Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna

11.04.10, 16:08
Jakie to uczucie? Bo ja patrze w telewizor i puchne.
    • wyssana.z.palca Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 16:23
      od czego puchniesz?
    • potworski Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:03
      salatka_owocowa napisała:

      > Jakie to uczucie? Bo ja patrze w telewizor i puchne.


      Obstawiam, że teraz zacierają ręce ci co kupili w Media Markcie dodatkowe karty
      pamięci do swoich komórek, bo dzięki tym ekstra megabajtom będą mogli ze swoich
      okien i krawężników ponagrywać dłuższe fragmenty przejazdu konduktu.
      • poprostu_basia Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:20
        Tak jak ci na płycie lotniska stojący nawet w pierwszym czy drugim rzędzie i
        pstrykający foty
        • la-bast Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:25
          Nie wiem, nie ogladam nawet relacji w telewizji, bo wtedy przpomina
          mi sie pogrzeb mojego dziadka, ci zolnierze nad trumna, orkiestra,
          nie jestem w stanie.W sumie nie rozumiem na co ludzie robia zdjcia i
          filmuja, tak samo jak nie rozumiem dlaczego ludzie robia zdjecia na
          pogrzebach.Niesmaczne to jest.
          • potworski Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:36
            No jak nie rozumiesz? Żałoba odtrąbiona to w razie gdyby na którymś kanale TV
            akurat nie było relacji lub powtórki relacji lub powtórki z powtórki z relacji
            to wtedy można awaryjnie połączyć aparat lub komórkę z telewizorem przez USB i
            puszczać sobie przy zupie pomidorowej i pierogach filmiki z konduktu.

            la-bast napisała:

            > Nie wiem, nie ogladam nawet relacji w telewizji, bo wtedy przpomina
            > mi sie pogrzeb mojego dziadka, ci zolnierze nad trumna, orkiestra,
            > nie jestem w stanie.W sumie nie rozumiem na co ludzie robia zdjcia i
            > filmuja, tak samo jak nie rozumiem dlaczego ludzie robia zdjecia na
            > pogrzebach.Niesmaczne to jest.
          • wyssana.z.palca Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:38

            w zyciu nie bylam na pogrzebie, na ktorym ktos robił zdjęcia...
            • potworski Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:46
              A wiesz dlaczego? Bo zazwyczaj na pogrzeby chodzą osoby, które w mniejszym lub
              większym stopniu osobę chowaną znały, były bliskimi i miały z nią jakieś
              emocjonalne więzi. W takich sytuacjach raczej nikomu nie przychodzi do głowy
              cykanie fotek Kodakiem.
              Obstawiam, że gdyby z takiego dzisiejszego szpaleru wywalić osoby, które tu
              przyszły z nudów, z ciekawości i po to, żeby uwiecznić się na fotce na tle
              karawanu i potem chwalić się dzieciom, że się historię widziało to podejrzewam,
              że zostałaby garstka nielicznych.

              wyssana.z.palca napisała:

              > w zyciu nie bylam na pogrzebie, na ktorym ktos robił zdjęcia...
              • mamba8 Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:51
                A byłeś, że wiesz? Nie wiem co w tej telewizji wam pokazują, ale wcale nie ma
                takiej atmosfery na ulicach tj. tu piszecie.
                • potworski Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 18:04
                  Wystarczyło sobie pstryknąć na EuroNews, gdzie w relacji "no comments" zamiast
                  zagłuszającego wszystko Requiem Mozarta i motywu przewodniego z filmu Pluton
                  słychać było co się dzieje za kamerami=zwykłe rozmowy, śmiechy, żarty itd. No i
                  wystarcza widok lasu Nokii 6300 i wszelkiego sortu SonyEricssonów z matrycą 3.2
                  mln megapikseli, przy którym Puszcza Białowieska to parkowy skwerek.

                  mamba8 napisała:

                  > A byłeś, że wiesz? Nie wiem co w tej telewizji wam pokazują, ale wcale nie ma
                  > takiej atmosfery na ulicach tj. tu piszecie.
                  • princessofbabylon Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 12.04.10, 00:02
                    potworski napisał:
                    > które tu
                    > przyszły z nudów, z ciekawości i po to, żeby uwiecznić się na fotce (...)

                    Albo pomachać radośnie do kamery.

                    potworski napisał:

                    > Wystarczyło sobie pstryknąć na EuroNews, gdzie w relacji "no comments" zamiast
                    > zagłuszającego wszystko Requiem Mozarta i motywu przewodniego z filmu Pluton
                    > słychać było co się dzieje za kamerami=zwykłe rozmowy, śmiechy, żarty itd.

                    Dokładnie!!! Też oglądałam na EuroNews "no comments" i chwilami te chichoty były
                    żenujące. Jakieś żartobliwe przepychanki słowne z tymi z nadzoru ruchu, którzy
                    próbowali to ogarnąć, jakieś śmieszne dialogi. Ludzie tam naprawdę przyszli z
                    ciekawości. Machanie do kamery, a za chwilę robienie zdjęć. Ja wiem, że nie
                    każdy musi to przeżywać, lamentować itd, ale skoro już tam idą, to wypadałoby
                    powagę zachować. Chcą szopki odstawiać, a przy okazji głupków z siebie robić, to
                    niech zostaną przed telewizorem.
              • wyssana.z.palca Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 18:06

                Ja myślę, że tych najbliższych jest garstka na porzegach zawsze, a reszta to
                rodzina z siodmej wody po kisielu (wiem, bo bylam taka na kilku pogrzebach)
                albo znajomi zyjacych, ktorzy czesto gesto zmarlego nie znali, ale na pogrzeb
                przyszli przez sacunek dla tych, ktorych znali. Ale nie wpdłabym na to, żeby
                ktokolwiek robił zdjęcia jak ludzie nad grobem stoją...
              • rumak.hrabiny Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 21:50
                > Obstawiam, że gdyby z takiego dzisiejszego szpaleru wywalić osoby, które tu
                > przyszły z nudów, z ciekawości i po to, żeby uwiecznić się na fotce na tle
                > karawanu i potem chwalić się dzieciom, że się historię widziało to podejrzewam,
                > że zostałaby garstka nielicznych


                źle podejrzewasz. wniosek - nie sądź innych po sobie
                • mamba8 Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 23:29
                  Ma rację. Właśnie wracam stamtąd i powiedzmy dawno nie widziałam aż tylu błysków
                  fleszy naraz czy komórek w górze. Widziałam uśmiechnięte pary robiące sobie tez
                  zdjęcia przy rzędach zniczy. Co kto lubi łotever.
    • joladon Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 17:41
      Nie inne odczucia jak ci oglądający ten kondukt w Tv,
      po prostu smutek.
    • rzeka.chaosu Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 18:45
      Byłam na Krakowskim Przedmieściu ze znajomymi. Smutno i tyle.
      Wcale nie po to, żeby się gapić (i tak nie było nic widać - za duży tłum, a ja
      wysoka nie jestem). To taki moment, kiedy chce się być z innymi ludźmi.

      Chociaż to prawda, że część osób nie potrafiła się zachować: śmiechy, docinki,
      wygłupy.

      Ale zdecydowana większość znajduje wtedy czas, żeby pomyśleć, jest specyficzna
      atmosfera zadumy.
    • lolcia-olcia Byłam tam... 11.04.10, 20:44
      Dziwne uczucie, część ludzi podążała w zadumie, zapłakana a inna potraktowała to
      jako spotkanie towarzyskie. Ile ludzi tyle postaw, ale przeważały raczej
      zadumane osoby.

      Straszna tragedia, masa ludzi tam była i wszyscy zjednoczyli się w tak smutnych
      chwilach.
    • tytus_flawiusz Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 21:57
      też puchłem,jak oglądałem to pięknie rozjechane trawniki na pasie zieleni na
      całej długości ŻiW.
      • rzeka.chaosu Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:03
        A ja trawników nie widziałam. O co chodzi z tym rozjechaniem? Parkowali na
        trawnikach?
        • tytus_flawiusz Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:09
          rzeka.chaosu napisała:

          > A ja trawników nie widziałam. O co chodzi z tym rozjechaniem? Parkowali na
          > trawnikach?

          stali (na moje kątem oka patrzenie i znajomość Warszawy, tak gdzieś do
          Racławickiej), jakoś przecież trzeba, tą komórką, fotkę "z igrzysk" z
          przeznaczeniem na n-k strzelić.
          • rzeka.chaosu Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:13
            Aha, wszędzie stali, gdzie się dało ;)
            Byłam na Krakowskim i też zachowania niektórych mnie irytowały ;/ Śmiechy,
            wygłupy, buuu. Ale większość osób zachowywała się normalnie.
            • tytus_flawiusz Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:20
              sorry, piszę na skróty, używam kolokwializmów i wychodzą nie do końca zrozumiałe
              wypowiedzi (ale mi się kurczak na ostro w jarzynach przypalał i to przez to)-
              "stali samochodami na trawnikach" -
              tu ładnie to widać
              • rzeka.chaosu Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:27
                Hmmm może ich zatrzymali jak przejeżdżał kondukt. Trzeba było zjechać z pasa w
                kierunku centrum. Nie wiem. Bo raczej takiego tupetu, żeby przyjechać się
                pogapić, to sobie nie wyobrażam. Przecież po drodze jest mnóstwo drobnych
                uliczek, w których można zaparkować.
                • tytus_flawiusz Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:31
                  rzeka.chaosu napisała:

                  > Hmmm może ich zatrzymali jak przejeżdżał kondukt. Trzeba było zjechać z pasa w
                  > kierunku centrum.


                  Przypuszczam, że wątpię. Ten filmik obrazuje zjawisko, ale nie ukazuje skali. Ta
                  była widoczna w relacji TVNu, ale w necie jest dopiero późniejszy odcinek
                  przejazdu. (Nawet Miecugow (chyba) próbował w jakiś śmieszny i żałosny sposób
                  wybielać to zjawisko; że to niby z przejęcia i zagubienia, pierdu, pierdu)
                  • rzeka.chaosu Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:35
                    Hmmm no nie wiem. Trzeba by było spytać tych ludzi.
                    Mnie za to irytowała rozwścieczona młodzież na Krakowskim. Jak przyjdą grupą to
                    zawsze zachowują się jak w jakimś klubie. Lansik nawet w takich chwilach. Buuu
          • rumak.hrabiny Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:17
            ty też - nie sądź innych po sobie
            • tytus_flawiusz Re: Warszawiacy widzacy kondukt zalobny z okna 11.04.10, 22:23
              rumak.hrabiny napisał:

              > ty też - nie sądź innych po sobie

              co ja też ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja