Facet sie o wszystko czepia

12.04.10, 16:35
Moj zwiazek wyraznie sie zmienil w ciagu lat. Poczatek - facet
kochany, do rany przyloz itd, itp. Z czasem zdominowal mnie
psychicznie i poniewaz on pracuje, ja nie, wyzywa mnie od leni,
nieudacznikow, mowi, ze nic nie osiagne itd. Fakt faktem - wychowana
pod kloszem troche jestem, koncze studia, wszystkiego sie boje i
jestem niesmiala. Coraz bardziej irytuje mnie to, ze czepia sie o
(moim zdaniem) glupoty zycia codziennego i tym najbardziej szarpie
mi nerwy. Z dzisiaj: odebralam od kuriera paczke dla niego, ktora
polozylam na kanapie na taka srednio piekna narzute. Juz slysze jak
medzi z pokoju ze zle polozylam, ze to brudne a ja dalam tam gdzie
sie siedzi. I nie konczy sie na tym a idzie dalej: ze nie
mysle, "mysl troche". Zobaczyl, ze do pralki wlewam plynu do
plukania na max - lubie, kiedy rzeczy pachna i prania byla cala
pralka. Dostalam kazanie ze za duzo leje, nic nie mam swojego i plyn
za szybko wychodzi. Kiedy myje naczynia, w 90% po nim bo on myc nie
lubi, i jesli nie umyje wszystkiego do konca a zostawie talerz z
lyzka tez juz dostaje kazanie - dlaczego nie myje do konca, ze jak
cos zaczynam to mam konczyc, ze jestem syfiara i nic mi sie nie
chce. Podczas gdy najwiekszy syf w domu robi on, a od pewnego czasu
nie chodze za nim i nie zbieram skarpet rzuconych na podloge. Z
drugiej strony wiem, ze bedac taka jaka jestem, (a wierzcie mi ze
wolalabym nie byc depresyjna chorobliwie niesmiala jednostka) nie
zasluzylam na jego szacunek.
    • rosa_de_vratislavia Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 16:45
      twoja_przelozona napisał:

      > Moj zwiazek wyraznie sie zmienil w ciagu lat. Poczatek - facet
      > kochany, do rany przyloz itd, itp. Z czasem zdominowal mnie
      > psychicznie i poniewaz on pracuje, ja nie, wyzywa mnie od leni,
      > nieudacznikow, mowi, ze nic nie osiagne itd. Fakt faktem -
      wychowana
      > pod kloszem troche jestem, koncze studia, wszystkiego sie boje i
      > jestem niesmiala.

      Czy to oznacza,że mieszkasz, stołujesz się, robisz sobie pranie NA
      JEGO KOSZT?
      Krótko mówiąc - jesteś utrzymanką?
      Pozycja takich osób jest zawsze niewdzięczna. Wyprowadź się,
      zarabiaj na siebie i nie wchodź w rolę służacej, pracującej za wikt
      i opierunek, która musi znosić foche "pana".
      Niw mw,że jeszcze studiujesz. Ja też nie jestem przebojowa, ale na
      studiach udzielałąm korepetycji a altem pracowałąm fizycznia np.w
      sadach i w Polmosie;-) by nie być cięzarem dla rodziców.
      Ty na pewno też mozesz - głowa do góry, pierś do przodu:)
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 16:51
      Powiem tobie tak. Teraz może i zaciśniesz zęby i to zniesiesz, ale za lat 20 i
      przez 20 lat słuchania takiego trucia, nie daję gwarancji, czy nie wypchniesz go
      przez okno. Szczególnie, że z wiekiem takie czepianie dla samego czepiania się
      nasila.
      Poza tym sorry, ale jak bardzo musi być zakompleksiony ktoś, kto zamiast
      racjonalnych argumentów, tudzież rzeczowej rozmowy wyzywa od nieudaczników
      nakazując myślenie. To dupa a nie facet. I tyle.
      • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:05
        Mozna powiedziec, ze zyje na jego koszt, ale bardziej to moze jednak
        na koszt swoich rodzicow. Mieszkamy w mieszkaniu ktore moi rodzice
        wzieli na kredyt dla mnie, ale on placi czynsz (chociaz kilka razy
        zrobil to moj tato). Rachunki placi on, za wode dostajemy niskie, za
        to wysokie za prad. Wystroj mieszkania czesciowo jest moj (chociaz
        on mnie poprawia, ze nie moj a moich rodziow), jakas wersalka, moje
        biurko, dywany, lodowka. Troche rzeczy jest jego, np tv, czajnik,
        kanapa. Zreszta chyba nikogo to nie interesuje ;)
        Nie wiem jak mam sie zachowywac poniewaz rozumiem, dlaczego on moze
        mnie nie szanowac i na dobra sprawe wiem, ze nie ma za co mnie
        szanowac. Za to, ze nie pracuje, "nic nie robie", jak sam mi kiedys
        wygarnal jestem nijaka i zyje bez celu, z dnia na dzien. Z drugiej
        potrafi doprowadzic mnie do pasji. Najczesciej jest tak ze jest ok i
        nagle sie czegos czepi bez powodu, a czasami nawet wtedy, kiedy
        robie cos w domu - np wywiesze pranie. Nie powie, ze dobrze ze
        wypralam, tylko ze smierdzi teraz praniem (bo rozwieszam na suszarce
        w pokoju, balkon mamy zawalony). Jak dla mnie to pachnie, dla niego
        jednak smierdzi ;) Gdybym byla inna pewnie i on bylby inny, kiedys
        byl. Teraz ma mnie za niedolege ktorego trzeba kopac w tylek zeby
        cos zrobil. Do tego dochodza problemy hmmm... glupio mi pisac jakie,
        kiedys zalozylam o tym watek. Srednio chce mi sie spac z facetem
        ktory przed chwila opieprzyl mnie za cokolwiek. A juz mam ochote
        wyjsc kiedy mowi, ze nie dosc ze (costam) to nawet w "tej" sferze
        nic od siebie nie daje. Tylko ze nie mam ochoty spac z kims kto wiem
        ze mnie nie szanuje. Bledne kolo. Pojde do jakiejs poradni ;)
        • yoko0202 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:09
          do poradni, rozumiem, psychologicznej, tak?
          no więc zapisy do państwowej są pewnie na listopad
          prywatna kosztuje, i to słono
          najtaniej i najszybciej będzie iść do kiosku, zakupić rolkę wielkich worków na
          śmieci (jakieś 10 szt. po 100 l) i dać panu, coby się niezwłocznie i w całości
          spakował.
        • rosa_de_vratislavia Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:18
          twoja_przelozona napisał:

          >nie pracuje, "nic nie robie", jak sam mi kiedys
          > wygarnal jestem nijaka i zyje bez celu,

          Eeee...na cholerę z Tobą jest?
          Bo opłaty w mieszkaniu niskie,w stosunku do kosztów, służba domowa i
          seksualna gratis, zapewne.
          Przepraszam,że piszę tak nieprzyjemnie, ale spójrza na swoją
          sytuację z boku - jesteś darmową dziwką, służącą i dajesz dach nad
          głową w zamian za parę dobrych słów i złudneg poczucia,że jesteś
          kochana.
          Ja bym pana z mieszkania wymeldowała po pierwszym tekscie typu,żem
          fleja, coś robię źle/krzywo,że zyję bez celu etc.
          Jestem od latw związku,w którym mąż zarabia znacznie więcej, dzieci
          rosną, rutyna czasem łeb podnosi,a takiego tekstu jeszcze nie
          usłyszałam i nie życzę sobie usłyszeć.
          I ty nie powinnaś chlipać i czekać, aż pan będzie miał dobry humor i
          Cię "zacznie szanować". Bądź konkretna i ucinaj takie gadki, albo
          wywal pana.
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:29
          Są ludzie, którzy:
          1. Siedzą na dupie i narzekają, jak mają źle i tak przez całe życie
          2. Wstają, otrzepują ubranko i zaczynają coś zmieniać sami.
          3. Czekają, aż nastanie trzęsienie ziemi, wielka rewolucja, etc., która może
          coś zmieni, albo na lepsze, albo na gorsze, w zasadzie jeden pies.
          1, 2, czy 3? Twój wybór.
        • bugmenot2008_2 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:32
          Nie pochwalam zachowanie Twojego faceta ale rozumiem skąd to się bierze. Co to
          za frajda mieć na utrzymaniu "dzieciaka" zamiast kobiety? Mieszkanie dostałaś,
          nie pracujesz i chodzisz taka rozmemłana. Jeśli nie poznałaś wartości pracy to
          pewnych rzeczy możesz nie rozumieć. Czas dorosnąć i ogarnąć się jeśli ma być
          dobrze między Tobą i Twoim chłopem. Jeśli wykazujesz inicjatywę wyłącznie w
          roszczeniach i egzekwowaniu tego czego Ty chcesz to kto by się nie wpienił?
          Poszukaj jakiegoś dodatkowego zajęcia, wykaż się inicjatywą dla swojego własnego
          i Waszego wspólnego dobra. Nabierzesz pewności siebie to może i w łóżku może się
          przełamiesz żeby nie leżeć jak kłoda. Powodzenia :)
        • erillzw Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:12
          twoja_przelozona napisał:
          > Mozna powiedziec, ze zyje na jego koszt, ale bardziej to moze
          jednak
          > na koszt swoich rodzicow. Mieszkamy w mieszkaniu ktore moi rodzice
          > wzieli na kredyt dla mnie,

          Tym lepiej dla Ciebie. Zmieniasz zamki. pakujesz w worki na smieci
          ciuchy tego zera jakim jest ten twoj facet i masz go z głowy.

          > Nie wiem jak mam sie zachowywac poniewaz rozumiem, dlaczego on
          moze
          > mnie nie szanowac i na dobra sprawe wiem, ze nie ma za co mnie
          > szanowac.

          Chocby za to, ze jesteś człowiekiem. dziewczyno! uciekaj od tego
          zakompkeksionego chłopczyka ktory niszczy Cie psychicznie! Nikt nie
          ma prawa Ci tak poniżać.. Jestem w szoku, ze uwierzyałaś mu, ze nie
          jesteś warta szacunku. TO NIEPRAWDA!!!!

          > Za to, ze nie pracuje, "nic nie robie", jak sam mi kiedys
          > wygarnal jestem nijaka i zyje bez celu, z dnia na dzien.

          Studiujesz, prowadzisz dom, ogarniasz jego. To jest nic??
          Jestes młoda, masz prawo szukac swojego celu, masz prawo sie uczyc i
          nie sluchac jakiegos maluczkiego człowieczka który sie na Tobie
          wyzywa!


          > Z drugiej
          > potrafi doprowadzic mnie do pasji. Najczesciej jest tak ze jest ok
          i
          > nagle sie czegos czepi bez powodu, a czasami nawet wtedy, kiedy
          > robie cos w domu - np wywiesze pranie. Nie powie, ze dobrze ze
          > wypralam, tylko ze smierdzi teraz praniem (bo rozwieszam na
          suszarce
          > w pokoju, balkon mamy zawalony). Jak dla mnie to pachnie, dla
          niego
          > jednak smierdzi ;)

          Znam takie typy. Mialam nieszczescie zyc z takim przez dwa lata.
          Wszystko bylo ok a on nagle zaczynał na mnie jechac ni stąd ni
          zowąd. On się czepia bo nie pranie mu przeszkdza ale Ty. naprawde
          czas wyrzucic go z zycia. Dosłownie.

          > Gdybym byla inna pewnie i on bylby inny, kiedys
          > byl. Teraz ma mnie za niedolege ktorego trzeba kopac w tylek zeby
          > cos zrobil. Do tego dochodza problemy hmmm... glupio mi pisac
          jakie,
          > kiedys zalozylam o tym watek. Srednio chce mi sie spac z facetem
          > ktory przed chwila opieprzyl mnie za cokolwiek. A juz mam ochote
          > wyjsc kiedy mowi, ze nie dosc ze (costam) to nawet w "tej" sferze
          > nic od siebie nie daje. Tylko ze nie mam ochoty spac z kims kto
          wiem
          > ze mnie nie szanuje. Bledne kolo. Pojde do jakiejs poradni ;)


          Mysle, ze powinnas go rzucic w diabły. Serio. I to w trybie
          natychmiastowym!!
        • julinekk Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:30
          Ja tu widze podstawowy blad w twoim mysleniu- ze musisz zasluzyc na
          to zeby on cie szanowal i nie znajdujesz w sobie niczego za co
          moglby cie szanowac. Blad, blad, blad- on cie powinien szanowac za
          to jakim jestes czlowiekiem, tym bardziej ze taka cie pokochal a
          teraz narzeka ze nie jestes inna. Po odzywkach "mysl troche" itp z
          przyjemnoscia uwolnilabym pana od swojego towarzystwa, na zawsze.
          Nie jestes mala dziewczynka, ktora on moze strofowac, tylko jego
          kobieta i za to nalezy ci sie szacunek. A jesli naprawde nie potrafi
          cie szanowac to niech spada i pozwoli ci spotkac kogos, kto bedzie
          potrafil.
        • alienka20 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 19:04
          Wiesz, mój facet też zrzędzi itd, miał nawet okresy takich ataków wobec mnie jak Twój, ale ja miałam małą szkołę w domu i reaguję (czasem aż za bardzo) agresywnie na takie teksty. Raz czy dwa nawet doszło do agresji typu rzut trzymaną mandarynką w niego. Ale skończonym buractwem już jest wpiep.rzanie obiadku u Twoich rodziców, aż się pewnie uszy trzęsą a potem pretensje do Ciebie, że niedobry. Ja bym takiego więcej do siebie nie wzięła. Szkoda, że nie miał odwagi powiedzieć o tym Twojej mamie, że mu nie smakuje, to co dla niego przygotowała. I zawsze jeśli jest przyczepka o jakąś głupotę i zwalanie winy za wszelkie nieszczęścia na mnie, pytam się czy nie będzie lepiej jeśli odejdę, bo jeśli coś mu się nie podoba, to droga wolna. Gadka się ucina natychmiastowo. lepiej bedzie, jak mówiły poprzedniczki, kupić rolkę worków na śmieci i kazać donjuanowi z bożej łaski, spakować manatki i wymeldować z domu. Jesteś na swoim terenie, a on mieszka na preferencyjnych warunkach jako twój chłopak, a nie zwykły lokator. Ty mu przeszkadzasz, a nie te pierdoły, o które się czepia.
          Nie niszcz sobie życia na takiego palanta. Odcięcie się od niego to najlepsza terapia.
        • raohszana Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:06
          Nie do poradni, tylko rzuć kretyna.
    • iminlove Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:03
      Idź do pracy. Poprawi Ci to samoocenę i da kilka kontrargumentów w
      takich dyskusjach...
      • policjawkrainieczarow Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:20
        iminlove napisała:

        > Idź do pracy. Poprawi Ci to samoocenę i da kilka kontrargumentów w
        > takich dyskusjach...
        >

        ale po ch...?
        zeby to pociagnac dluzej, az im sie dzieci porodza i ona zostanie przez jakis
        czas w domu i znowu zacznie slyszec, ze jest nieudaczna a w domu smierdzi
        praniem i kupa neimowleca?
        ja tam popieram strategie z workami smieciowymi.
        albo pan sie wyniesie i przestanie dolowac, albo sie zamknie, bo zobaczy, ze nie
        moze sobie pozwalac. kazda opcja dobra.

        przy czym NIC nei pomoze, jesli panna bedzie pisac, ze ZASLUGUJE na takie
        traktowanie. Skoro tak jest, to ma, czego chce i nie bardzo wiem, na co narzeka.
        • policjawkrainieczarow errata: 12.04.10, 17:21
          idz do pracy -jak najbardziej.

          > ale po ch...?

          to sie tyczylo szukania argumentow - po co argumentowac cokolwiek bucowi?
    • kunegunda123 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:19
      sorry, ale facet zachowuje sie podle... jak mozesz w ogole pisac ze rozumiesz
      jego zachowanie bo jestes taka i siaka...???

      on tak sie zachowuje bo w sumie mu na to pozwalasz, bo w glebi albo nawet i
      calkiem swiadomie sama myslisz o sobie zle...
      facet zachowuje sie jak totalna swinia ale przede wszystkim musisz zmienic
      myslenie o sobie bo z takim podejsciem do samej siebie bedzie ci trudno zbudowac
      zdrowy zwiazek...
    • figgin1 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:40
      Mówisz, że mieszkanie twoje? To zacznij od niego pobierać czynsz i już będziesz
      miałam na swoje wydatki.
      • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:50
        mieszkanie nie moje - od rodzicow, a i to nie, bo na kredyt. Nie
        pobieram za czynsz bo on go placi... placi za wode, prad, kupuje
        zarci do lodowki, ktorego staram sie nie wydajac, poniewaz mam
        rodzicow blisko jakos mi to wychodzi. Nie gotuje obiadow o co ma
        pretensje, tu pewnie akurat slusznie, ale czesto je obiad u moich
        rodzicow (jeszcze mowiac, ze byl niedobry, ale to do mnie za
        zamknietymi drzwiami ;). Poza tym to dobry chlop - wszystko o co go
        poprosza zawsze zrobi, pomaga, wozi ich jak trzeba (moja mama nie ma
        prawka, tata nie zawsze jest). Nie ma aniolow ;) Gdybym nie byla
        fleja, on bylby prawie idealem, wiem bo kiedys taki byl, zanim nie
        okazalo sie ze jestem dzieciuchem i wolno sie rozwijam ;)
        Pamietam jak raz naskoczyl na mnie, ze zle mu zalalam zupke chinska,
        hehe. Najpierw zalalam a potem wmieszalam przyprawy, zamiast wysypac
        przyprawy na makaron przed zalaniem ;))
        • figgin1 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:10
          O czynszu źle się wyraziłam. Gdyby wynajmował płaciłby za wynajem i to jest
          trochę więcej niż za czynsz. Dowiedz się ile kosztuje wynajem takiego mieszkania
          i zaproponuj mu, zeby tyleż płacił. Serio mówię. Jeśli ci wypomni, że za mało
          robisz, czy wydajesz jego kasę to zwróć mu uwagę, ze mieszka w
          twoim mieszkaniu.
        • julinekk Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:42
          Ale ci pranie mozgu zrobil... Wiesz, ja kiedys mialam takiego meza.
          I naprawde rozumiem ze czujesz ze to ty jestes nieudacznikiem, ale
          popatrz na sytuacje z boku: zle zalac zupke chinska???? Naprawde
          uwazasz ze zalanie makaronu bez przypraw swiadczy o tobie zle? Tylko
          dlatego ze on zrobilby to inaczej? BTW jak mu nie pasuje, niech
          sobie sam robi te zupki.
          Aha, i ciekawi mnie tez czy to ze jestes dzieciuchem i wolno sie
          rozwijasz odkrylas sama, czy on ci powiedzial?
          PS Moj ex maz potrafil mi zrobic awanture za to ze zle przeszlam
          przez pokoj(!!!) Teraz sie z tego smieje, ale wtedy naprawde
          doszukiwalam sie winy w sobie.
        • raohszana Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:13
          Kobieto, Ty go jeszcze chwalisz, usprawiedliwiasz? Dla innych może dobry, dla
          Ciebie cham i prostak! Weź się ogarnij - jak nie dasz rady sama, to może
          przyjaciele albo specjlista Ci wytłumaczy, czemu jedyna taaktyka na tego
          człowieka to: noga-dupa-brama?
    • martishia7 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:48
      On Cię zwyczajnie nie szanuje. I nie chcę Cię martwić, ale to się prawdopodobnie
      nigdy nie zmieni. Tak, powinnaś zacząć pracować, usamodzielnić się, ale tylko i
      wyłącznie dla swojego własnego dobrego samopoczucia i poczucia własnej wartości.
      Na gwizdek Ci facet, któremu musisz na każdym kroku udowadniać, że jesteś coś
      warta. Jeżeli uważa, że Wasz związek jest tak beznadziejny, to powinien go dawno
      zakończyć. Widać nie ma na to siły. Wyręcz go, wręczając wspomniane już worki na
      śmieci.
      Podejrzewam, że wszelkie nasze komentarze nic nie pomogą. Będziesz z nim, dopóki
      nie przekroczy ostatecznie granic Twojej godności. każdy człowiek ma ją
      ustawioną gdzie indziej i musi dojść do tego sam. Jedyne co mogę radzić, to za
      żadne skarby świata - nie zachodź z nim w ciążę.
      • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:54
        martishia ale spojrz z jego punktu widzenia. Nie to, ze jestem
        masochistka, ale chce patrzec obiektywnie i w miare fair. Ja nic od
        siebie nie daje - on mi to mowi i wiem, ze on ma racje. Chyba nie
        mozna wymagac od kogokolwiek szanowania osoby tylko za to, ze jest i
        zyje, a poza tym nie ugotuje obiadu, nie pracuje, nie dorzuci sie do
        zakupow i zyje jak pasozyt. Nie jestem dla niego partnerka. Ja sam
        bym nie chciala takiego partnera, jakim ja jestem dla niego. Plus
        mam w pamieci jego dobre cechy i naprawde duza uczynnosc.
        • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 17:56
          sam fakt ze on ze mna wytrzymuje jakos pomaga mi zaciskac zeby kiedy
          czepi sie o jakas pierd.ołe. Kiedys powiedzial, ze kazdy inny juz
          dawno kopnalby mnie w tylek, takiego nieroba ;)
          • goldie1 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:07
            to mu powiedz, ze skoro on nadal jest z takim "nierobem" jak ty, to
            widocznie na lepsza dziewczyne cie nie stac
            moze to podziala..
            mysle,ze zadna inna go nie chce. Ja tez bym go nie chciala, taki typ
            gbura i sie nie zmieni. MA kompleksy i leczy je ponizając ciebie
          • figgin1 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:12
            Zmieniam zdanie. Nie będę dawać ci żadnych rad, bo mi ich szkoda dla takiej
            kretynki bez krzty godności osobistej...
            • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:21
              twoja wola, tylko ja usiluje patrzec z boku. Jestescie kobietami, to
              tez troche determinuje to, co piszecie. Jestem pewna ze facet
              pisalby inaczej - cos w stylu ze moj facet pracuje, robi i utrzymuje
              pasozyta.
              • policjawkrainieczarow Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:26
                Jestem pewna ze facet
                > pisalby inaczej - cos w stylu ze moj facet pracuje, robi i utrzymuje
                > pasozyta.

                no ale jesli tak to widzisz (bo inaczej by co taki wniosek do glowy nie
                przyszedl) to w czym problem i o co cho?
          • julinekk Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:52
            Nie moge tak bezczynnie czytac jak sie sama biczujesz. Posluchaj
            siebie- on z toba wytrzymuje???? Szczerze to podziwiam, ze ty z nim
            wytrzymujesz. Uzaleznil cie od siebie emocjonalnie, wmowil ci ze
            powinnas byc mu wdzieczna, ze jeszcze cie nie kopnal w tylek, bo
            inny juz dawno by to zrobil- ciekawe co go sklania do takiego
            poswiecania sie. I dlaczego ty masz byc za to wdzieczna? Czy
            przypadkiem nie mowil ci ze bez niego sobie w zyciu nie poradzisz?
            Daje glowe, ze jestes sympatyczna dziewczyna, ktora jak kazdy ma
            swoje zalety i wady i pewnie niejeden facet bez kompleksow docenilby
            cie. Masz prawo nie byc idealna, ale to nie zanczy ze jestes nie do
            wytrzymania i on musi sie poswiecac wytrzymujac z toba.
        • kobieta_z_polnocy Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:26
          Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ty dajesz drugiej osobie prawo do
          nieszanowania ciebie. Nie rozumiem, czemu uważasz, że skoro nie masz własnych
          pieniędzy (pracy) to nie należy ci się szacunek. Nie rozchodzi się już nawet o
          filozoficzne rozprawki na temat wartości człowieka, ale o fakt, że jesteście
          partnerami. Jeżeli jedna strona nie szanuje drugiej dlatego że ta nie pracuje
          bądź nie ugotuje obiadu, to chyba nie mówimy już o związku.
        • policjawkrainieczarow Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:34
          twoja_przelozona napisał:

          Chyba nie
          > mozna wymagac od kogokolwiek szanowania osoby tylko za to, ze jest i
          > zyje, a poza tym nie ugotuje obiadu, nie pracuje, nie dorzuci sie do
          > zakupow i zyje jak pasozyt. Nie jestem dla niego partnerka. Ja sam
          > bym nie chciala takiego partnera, jakim ja jestem dla niego.

          ale ty sie chwalisz, czy żalisz?

          i w ogole jakiej ty jestes plci?
          • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:38
            pisze obiektywnie.
            • policjawkrainieczarow Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:22
              twoja_przelozona napisał:

              > pisze obiektywnie.

              obiektywnie to jesli piec osob powie ci, ze jestes koniem, to czas rozgladac sie
              za siodlem.
        • martishia7 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 19:21
          Skarbie, to czy jesteś finansowym pasożytem, to jest kwestia między Tobą i
          Twoimi rodzicami, bo na razie, to oni Ciebie utrzymują. A jego uwagi, że "kanapa
          nie jest Twoja, tylko rodziców" sprawiają, że zgaduję, że Ty jesteś nieco
          zamożniejsza z domu, i pana to wyraźnie gryzie.
          Jeżeli się źle czujesz z taka sytuacją - to ją zmień. Ale nie dla niego, nie po
          to, żeby lepiej się przy nim czuć, tylko dla siebie.
        • raohszana Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:16
          twoja_przelozona napisał:

          > siebie nie daje - on mi to mowi i wiem, ze on ma racje. Chyba nie
          > mozna wymagac od kogokolwiek szanowania osoby tylko za to, ze jest i
          > zyje, a poza tym nie ugotuje obiadu, nie pracuje, nie dorzuci sie

          Właśnie można i to na tym polega - szanujesz człowieka zwyczajnie za to, że jest
          - owszem, na uznanie zawodowe trzeba zapracować, ale nie na zwyczajny szacunek.
          Co Ty, jesteś ścierka do podłogi czy kobieta?
          Nie patrz na jego uczynność i inne takie - on Ciebie traktuje jak byle kogo i to
          wystarczy do tego, coby mu wypisać papiery odmowne.
    • sueellen Jesteś trollem albo skonczoną idiotką n/t 12.04.10, 18:05
      • twoja_przelozona Re: Jesteś trollem albo skonczoną idiotką n/t 12.04.10, 18:12
        no to raczej skonczona idiotka ;) ale jakis argument bys podala?
        • raohszana Re: Jesteś trollem albo skonczoną idiotką n/t 12.04.10, 20:19
          Ja podam - tylko skończona idiotka daje się tak traktować i jeszcze przekonuje
          innych, że to traktujący ją jak szmatę chłop ma rację.
    • mamba8 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:22
      Hmmm znam parę, są ze sobą lat 5, a szaleją za sobą jak nikt :0) On pracuje, ona
      się kształci i żyją sobie szczęśliwie. Nie mają dzieci a ona nie jestem typem
      pani domu.

      Źle się dobraliście on chce pracującą dziewczynę, a ty się dajesz. Jesteś
      dorosła i sama decydujesz co robisz w danej chwili. Jasne otoczenie może Cię
      motywować do więcej (a nawet powinno), ale to co robi twój kochany źle wróży.
      Życie to trwa krótką chwilę, naprawdę chcesz je spędzić z kimś takim?

      Worki to doskonały pomysł. Nie powinnaś zadawać się z kimś kto sprawia, że
      czujesz się gorsza.
      • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:31
        Tylko wiecie, ja nie potrzebuje jego, aby czuc sie gorsza. Taki juz
        mam charakter - cicha i niesmiala, nigdy nie bylam dusza
        towarzystwa. To nie tak ze bez niego zamienilabym sie w odwazna
        kobiete. Te uszczypliwosci nie ta notoryczne, zeby nie bylo - nie
        mamy tak ze codziennie siedze w kacie a on na mnie krzyczy. Czasem
        sie przypier..oli, ja mu odparuje, tyle ze rzadkie to tez tak
        calkiem nie jest. Zastanawiam sie czy starac sie budowac/odbudowywac
        wszystko razem, bo przyznam, ze to moj pierwszy partner i lapie sie
        na tym, ze pociagaja mnie rozni inni i tak sobie czasem mysle, ze
        nie chce spedzic zycia majac (a raczej nie majac) doswiadczenia z
        innymi partnerami, w roznych dziedzinach, nie tylko seksu. Mam tez
        takie dziwne uczucie i chec pobycia sama ze soba, "poznac siebie"
        jak to sie mowi. Mialabym ochote pomieszkac sama, pozyc sama,
        poprzezywac wzloty i upadki na swoj sposob. Zastanawiam sie czasami
        jedynie, dlaczego on mi w tym niby przeszkadza? Chyba mozna sie
        rozwijac samemu dla siebie bedac jednoczesnie w zwiazku. Taka
        dygresja mnie naszla ;)
        • mamba8 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:42
          Ja tylko wiem, że masz to, co na sama sobie pozwalasz.
        • yasheya Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:51
          Dlaczego z nim jesteś? Bo to pierwszy (jedyny) facet, który Cię chciał?
          Dlaczego on jest z Tobą? Bo ma wszystko za darmo.
          Może kiedyś Cię kochał, teraz mu całkiem przeszło i go denerwujesz.
          Wytrzymaj jeszcze trochę to facet odziedziczy po Tobie mieszkanie i będzie miał
          spokój.
    • kobieta_z_polnocy Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:32
      Skomentowałam już powyżej twoje dziwaczne podejście do szacunku wobec siebie.
      Tutaj dodam jeszcze, że nie za bardzo rozumiem, czego tak naprawdę chcesz. Z
      jednej strony żalisz się, że facet się ciebie czepia, z drugiej strony zaś
      piszesz, że w zasadzie ma do tego prawo, bo "takiego partnera jak ja sama bym
      nie chciała". To o co chodzi?
      Odnoszę wrażenie, że w zasadzie ty się dobrze odnajdujesz w wybranej
      samodzielnie roli niedorajdy. Robisz coś, by się zmienić? Być bardziej aktywną,
      lepiej zorganizowaną? Skoro nie pracujesz, to czemu nie możesz ugotować tego
      nieszczęsnego obiadu, że już się przyczepię do tego przykładu? Pytam, bo zdajesz
      się bardzo łatwo siebie tłumaczyć: jestem zalękniona, jestem niegodna szacunku,
      facet mną gardzi - i potem spokojnie spędzasz dzień nie robiąc nic. Chyba jest
      ci w gruncie rzeczy dobrze w tej dziwacznej sytuacji.
      • twoja_przelozona Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:38
        Nie wiem dlaczego skoro mam czas, nie ugotuje mu obiadu. Nie lubie
        gotowac, nie umiem. On chce zyc tradycyjnie, do mnie dochodzi, ze ja
        chyba taka nie jestem i ze jestem duza egoistka. On dazy do
        zalozenia rodziny, "normalnego" zycia. Ja czuje sie dzieciuchem i
        uwazam, ze zycie dopiero mi sie zaczyna i nawet nie mysle o
        dzieciach (mam 24 lata, sami ocencie, kto ma racje). Z jednej strony
        narzekam, ze facet sie czepia, z drugiej nie robie nic - widze ten
        paradoks. Chodzi chyba o to ze on sie czepia naprawde dziwnych, nie
        majacych znaczenia rzeczy - niech mi wygarnia brak pracy, lenistwo,
        ale do szalu mnie doprowadza kiedy stwierdza ze smierdzi praniem, ze
        polozylam paczke w zlym miejscu, ze zle zalalam zupke chinska albo
        ze zle odkurzam bo nie otworzylam okna, a przy odkurzaniu otwiera
        sie okna...
        • horpyna4 Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 18:52

          Czego właściwie chcesz? Dla tego faceta jesteś darmową służącą,
          darmową kuchtą i darmową dziwką. To on jest pasożytem.

          Podlicz, ile musiałby wydać, gdyby płacił za wynajem mieszkania na
          wolnym rynku i jeszcze wydawał na służącą i prostytutki. Nieźle się
          gość urządził...

          A zupkę chińską mógłby sobie zalać sam tak, jak mu pasuje.
        • julinekk Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 19:04
          Jesli czujesz ze chcialabys sprobowac zycia bez niego go for it. Tu
          nie chodzi o to kto ma racje, ale czego ty naprawde chcesz od siebie
          i od zycia. Rozmijacie sie priorytetami- on chce tradycyjnego zycia,
          ty nie. Domyslam sie ze dla niego to bylyby rozwazania smarkuli
          niedoroslej do zycia, ale do jasnej Anielki, to twoje zycie i nie
          musisz go przezyc tak jak on mysli ze jest dobrze.
          Jesli czujesz sie dzieciuchem, to twoje odczucia i nikt nie ma prawa
          ich oceniac. Czy, jesli on ci powie ze czucie sie dzieciuchem jest
          zle ( a nie watpie ze powie) to zmienisz swoje odczucia?
          On ci narzuca swoj sposob widzenia swiata, probuje ci pokazac co
          jest dobre a co zle, ale to jest takie tylko dla niego. Ty masz
          prawo do wlasnych pogladow i to ze sa inne on jego nie znaczy ze sa
          zle!
        • sta-fraszka Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:35
          Friggin ma racje, szkoda gadac.

          Uprzedzam - mowi kobieta, ktora obraza twierdzenie, ze "my tak mowimy, bo
          jestesmy kobietami".
          Dziewczyny, ktore tu zabieraja glos maja racje.
          Jasne, mozna twierdzic, ze jestes pasozytem bo nie pracujesz. Moim zdaniem
          studiujesz wiec ROBISZ cos ze swoim zyciem i nadal idziesz w jakims kierunku.
          Poki Twoim rodzicom nie przeszkadza utrzymywanie ciebie a Tobie zaleznosc, jaka
          to oznacza (a najwyrazniej nie) - chlopu wara od tego.

          Ale czepianie sie o zapach prania (?), (nie)otwarcie okna, zalanie zupki chinskiej?
          Zabic smiechem, jak mawia moj brat.

          Traktuje cie pan tak, jak na to sobie pozwalasz.
          A nie masz ANI JEDENGO powodu, by sobie na to pozwalac.
          To on pasozytuje, mieszkajac w mieszkaniu, ktore TOBIE dali rodzice. To on
          pasozytuje na Twojej pracy w domu (jesli mu nie pasuje jak zmywasz/odkurzac moze
          przeciez zakasac rekawy i zrobic to sam).

          I powiem ci cos jeszcze
          z czasem, jak ktos pisal, bedzie mu przeszkadzalo ze dziecko ryczy
          albo ze sa pieluchy
          albo ze masz rozciagnieta skore po ciazy
          albo ze nie wyczyscilas wozka
          albo ze nie sprzatasz od rana do nocy
          albo ze nie pracujesz/pracujesz a dziecko jest w domu/zlobku
          albo ze sie starzejesz (jak smiesz)
          albo ze za malo zarabiasz
          albo ze nie daj boze zarabiasz za duzo i go to deprymuje...

          ZAWSZE bedzie cos nie tak
          on potrzebuje ciebie, by podbudowac swoje poczucie wartosci
          w tej chwili naprawde najlepsza inwestycja w ten zwiazek jest zakup workow na
          smieci by pana spakowac
          i powinnas to zrobic dla samej siebie.
          Dla swojej przyszlosci.

          Aby utrzymac mieszkanie mozesz wziac wspollokatorke.
          I odetchnac.
          I najpierw zbudowac siebie
          a potem sie wiazac.

          [nie wiem czemu mam przekonanie, ze niepotrzebnie zuzylam klawiature piszac ten
          post]

          Ale pretenscje
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 19:17
      Rodzice kupili ci mieszkanie, a facet to mieszkanie oraz ciebie utrzymuje, a ty
      nic nie robisz tylko sobie studiujesz i jesteś "nieśmiała"? I jeszcze obiadki u
      rodziców jadacie?

      Aż mi się nie chce uwierzyć, bo ta sytuacja aż kipi toksycznością.
      Nie uwierzę też w to że tak spokojnie sobie stwierdzasz że on właściwie ma racje
      bo ty nie zasługujesz na jego szacunek. Nie ma takich ludzi :)

      Także sorry, ale troll :D
      • aniiatka Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 20:39
        A po co brałaś z nim ślub? Młoda jeszcze jesteś, dziecko was nie łączy, więc co?
        Zagorzała katoliczka? Bo na miłość życia to nie wygląda.
      • alpepe Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 21:00
        niestety, ona jest autentyczna. Ciekawił mnie jej nick, bo czułam, że kryje się
        pod nim jakaś strasznie zahukana osoba, która nickiem sobie dodaje pewności
        siebie, choćby i w necie. I bingo.
    • lolcia-olcia Re: Facet sie o wszystko czepia 12.04.10, 21:02
      Może tak przestań użalać się nad sobą i weź się do roboty! Nie ma nic za darmo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja