...

12.04.10, 22:30
nie wchodzę już na czarne strony www i nie włączam tv, bo nie mogę patrzeć na uśmiechnięte twarze które teraz poznać można tylko po DNA, bo nie potrafię sobie wyobrazić co teraz czuje Marta K i reszta rodzin i zwyczajnie egoistycznie nie chcę widzieć ich cierpienia.
właśnie wróciłam z pracy. kondolencje, rozporządzenia i tyle niedokończonych spraw. wszystko jakoś tak boleśnie przypomina że jesteśmy tu na chwilę.


czy komuś też jest tak zwyczajnie smutno, czy wszyscy przeszli już do etapu błyskotliwych żartów i zdystansowanych, oceniających komentarzy tej gupiej histerii?
    • lolcia-olcia Re: ... 12.04.10, 22:34
      Napisz do brawo przejdzie jak ręką odjął;p
      • gr.een Re: ... 12.04.10, 22:36
        nie zastanawiałam się nd tym co czuje Marta K.
      • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 22:49
        lolcia-olcia napisała:

        > Napisz do brawo przejdzie jak ręką odjął;p

        tobie już pomogło?
        forum.gazeta.pl/forum/w,150,109855189,109914970,_.html
        • lolcia-olcia Re: ... 12.04.10, 22:55
          Oooo dzięki, fajny skrót;p
    • ritsuko Re: ... 12.04.10, 22:39
      Mi również wciąż smutno. I trochę złości dochodzi, że niektórzy tak
      lekko podchodzą do śmierci. Może to punkt widzenia osoby, która pamięta
      jeszcze jak to jest stracić kogoś i łączy się w bólu z rodzinami?
      • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 22:43
        ritsuko napisała:

        > Mi również wciąż smutno. I trochę złości dochodzi, że niektórzy tak
        > lekko podchodzą do śmierci. Może to punkt widzenia osoby, która pamięta
        > jeszcze jak to jest stracić kogoś i łączy się w bólu z rodzinami?

        dziękuję, myślałam że tu same pokemony.
        • ritsuko Re: ... 12.04.10, 22:53
          Nie jesteś jedyna, nie martw się. Choć mnie również przeraża ajk
          obojętni (bądź agresywni, drwiący) potrafią być niektórzy w tej
          sytuacji. Przyznaję bez bicia- na Kaczyńskiego nie głosowałam, w wielu
          kwestiach z PiS się nie zgadzałam i nie zgadzam, a jednak to był
          prezydent także dla mnie. Ale widzę przede wszystkim ludzi, a nie
          funkcje. I mimo wszystko uważam, że Polska wiele straciła- może za
          życia jednych na pewno ceniłam bardziej, innych mniej, ale życie
          wszystkich dla mnie jest równie ważne i w tym kontekście boli
        • kefirka.de Re: ... 12.04.10, 22:59
          Nie jest łatwo na FK pisać pozytywnie o Prezydencie. Tu nie ma tolerancji, tu
          należy kpić i obrażać. Tacy wyznawcy polityki miłości tu są. Trzymaj się.
          • tytus_flawiusz Re: ... 12.04.10, 23:12
            kefirka.de napisała:

            > Nie jest łatwo na FK pisać pozytywnie o Prezydencie.

            dramatyzujesz, bo nie potrafisz oddzielić kpin z prezydenta (których tu nie
            dostrzegam), od kpin z masowego wysypu jego żarliwych apologetów, którzy jeszcze
            przedwczoraj zmieszali by go z gównem bez zmrużenia powieki. A dziś roniąpo nim
            krokodyle łzy i "wywieszają" gdzie się da "santo subito II"
            • lolcia-olcia Re: ... 12.04.10, 23:16
              ufff cały Tytus;)
            • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 23:20
              tytus_flawiusz napisał:

              > kefirka.de napisała:
              >
              > > Nie jest łatwo na FK pisać pozytywnie o Prezydencie.
              >
              > dramatyzujesz, bo nie potrafisz oddzielić kpin z prezydenta (których tu nie
              > dostrzegam), od kpin z masowego wysypu jego żarliwych apologetów, którzy jeszcz
              > e
              > przedwczoraj zmieszali by go z gównem bez zmrużenia powieki. A dziś roniąpo nim
              > krokodyle łzy i "wywieszają" gdzie się da "santo subito II"

              a ty jak oddzielasz krokodyle łzy hipokrytów od zwykłego smutku przeciętnych
              ludzi? dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka, nie można nawet przy
              takiej okazji zrezygnować z tej forumowej przemądrzałości?
              • tytus_flawiusz Re: ... 12.04.10, 23:24
                > a ty jak oddzielasz krokodyle łzy hipokrytów od zwykłego smutku przeciętnych
                ludzi? dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka,

                ale potrafisz zacytować (zalinkować) taki post w którym wrzucam tych
                rzeczywiście smutnych do jednego worka z gawiedzią biegającą z komórkami i
                fotografującą się na tle zniczy wpierdalając precelka
                • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 23:32
                  tytus_flawiusz napisał:

                  > > a ty jak oddzielasz krokodyle łzy hipokrytów od zwykłego smutku przeciętn
                  > ych
                  > ludzi? dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka,
                  >
                  > ale potrafisz zacytować (zalinkować) taki post w którym wrzucam tych
                  > rzeczywiście smutnych do jednego worka z gawiedzią biegającą z komórkami i
                  > fotografującą się na tle zniczy wpierdalając precelka
                  >

                  no też się pytam na jakiej podstawie ich oddzielasz. bo jeśli w wątku o moim
                  osobistym smutku robisz wtręty o krokodylich łzach i santo subito to
                  przypuszczam że w ogóle tego nie robisz
                  • tytus_flawiusz Re: ... 12.04.10, 23:45
                    > bo jeśli w wątku o moim
                    > osobistym smutku robisz wtręty o krokodylich łzach i santo subito to
                    > przypuszczam że w ogóle tego nie robisz

                    a Ty jesteś smutna czy ociężała ? Chyba mój wpis odnosi się do konkretnego
                    innego wpisu, nie do Twego nostalgicznego zagajenia - "smutno mi Boże".
                    • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 23:51
                      tytus_flawiusz napisał:

                      > > bo jeśli w wątku o moim
                      > > osobistym smutku robisz wtręty o krokodylich łzach i santo subito to
                      > > przypuszczam że w ogóle tego nie robisz
                      >
                      > a Ty jesteś smutna czy ociężała ? Chyba mój wpis odnosi się do konkretnego
                      > innego wpisu, nie do Twego nostalgicznego zagajenia - "smutno mi Boże".
                      >

                      faktycznie dzisiaj nie mogę się równać z powszechną tutaj i coraz śmielszą
                      błyskotliwością.
                      a teraz idź sobie z tego wątku.
    • martishia7 Re: ... 12.04.10, 22:59
      Myślę o Marcie. I o Jarku. Nie lubię go, ale oberwał od życia podwójnie.
      Normalnie jak człowiekowi wali się w domu, to kanalizuje się w pracę, a jak w
      pracy, to oparcie znajduje w rodzinie. A on oberwał jednocześnie z dwóch stron.
      Chyba jest najbardziej dotkniętą przez to zdarzenie jednostką.
    • jane-bond007 Re: ... 12.04.10, 22:59
      smutno :(
      • gr.een Re: ... 12.04.10, 23:14
        i straszno
        • gr.een Re: ... 12.04.10, 23:14
          trzeba iść spać
    • sumire Re: ... 12.04.10, 23:05
      tak.
      mnie jest smutno.
      i nie ogarniam.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ... 12.04.10, 23:08
      > czy komuś też jest tak zwyczajnie smutno, czy wszyscy przeszli już do etapu bły
      > skotliwych żartów i zdystansowanych, oceniających komentarzy tej gupiej histeri
      > i?

      Co do osobistego bólu Marty K czy innych rodzin - niczym ona się nie różni od
      cierpienia innych rodzin osób tragicznie ginących każdego dnia. CO najwyżej jest
      wzmocnione poprzez medialną uwagę.
      • miss.yossarian Re: ... 12.04.10, 23:12
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > > czy komuś też jest tak zwyczajnie smutno, czy wszyscy przeszli już do eta
        > pu bły
        > > skotliwych żartów i zdystansowanych, oceniających komentarzy tej gupiej h
        > isteri
        > > i?
        >
        > Co do osobistego bólu Marty K czy innych rodzin - niczym ona się nie różni od
        > cierpienia innych rodzin osób tragicznie ginących każdego dnia. CO najwyżej jes
        > t
        > wzmocnione poprzez medialną uwagę.

        a, no to spoko.
      • ritsuko Re: ... 12.04.10, 23:28
        O nie. Temu nie przyklasnę. Sama ponad rok temu z dnia na dzień
        straciłam ojca i ją doskonale rozumiem. Ale nie ma wcale tak samo.
        Ona nie ma szansy w spokoju pomilczeć, pocierpieć, pobyć nad grobem.
        Nie wiem jak Ty, ale ja i Mama marzyłyśmy, żeby ludzie wokół w końcu
        poszli zniknęli, bo obie czułyśmy potrzebę przeżycia tego same. Wczuj
        się w sytuację kobiety, która straciła oboje rodziców nagle,
        niespodziewanie. I choćby nie wiem jak chciała cały świat jej o tym
        na każdym kroku przypomina, nie oderwie się.
        Tak samo mają pozostali. Ale omija to na szczęście "zwykłych" ludzi
    • sar36 Re: ... 12.04.10, 23:50
      Tak, jest mi tak zwyczajnie smutno. I to nie jest głupia histeria. To prawdziwa
      tragedia. Codziennie jest wiele innych tragedii, ale ta dotyka nas wyjątkowo -
      tak wielu ludzi, tak wielu ważnych, znanych tak wielu z nas.
    • postponed Re: ... 13.04.10, 07:18
      mi też smutno. w katastrofie zginął ktoś bardzo mi bliski.
      • miss.yossarian Re: ... 13.04.10, 18:27
        postponed napisała:

        > mi też smutno. w katastrofie zginął ktoś bardzo mi bliski.

        przykro mi..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja