Eskalacja napiecia w tancu

21.04.10, 19:03
Doswiadczylyscie takich metod?

KLIK

Czy mi sie zdaje czy ta blondi ma cieplo przy gosciu w czarnej koszuli? :)

Ide popracowac nad sylwetka. Trzymajcie kciuki zebym na serce nie zszedl. A to wszystko dla mojej przyszlej.
    • kochanic.a.francuza Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 19:07
      Malo mezczyzn dobrze tanczy, jeszcze mniej ma fantazje by to
      wykorzystac. Brzmi ciekawie, szczegolnie w rumbie, tancu milosci:)
      • kochanic.a.francuza Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 00:38
        Ha dopiero teraz zauwazylam, ze jest jakies KLIK i obejrzalam
        filmik. Bardzo glupi zreszta. Gdyby instrukcje dotyczyly jak dorze
        tanczyc, jest OK, ale ten chlopiec opowiada jak wyrwac kobiete w
        tancu. Ty kombinerki, dobrze, ze sie radzisz forumek, na takich
        kursach to sie kase wyciaga z glupoli, a nie wiedze przekazuje.
    • potworski Moja propozycja 21.04.10, 19:48
      Kombi zamiast się pierdolić w analizowanie filmików pt "podryw dla opornych" i
      "jak wyrwać panienkę przy okazji łamiąc jej nadgarstki w trzech miejscach"
      zapisz się na salsę i naucz się przynajmniej paru figur. Mnie już żal ogarnia
      jak cię czytam, więc jak chcesz to mogę ci podesłać adresy paru dobrych szkół.
      • maitresse.d.un.francais Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:13
        Potworski - nie zajrzałam, ale znając wątki kombiego w pełni cię popieram!

        Ale bluzgasz niepotrzebnie.
        • potworski Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:40
          No właśnie chyba potrzebnie=miałem do wyboru "pierdolić się", albo "obierać
          marchewkę". To co byś wstawiła?

          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Potworski - nie zajrzałam, ale znając wątki kombiego w pełni cię popieram!
          >
          > Ale bluzgasz niepotrzebnie.
          • maitresse.d.un.francais Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:45
            potworski napisał:

            > No właśnie chyba potrzebnie=miałem do wyboru "pierdolić się", albo "obierać
            > marchewkę".

            Nie, nie to miałeś do wyboru.

            Kup sobie słownik synonimów.
            • potworski Re: Moja propozycja 21.04.10, 21:04
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Kup sobie słownik synonimów.


              Chytrze to wymyśliłaś. Jak będę kiedyś adresował kopertę i nie będę znał kodu
              pocztowego do Białegostoku to też do ciebie napiszę.
              • maitresse.d.un.francais Re: Moja propozycja 21.04.10, 21:06
                potworski napisał:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > Kup sobie słownik synonimów.

                >
                > Chytrze to wymyśliłaś. Jak będę kiedyś adresował kopertę i nie będę znał kodu
                > pocztowego do Białegostoku to też do ciebie napiszę.

                A niesłusznie, wystarczy użyć książki kodów.
                >
        • kombinerki_pinocheta Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:52
          >znając wątki kombiego w pełni cię popieram!

          W watkach politycznych jakos Cie nie widze.
          Nie denerwuj mnie prosze. Za kazdym razem jak czytam takie uogolnienie to "robia sie ze mnie Dziala Navarony".
          • maitresse.d.un.francais Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:56
            kombinerki_pinocheta napisał:

            > >znając wątki kombiego w pełni cię popieram!
            >
            > W watkach politycznych jakos Cie nie widze.

            To, że nie widzisz, nie znaczy, że nie czytam. Hehe.

            Niemniej tym razem chodziło mi istotnie o twoje wątki "jak napalony burak
            poleciał na dicho i tam uwiódł panią, która o niczym innym nie marzyła, a całość
            stanowi dowód na skuteczność treningów uwodzenia prowadzonych przez jeszcze
            większych buraków".

            • wiarusik Re: Moja propozycja 21.04.10, 21:00
              to są rady typu:"bierzesz pannę kolego o tu,taaak,tylko broń boże 2,5 cm niżej
              bo dostaniesz z liścia,łaaadnie,teraz dupencja ma już kisiel w majtkach i możesz
              chwycić ją za srom..." :P
      • kombinerki_pinocheta Re: Moja propozycja 21.04.10, 20:54
        > zapisz się na salsę i naucz się przynajmniej paru figur

        Myslalem o szkole tanca, moze kiedys skorzystam. Na dzien dzisiejszy interesuje mnie reakcja ludzi (w szczegolnosci kobiet) na tego typu filmy. Cala filozofia.
        • maitresse.d.un.francais Re: Moja propozycja 21.04.10, 21:00
          Jak widać ludzie, w szczególności kobiety, reagują na takie filmy zbiorowym
          rechotem i dekonstrukcją przekazu sugerowanego.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Moja propozycja 21.04.10, 21:02
            > Jak widać ludzie, w szczególności kobiety, reagują na takie filmy zbiorowym
            > rechotem i dekonstrukcją przekazu sugerowanego.

            Pewnie dlatego tych szkoleń nie robi się koedukacyjnie :D
            • maitresse.d.un.francais Info dla wszystkich czytających,zwłaszcza autora 21.04.10, 21:09
              Wiele tych panien, na których buraczki sprawdzają skuteczność swoich działań,
              jest ZATRUDNIONYCH przez firmę organizującą kursy uwodzenia.

              Pannom tym PŁACI SIĘ za to, by reagowały w sposób, w jaki, wedle prowadzącego i
              adeptów, POWINNY reagować.

    • skarpetka_szara Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:03
      O Bony, jaka durnota!!! czy oni ucza tego w klasie???

      ten w ciemnej koszuli nawet jest nawet cute, tylko nie wiem czy on
      ma wiecej niz 15 lat.
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:01
        > ten w ciemnej koszuli nawet jest nawet cute, tylko nie wiem czy on
        > ma wiecej niz 15 lat.

        Szczeniak, chyba ledwo 20 przekroczyl, a kobiet mial ze setke. Prawdziwy mezczyzna.
        • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:17
          a kobiet mial ze setke.

          Jasne, byłeś w pokoju obok i wiesz.


          Prawdziwy mezczy
          > zna.
          >
          Pewnie, głównym kryterium prawdziwomężczyzności jest zawleczenie do wyra
          możliwie maksymalnej liczby osób. Płci przeciwnej.

          Kombi, ty naprawdę jesteś taki głupi, czy tylko udajesz?
          • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:22
            > Pewnie, głównym kryterium prawdziwomężczyzności jest zawleczenie do wyra
            > możliwie maksymalnej liczby osób. Płci przeciwnej.

            W pierwszej kolejnosci ilosc SZCZelonych minet.

            > Kombi, ty naprawdę jesteś taki głupi, czy tylko udajesz?

            Stawiam na to pierwsze.
            • skarpetka_szara Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:52
              Kombinerki,
              nie o ilosc chodzi tylko o jakosc.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:07
      To teraz już nawet naukę tańca będą sprzedawać jako "szkołę uwodzenia"...
      W sumie przyszłościowy biznes.
    • gr.een Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:09
      obejrzałam ...kawałek, dalej się nie da
      że też człowiek żyje(ja) i nie ma świadomości jak wielka jest ludzka głupota
    • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:46
      ciekawe co myślą o tych radach pomoce dydaktyczne?:P
      • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:49
        nie wiem czy to działa wszędzie,ale na wiejskiej potańcówie gdzie jakaś maryśka
        ma już dawno na gostka oko pewnie tak;)
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:50
        Wiarus jak oceniasz blondi? Nie za szeroka w pasie? Tak w skali od 1 do 10 ?
        • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 20:55
          ja lubię szerokie w pasie.to jakaś młoda świnia.trudno mi ją ocenić-jest bardzo
          ładna ale nie oszałamiająca.
          • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:03
            Ja bym jej 7 dal. Wkurwia mnie tylko sposob w jaki patrzy na tego kolesia. Widac, ze ma mokro, latwa sztuka.
            • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:07
              albo udaje że patrzy,bo taka konwencja kursu.w każdym bądź razie może czuć się
              jak mebel i czekać do końca zajęć,wziąć pensję i sp-dalać na czilaut:P
              • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:14
                >wziąć pensję i sp-dalać na czilaut:P
                Myslisz, ze ma swojego osobistego pana, ktory nie pozwala jej zasnac przed 23 ?
                • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:18

                  > Myslisz, ze ma swojego osobistego pana, ktory nie pozwala jej zasnac przed 23 ?
                  >
                  Wiarus nie wdaje się w kwestie życia osobistego tej pani, na ile zauważyłam.

                  Kombi, nie fantazjuj tyle.
                  • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:24
                    egzakli;)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:26
                      wiarusik napisała:

                      > egzakli;)

                      A ty nie nazywaj kobiet świniami.
                      • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:30
                        zmuś mnie;)
                        • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:35
                          wiarusik napisała:

                          > zmuś mnie;)

                          Zmusić cię nie zmuszę, jeśli to wywołuje u ciebie tak gówniarską radość.

                          (hasło zmuś mnie! pamiętam z wczesnej podstawówki. No cóż, niektórzy zostali na
                          tym etapie).

                          Oczywiście, możesz sobie być gówniarzem i chamem, a ja tego nie zmienię. Bardzo
                          cię to cieszy?
                          • wiarusik Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:45
                            jak najbardziej.to dla mnie komplement;)
                      • tenebre Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 01:02
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > A ty nie nazywaj kobiet świniami.

                        Już zapomniałaś, że sama nazwałaś jedną z nich suką?
                        • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 19:03
                          tenebre napisała:

                          > maitresse.d.un.francais napisała:
                          >
                          > > A ty nie nazywaj kobiet świniami.
                          >
                          > Już zapomniałaś, że sama nazwałaś jedną z nich suką?

                          Nie, mam dobrą pamięć.

                          Nazwałam suką JEDNĄ, bo się zachowała PODLE.

                          Wiarusik nazywa świniami kobiety Z ZASADY i BEZ POWODU.

                          Widzisz różnicę?
                  • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:27
                    No tak pelna kultura. Jednak nie przeszkadzalo mu nazwac ja swinia. :)
            • you_can_write Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:08
              dawno nie widzialam tak ślicznej i czarujacej dziewczyny, szkoda tylko,
              ze sie bawi w takie glupstwa :) ale co kto lubi
            • maitresse.d.un.francais Kombi, przeczysz sobie 21.04.10, 21:11
              Wkurwia mnie tylko sposob w jaki patrzy na tego kolesia. Wida
              > c, ze ma mokro, latwa sztuka.

              Co innego, gdyby na ciebie tak patrzyła, prawda?

              Kurs uwodzenia polega na tym, żeby uwieść każdą, prawda? Zatem, skoro uwodzi tę
              panią Jasio, potem Kazio, a potem ty, to skoro kurs jest skuteczny, powinna mieć
              mokro na widok każdego.

              To jest kurs "jak zrobić z kobiet łatwe sztuki", więc czemu cię wk...a, że na
              niego patrzy?
              • kombinerki_pinocheta Re: Kombi, przeczysz sobie 21.04.10, 21:17
                > Co innego, gdyby na ciebie tak patrzyła, prawda?

                > To jest kurs "jak zrobić z kobiet łatwe sztuki", więc czemu cię wk...a, że na
                > niego patrzy?

                Moze dlatego, ze nie patrzy tak na mnie. Rozgryzlas mnie. :)

                Wyluzuj troche. Zdystansuj sie do niektorych moich postow.
                • maitresse.d.un.francais Re: Kombi, przeczysz sobie 21.04.10, 21:21

                  >
                  >
                  > Wyluzuj troche.

                  Nie mogę niestety. Urodziłam się cholernie poważna i taka umrę.
              • aardwolf Re: Kombi, przeczysz sobie 22.04.10, 02:18
                Nie, kurs uwodzenie nie polega na tym żeby uwieść każdą.

                Kurs uwodzenia polega na tym, żeby wziąć gostka którego życie sprowadza się do
                pracy/szkoły, snu i myśli samobójczych i spowodować żeby przestał wegetować i
                zaczął żyć.
                Niektórym kobietom się ten pomysł tak bardzo nie podoba.

                A co do skuteczności, to 11% jest to wartość uważana za wyjątkowo dobry wynik.
                • maitresse.d.un.francais Re: Kombi, przeczysz sobie 22.04.10, 19:01
                  aardwolf napisał:

                  > Nie, kurs uwodzenie nie polega na tym żeby uwieść każdą.

                  To dlaczego prowadzący to obiecują?

                  >
                  > Kurs uwodzenia polega na tym, żeby wziąć gostka którego życie sprowadza się do
                  > pracy/szkoły, snu i myśli samobójczych

                  Dramatyzujesz.

                  • aardwolf Re: Kombi, przeczysz sobie 22.04.10, 19:21
                    > To dlaczego prowadzący to obiecują?

                    Czy rzeczywiście obiecują? To dlaczego bardzo ważnym elementem praktycznie
                    każdego kursu jest nauczenie jak nie otrząsać się z porażki.

                    > > Kurs uwodzenia polega na tym, żeby wziąć gostka którego życie sprowadza s
                    > ię do
                    > > pracy/szkoły, snu i myśli samobójczych
                    >
                    > Dramatyzujesz.

                    Nie. Opisałem ostatniech kilka lat mojego życia.
                    Na 3 ostatnio przyjętych do mojej sekcji pracownków w wieku 22-27 lat żaden
                    nigdy nie miał dziewczyny.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Kombi, przeczysz sobie 22.04.10, 19:27
                      aardwolf napisał:

                      > > To dlaczego prowadzący to obiecują?
                      >
                      > Czy rzeczywiście obiecują?

                      Na stronach internetowych sugerują, że kursant "będzie miał każdą, którą zechce".

                      Kobiety, które nie dają się brać na te plewy, nazywane są "kobietami typu
                      czerwone światło", żeby tylko nie powiedzieć "niektórych nie będziesz jednak
                      miał, koleś".




                      > Nie. Opisałem ostatniech kilka lat mojego życia.
                      > Na 3 ostatnio przyjętych do mojej sekcji pracownków w wieku 22-27 lat żaden
                      > nigdy nie miał dziewczyny.

                      Nie miał. Chodzi o seks czy o związek?

                      Naprawdę uważasz, że wciśnięty w trzy dni, przepłacony kurs "jak zdobyć pilota
                      do rozkładania nóg pannom" pomoże w życiu?

                      Już prędzej przydałaby się terapia grupowa.
                      • aardwolf Re: Kombi, przeczysz sobie 22.04.10, 19:56
                        > Na stronach internetowych sugerują, że kursant "będzie miał każdą, którą zechce

                        Tak jak szkoły nauki jazdy też tu są zapewne lepsze i gorsze. Zresztą tak
                        naprawdę nigdy nie byłem w żadnej. Przeczytałem parę książek i nigdzie wprost
                        nie było powiedziane o 100% skuteczności.

                        > Kobiety, które nie dają się brać na te plewy, nazywane są "kobietami typu
                        > czerwone światło", żeby tylko nie powiedzieć "niektórych nie będziesz jednak
                        miał, koleś".

                        Autosugestia żeby sobie podnieść poczucie własnej wartości. Przecież o to tu
                        głównie chodzi. Proszek do prania też nie wyczyści wszystkiego, czy to jest
                        powód by przestać go używać.

                        > Nie miał. Chodzi o seks czy o związek?

                        Chodzi o związek. Nawet więcej - o poważny związek.

                        > Naprawdę uważasz, że wciśnięty w trzy dni, przepłacony kurs "jak zdobyć pilota
                        > do rozkładania nóg pannom" pomoże w życiu?

                        Nie wiem bo nikogo po takim kursie nie znam.
                        Znam natomiast gościa który był i jest bardzo nieśmiały ale interesował się tym
                        tematem, czytał sporo i ewidentnie przestał narzekać na samotność. Wiem że jest
                        wiele dziewczyn zadowolonych z tego że mężczyźni się tym tematem interesują.

                        > Już prędzej przydałaby się terapia grupowa.

                        Terapie też są różne. Raz spróbowałem i czułem że nie tędy droga.

                        Dla mnie osobiście cała ta zabawa nie polega na przekonaniu dowolnej dziewczyny
                        że jej się podobam ale na wyszukaniu tych którym się podobam. Nie jest ich dużo
                        ale wiem że istnieją (mam za sobą kilka zwiazków), tyle że nie jest je łatwo
                        znaleźć.
                        I całe to PUA ma tylko i wyłącznie umożliwić wyszukiwanie.
                        Tylko tyle i aż tyle.







                        • maitresse.d.un.francais Re: Kombi, przeczysz sobie 23.04.10, 17:04

                          >
                          > Terapie też są różne. Raz spróbowałem

                          Skoro raz spróbowałeś, a terapie są różne, to wniosek nasuwa się chyba sam?
                          • aardwolf Re: Kombi, przeczysz sobie 23.04.10, 21:39
                            Wyraziłem się nieprecyzyjnie, przepraszam.
                            Chodziło mi o to, że terapie też moga być na niskim poziomie.
                            Nie mam zamiaru tego ponawiać ponieważ widzę że inne działania przynoszą lepsze
                            skutki.
                            • maitresse.d.un.francais Re: Kombi, przeczysz sobie 24.04.10, 16:12
                              aardwolf napisał:

                              > Wyraziłem się nieprecyzyjnie, przepraszam.
                              > Chodziło mi o to, że terapie też moga być na niskim poziomie.

                              O, zwłaszcza w Polsce. Ale dziwi mnie to, co piszesz, bo polscy terapeuci
                              bardziej skupiają się na problemach mężczyzn, kobiece uważając za spowodowane
                              jedynie i wyłącznie brakiem seksu.


                              > Nie mam zamiaru tego ponawiać ponieważ widzę że inne działania przynoszą lepsze
                              > skutki.
                              • aardwolf Re: Kombi, przeczysz sobie 24.04.10, 23:06
                                Nic nie wiem na temat terapii w Polsce.
                                Raczej to chodzi o osobę samego terapeuty.
                                Ja prawdopodobnie zrobiłem błąd idąc do kobiety i ona mnie jakoś słabo rozumiała.
    • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:24
      sylwetka. Trzymajcie kciuki zebym na serce nie zszedl.

      Ty jakoś dziwnie pracujesz nad tą sylwetką.
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:29
        Sprawdzasz bystrosc mego umyslu? :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:33

          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Sprawdzasz bystrosc mego umyslu? :)

          Nie, zastanawiam się, co u licha robisz z tą sylwetką. Dopalacze sylwetkowe dla
          pakerów tonami żresz?
      • simply_z Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:37
        zastanawiam sie co to w ogole jest ,wyglada jak jakas parodia
        salsy.Pan nie odkryl Ameryki w salsie czy bachacie takie gesty i
        ruchy są czymś normalnym.
        sliczna dziewczyna;) ,choc po co jej ta gruba kurta?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:42
          > choc po co jej ta gruba kurta?

          Może żeby kursanci się zbytnio nie wzbudzili i koncentracji nie stracili.
    • thank_you Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 21:38
      Taniec bywa świetną grą wstępną, czasami bywa nawet lepszy niż danie główne. Ale to już zależy. :-)
    • ziereal Re: Eskalacja napiecia w tancu 21.04.10, 22:21
      może masz racje. faktycznie chyba jej się podoba.

      ale te metody są do bani.
      kiedyś jakiś gościu mi tak robił w tańcu, ciągle brał moje dłonie i kładł sobie
      na karku czy klacie..przytrzymując.
      po dwóch minutach go olałam, brrrrr.
    • minasz metody sa dobre ale na odpowiednie 22.04.10, 00:47
      laski- mnie np takie nie interesuja
    • sootball Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 09:09
      Rany, kombinerki. Naprawdę kombinujesz. I to niepotrzebnie - wszystkie te
      zakładane przez Ciebie wątki, cała ta sprawa z instynktownym uwodzeniem, czy jak
      to tam się zwie, to Twoja droga do celu przez niekończący się objazd
      Kompensacja. Wydaje Ci się, że jesteś w drodze, ale trafiłeś na ulicę Okrężną i
      chociaż dajesz gazu, nic z tego nie wynika.
      Zresztą wiesz o tym.
      Zaplanuj na nowo mapę drogi do celu, tylko niech ona tym razem przebiega przez
      "uśmiechnę się do dziewczyny" (powyżej 500 000 mieszkańców), "zagadam do niej"
      (również powyżej 500 000 mieszkańców), a jak nie wiesz jak tam trafić, 3
      kilometry wcześniej jest "poproszę o pomoc psychologa" (obawiam się, że niestety
      też powyżej 500 000 mieszkańców).
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:41
        Dziewczyno ja jestem w takiej ciemnej dupie, ze moje miasto ma 20 milionow mieszkancow.
        Zreszta ten watek nie jest o mnie. :)
    • wacikowa Ja wiedziałam,że masz kompleksy. 22.04.10, 09:25
      Ale,że aż tak zdesperowany jesteś to nawet przez myśl mi nie przeszło.
      Może my się złożymy tu na forum i zafundujemy Ci na 18tkę wizytę w burdelu?
      • kombinerki_pinocheta Re: Ja wiedziałam,że masz kompleksy. 22.04.10, 15:34
        Myslalas juz dzisiaj o Wawelu ?
        • wacikowa Re: Ja wiedziałam,że masz kompleksy. 22.04.10, 19:03
          Mój drogi tam jest burdel ale obawiam się,że nekrofilię to powinieneś leczyć:]
    • kunegunda123 Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 09:38
      zastanawiam sie kiedy Cie jakas litosciwa niewiasta w koncu zerznie i
      nieswiadomie uwolni nas od Twoich dramatycznych watkow.
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:38
        >uwolni nas od Twoich dramatycznych watkow.

        Jak Ty zalozysz jakis ciekawy, dajmy na to powyzej 120 wypowiedzi (na temat), to przestane zakladac nowe watki.
        • kunegunda123 Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 16:24
          uwierz ze mam kilka takich na swoich koncie. az czasami nawet dzisiaj do nich
          wracam bo niektorzy ludzie fajne i madre rzeczy pisali.
    • funny_game Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 09:46
      Ahahahahahahaha :DDDDDD
      Dawno nie widziałam lepszego kabaretu. Dobrze, że bez głosu, bo bym się chyba
      ześmiała ze śmiechu :D

      Tak, ten baby face figo fago chłopczyk miałby mnie od razu u stóp, leżałabym i
      kwiczała z rozbawienia.
      • rosa_de_vratislavia Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:43
        funny_game napisała:

        > Tak, ten baby face figo fago chłopczyk miałby mnie od razu u stóp,
        leżałabym i kwiczała z rozbawienia.

        Też oglądałam to bez dźwięku, bo się bałam włączyć;-)
        Śmiałam się na głos, oglądając ten shwow.
        Całość wydawała mi się dość załosna i sztuczna. Gdyby tak ktoś moimi
        dłońmi jeździł sobie po ramionach i karku...aaaaa... ROTFL.
        A tak w ogóle to jakieś to było niemęskie.
        • mini_kks Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 20:31
          Również oglądałam bez dźwięku i tylko patrzyłam, kiedy jej nadgarstek
          złamie/dostanie w dziób za "onanizowanie się"/przewrócą się :P Mnie by na to nie
          złapał.
    • ziereal Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 10:53
      kombinerki_pinocheta napisał:




      > Ide popracowac nad sylwetka. Trzymajcie kciuki zebym na serce nie zszedl. A to
      > wszystko dla mojej przyszlej.
      >

      hehe, juz nawet parodie sa:)
      www.youtube.com/watch?v=vvFTunUxPQw
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:43
        Widzialem i musze przyznac, ze fajnie im to wyszlo. :)
    • kobieta_z_polnocy Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 12:37
      Najlepszy i jedyny słuszny wniosek z tych rozważań to pomysł zapisania się na
      kurs tańca. Nie dość ze na samych zajęciach będziesz rozchwytywany bo partner do
      tańca do skarb, to jeszcze znajomość choćby kilku podstawowych kroków tanecznych
      będzie dla ciebie bezcenna. Przygniatająca większość facetów o tańcu nie ma
      zielonego pojęcia - depcze po palcach, miota partnerką na wszystkie strony (to
      się nazywa "prowadzenie"), wykręca nadgarstki i wyburza z rytmu. Coś strasznego,
      przeżyłam to na niedawnym weselu. Chociaż bardzo lubię tańczyć, to w pewnym
      momencie stało się to męczarnią a nie przyjemnością. Wielka szkoda :(
      Więc, kombinerki, do dzieła!
      • kombinerki_pinocheta Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:45
        >Nie dość ze na samych zajęciach będziesz rozchwytywany

        Moja babcia tez kilkakrotnie mi powtarzala, ze jestem przystojny. Dobrze dla mnie, ze jej nie uwierzylem. :)
        Na taniec moze kiedys sie zapisze.
        • kobieta_z_polnocy Re: Eskalacja napiecia w tancu 23.04.10, 11:17
          Wiesz, kursy tańca to jednak specyficzne uniwersum. Tabuny kobiet, a facetów jak
          na lekarstwo. A zwłaszcza facetów bez drugiej połówki, która ich zaciągnęła na
          zajęcia. Nie ma siły, nawet statystyka będzie działała na twoją korzyść ;)

          • aardwolf Re: Eskalacja napiecia w tancu 23.04.10, 21:47
            Tak się składa ze na wszystkich kursach w jakich uczestniczyłem był nadmiar
            mężczyzn.
    • kitek_maly Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 15:48
      Czy mi się wydaje, czy Ty jesteś właścicielem tej wspaniałej firemki?

      > Doswiadczylyscie takich metod?

      Nie, gdyż nie daję się obmacywać obcym.
    • martishia7 Re: Eskalacja napiecia w tancu 22.04.10, 23:13
      Hahahahaha.
      No ten w ciemnej koszuli mógłby być brany pod uwagę, lubie takich leszczowatych
      - chociaż jeansy ma wieśniackie. Ten drugi odpada.
    • 0riana Re: Eskalacja napiecia w tancu 23.04.10, 16:40
      Szkoda, ze nie ma ujec na studentow, chcialabym zobaczyc jak ten tlumek wyglada :)
    • demonii.larua Re: Eskalacja napiecia w tancu 24.04.10, 16:56
      Ojej :F
Pełna wersja