Zdrada. Wątpliwości w związku.

13.04.10, 20:52
Mam 20 lat. Z obecnym facetem (20 lat) znamy się od gimnazjum i już wtedy on
się we mnie kochał. Ja go jednak nigdy nie chciałam. W końcu w liceum
postanowiliśmy sprobowac i byliśmy razem 3 miesiace, mówil ze mnie kocha, po
czym mnie zdradził. Nie uprawialismy seksu, a ja jestem jeszcze dziewicą. Po 7
miesiącach widziałam, ze zaluje tego co zrobil i chcial do mnie wrocic. Dałam
mu drugą szansę i jestesmy razem ponad 3 miesiące. On ma konto na portalu
randkowym, więc postanowiłam go sprawdzić i napisać do niego. Założyłam konto
i po 10 minutach rozmowy umówiłam się na spotkanie. Powiedział ze jest wolny i
lubi wolne związki. Po 2 dniach przyznałam się do tego, że to ja pisałam. On
twierdzi, że brakuje mu bliskości, seksu, że ma swoje potrzeby. Ja
powiedziałam, że nie chcę czekać niewiadomo ile, też chcę uprawiać seks, ale
gdyby wszystko było w porządku to dawno byśmy to zrobili. Powiedział, ze odkąd
jestesmy razem, pierwszy raz umowil się z jakas inna dziewczyna. Mam
wątpliwości co do niego, bo jednak zachowuje się inaczej niż kiedyś. Gdy
jesteśmy razem, wszystko jest ładne, piękne, lecz gdy oddzielnie, mam
wrażenie, że jest nie tak i ja mu nie ufam. W sytuacjach intymnych dba o mnie
i czuję, że mu zależy. Z jednej strony wiem, że nie zasługuje na mnie, z
drugiej - nie ukrywam, że chcę seksu. Co o tym myślicie?
    • pendzacy_krolik Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 20:55
      nie wiem co ci odpowiedziec. jestem w zalobie. moze za tydzien?
      sun07 napisała:

      > Mam 20 lat. Z obecnym facetem (20 lat) znamy się od gimnazjum i
      już wtedy on
      > się we mnie kochał. Ja go jednak nigdy nie chciałam. W końcu w
      liceum
      > postanowiliśmy sprobowac i byliśmy razem 3 miesiace, mówil ze mnie
      kocha, po
      > czym mnie zdradził. Nie uprawialismy seksu, a ja jestem jeszcze
      dziewicą. Po 7
      > miesiącach widziałam, ze zaluje tego co zrobil i chcial do mnie
      wrocic. Dałam
      > mu drugą szansę i jestesmy razem ponad 3 miesiące. On ma konto na
      portalu
      > randkowym, więc postanowiłam go sprawdzić i napisać do niego.
      Założyłam konto
      > i po 10 minutach rozmowy umówiłam się na spotkanie. Powiedział ze
      jest wolny i
      > lubi wolne związki. Po 2 dniach przyznałam się do tego, że to ja
      pisałam. On
      > twierdzi, że brakuje mu bliskości, seksu, że ma swoje potrzeby. Ja
      > powiedziałam, że nie chcę czekać niewiadomo ile, też chcę uprawiać
      seks, ale
      > gdyby wszystko było w porządku to dawno byśmy to zrobili.
      Powiedział, ze odkąd
      > jestesmy razem, pierwszy raz umowil się z jakas inna dziewczyna.
      Mam
      > wątpliwości co do niego, bo jednak zachowuje się inaczej niż
      kiedyś. Gdy
      > jesteśmy razem, wszystko jest ładne, piękne, lecz gdy oddzielnie,
      mam
      > wrażenie, że jest nie tak i ja mu nie ufam. W sytuacjach intymnych
      dba o mnie
      > i czuję, że mu zależy. Z jednej strony wiem, że nie zasługuje na
      mnie, z
      > drugiej - nie ukrywam, że chcę seksu. Co o tym myślicie?
    • mahadeva Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 20:59
      1. jestescie jeszcze bardzo mlodzi, wiec 2. nie ma co traktowac tego na razie
      jakos bardzo powaznie, wiec 3. ciesz sie chwila, seksem i tak jest duze
      prawdopodobienstwo, ze powazny zwiazek bedziesz miec z kims innym i dopiero
      wtedy 4. wiernosc bedzie podstawa - w powaznym zwiazku nie ma miejsca na cos
      takiego, jak opisujesz
      • fuks0 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 21:09
        > 4. wiernosc bedzie podstawa - w powaznym zwiazku nie ma miejsca na cos
        > takiego, jak opisujesz

        Ty to jakieś rozdwojenie jaźni chyba masz.
        • mahadeva Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:13
          dlaczego? we wszystkich moich powaznych zwiazkach wiernosc byla zachowana, inni
          mnie nie interesowali, nie zgadzalam sie tez na zdrady partnerow
          • fuks0 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:43
            W innych wątkach przedstawiasz jakoś całkiem odmienne poglądy.
    • fuks0 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 21:05
      1. Nigdy go nie chciałaś
      2. Zdradził Cię
      3. Po 10 minutach rozmowy umówił się z "nieznajomą z internetu" na spotkanie

      i Ty się jeszcze nad czymś zastanawiasz :O?!
      • lonely.stoner Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 21:16
        mysle ze koles ma cie w d... jesli sie z nim w koncu przespisz to prawdopodobne
        ze i tak bedzie sie umawial z innymi, i sypial z jakims nowym towarkiem - bo 'ma
        swoje potrzeby'.
        Wez lepiej dziewczyno poki pora, zerwij z nim i poszukaj kogos dojrzalszego komu
        bedzie na Tobie zalezalo, na tobie a nie na kims kto najpierw mysli o sobie samym.
        + jesli jednak zdecydujesz sie z nim sypiac to uzywaj zawsze prezerwatyw i nie
        zawadzi od czasu do czasu zrobic test na HIV.
    • tylna.szyba Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 21:51
      Czemu ty z nim seksu nie uprawiasz skoro nie ukrywasz, ze chcesz tego?
      • enith Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 21:57
        Hmm... może dlatego, że po trzech miesiącach związku koleś zwyczajnie umoczył gdzie indziej, zapewne zniecierpliwiony przeciągającym się w czasie momentem skonsumowania związku z autorką wątku.

        A co do samej autorki, to radzę zwijać żagle, bo z tej mąki chleba nie będzie.
        • michal_0000 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 23:17
          enith napisała:
          > Hmm... może dlatego, że po trzech miesiącach związku koleś zwyczajnie
          > umoczył gdzie indziej,

          To dlaczego DOTĄD (przed tym wydarzeniem z portalem randkowym) nie zgadzała się
          na seks?
    • disa pobiegnij myślami dalej 13.04.10, 21:55
      jesteście razem ... już 5 lat, w tym 3 po ślubie
      oczywiście macie sex
      planujecie dziecko
      jesteś w ciąży i powiedzmy, że z jakichś powodów przez 3miesiące nie macie jak
      współżyć

      i co? On pójdzie do innej bo mu brakuje sexu?

      POWODZENIA w takim związku...
      • mahadeva Re: pobiegnij myślami dalej 13.04.10, 22:14
        zwiazku z tego nie bedzie, ale dziewczyna ma 20 lat, dobrze jej w towarzystkie
        goscia, dlaczego nie moze byc z tego romansu?
        • disa Re: pobiegnij myślami dalej 13.04.10, 22:29
          bo ja zniszczy psychicznie


          "zdradzam Cie, to Twoja wina bo mi nie dajesz"
          "zdradzam Cie bo nie miałaś dla mnie czasu"
          "zdradzam Cie bo nie zrobiłaś mi obiadu"

          może dlatego, że naa 100% stać ja na kogoś wartościowego kto ją będzie szanował
          i nie wpędzi w kompleksy

          tak samo byś jej doradziła gdyby było "uderzył mnie" odpowiedziałabyś "dobrze
          jej w towarzystkie goscia, dlaczego nie moze byc z tego romansu?"

          są luźne związki ... może nich takie coś popraktykują

          Ona puści się z innym i zobaczymy co on na to ;] ja bym chociażby testowo tak mu
          powiedziała ;]

          na 100% od razu by ją zostawił ;]
          • sun07 Re: pobiegnij myślami dalej 13.04.10, 22:36
            Też myślałam o tym, żeby mu tak powiedzieć. Może gdyby mi nie wybaczył, byłoby
            mi łatwiej odejść od niego. Za każdym razem, gdy chcę się rozstać, on przekonuje
            mnie, że powinniśmy być razem. Gdy rozmawialiśmy o seksie, on powiedział, że nie
            chce go z żadną inną, tylko ze mną.
    • brak.slow Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:06
      Nie obraź się proszę, bo piszę to dla twojego dobra, chociaz jestes mi zupelnie
      obcą osobą, ale po przeczytaniu postu mam wrażenie, że w ciele 20 latki jest
      umysł bardzo młodej, niedoświadczonej, wrażliwej dziewczynki, a nie mlodej
      kobiety. nie chce Cie obrazić co podkreślam, chce zwrócić twoją uwagę na to, że
      nie szanujesz samej siebie, a kto sam siebie nie szanuje to nie szanują go inni.
      a dlaczego tak jest już wyjaśniam:
      -chłopak (ten gołowąs/szczyl nieopierzony)zdradził Cię, po czym Ty jak gdyby
      nigdy nic znowu się z nim umawiasz, czy nie czułas się poniżona?

      -obiecywał złote góry:wiernosc uczciwosc etc, po czym znowu krecił na boku, a Ty
      znowu przymknelas na to oko.. co czujesz teraz? odnoszę wrazenie, ze robisz z
      siebie winnego, bo nie mógł uprawiać z Tobą seksu. malo tego, chcesz złamać
      swoje zasady i spełnic jego oczekiwania wbrew swoim zasadom
      . ten gówniarz na
      to nie zasługuje, uwierz mi.
      Chcesz seksu to zrób to z kimkolwiek innym ale nie z nim, nie będziesz się
      czuła upokorzona w razie czego
      • sun07 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:17
        Spodziewałam się, że w końcu padnie taki komentarz. Nie obrażam się, bo uważam,
        że masz rację. Też często myślę, ze siedzi we mnie mała dziewczynka. Często
        czuję się czegoś winna. Może to kwestia wychowania, poza tym nigdy nie miałam
        tyle miłości ile chciałam i chyba w tym tkwi problem.
      • mahadeva Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:17
        co to jest to upokorzenie?
        jak gosc jest fajne ciacho, to warto z nim sprobowac, co bedziesz innego szukac,
        przynajmniej na chwile sobie pobzykaj, tylko nie oczekuj na boga powaznego zwiazku
        • sun07 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:27
          Ale boję się, że się zaangażuje. Właściwie to chyba już się zaangażowałam,
          dlatego trudno mi to zakończyć. Jednak na pewno nie traktuje tego związku jako
          coś na zawsze, bo wiem, że nie ma sensu. Z drugiej strony nie chcę, żeby on mnie
          traktował jako panienkę tylko do bzykania. Zapytałam się go wprost, czy jest ze
          mną tylko dla seksu, ale powiedział, że nie i żebym tak nawet nie mówiła, bo już
          długo czeka. Powiedział też, że seksu nie uprawia już długo, wiele ponad 3
          miesiące (a tyle jesteśmy razem). Wyszło na to, że ostatni raz, gdy mnie zdradził.
          • mahadeva Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:34
            3 mce to krotko, dopiero sie poznajecie
            widze, ze Ty masz presje, zeby miec powazny zwiazek - czy tak jest? nie mam
            prawa Ci mowic, ze powinnas na razie korzystac z zycia w sumie, ale tak wlasnie
            mysle... to nie jest tak, ze on Cie traktuje jak panienke do bzykania, on nie
            wie, czego chce, ale mozecie miec razem mile chwile, Ty mozesz sie rozwinac
            erotycznie - warto z kims, kto sie podoba - sama rowniez mozesz go traktowac
            jako kochanka, to nie jest tak, ze faceci nas wykorzystuja tylko... jesli
            bedziesz nad tym panowac to sie nie zaangazujesz - no chyba, ze presja na meza
            jest zbyt silna... po co masz szukac innego teraz? zabaw sie, jesli on jest
            fajny, a potem szukaj dalej - na prawde mloda jestes
          • michal_0000 Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 23:19
            Jeżeli nie spróbujesz, to nie dowiesz się czy coś by z tego mogło być czy nie.
            Nie dziwię się ze facet jeszcze nie traktuje Cię poważnie, skoro tak naprawdę
            jeszcze nic się między Wami nie wydarzyło.
        • zawszezabulinka Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 22:31
          pewnie, tak jak mahadeva napisala, przeciez majac faceta nie trzeba odrazu brac
          slubu i rodzic 5 dzieci i zmieniac pieluchy do usranej smierci. zawsze mozna
          pobzykac sie i byc sobie w luznych relacjach - tylko ty musisz chciec tak zyc.
          zobacz teraz co sie dzieje. slub w wieku 27,30 albo i dalej - zdazysz jeszcze
          sie chajtnac

          obecny facet nie jest dla ciebie jesli oczekujesz zangazowania i wiernosci.

          ja mam prawie 22 lata, od 2 lat jestem w szczesliwym zwiazku i patrzac jak sie
          ukladaja relacje damsko-meskie na roznym etapie zycia postanowilam przymknac oko
          na jednorazowe numerki. oczywiscie z partnerem nie wspolzylam chyba od
          walentynek, mamy chec na siebie ale zawsze nam cos przeszkodzi.mysle ze facet
          mnie nie zdradzil, ma niskie potrzeby seksualne - takze jak chce sie to sie
          znajdzie i kogos wyjatkowego

          ja od gimnazjum poszukiwalam faceta na stale i rozne kwiatki na tym swiecie rosna :D
    • ankh_morkpork Lepiej kup sobie... 13.04.10, 22:21
      > nie ukrywam, że chcę seksu

      wibrator. Serio. Zawsze wierny, zawsze pod reką, nie zarazi Cię HIV czy innym syfem, jakiego sam złapie, kiedy nastepnym razem bedzie Cię zdradzał z jakąś nastepna "inną".
    • kefirka.de Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 13.04.10, 23:14
      Wrażliwe dziewczyny, pozbawione miłości w domu rodzinnym często ładują się w
      patologiczne związki. Nie szkoda Ci młodości i siebie samej?
    • michal_0000 Związek??? 13.04.10, 23:15
      Mała podpowiedź: mężczyzna często nie traktuje znajomości w której nie pojawił
      się jeszcze seks jako związku. Dla mnie przynajmniej na etapie kiedy jeszcze nie
      ma seksu może istnieć przyjaźń, relacja dwojga ludzi, ale na pewno nie związek,
      a już na 100% nie związek zobowiązujący do czegokolwiek.

      Swoją drogą nie rozumiem dlaczego cały czas trzymałaś go na dystans w kwestiach
      intymności. Nie chcesz z nim być?
      • sun07 Re: Związek??? 13.04.10, 23:32
        Między nami były już sytuacje intymne, tylko do stosunku nie dochodziło. Gdy
        mnie zdradził, pokłóciliśmy się i padło wiele niemiłych słów, m.in. że chciałam
        mu się oddać juz po 2 miesiącach (i aluzja, że jestem łatwa). Gdy sie
        schodziliśmy, przepraszał mnie za to, a ja jasno określiłam zasady. Powiedziałam
        mu, żeby sobie nie myslal, ze mnie szybko przeleci. Przytaknął i zgodził się.
        Gdyby wszystko było między nami w porządku to już dawno uprawialibyśmy seks. Z
        drugiej strony, może trochę przesadziłam z tym czekaniem, bo nie mogę już
        wytrzymać (chcę z nim być).
        • michal_0000 Re: Związek??? 13.04.10, 23:42
          sun07 napisała:
          > Między nami były już sytuacje intymne, tylko do stosunku nie dochodziło. Gdy
          > mnie zdradził, pokłóciliśmy się i padło wiele niemiłych słów, m.in. że chciałam
          > mu się oddać juz po 2 miesiącach (i aluzja, że jestem łatwa). Gdy sie
          > schodziliśmy, przepraszał mnie za to, a ja jasno określiłam zasady. Powiedziała
          > m
          > mu, żeby sobie nie myslal, ze mnie szybko przeleci. Przytaknął i zgodził się.
          > Gdyby wszystko było między nami w porządku to już dawno uprawialibyśmy seks. Z
          > drugiej strony, może trochę przesadziłam z tym czekaniem, bo nie mogę już
          > wytrzymać (chcę z nim być).

          sun07 napisała:
          > Między nami były już sytuacje intymne, tylko do stosunku nie dochodziło. Gdy
          > mnie zdradził, pokłóciliśmy się i padło wiele niemiłych słów, m.in. że chciałam
          > mu się oddać juz po 2 miesiącach (i aluzja, że jestem łatwa). Gdy sie
          > schodziliśmy, przepraszał mnie za to, a ja jasno określiłam zasady. Powiedziała
          > m
          > mu, żeby sobie nie myslal, ze mnie szybko przeleci. Przytaknął i zgodził się.
          > Gdyby wszystko było między nami w porządku to już dawno uprawialibyśmy seks. Z
          > drugiej strony, może trochę przesadziłam z tym czekaniem, bo nie mogę już
          > wytrzymać (chcę z nim być).

          Nie oceniam tego co jest/było między Wami, wskazuję tylko, ze dla mężczyzny
          zazwyczaj znajomość w której nie pojawił się seks nie jest związkiem, a już na
          pewno nie związkiem zobowiązującym do czegokolwiek. Ja jestem nieco starszy od
          Was (o około 10 lat), więc może mam trochę inne spojrzenie, ale jeżeli
          dziewczyna po 2 miesiącach znajomości nadal broni się przed zbliżeniem, to
          zaczynam się rozglądać za innymi opcjami, bo to nie wróży dobrze znajomości...

          Natomiast patrząc z innej strony, nie rozumiem dziewczyn, które mają ochotę na
          seks z partnerem, ale nie robią tego bo kierują się jakimś konwenansem - bo za
          wcześnie, bo co on sobie o mnie pomyśli, bo coś tam, coś tam... Rozumiem kiedy
          ktoś naprawdę nie czuje się gotowy na intymność, ale kiedy ktoś odmawia z powodu
          takich... konwenansów, to jest dla mnie po prostu głupie.
        • mahadeva Re: Związek??? 14.04.10, 08:48
          moja droga, zwiazek to nie tylko seks, wiadomo, jak sie jest mloda
          dziewica to sie tak mysli, ale uwierz mi, za 10 lat bedziesz juz
          inaczej na to patrzyla, ja spalam z wieloma, ale to nic nie znaczy
          (co prawda okazywanie czulosci poprawia relacje) - potraktuj ten
          seks oddzialnie od 'powaznosci' zwiazku
          poza tym, mowisz tak, jakby 'dawanie doopy' bylo jakas przysluja dla
          niego, wykorzystywaniem Ciebie - przeciez seks to frajda dla obu
          stron
          • zawszezabulinka Re: Związek??? 14.04.10, 09:18
            przyzwoity i normalny wacet nie wrzuca kobiecie ze jest latwa bo sie przespala
            po x czasie po znajomosci.

            ja spalam z moim tz na 3 randce - i co? jestesmy ponad 2 lata razem. da sie? da
            sie.
            • zawszezabulinka Re: Związek??? 14.04.10, 09:20
              i podczas klotni nie wrzuca mi czy jestem puszczalska czy cos teges

              mezczyzna powie babie ze jest puszczalska bo chciala uprawiac seks na poczatku
              znajomosci, a sam by mial 20 kobiet w tym czasie.
    • facettt myslimy, by dziecia nie pisaly na tym forum 13.04.10, 23:47
      tylko zabraly sie za robote (lozkowa)
      - a dopiero potem opowiadaly - co dalej.
    • raohszana Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 14.04.10, 00:24
      Zacznij myśleć głową a nie czym innym?
    • ricemice Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 14.04.10, 13:50
      Widzę że właściwie zależy ci na stracie dziewictwa,a nie na tym chłopaku.
      Moja rada poszukaj sobie nowego chłopaka który naprawdę będzie ci się podobał i
      którego będziesz lubić, wtedy seks będzie naturalna kontynuacja a nie kalkulacja.
      Ładowanie się w jakikolwiek związek "bo trzeba" bo "już czas mieć to za sobą" to
      duża pomyłka. Tym bardziej ze ten facet tez nie traktuje cie poważnie, gdyby
      naprawdę mu zależało poczekałby.
      Poza tym sam seks jest przereklamowany, naprawdę :) a ten pierwszy raz raczej
      słaby, niekomfortowy, bolesny - dlatego warto zrobić to z kimś kogo naprawdę
      lubisz i poza samym aktem seksualnym da ci poczucie bycia kochana, uczucia.
      Inaczej to po pierwszym razie raczej się zrazisz i będziesz czuła do siebie niesmak.
      Wszelkie pomysły powyżej - potraktować faceta jako materiał na romans na chwile
      - to byłby ok, ale gdybyś miała doświadczenie.
      Na tym etapie naprawdę daj sobie z nim spokój, i nie myśl ze 20 lat to tak dużo
      ze już musisz. NIC nie musisz. To twoja sprawa.
      Ja sama poczekałam kilka lat dłużej niz ty masz teraz.
      I co, nic się nie stało, nie byłam dziwna ani dla znajomych ani dla faceta z
      którym teraz jestem. Wręcz przeciwnie.
      Z perspektywy czasu zadowolona jestem ze przeżyłam ta cala presje, i ciesze się
      ze nie ciągną się za mną jakieś trupy byłych chłopaków czy tez tych kilku za
      przeproszeniem palantów z którymi zdarzało mi się spotykać.
      Poszukaj milosci po prostu.
      • brak.slow Re: Zdrada. Wątpliwości w związku. 14.04.10, 16:51
        z ust mi to wyjęłaś. ja jej wyżej odpisałam w podobnym tonie tylko bardziej
        schematycznie, oburzona jej brakiem szacunku do samej siebie, natomiast Ty
        dopisałaś to czego mi zabrakło wczoraj/
        autorka wątku musi zdać sobie sprawę, że my jej nie traktujemy tu jak durną
        gówniarę i nie uwazamy, że za wcześnie na seks.
        uważamy autorko watku, że jesli masz taką potrzebę to rób to z kim chcesz byle
        nie z nim. Niczego nie musisz mu udowadniać, a jesli to zrobisz będziesz na
        przegranej pozycji.
        Śmieszą mnie wypowiedzi tych ktorzy każą jej traktować relację z tym facetem jak
        romans. dziewczyna ma dopiero 20 lat i NIE MA doświadczenia seksualnego. Idąc z
        nim do łóżka spieprzy sobie jeden z fajniejszych momentów w życiu.
        a i taka rada od cioci brak.słów-znajdź sobie kogoś do wyra nieco starszego.
        Seks z gówniarzem to najgorsze co może być ;) te przedwczesne wytryski,
        nieznajomość techniki, nerwowość, egoizm,,,ech... mam porównanie to wiem co
        radzić. im starszy tym lepszy ;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja