Limit nie limit, pozale sie tez!

21.04.10, 14:20
Po pierwsze to dobija mnie wiosna! Nicy wszystko cacy, kwiatki
kwitna, ptaszki spiewaja a ja mam alergie jak cholera. Lykam prochy,
zakraplam oczy i wlewam krople do nosa. Oprocz tego po kazdym
wyjsciu z domu musze myc glowe (najwiecej pylkow osiada na wlosach),
trzepac ubrania (najlepiej prac) i brac prysznic.

Po drugie, to paznokcie mi urosly do rozmiaru szponow i zle mi sie
pisze, a nie mam sily umowic sie na manicure ani sama sobie ich
obciac. Zostane wiec chyba jak ten hindus, ktory ma kilkumetrowe
szpony.
Po trzecie, znowu trzeba robic zarcie, a mi juz pomyslow zabraklo.
Do knajpy nam sie nie chce wiec bedzie to co bedzie albo umrzemy z
glodu.
    • bijatyka Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:26
      A ja się pożalę tak:
      qrwa kryzys, trawa mi krzywo rośnie w ogródku, nic mi się nie chce, VAT trzeba
      płacić...
      • green-chmurka Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:32
        A ja mam wszystko w dupie, kupilam sobie fajna sukienkie i jestem szczesliwa.
        • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:36
          greenk,
          to teraz kup sobie dwie paczki chipsow i objedz sie nimi popijajac
          kola i zagryzajac tlustym boczkiem.
          Nie wejdzesz w sukienke i bedziesz miala na co sie zalic.
          Tym sukienkowym szczesciem watek lamiesz!
          ;)
          • bijatyka Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:40
            dokładnie, tu mają być krew i łzy !
            • lovecosmetics Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:42
              Przecież każdy ma taki dzień, że mu się nic nie chce...
              A dziś i pogoda lujowa: zimno, wieje, a to dobrze nie nastraja:)))
          • green-chmurka Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:50
            Ale cie wkurzylam, co? Ja ja mam zly humor zawsze lece sobie cos kupic. Mnie pomaga.
        • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:41
          Nie wylaz z domu,zmobilizuj sie i obetnij pazury, maz starkuje
          ziemniaki ,a Ty usmazysz placki i po ..."zalu"!
          • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:45
            cus,
            dobilas mnie. Owszem to on utrze ziemniaki, to ja upieke placki
            ziemniaczane, ale to no je pozre, bo ja nie lubie.

            Co do niewychodzenia z domu, to musialabym tak siedziec co najmniej
            miesiac. A to sie nie da!
            No chyba, ze wybije szybe w komisariacie i odsiedze zamiast placic
            grzywne.
            • lovecosmetics Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:47
              A dzieci Ci włażą na głowę? Bo najbardziej dramatycznie jak się
              człowiek przed małymi potworami nie ma gdzie podziać...
              • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:51
                Dzieci nie, ale mam meza, ktory czasami robi za czworke bardzo
                niesfornych! Ale to tylko czasami :)
                • lovecosmetics Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:53
                  marguyu napisała:

                  > Dzieci nie, ale mam meza, ktory czasami robi za czworke bardzo
                  > niesfornych! Ale to tylko czasami :)

                  To i tak lepiej... Moja sis mi nieraz chce dzewczyniątko swoje
                  sprzedać... I uwierz łatwiej zagospodarować jednego marudzącego
                  chłopa, niż dzieciurka (zwłaszcza jak mało ułożone:)))
            • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:56
              marguyu napisała:

              > cus,
              > dobilas mnie. Owszem to on utrze ziemniaki, to ja upieke placki
              > ziemniaczane, ale to no je pozre, bo ja nie lubie.
              >
              > Co do niewychodzenia z domu, to musialabym tak siedziec co
              najmniej
              > miesiac. A to sie nie da!
              > No chyba, ze wybije szybe w komisariacie i odsiedze zamiast placic
              > grzywne.
              >
              Usmialam sie z tym komisariatem! Myslalam,ze nie ma
              ludzi:nielubiacychplackowziemniaczanychscieranychprzezkogosinnego!
              • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:02
                Na dodatek te moje placki sa podobno bardzo smaczne, tak twierdza
                ich zjadacze. Mnie dobija smrod oleju na ktorym je trzeba smazyc.
                Ciekawe czy mozna smazyc placki na margarynie?
                • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:12
                  Moze na masle.Droga na Dunkierke nadal zakorkowana pracami,kiedy
                  skoncza...moze na wakacje!!! Bede czekala(niecierpliwie) na Twoja
                  wiadomosc,a moze my sie znamy?
                  • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:25
                    Wszystko mozliwe. W latach 94-2000 czesto tlumaczylam oficjalne
                    wizyty i imprezy. A moze z teatru albo radia Pastel?
                    Jesli masz dzieci, to moze z polskiej szkoly. Uczylam tam przez dwa
                    lata.
                    • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 04:01
                      marguyu napisała:

                      > Wszystko mozliwe. W latach 94-2000 czesto tlumaczylam oficjalne
                      > wizyty i imprezy. A moze z teatru albo radia Pastel?
                      > Jesli masz dzieci, to moze z polskiej szkoly. Uczylam tam przez
                      dwa
                      > lata.
                      >
                      -A,moze z filmu(Witek i jego psica- nowofunland)?
                      • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 10:49
                        cus,
                        bingo!

                        Bylam przy niewielu, moze 3-4 razy. Potem, niestety, brak czasu juz
                        mi nie pozwalal na film.
                        Witka pozdrow i usciskaj lacznie z psem. Bedzie wiedzial o kogo
                        chodzi.
                        Teatr wciaz dziala?
                        • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 12:33
                          marguyu napisała:

                          > cus,
                          > bingo!
                          >
                          > Bylam przy niewielu, moze 3-4 razy. Potem, niestety, brak czasu
                          juz
                          > mi nie pozwalal na film.
                          > Witka pozdrow i usciskaj lacznie z psem. Bedzie wiedzial o kogo
                          > chodzi.
                          > Teatr wciaz dziala?
                          >
                          Pamietasz ,jak sie zabawnie wabila?
                          • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 12:37
                            Nie, tego nie pamietam, niestety. Za to pamietam, ze Witek
                            specjalnie kupil nowe auto, zeby jasnie pani miala wygodnie.
                            I miala, bo zajmowala pol auta :)
                            • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 27.04.10, 05:13
                              marguyu napisała:

                              > Nie, tego nie pamietam, niestety. Za to pamietam, ze Witek
                              > specjalnie kupil nowe auto, zeby jasnie pani miala wygodnie.
                              > I miala, bo zajmowala pol auta :)
                              >
                              Laska!Nie zyje (kopa lat).Wasze "podroze",kiedy sie rozpoczely(?
    • dzikoozka Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:48
      Oprócz tego pierwszego z alergią to masz problemy z doopy :))
      • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 14:52
        dzikoozka napisała:

        > Oprócz tego pierwszego z alergią to masz problemy z doopy :))


        Nie z doopy tylko z lenistwa ;)
    • funny_game Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:04
      Pada i wieje, a ja pranie na balkon wystawiłam do wyschnięcia.
      Kończy mi się średnio fajna książka, zostały same napoczęte nudy, a ja nie mam
      kiedy skoczyć do księgarni.
      Kupiłam szczotkę do kurzu na baterie, bo bzyczy i wiem, że koty się jej będą
      bały. Jestem potworem, przytulcie mnie (to odgryzę Wam nogę) :F
      • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:06
        Ciiiiiii...
        nie mow glosno, zejestes potworem, bo Potworski sie tobie oswiadczy !
        • funny_game Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:12
          To Go czarną polewką nakarmię i też będzie mógł narzekać ;)
          Oczywiście przestało padać, żeby wyszło, że jestem kłamczuchą. Mówię Ci,
          wszystko na złość :D
          • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:14
            Nie narzekac,smiac sie!
            • funny_game Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:18
              Toć się śmieję, gdyż uwielbiam narzekać, smęcić, gderać, marudzić i mieć nos na
              kwintę :D
    • kunegunda123 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:09
      wiedzialam, ze od Ciebie to tylko o takich 'problemach' mozna uslyszec;)
      • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:28
        kunegundo,
        bo naprawde powazne problemy po prostu rozwiazuje nie tracac czasu
        na rozklejanie sie, i co sie z tym wiaze, utrate energii niezbednej
        do wyjscia na prosta. :)
        • kunegunda123 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 15:33
          jak zwykle podziwiam:)))
    • funny_game Przepraszam, czy tu biją? 21.04.10, 15:13
      Czy ja tu gdzieś dobrze wyczytałam, że będziesz dziś miała placki ziemniaczane?
      Kocham! A na diecie jestem :/
      • marguyu Re: Przepraszam, czy tu biją? 21.04.10, 15:20
        Placki to cus dzis robi. Wszystkich zaprasza i jeszcze piwo stawia ;)
        • funny_game Re: Przepraszam, czy tu biją? 21.04.10, 15:24
          Aha, no to może ja dziś nie jestem na diecie?
          Tak, na pewno nie jestem, przypomniało mi się :F
          • marguyu Re: Przepraszam, czy tu biją? 21.04.10, 15:31
            Podjelam meska decyzje. Idziemy do knajpy na obiad z piwem.
            Jakos sie przed pylkami uchowam, bo jest wiatr, a knajpa 100 metrow
            od domu.
            No to ide na knedliczki )
    • kochanic.a.francuza Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 21.04.10, 17:48
      Marguyu, Ty nie masz zadnych "emerdzensy foodow" w zamrazalce?
      Opowiem jak sie to robi: jak robisz mielone, to kupujesz trzy razy
      tyle miesa, smazysz tyle ile zjecie, a reszta poporscjowana,
      uformowana i do zamrazalki. To samo ze schabowymi. Placki raczej
      sie nie nadaja. Wtedy mozna sobie leniuchowac.
      Stosuje tez ta metode kiedy rodzinka zawita w "odwiedziny na 2
      tygodnie"
    • cafem Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 09:29
      Marguyu, co do szponow nie doradze, bo regularnie obcinam - ale co do
      zarcia - jedno jest zawsze na czasie i gotowania nie wymaga:
      dobry chleb (ew. bagietka), kilka serow, wedzone mieso, pomidory,
      oliwki - wszystko na stol i kazdy sam sobie zarcie robi:)
      • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 11:24
        cafem,
        chleb wieloziatnist mam tu doskonaly, kupuje, zamrazam i zawsze mam.
        Ale to czym Czesi wprawili nas w oslupienie, to sa doskonale
        bagietki i petits pains au chocolat. Za to sery sa beznadziejne i na
        szczescie jest Lidl. Nie mam problemu z zarciem, bo zawsze mam cos
        zamrozonego. Po zakupy musimy czesto chodzic, bo pozeramy prawie
        przemyslowe ilosci jogurtow i jablek, ktore wlasnie wczoraj "wyszly".

        A pazury obcielam. :)
        • cafem Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 11:28
          A ja zawsze myslalam, ze sery w Czechach sa calkiem do rzeczy.
          Nie umiem zyc bez sera i oliwek;)

          Bez dlugich pazurow lepiej, co? ;)
          • marguyu Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 12:35
            Lepiej :)
            Moje gorne konczyny staky sie od nowa chwytne i piszace.
            • cafem Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 12:49
              To teraz i latwiej zarcie przygotowac:)
    • hermina25 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 22.04.10, 12:45
      a ja mimo wszystko cieszę,się ,że jest wiosna :)
      choć też ze mnie alergiczka i astmatyczka :(
      a teraz jeszcze ta angina :/

      Brak mocy,co? :)
      Też miewam takie dni,ale jutro przyjdzie nowy :D i wrócą siły na urżnięcie
      pazurów ,a do głowy wpadnie jakiś super pomysł na żarcie :)
      polecam kiełbaski zawijane w boczku,serze i cieście francuskim :)
      ostatnio takie zrobiłam i wyszły zacne :D
      niestety z alergią Cię nie pocieszę,ale łączę się z Tobą w bólu,bo wiem o kaman
      niestety :(
    • lolcia-olcia Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 27.04.10, 07:21
      Prze&jebane masz;p
      • cus27 Re: Limit nie limit, pozale sie tez! 28.04.10, 06:10
        lolcia-olcia napisała:

        > Prze&jebane masz;p
        Czy te "slodkosci"do mnie sa skierowane?
Pełna wersja