Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp?

21.04.10, 11:46
Tak z ciekawosci pytam. Bo z watku o uświadamianiu dzieci wynika, ze
sprowadza się to do wyjasnienia jak dochodzi do ciąży. A przeciez
prokreacja to jest maleńki fragment szerokiego zagadnienia ludzkiej
seksualnosci.
Po pierwsze seks dla przyjemnosci, po drugie co za tym idzie -
zagadnienie antykoncepcji, po trzecie - ryzyko wpadki, antykoncepcja
po, aborcje, adopcje.
Do tego dochodzi cały szereg zachowan seksualnych nie prowadzacych
do prokreacji - jak np. związki homoseksualne, jak również zachowań
patologicznych - chocby zjawisko przemocy seksualnej czy pedofilii
lub - co tak naprawdę czeętsze - współżycia z dziecmi nie w wyniku
patologicznego ukierunkowania popedu, ale jako efekt poszukiwania
nowych bodźców, dreszczyku.
Mówicie o tym dzieciom, czy tylko o tym, ze nasionko ląduje w
brzuszku mamy przeskakujac tam z peniska?
    • rosa_de_vratislavia Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 12:52
      twojabogini napisała:

      > Mówicie o tym dzieciom, czy tylko o tym, ze nasionko ląduje w
      > brzuszku mamy przeskakujac tam z peniska?

      Ja mówiłam normalnie o ciąży, porodzie, macicy, pochwie. Wyszły te
      rozmowy naturalnie, przy jakimś pytaniu dzieci. Opowiedziałam im,
      jak sie rodziły (oczywiscie nie w wersji hardcorowej,ale bez
      słodzenia).
      Tampony i podpaski mają obcykane, bo te rzeczy mamw łazience.
      Na antykoncepcję chyba jeszcze nie czas.
      O przerywaniu ciąży nie opowiadam na razie, chyba,że spytają przy
      jakiejś okazji. Wtedy powiem, ale bez szczegłow.
    • mmagi Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 12:57
      piszac dzieciom co masz na mysli?takie 3 letnie czy 12 i +++???

      z peniska?mały ten penisek znaczy:D
      • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:05
        mmagi napisała:

        > piszac dzieciom co masz na mysli?takie 3 letnie czy 12 i +++???

        Przecietny szesciolatek zna pojęcie homoseksualizmu, zazwyczaj w
        wersji bardzo zwulgaryzowanej, jesli wychowuje się w otoczeniu
        religijnym - wie o istnieniu zjawiska aborcji, ogladajac TV wie tez
        o rozwodach kochankach itp. Oczywiscie zazwyczaj nie sa to kwestie
        którym poswięca sporo czasu, o wszystkich tych sprawach dowiaduje
        się mimochodem, słuchając rozmów dorosłych, będac w pokoju gdzie mam
        oglada serial, słuchajac piosenek ze starszym rodzenstwem.
        Identycznie rejestruje istnienie kont bankowych, rządu i swiatowej
        organizacji zdrowia.
        Tyle, ze kiedy rodzice zaczynają mówico nasionkach, brzuszku i
        zapłodnieniu - to dzieciak wie, ze cos jest pomijane - bo on wie
        znacznie więcej. To proces raczej intuicyjny. Tak rodzi się tabu.
        nie jestem zwolenniczką wykładania kawy na ławę, brutalnego
        informowania o przebiegu aborcji itp. Ale uwazam, ze jesli pojawiają
        się tematy zwiazane z prokreacją tonie trzeba udawac, ze tatus z
        mamusia współżyją tylko jak chca miec dzidziusia, a osoby nie
        pozostajace w zwiazkach małżeńskich nie współżyją wogóle.
        • rosa_de_vratislavia Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:15
          twojabogini napisała:


          > Przecietny szesciolatek zna pojęcie homoseksualizmu, zazwyczaj w
          > wersji bardzo zwulgaryzowanej,

          Eeee...zdziwisz się. Moje dzieci pojęć typu "pedał" nie znały. O
          homoseksualizm zapytały, jak usłyszały to pojęcie. Wtedy
          powiedziałam też co oznacza"gej" i "lesbijka", ze pewien procent
          ludzi zakochuje się w osobach tej samej płci.
          Przyjęte to zostało z obojętnym zrozumieniem.

          > Tyle, ze kiedy rodzice zaczynają mówico nasionkach, brzuszku i
          > zapłodnieniu - to dzieciak wie, ze cos jest pomijane - bo on wie
          > znacznie więcej.

          Ale sześciolatkowi się tak raczej nie opowiada. Takiego języka
          możesz użyć, mówiąc trzylatkowi,że Ci rośnie brzuch i jaki to ma
          związekz pojawieniem się rodzeństwa.

          > uwazam, ze jesli pojawiają
          > się tematy zwiazane z prokreacją tonie trzeba udawac, ze tatus z
          > mamusia współżyją tylko jak chca miec dzidziusia, a osoby nie
          > pozostajace w zwiazkach małżeńskich nie współżyją wogóle.

          A ktoś udaje?
          Bo mam wrażenie,że polemizujesz tu z jakimś niewidzialnym
          adwersarzem.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:40
            Sądzac po poziomie wiedzy dot. seksualnosci w naszym spoleczenstwie rodzice nie
            mówią nic na ten temat, albo posługują sie niedomówieniami i parafrazmi.

            Wiedza o antykoncpecji jest ogólnia słaba, nie tylko wśród młodzieży. A jak
            rodzice niewyedukowani, to jak mają jakąś cenną wiedzę przekazać?

          • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:54
            > Eeee...zdziwisz się. Moje dzieci pojęć typu "pedał" nie znały. O
            > homoseksualizm zapytały, jak usłyszały to pojęcie.

            Bo to zależy w jakim środowisku się obracają. Czyli w zasadzie od tego w jakiej
            dzielnicy mieszkasz. W tych kulturalniejszych to może i nie znają, ale są i
            takie, gdzie już 3latki wyzywają się od pedałów albo i gorszych.
            • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:14
              berta-live napisała:

              > Bo to zależy w jakim środowisku się obracają. Czyli w zasadzie od
              tego w jakiej
              > dzielnicy mieszkasz.

              Optowałabym bardziej za tym, że zalezy od tego ile telewizji się w
              domu ogląda.
              • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:22
                Telewizja to jest tak poprawna politycznie ostatnio, że mało prawdopodobne żeby
                tam się jakiś wulgaryzmów nauczyło. Nie mówiąc o tym, że 3latek nie jest zdolny
                do naśladowania tego co tam widzi, bo nie jest zdolny do pracy na symbolach. W
                związku z tym mało prawdopodobne żeby potrafił przenieść zachowania
                zaobserwowane na szklanym ekranie do realnego życia.

                I ja mimo wszystko stawiam na wpływ podwórka, które odgrywa kluczową rolę w
                kształtowaniu zachowań dzieci.
                • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:42
                  berta-live napisała:

                  > I ja mimo wszystko stawiam na wpływ podwórka, które odgrywa
                  kluczową rolę w
                  > kształtowaniu zachowań dzieci.

                  Trzylatek jesli zna słowo pedał to z telewizji, albo z otoczenia
                  dorosłych. Trzylatków raczej nie kształtuje podwórko, bo chodza
                  zazwyczaj przy sodnicy mamy, a w piaskownicy raczej nie tocza się
                  rozmowy o upodobaniach seksualnych.
        • lacido Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 22:29
          twojabogini napisała:

          > Tyle, ze kiedy rodzice zaczynają mówico nasionkach, brzuszku i
          > zapłodnieniu - to dzieciak wie, ze cos jest pomijane

          a niby skąd to wie?
          Dziecko które czuje niedosyt wiedzy po prostu wnika w temat i zadaje kolejne
          pytania :)

          Ale uwazam, ze jesli pojawiają
          > się tematy zwiazane z prokreacją tonie trzeba udawac, ze tatus z
          > mamusia współżyją tylko jak chca miec dzidziusia, a osoby nie
          > pozostajace w zwiazkach małżeńskich nie współżyją wogóle.

          Mylisz się, dziecku trzeba wyjaśnić to o co pyta, bo to go w tym momencie
          interesuje, nie należy rozwijać pobocznych tematów
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:13
        12 to zdecydowanie za pozno na rozpoczęcie edukacji seskualnej (teoretycznej),
        bo niektorzy nastolatkowie juz praktykę mają przećwiczoną, a zdarza się, że
        13-latka rodzi dziecko:(

        Marzy mi się rzetelna edukacja seksualna w szkołach.
    • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:45
      4latki nie muszę jeszcze informować o seksie dla przyjemności i o "wpadkach" :)
      • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:09
        izabellaz1 napisała:

        > 4latki nie muszę jeszcze informować o seksie dla przyjemności i
        o "wpadkach" :)

        Zaraz, zaraz...A jest inny seks niz dla przyjemnosci? Dlaczego jełśi
        mówimy dzieciom o seksie, nie mamy wspomniec, ze to sprawia radośc,
        ze daje przyjemne odczucia, ze pragniemy drugiej osoby?
        Dlaczego też nie mamy powiedziec, ze z kazdego stosunku seksualnego
        potencjalnie moze począc się dziecko, dlatego też seks jest sprawą
        wyjatkową, wiąże się z odpowiedzialnoscią?
        Moim zdaniem taki przekaz znacznie bardziej nadaje się do
        przekazania czterolatce (opis emocji, miłosci, odpowiedzialnosci)
        niz skupienie się na anatomi, opowiedzenie o penisie, pochwie,
        nasionkach, czy jak ktos woli plemnikach i spermie.
        • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:20
          Pytanie tylko jak to sobie wyobrażasz? Że sadzam Ją na fotelu i zaczynam monolog?:)
          Do tej pory nie zdarzyło się, żeby wkroczyła do nas kiedy się kochamy.
          W przedszkolu nikt o tym nie mówił.
          Bilbordów żadnych z fotami z aborcji nie widziała.
          • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:46
            izabellaz1 napisała:

            > Pytanie tylko jak to sobie wyobrażasz? Że sadzam Ją na fotelu i
            zaczynam monolog?:)

            Jak zapyta skąd się biora dzieci, to jest okazja do rozmowy.
            Prawidłowa odpowiedz brzmi z seksu. Odpowiedz większosci rodziców -
            z brzuszka mamy. Plemniczki cudownie wskakuja do macicy pomijajac
            pochwę. Przyjemnosci z tego nikt nie ma, a fizjologiczny opis dla
            wielu dzieci wydaje się obrzydliwy.

            > Do tej pory nie zdarzyło się, żeby wkroczyła do nas kiedy się
            kochamy.

            Ale jesli wkroczy kiedys, wiedzac, ze kochajacy się ludzie mają seks
            i ze to jest dla nich przyjemne nie uzna ze dzieje się cos złego.
            Albo ze za 9 miesiecy bedzie rodzeństwo.

            > W przedszkolu nikt o tym nie mówił.
            > Bilbordów żadnych z fotami z aborcji nie widziała.

            Ale kiedys z tematem się zetknie. I wtedy przyjdzie i zapyta.
            • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:49
              twojabogini napisała:

              > I wtedy przyjdzie i zapyta.

              O, i o to chodzi. Jak pyta, ja zawsze odpowiadam:)
        • kochanic.a.francuza Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:06
          "Dlaczego jełśi
          mówimy dzieciom o seksie, nie mamy wspomniec, ze to sprawia radośc,
          ze daje przyjemne odczucia, ze pragniemy drugiej osoby?
          Dlaczego też nie mamy powiedziec, ze z kazdego stosunku seksualnego
          potencjalnie moze począc się dziecko, dlatego też seks jest sprawą
          wyjatkową, wiąże się z odpowiedzialnoscią?
          Moim zdaniem taki przekaz znacznie bardziej nadaje się do
          przekazania czterolatce (opis emocji, miłosci, odpowiedzialnosci)
          niz skupienie się na anatomi, opowiedzenie o penisie, pochwie,
          nasionkach, czy jak ktos woli plemnikach i spermie. "

          O bardzo sie tu zgadzam. Wiekszosc z nas skupia sie na tej
          nieszczesnej terminologii, nie mamy prostych wzorcow do kopiowania,
          bo nasze matki nie edukowaly seksualnie.
          Twojabogini, mysle, ze znalazlas klucz, ktorym trzeba otwierac drzi
          do kazdej dyskusji o seksie, czy to w domach, szkolach,
          podrecznikach. Moze wtedy seks nie bedzie tak wulgaryzowany jak
          jest teraz?
          Tylko kto by to tak ladnie powtorzyl mlodziezy?
    • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:48
      Ja nie mam dzieci, ale jestem za tym, żeby wszystko mówić od samego początku.
      Nawet o aborcji. I nawet 3latkowi. Wolałabym, żeby się dowiedziało ode mnie niż
      z plakatów propagandowych albo pogadanek na religii. Albo od kumpli z podwórka.

      No i zgadzam się z przedmówcą, że 12lat to zdecydowanie za późno na
      rozpoczynanie edukacji seksualnej. ;D
      • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:56
        berta-live napisała:

        > Ja nie mam dzieci, ale jestem za tym, żeby wszystko mówić od samego początku.
        > Nawet o aborcji. I nawet 3latkowi.

        To jak będziesz miała (jeśli będziesz chciała oczywiście;)), to zobaczysz czy ta
        wiedza jest 3latkowi w ogóle potrzebna i czy zechce jej wysłuchać...gwarantuję,
        że nie:)
        • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:10
          No co ty, ja tam planuje geniusza urodzić. ;P

          A tak na poważnie to chodzi mi o to, żeby od początku używać jasnych i
          niedwuznacznych pojęć. Np płód nazywać płodem a dziecko dzieckiem. Nie żeby mu
          się wdrukowało, że mama nosi dzidzię przez 9mies w brzuchu a potem ją rodzi. I w
          umyśle dziecka koduje się, że to co w brzuchu jest tym samym co to poza
          brzuchem. A potem jak dowiaduje się o antykoncepcji i aborcji to przeżywa szok i
          dysonans poznawczy, bo sobie uświadamia, że jakaś tam pani zamordowała swoje
          dziecko. I potem ciężko mu się przestawić na nieco inny tryb postrzegania
          rzeczywistości. Podejrzewam, że większość tych wszystkich fanatycznych
          prolifeowców jakby od początku miała możliwość posługiwania się prawidłową
          nomenklaturą to byłaby mniej fanatyczna i bardziej skłonna do trzeźwego myślenia.
          • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:19
            berta-live napisała:
            Podejrzewam, że większość tych wszystkich fanatycznych
            > prolifeowców jakby od początku miała możliwość posługiwania się
            prawidłową nomenklaturą to byłaby mniej fanatyczna i bardziej
            skłonna do trzeźwego myślenia.

            Nawet dorosłe kobiety oskarzały mnie o nieczułośc, kiedy na poczatku
            ciązy mówiłam płód, zamiast dzidzius, fasolka, czy co tam jeszcze.

            Od siebie dodam jeszcze, że wiązanie w umysle dziecka seksu
            wyłacznie z prokreacją wdrukowuje pewien program. Jak sadzę własnie
            dlatego tak wiele kobiet ma póxniej problemy z seksualnoscia - seks
            dla seksu, dla przyjemnosci - to cos złego i nienaturalnego...
          • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:22
            berta-live napisała:

            > A tak na poważnie to chodzi mi o to, żeby od początku używać jasnych i
            > niedwuznacznych pojęć.

            A to tu się zgadzamy. Jak o coś pyta, to wyjmuję atlas anatomiczny (taki dla
            dorosłych), encyklopedię "Było sobie życie" (właśnie to mnie urzekło w tej
            książce, że są normalne dane anatomiczne i terminologia medyczna mimo, że
            kolorowe obrazki itp.) i tłumaczę co tam chce:)
            Narządy rozrodcze mamy już opanowane;););)
            • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:48
              izabellaz1 napisała:

              > Narządy rozrodcze mamy już opanowane;););)

              Ludzie właśnie tymi atlasami, anatomią i fizjologią krzywdzicie
              dzieci. Gdzie w tym opis miłosci, więzi, przyjemnosci, zmysłowosci -
              które są istota seksu?

              Czy jak dziecko zapyta o świąteczne posiłki z rodziną opowiemy mu
              jak działją slinianki, układ trawienny i wydalniczy?

              • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:52
                Mówię po raz kolejny. Odpowiadam na konkretne pytanie. Jeśli córka pyta mnie o
                narząd rozrodczy męski, to z jakiej paczki mam Jej opowiadać o bzykaniu? Jak
                zapyta o seks, to opowiem o seksie. Jak o homoseksualizm, to o homoseksualizmie,
                itd.
    • s.p.7 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 13:51
      na swiecie jest masa patologi, spaczen, wynaturzen, zla, glupoty.

      po co o wszystkim od razu informowac dziecko?

      Wystarczy dac mu ogolne kanony tego co ejst zle oraz wytlumaczcyc dlaczego,
      co ejst dobre oraz dlaczego, dalej dziecko instynktownie moze sie rozwijac u
      boku mądrych rodziców którzy rozumiejacych czym jest zagrozenie, ktora
      przyjemnosc jest dobra a ktroa zla

      • majenkir Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:17

        s.p.7 napisał:
        > po co o wszystkim od razu informowac dziecko?

        Dlatego bo pyta?
        Moja 10 latka wie o aborcji i antykoncepcji.
        Moj prawie 9-latek nie wie, bo go to g...o obchodzi.
        • izabellaz1 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:23
          majenkir napisała:

          > Moja 10 latka wie o aborcji i antykoncepcji.
          > Moj prawie 9-latek nie wie, bo go to g...o obchodzi.

          O, i sensowne podejście:)
      • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 14:21
        s.p.7 napisał:

        > na swiecie jest masa patologi, spaczen, wynaturzen, zla, glupoty.

        Seks dla przyjemnosci jest zły? Antykoncepcja jest zła?
        • s.p.7 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 16:45
          Skoro seks moze byc stosowany tylko jako cos co daje przyjemnosc jak zjedzenie
          dobrego deseru dlaczego by nei zarabiac uprawiajac seks? Robi sie to co daje
          przyjemnosc zarabiajac tyle co prezes sredniej firmy jednoczesnie szczegolnych
          kwalifikacji miec nei trzeba.

          jesli ktos akt seksualny rozumuje bardzo plytko odrywajac go od kontekstu
          kulturowo-spolecznego oraz moralnego to zacząc się mogą dziac zle rzeczy.

          Latwo popasc w seksoholizm.

          to czy seks jest zly czy dobry zalerzy od interpretacji danej osoby oraz od
          okolicznosci.

          Są osoby które twierdzą ze seks uzywany do czegos innego niz do naturalnej
          prokreacji jest spaczeniem, sa tacy ktorzy uwazaja ze prostytucja jest dobra i
          calkowicie naturalna.

          Ludzie maja dosc radykalne podejcie skoro za seks z dziewczyna ponizej 21 roku
          zycia mozna isc do więzenia bo jest nielegalny.

          mysle ze rolą rodziców jest tworzenie wlasciwej KULTURY SEKSUALNEJ swojego dziecka.
          • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 16:53
            Tylko, że ta kultura nie może być oderwana od rzeczywistości i nie może być
            sprzeczna z osiągnięciami nauki. A z której by strony na to nie patrzeć to seks
            uprawia się dla przyjemności. I to przyjemności wszystkich osób biorących w tym
            udział. Wszelkie inne powody to patologia.

            Nie mówiąc o tym, że odkąd mamy in-vitro to nie potrzeba seksu, żeby mieć
            dziecko. ;D
            • s.p.7 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 16:59
              :) kultura ma wlasnei sluzyc temu zeby dane dziecko-osoba dobrze z
              rzeczywistoscią potrafilo sobie radzic

              technika przyniosla nam wiele wynalazkow i szeroki dostep do nich...
              to fajnie, chinczycy mogąograniczac populacje, ludzie dostali dostep do łątwego
              "Zaspokajacza popędów"
              Mamy mozliwosc łatwego stosowania aborcji nawet chemicznej ( w zaleznosci od prawa)
              Ale to ze mamy narzędzia do aborcji nei znaczy ze mamy plodzic dzieci i je
              usmiercac kilka razy w roku.

              to jest wlasnie kultura ktora mowi o tym jak z danego narzedzia korzystac

              twierdzenie ze to co przyjemne jest dobre jest jakas tam opinią

              ogolnie wiele rzeczy ejst przyjemnych lub moze taka byc ale nic dobrego z tego
              nei wynika

              in-vitro jest troche bezduszne :) no to ddo rodzenia dzieci to mozna chyba sie
              poswiecic :P
          • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:02
            s.p.7 napisał:

            > Ludzie maja dosc radykalne podejcie skoro za seks z dziewczyna
            ponizej 21 roku
            > zycia mozna isc do więzenia bo jest nielegalny.

            To ty masz odjechane podejscie. Po pierwsze w polsce granica
            karalnosci wynosi 15 lat, po drugie dotyczy obu płci. 16 latke mozna
            w Pl legalnie wydac za mąż. Mozna pójsc do pierdla równiez za seks z
            owca albo kozą.
            Seks ma to do siebie, ze z natury jest przyjemny. Brak przyjemnosci
            w seksie jest patologią. Nawet radykalny KK przyznaje, ze istotnym
            elementem małżeństwa jest więz fizyczna i dopuszcza stosowanie NPR.
            Brak przyjemnosci w seksie to najczesciej efekt zahamowan. od
            cholery Polek jest zahamowanych, zyja w małżeństwach, udaja orgazmy,
            a po trzydziestce zaczynaja się puszczac, bo myslą, że jak zmienią
            chłopa to nagle przezyja ekstazę.
            To jest własnie efekt edukacji pod tytułem dzieci sa z brzuszka
            mamy, plemniczki przeskakuja, a o przyjemnosci z seksu to ci opowiem
            jak bedziesz dorosła, bo ten temat jest be. Do tego dochodzi
            przeswiadczenie iz za orgazm kobiety odpowiedzialny jest mezczyzna i
            jego techniczna sprawnosc. Ani słowa o emocjach, odpowiedzialnosci,
            poczuciu bezpieczenstwa.
            • kochanic.a.francuza Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:11
              Nic dodac, nic ujac:)
            • s.p.7 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:12
              MOje podejsce - nei znasz gto dobrze a juz okreslasz.

              Przepisy przepisami, seks uprawia wiele mlodziezy/dzieci przed 15 rokeim zycia.
              Robia to dobrowolnie,
              jak 15 latka przespi sie z 15 latkeim to oboje są karani?

              To chore jest, niemniej jest i pokazuje jakie spaczenai w rozumieniu kultury
              seksualnej wystepują.
              Wiekszosc to ochona przed pedofilią

              Jesli ktos nie uprawia sesu ani dla przyjemnosci (ogolnie rozumianej) ani dla
              dzieci to po co to robi?

              Zeby kogos uszczesliwic? dla korzysci?

              Oczywiscie seks ma tez wiele innych "funkcji" jak budowanie wiezi emocjonalnej,
              lub niszczenei ich.

              wszystko w zyiu mozna robic slabo, srednio lub bardzo dobrze. i tak tez jest z
              seksem.

              Byc mzoe są lduzie ktorzy mysla ze wystarczy ze mezczyna dojdzie i kobieta
              automatycznie tez,,,

              Kobieta zeby przezyc wszystko jak powinna musi byc odblokowana, otwarta,
              nastrojona, to musi byc zdrowy zwiazek z emocjami, z chemią, z uniesieniami i
              ekstazą, z czuloscia idelikatnoscią, budowany stabilnie i powoli itd...

              to chyba nei jest czarna magia ale jak ze wszystki mw zyciu... jedni sobie radza
              inni nie
              oczywiscie mozna szkolisc ludzi jak to robic by bylo dobrze...

              ale uczyc tego dzieci...?
              To moze byc niebezpieczne.
              • berta-live Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:23
                Ludziom się wydaje, że jak powiedzą 3latkowi, że seks jest fajny i większość
                ludzie nie potrafi bez tego żyć a uprawia się go tylko dla przyjemności, to
                dzieć się tak napali, że dzień później zgwałci kolegę z piaskownicy. Mało komu
                przychodzi do głowy, że nawet tak małe dziecko jest w stanie zrozumieć, że
                ludzie mają różne gusta i każdy wiek ma swoje prawa. I w każdym wieku ludziom
                inne zachowania sprawiają przyjemność. Widzi, że niemowlaki mają inne upodobania
                niż kilkulatki a kilkulatki inne niż uczniowie z podstawówek, itd. Jest w stanie
                zrozumieć, że rodzic pije piwo, które jemu nie smakuje bo gorzkie, że starszy
                brat czy kuzyn idzie na koncert heavy metalowy, mimo że sam to pewnie Natalkę
                Kukulską woli, itp. I tak samo jest z seksem. Też załapie, że jest to czynność,
                która jego nie będzie jeszcze bawić, ale dorosłych tak.
              • twojabogini Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:58
                > Kobieta zeby przezyc wszystko jak powinna

                Nie ma sposobu w jaki kobieta powinna przezywac, inny pogląd mają
                tylko fani porno - ma głosno krzyczec z ekstazy i nadstawiac
                wszystkie otowry po kolei

                >musi byc odblokowana, otwarta, nastrojona, to musi byc zdrowy
                zwiazek z emocjami, z chemią, z uniesieniami i ekstazą, z czuloscia
                idelikatnoscią, budowany stabilnie i powoli itd...

                Kolejny mit. I kobiety tak czekaja na te miłosci zycia, na to, ze
                skoro kocha to w koncu z tym męzem orgazm przezyje, na emocje
                chemie, a tu ch.j, a raczej i to nie. A i oczywiscie jak w seksie
                nie działa to obowiazkowo domagaja się od męza wiekszej dawki
                czułosci i przytulania.
                Kobieta swiadoma swojej seksualnosci moze przezyc wypas seks z
                nieznajomym, a więz emocjonalna czasem jest przeszkodą i bardziej
                eksatatyczny jest seks z partnerami nie rokujacymi.

                > ale uczyc tego dzieci...?
                > To moze byc niebezpieczne.

                Co jest niebezpiecznego w powiedzeniu dziecku, że dzieci biora się z
                seksu, skoro tak jest. Że seks jest przyjemny, daje uczucie
                szczęscia, radosci, odprężenia. Że z czasem zaczną odczuwac swoją
                zmysłowosc, podniecenie, pragnienie drugiej osoby?
                Że seks połączony z miłoscia jest podstawa głebokiej relacji dwojga
                ludzi?
                Albo, ze jak chce się miec seks a nie chce się miec dzieci, to mozna
                się zabezpieczyc. Albo ze sa choroby które się przenosza drogą
                płciową?
                • s.p.7 Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 19:26
                  oczywiscie napisałem ogolnikowo
                  kazda kobieta jest rzecz jasna inna
                  dostep do wyzszych pokladow emocjonalnych jest jednak zawsze kuczowy

                  powinan byc w tym milosci zywe uczucia

                  oczywiscie orgazm nei pojaia sie od tak...
                  milosc ma rozne oblicza i tylko jej specyficzne poklady maja na to wplyw,


                  Nie pisze o tym że złe jest powiedzenie ze dzieci biora sie ze wspolzycia
                  seksualnego,

                  Ale sama informacja to jest malo,
                  Lduzie musza wiedziec ze posiadanie dziecka to jest odpowiedzialnosc, ze do tego
                  potrzeba milosci

                  a ze seks jest przyjemny? gwalt jest np bardzo nieprzyjemny,
                  potem ktos moze miec problemy psychiczne dlatego ze sądzil ze seks to przyjemna
                  sprawa ale zrobił z kogos sukę która tą przyjemnosc serwowała po całym osiedlu i
                  teraz nikt juz jej nei zechce

                  alkohol, narktotyki, klamsto, kradzieze tez mogą byc przyjemne.

                  mam wrazenie ze z takiego toku msylenia wyrastają np "galerianki"
                  dla ktorych seks to seks jest przyjemny i moze dac jakies 'profity dodatkowe"

                  Sfera seksualna jest bardzo delikatna seferą zycia ludzkiego, szczegolnei dla
                  kobiet,
                  trzeba traktowac temat szeroko, porusyzc zagadnienie szacunku do ciala,
                  moralnosci, budowania relacji, milosci, rodzicielstwa, zwiąkow,
                  wtedy dopiero mozna mowic jaki to seks jest w ogule wystrzalowa rozrywka, bo eni
                  kazdy traktuje tąsfere zycia jak tanią rozrywkę

    • kochanic.a.francuza Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 17:00
      Zgodnie z zasada, ze na te tematy nalezy rozmawiac naturalnie, jak
      na kazde inne, nie rozmawiam wcale. Powod: dziecko nigdy nie
      zainteresowalo sie. Mam go posadzic na kanapie i powiedziec:
      sluchaj, nasionka sie wtryskuje takze dla rozkoszy:)?
      Wlasciwie to sama wrecz zagaduje: "jak bedziesz chcial isc na
      randke, to powiedz mamie, dam Ci na kino". dzieciak wkurzony:"Nie
      potrzebuje randek", "Ale kiedys zaczniesz potrzabowac", "Nigdy w
      zyciu!" Eh, malo interesujace zycie rodzinne mam;)
      Wiecej zainteresowania bylo co do homoseksualistow. Ogladamy jakis
      film, w ktorym wspominaja o gejach. "co to geje?", pada pytanie 3-
      cioklasisty. "Tacy chlopcy co na randki chodza z chlopcami a nie z
      dziewczynami", "Aaaa"-reakcja calkowitego zaspokojenia ciekawosci.
      A jeszcze orgazm mi sie przypomnial: ogladamy komedie, tam cos o
      orgazmie, no to mlody z pytankiem "A co to orgazm?" "Takie super
      przyjemne uczucie" "Aaa..."
      Ciekawa jestem czy syn dzieli sie ta wiedza z kolegami, jak znam
      jego "gwiazdorski" charakter, to pewnie tak:)
      O przemocy i pedofilii nie mowie, bo mlody ma bujna wyobraznie, co
      jak zacznie myslec w ten sposob o znanych sobie mezczyznach?
      Nauczycielach np? Mowie tylko, ze nie wolno z nikim sie nieznajomym
      sie umawiac, ze czasami dzieci porywane sa i sprzadawane do pracy
      itd., bez szczegulow.
      Aborcja i zabezpieczanie sie to za jakies 3-4 lata, pewnie znowu po
      jednym pytaniu:)
    • berta-live A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 17:14
      Jak nie mamy w szkołach edukacji seksualnej? Przez tyle czasu nie zdołały się
      środowiska kościelne z ministerstwem edukacji porozumieć w tej sprawie. Gdyby
      nie internet, to biedna młodzież wciąż by w bociana wierzyła. ;D
      • twojabogini Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 18:01
        W klasie czwartej jesto tym jak się robi dzieci. Jaka wiedze dzieci
        z tego wyniosą zalezy od nauczyciela. W klasach 4-6 jest sciezka
        edukacyjna wychowanie do zycia w rodzinie. To tyki misz masz o
        ojczyznie, obywatelstwie i rodzicielstwie. Po cztery godziny zajęc
        jest przewidzianych oddzilenie dla dziewczynek, oddzielnie dla
        chłopców. łaczny wymiar godzin to chyba 20 na trzy lata.
        • kochanic.a.francuza Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 18:05
          Co za kicha. teraz dziewczynki juz 9-letnie dostaja okres a oni
          edukacje seksualna od 4-tej klasy? Kto tam rzadzi? Mumie jakies
          sprzed wiekow?
          • twojabogini Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 18:21
            A ksiązka jak fajna - kiedys to jeszcze byl przekrój stosunku, i
            przynajmniej te wargi o kobiety pokazane, teraz jest tylko pochwa,
            warg i łechtaczki niet. Uwaga do zapłodnienia dochodzi o
            tak: "Plemniki dostaja się do żeńskiego układu rozrodczego w czasie
            bardzo bliskiego, intymnego kontaktu fizycznego miedzy kobietą a
            mężczyzną" Zewnetrzne narządy kobiety sa jedynie opisane: sa to
            wzgórek łonowy i wargi sromowe.

            Nosz...
            • kochanic.a.francuza Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 18:29
              No, w porownaniu z tym to ja mialam ksiazke wrecz pornograficzna,
              rysunki pozycji byly, tylko pan od "Przysposobienia w rodzinie" nie
              chcial jej przerabiac.
              Dodatkowo kupilam sobie sama w kioski Ruchu ksiazeczke dla 10-
              latkow (nie wiem co to za wybryk byl ta ksiazeczka: w PRL-u, na
              pieknym blyszczacym papierze, jakiego nie znalam, z kolorowymi
              ilustracjami, dokladnie przedstawiajacymi, jak ten penis sie tam
              wdziera do srodka).
              Potem w Filipince cos o seksie bakneli, no i jeszce Jestem bylo.
              Ale tam to tylko o milosci i czulosci zadnych konkretow:)
              • berta-live Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 18:36
                A kiedyś w Tok.fm jak o seksie rozmawiali to dr Depko mówił, że jeden podręcznik
                do życia w rodzinie wycofali tylko i wyłącznie z powodu jednego rysunku. Był tam
                obrazek pana z erekcją i pana bez erekcji i ten pierwszy się cenzorom nie
                spodobał. ;D
                • kochanic.a.francuza Re: A wiecie, że to już 20 lat... 21.04.10, 19:04
                  Pewnie meskim cenzorom, nie chcieli zdradzac swoich tajemnic:)
                  A tak na marginesie: jak to kiedys nasze matki np mialy: nie bylo
                  interbetu a seks byl tabu, czy one z kims mogly pogadac, pochichrac
                  sie, porazdic? Czy tak same ze wszystkim?
    • reniatoja Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 22:22
      Pytanie jest źle postawione. Bo co masz na mysli mówiąc "dziecko"? Właśnie dziś
      przed spaniem opwiadałam mojemu niespełna czteroletniemu synowi jak się urodził
      (akurat nie było nic o seksie, tylko głównie o tym, jak wyglądał, zachowywał się
      i jak był malutki po wyciągnięciu z brzucha i ze leżał mi na brzuchu i to było
      jego ulubione miejsce do spania i tego typu akurat była rozmowa). Nie ma chyba
      najmniejszego sensu takiemu dziecku opowiadać o planowaniu rodziny,
      antykoncepcji, wpadkach, aborcji, dostępnych na rynku metodach usuwania ciązy i
      adopcjach....


      Na wszystko jest po prostu czas. córka ma 15 i pół roku i wszystko juz wie,
      sytuacja m. in. zmusiła mnie do uświadomienia jej pod każdym względem ok.
      półtora roku temu.
    • lacido Re: Mówicie dzieciom a antykoncepcji, aborcji itp 21.04.10, 22:25
      tak sobie myślę, że jest wiek odpowiedni na uświadamianie skąd się dzieci biorą
      i przychodzi potem czas na to, co robić żeby temu zapobiec :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja