Jak zapomnieć......???

26.02.04, 11:06
jak zapomnieć o kimś, dookoła kogo obracało się całe moje życie, o kimś, kto
po prostu nagle przestał sie odzywać... Ja już sobie nie radzę, nie mogę o
niczym innym mysleć, na niczym się skupić, a przede mna jeszcze trzy
egzaminy... Pomocy!!!
    • aguszak Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 11:10
      Niech Twoje życie zacznie się w końcu obracać wokół Ciebie i... nie rezygnuj z
      tego nawet, gdy poznasz kogoś interesującego.
      Teraz zabierz się za egzaminy, a potem za siebie i za to, co lubisz, a z czego
      prawdopodobnie musiałaś zrezygnować na rzecz Twojego byłego...
      Czas leczy rany.
      Powodzenia :)
    • art_koneser Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 11:13
      Czas obdaruje Cię tym wspaniałym darem spolegliwego zapomnienia.

      Z wiedzy autopsyjnej, polecam też ucieczkę w sztukę. Sublimacja aktualnego
      Twego cierpienia może niezwykle przenieść się w to, co utworzysz. Zatem,
      polecam sztalugę, bądź pióro, może fortepian. I czekanie... Przejdzie!
    • blanchet Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 11:57
      koniecznie zastosuj serie drinków z przyjaciółkami A jeśli obracając się ciągle
      wokół faceta zapomniałaś o starych kumpelach to czas odnowić znajomości :)))))
      Trzymaj sie cieplutko
    • Gość: Buźka:)) Re: Jak zapomnieć......??? IP: 62.29.137.* 26.02.04, 12:25
      I zdecydownie odciąć się od smsków i kontaktów z nim bo nigdy nie przejdzie
      wyrzucić zdjęcia nie rozmyślać o tym co było. Co do dawnych znajomosci to
      suuuper działa no i
    • sunsilk Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 12:33
      trzymaj sie dzielnie,
      ja mam podobny problem i tez przezywam ale najgorsze co mozesz zrobic to poddac
      sie rezygnacji. ja rozstalam sie z facetem po 4 latach i naprawde jest mi
      ciezko bez niego. ale zdalam wszystkie egzaminy, bo powiedzialam sobie ze nie
      moge zmarnowac studiow z tego powodu. cale zycie nie moze sie krecic wokol
      zwiazku, sa heszcze inne rownie wazne sfery zycia, np studia. wiec mimo ze bylo
      ciezko wzielam sie w karby i uczylam, co bardzo pomaga zapomniec, naprawde.
      wiem ze ze ciezko ci, ale jak juz sie wezmiesz za nauke to potem bedzie
      latwiej. najtrudniej jest zaczac
      trzymaj sie cieplo
      i zdaj te egzaminy bo potem bedziesz sobie plula w brode, ze sie nie uczylas.
      a moze juz niedlugo znowu bedzie dobrze... mam nadzieje
    • Gość: fika Re: Jak zapomnieć......??? IP: *.icpnet.pl 26.02.04, 12:46
      www.MojaHistoria.republika.pl - moja strona domowa, na której prezentuję
      całe swoje życie. Opisy wzbogacone zdjęciami, kilka krótkich filmików.
    • Gość: ania Re: Jak zapomnieć......??? IP: *.go.net.pl / *.net.pl 26.02.04, 13:04
      mialam to samo(jeszcze tydzień temu). Nie chciałam życi, plakalam bez przerwy.
      Wszyscy się o mnie bali.
      Dokładnie w zeszły czwartek obudziłam się i zaczęłam myśleć. Ile wart jest
      człowiek, który jeszcze kilka dni wcześniej mówił że kocha najbardziej a teraz
      rzuca i to z hukiem? Czy warto inwestowac uczucia w kogoś kto cie olewa, nie
      sznuje? Nie, on nie jest ciebie wart. I tak masz myśleć. Nie odzywa się? To
      świadczy tylko o nim. Zrób się na bustwo, wyjdz do ludzi, niech zobaczy co
      stracił. On będzie żałował, a ty znajdziesz kogoś kto na ciebie zasługuje.
      trzymaj się:)
    • saint-agnes Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 13:10
      zacznij pisać listy, emaile, w nichtylko ich nie wysyłaj... zachowaj je sobie
      gdzieś. pomoże - zobaczysz. i głowa do góry - chociaż teraz wydaje Ci się to
      niemożliwe - czas leczy rany.
    • wessna Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 13:16
      Uwierz mi, że wszystko mija. Tak po prostu, życie toczy się dalej. Jeśli coś
      się skończyło tzn że tak jest o wiele lepiej. Skoncentruj się na sobie. To
      twoja walka i twoje życie. Nie pozwól sobie na przegraną i po prostu się ucz.
    • natalie_20 Re: Jak zapomnieć......??? 26.02.04, 14:29
      Dziękuję Wam bardzo... Jest ciężko strasznie ale to na pewno przejdzie.
      Przecież nie jestem pierwszą i ostatnia porzuconą... Teraz muszę sie wziąść
      ostro do nauki, przynajmniej będę miała poczucie, że do czegoś się nadaję.
      Jeszcze raz bardzo dziękuje za wsparcie!:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja