                          Już mnie ktoś tak potraktował, teraz mi to łatwiej przychodzi.

                          Osobiste doświadczenia?
    • Gość: emanuel Re: Tolerancja dla niestałości uczuciowej IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 14.03.01, 13:49
      Absolutnie nie wolno rozpatrywać tak ważnego problemu z przynróżeniem oka, co
      do sprawy osądzania to zawsze mnożemy jedynie ograniczyć się do formy zajęcia
      stanowiska, wyrażenia opnii. Pomijąjąc sprawę rozliczenia istnieje inna strona
      medalu. Proponowałbym nie rozdzierać szat nad skutkami wydarzeania, a raczej
      zająć się aspektem przyczyn. Jeżeli dobrze znamy naszego partnera, to wiemy czy
      jest on osobą odpowiedzialną i wierną zasadom, ideom, miłości itp.
      Odpowiedzialność za siebie i współpartnera tu upartywałbym "Piętę Achilesową"
      całej sprawy. Osobiście staram się byc właśnie taką osobą przedwszytkim
      odpowiedzialną, to oczywiście jeden z wielu punków widzenia i upartrywania
      dlaczego tak sie dzieje. Jeżeli mam świadomość, że jestem takim właśnie
      pędziwiatrem, to będzie lepiej jeżeli ograniczę się do męczarni we własnej
      osobie.
      • Gość: Show Re: Tolerancja dla niestałości uczuciowej IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 14.03.01, 13:54
        Rzeczywiście, emocjonalnie jestem gówniarzem.
Pełna wersja