marguyu
21.04.10, 14:20
Po pierwsze to dobija mnie wiosna! Nicy wszystko cacy, kwiatki
kwitna, ptaszki spiewaja a ja mam alergie jak cholera. Lykam prochy,
zakraplam oczy i wlewam krople do nosa. Oprocz tego po kazdym
wyjsciu z domu musze myc glowe (najwiecej pylkow osiada na wlosach),
trzepac ubrania (najlepiej prac) i brac prysznic.
Po drugie, to paznokcie mi urosly do rozmiaru szponow i zle mi sie
pisze, a nie mam sily umowic sie na manicure ani sama sobie ich
obciac. Zostane wiec chyba jak ten hindus, ktory ma kilkumetrowe
szpony.
Po trzecie, znowu trzeba robic zarcie, a mi juz pomyslow zabraklo.
Do knajpy nam sie nie chce wiec bedzie to co bedzie albo umrzemy z
glodu.