Zwracacie nienależną resztę?

23.04.10, 10:45
Sprzedawca czy kasjerka wyda Wam więcej, niż powinni, a Wy świadomi tego
zwracacie nadwyżkę czy nie??

Usłyszałam ostatnio od kilku osób, że jestem frajerką, bo zwracam niezależnie
od kwoty. Zdarzyło mi się bowiem, że ktoś zamiast do 20zł wydawał mi resztę do
50zł.
Ostatnio przy zamawianiu towaru na aukcji internetowej dostałam swój towar
2-krotnie w tygodniowym odstępie czasu. Powiadomiłam o tym sprzedawcę i
zwróciłam mu za to kasę. Był bardzo wdzięczny, tak samo jak kasjerzy, którym
oddaję nienależną resztę.
A dookoła słyszę: ty głupia, zatrzymaj, oni nie zbiednieją, za nieuwagę się
płaci, nie bądź durna, tobie by nie oddali... Pewnie by nie oddali...

Frajerką jestem? A Wy?:>
    • real_mayer Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 10:51
      ja też oddaję, bo by mnie wyrzuty sumienia zżarły, dlaczego kasjerka ma płacić
      tylko dlatego, że się pomyliła? Co to maszyna czy człowiek?

      A dla tych, którzy mówią że tobie by nie oddali mam historię sprzed kilku dni.
      Wydawało mi się że kasjerka nie wydała mi reszty, ale nie jestem konfliktową,
      więc się wróciłam i zostawiłam numer telefonu, żeby wieczorem jak się zliczy i
      będzie miała nadwyżkę, zadzwoniła. I dwa dni później miałam telefon, żebym
      przyszła po sianko. :)
      A więc oddają oddają :)
    • alpepe Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 10:51
      Zwykle tak, zwracam też kasjerce uwagę, że np. czegoś mi nie policzyła. Raz
      tylko w Ikea w kupowany koc zawieruszył się nam hak do powieszenia ciężkich
      przedmiotów na ścianie. Mieliśmy dużo innych rzeczy, byliśmy zmęczeni
      chodzeniem, młoda jęczała i umknęło mi, że jeszcze kupiliśmy ten nieszczęsny
      hak. Nie wróciłam się, bo bałam się, że i kasjerka miałaby nieprzyjemności z
      powodu niedokładego przełożenia rzeczy. Zorientowałam się już w domu.
    • sweet_pink Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 10:56
      Nie kradnę.
      Ludzi takich co się z Ciebie nabijają nazywam wprost złodziejami i zamykam im
      tym usta.
      Inna sprawa, że ja zazwyczaj nie liczę reszty. Bardzo rzadko płacę gotówką, a
      jak już to małe kwoty i raczej małymi banknotami. Zwyczajnie mi się nie chce
      liczyć, bo fatalnie rachuję, więc mam szansę zauważyć jedynie dużą różnicę i jak
      zauważę to zwracam.
      • real_mayer Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:01
        a mi się właśnie przypomniało, jaką szyderę zrobiłam mężowi w lidlu, bo sobie
        wziął z wora pistacje i mówi, że spróbuje jak smakują. A ja na cały sklep "no co
        ty, nie kradnij! jak chcesz to kup, a nie sobie próbujesz" Połowa ludzi się
        obejrzała. :O hehe
        • sweet_pink Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:09
          Mnie nic tak nie irytuje jak jedzenie w markecie! Nie znoszę tego! Według mnie
          robią tak albo złodzieje (zjadają i nie płacą), albo ludzie o poziomie
          samokontroli na poziomie 3 latka, którzy nie umieją się powstrzymać do momentu
          zapłacenia (zjadają i dają do skasowania puste opakowanie).
          Rozumiem potrzebę spróbowania, ale jak ktoś lubi sobie popróbować to niech idzie
          na bazarek, do mniejszego sklepu gdzie sprzedawca z własnej woli go poczęstuje.
          • alpepe Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:35
            A ja zawsze spróbuję winogron, zanim kupię, bo jak nie, to zwykle okazuje się,
            że się nacięłam. Próbowanie owoców, czy podsuwanych przez sprzedawczynię na
            stoisku serów, wędlin, etc. jest normalną praktyką. Co innego np. wydziobanie
            słonecznika, a i taką aparatkę widziałam. Wyżarła pół kwiatu słonecznika i
            poszła. Kobieta ok. 48 lat, zadbana, pewnie mająca się za uczciwą osobę.
            Nie rozumiem też Twojego oburzenia, że ktoś ma ochotę coś skonsumować od razu i
            zapłacić. Czasem ludzie wchodzą głodni po pracy i naprawdę ich zbawi zjedzenie
            np. rogalika z chipity od razu, a nie po wyjściu ze sklepu.
            • sweet_pink Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:49
              Próbowanie jest ok pod warunkiem, że zostaniesz poczęstowana lub uzyskasz zgodę
              na owe poczęstowanie...inaczej dla mnie to zjedzenie czegoś za co się nie
              zapłaci - kradzież.
              Co do jedzenia i płacenia później , to nie każę Ci rozumieć, każdy może widzieć
              to inaczej. Ja uważam, że dorosła osoba może się kontrolować przez 10 minut i
              nie podoba mi się to.
              • tully.makker Re: Zwracacie nienależną resztę? 24.04.10, 13:23
                Ja uważam, że dorosła osoba może się kontrolować przez 10 minut

                Byc moze jestes osoba samotna i TWOJE zakupy trwaja 10 minut, bo kupujesz
                niewiele. Ale zakupy dla wieloosobowej rodziny moga trwac i grubo ponad godzine,
                zwlaszcza gdy sa kolejki do wszystkich stoisk. Oczywiscie twpom zdaniem powinnam
                robic wszystkim problem mdlejac z powodu odwodnienia albo spadku poziomu cukru
                we krwi, ale na szczescie to wylacznie TWOJE zdanie.
                • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 24.04.10, 13:34
                  A tak zapytam zaczepnie przy okazji: ten drastyczny spadek cukru we krwi
                  powodujący omdlenie następuje wyłącznie w marketach spożywczych czy np. w
                  sklepach z butami, kieckami i glazurą również? Bo w tych drugich również nie
                  zauważyłam ścielących się nieprzytomnych przed kasami.;)
      • marguyu Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:11
        Tez jestem frajerka, bo nie kradne, nie wykorzystuje czyjegos
        zmeczenia i nieuwagi, nie jezdze na gape, place podatki od dochodow
        i nieruchomosci, nie kradne elektrycznosci, nie wypuszczam szamba do
        slicznego gorskiego potoku itp.
        Dwa ostatnie przyklady, to opis obywatelskiej postawy wielkiego
        patrioty u ktorego przez 18 miesiecy wynajmowalam mieszkanie. Co
        swieto narodowe to flaga wywieszona, a w przeddzien podrzucanie
        smieci do miejskich smietnikow itd.
        Wiem o tym, ze ten zalosny osobnik wchodzi na to forum wiec pozwole
        sobie na przeslanie mu pozdrowien:
        Piotrek, na pamiatke sfotografowalam obejscie twojego licznika.
        Fotka jest dobra, widac dokladnie numer licznika, wszystkie kable i
        przylacza.
        ;)
        • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:30
          marguyu napisała:

          > Tez jestem frajerka, bo nie kradne, nie wykorzystuje czyjegos
          > zmeczenia i nieuwagi, nie jezdze na gape, place podatki od dochodow
          > i nieruchomosci, nie kradne elektrycznosci, nie wypuszczam szamba do
          > slicznego gorskiego potoku itp.

          To jakiś kawałek patriotyzmu (może lokalnego) w czasach pokoju. Mam podobnie.;)
        • mandolinka.bramborova Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:47
          do postawy patriotycznej brakuje tylko złożenia zawiadomienia na policji o
          popełnianiu przestępstwa. Zdaje się, że istnieje wręcz prawny obowiązek, o ile
          osoba popełniająca nie jest z Tobą spokrewniona.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:49
            > Zdaje się, że istnieje wręcz prawny obowiązek, o ile
            > osoba popełniająca nie jest z Tobą spokrewniona.

            Na szczęście nie ma. Tylko urzędnicy państwowi są do tego zobowiązani.
            Czyli od niedawna np. nauczyciele(nie wiem czy przedszkolanki też :D )
            • mandolinka.bramborova Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:55
              aha, dzięki za informację.
              ale z jednej strony na szczęście, bo nikt Cię nie zmusza do "donoszenia", z
              drugiej niestety - bo ludzie bojąc się łatki donosiciela nie zadzwonią na
              policję, gdy są świadkiem, jak pijak wsiada za kierownicę. komuna nam trochę w
              głowach namieszała, niestety.

              PS: czyli nauczyciele uzyskali jednak status funkcjonariusza publicznego? bardzo
              dobrze.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:05
                > PS: czyli nauczyciele uzyskali jednak status funkcjonariusza publicznego? bardz
                > o
                > dobrze.

                Bardzo dobrze? BEZ SENSU!
                • mandolinka.bramborova Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:12
                  dlaczego bez sensu? może ja nie rozumiem idei tego statusu?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:19
                    > dlaczego bez sensu? może ja nie rozumiem idei tego statusu?

                    Aaa, doczytałem, nauczyciel w czasie pracy korzysta z ochrony prawnej jaką mają
                    funkcjonariusze publiczni.
                    Czyli nauczyciel nie musi zgłaszać przestępstwa. Czyli nie jest to aż tak bez sensu.

                    Natomiast nadal uważam że praca nauczyciel nie nosi aż w takim stopniu znamion
                    funkcjonariusza publicznego aby było to uzasadnione.
                    • mandolinka.bramborova Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:34
                      ja się aż tak nie znam, ale zdaje mi się, że chodzi przede wszystkim o ochronę
                      nauczyciela przed koszami na głowie i podobnymi historiami.
                      przepraszam za zboczenie z tematu.
      • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:27
        Przy wielkich zakupach, jeśli płacę gotówką nie mam w głowie kalkulatora (kiedyś
        miałam, gdy liczyłam działania algebraiczne w podstawówce:D). Ale kiedy wiesz,
        ile zapłacisz i dostajesz więcej, niż powinnaś... Takie pieniądze mi wypalają
        dziurę w kieszeni.;)
    • megg78 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:02
      ja zwracam.
      ale nie wszyscy to robia. zdarzyo mi sie pomylic klientowi rachunek za pokoj (zaplacil za jeden dzien zamiast dwa) na szczecie zanim zdazyl sie wyniesc polapalm sie w pomylce, poprosilam go o rozmowe, wyjasnilam sprawe, zrobilam nastepna fakture i przeprosilam. kase mi dal mowiac: nie ma problemu, zdarza sie.
      ale nie wierze, ze sie nie zorientowal przy placeniu, ze rachunek jest o polowe nizszy od spodziewanego (cos na bardzo szezsliwego wygladal;)) i sie nie przyznal.
      w ogole malo jest uczciwych ludzi, nie przyznaja sie do tego co wzieli z lodowki w pokoju albo jak widza, ze brakuje czegos w rachunku, np. jakiegos drinka w barze itp.
      ale sa tez i ludzie uczciwi, nieraz maial do czynienia. przychodza i od razu mowia: wlasnie wypilem kawe w barze - prosze doliczyc.
    • megi1973 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:03
      oczywiście
    • martola80 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:03
      Reszty nigdy nie liczę, więc pewnie nie raz mnie okantowali. Ale
      jakies pół roku temu zamówiłam suplement diety ze sklepu
      intenetowego za 120 zł za pobraniem. Przyszło bez pobrania. Dostałam
      za darmo. I nic nie zrobiłam. Stwierdziłam że to niebiosa ;P
    • izabella9.0 zawsze zwracam bo potem mam wyzuty sumienia 23.04.10, 11:09
    • vandikia Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:10
      zwracam, chociaz raz babka wydala mi jakby wydawała do 200 a nie 100
      i nawet nie podziekowala, a z jej pensji byloby potrącone
      i wtedy raz żałowałam, że jej oddałam :P
      • lacido Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:52
        znaczy dobry uczynek bez wdzięczności jest nic nie wart? wychodziło by na to, że
        dobre postępowanie w gruncie rzeczy jest egoistyczne bo człowiek chce się dobrze
        poczuć czując czyjąś wdzięczność ;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:55
          > wychodziło by na to, że
          > dobre postępowanie w gruncie rzeczy jest egoistyczne bo człowiek
          > chce się dobrze poczuć czując czyjąś wdzięczność ;)

          No to jest akurat oczywiste :) Gratyfikacja psychologiczna wynika albo z
          odczuwania czyjejś wdzięczności albo z wewnętrznego poczucia "spełnienia dobrego
          uczynku".
          • lacido Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:23
            a co Ty gadasz, w życiu nie zdarzyło mi się żałować dobrego uczynku bo ktoś nie
            wyraził takiej wdzięcnzości jak oczekiwałam :)
        • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:00
          :DDD Tu nie chodzi o to czy wart czy nie był wart ten dobry uczynek. 'Dziękuję'
          jako kropka nad i bywa miłym akcentem na zakończenie nieporozumienia.;)
          • lacido Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:25
            jasne że to miłe ale bycie rozczarowanym że to nie nastąpiło? Oddajesz
            nienależną resztę nie po to żeby poczuć się lepiej z faktu że jesteś uczciwa,
            tak przynajmniej wynika z Twoich postów :)
            • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:35
              Tak, bo mnie cudze pieniądze gryzą. Nie dla pochwał.

              Jednakowoż 'dziękuję' ze strony sprzedawcy jest miłe.:P
              • lacido Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:37
                podobnie jak przepraszam gdy ktoś potrąci, ale gdy tego nie zrobi nie ma się
                ochoty wepchnąć pod samochód ;)
        • vandikia Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 21:17
          lacido napisała:

          > znaczy dobry uczynek bez wdzięczności jest nic nie wart? wychodziło
          by na to, ż
          > e
          > dobre postępowanie w gruncie rzeczy jest egoistyczne bo człowiek
          chce się dobrz
          > e
          > poczuć czując czyjąś wdzięczność ;)


          nie w tym rzecz. rzecz w reakcji, której w sumie nie opisałam.
          pani była wręcz obrazona, że jej zwróciłam uwagę, że źle wydała
          pieniądze :D
          na dzień dzisiejszy zabrałabym całą kasę, którą oddałam i bym wyszła
          ze sklepu
          dobre uczynki dobrymi uczynkami, bezczelności nie lubię
          • lacido Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 21:24
            widać urażona duma była znacznie więcej warta, babka nie lubi jak się jej błędy
            wytyka :)
    • grassant Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:11
      menk.a napisała:

      A Wy?:>

      A ja nie przeliczam reszty
    • s.p.7 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:16
      po co w ogole ktos wymysił drobne, ciazy dobre pol kilo w portfelu i nei wiadomo
      co z tym robic,
      wszystkei ceny powimno sie zaokrąglac do 1 zł ;)
      mowie reszty nei trzeba, to mi wciaskają w ręke te złotke z usmiechem darczyncy :)
      kiedys przynajmniej mozna bylo menela spotkac na parkingu co prosil o drobne a
      dzis chyba prowadza inny biznes

      i tak bym sie nei zorientował czy dostaje za duzo czy za malo bo nei licze, raz
      tylko sie zkumalem ze chyba place za duzo bo mi przez przypadek w złym meijscu
      przecinek psotawila i zamiast 2,7 za napoj placilem 27, ale wyszlo na jaw i
      zwróciłem uwagę bo stosunkowo malo bralem, a tak mogli by mnei regularnie grabic heh
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:16
      Zwracam gdy występuje kontakt osobisty z wydającym, przychodzi mi to naturalnie.
      Podejrzewam że w przypadku darmowej przesyłki byłoby mi trudniej powstrzymać się
      od wzięcia za darmo.
      Ale wyrzutów sumienia nie mam.
      • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:25
        Kiedyś mi się zdarzyło płacić za jakieś jedzenie w knajpie i dostałam kasy
        więcej, niż dałam. Teraz ta przesyłka...

        Ja oddaję, bo to nie moje, bo to nieuczciwe, bo to przywłaszczenie cudzego,
        złodziejstwo. :|
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:27
          > Ja oddaję, bo to nie moje, bo to nieuczciwe, bo to przywłaszczenie cudzego,
          > złodziejstwo. :|

          To się nawet zgadza. Jeśli pozostaniesz w posiadaniu czegoś co powinno należeć
          do innej osoby i masz tego świadomość to faktycznie grozi ci odpowiedzialność
          karna. :)

          • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:31
            Wiesz, ja nawet nie o paragrafach wtedy myślę. Tylko też o takiej zwykłej
            ludzkiej przyzwoitości.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:37
              > Wiesz, ja nawet nie o paragrafach wtedy myślę.
              Wiem, to była tylko taka uwaga poboczna.

              > Tylko też o takiej zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
              Jasne, tylko pamiętaj o zachowaniu równowagi w życiu. Każdej przyzwoitości w
              sklepie powinna towarzyszyć odpowiednia dawka nieprzyzwoitości(to już
              niekoniecznie w sklepie) :D
              • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:45
                A tej ... nieprzyzwoitości to Ci u mnie dostatek.:P
                • martola80 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:52
                  Rozumiem że to taki wątek umoralniajacy;)
                  Ja świetoscia nie jestem,
                  nie zapłaciłam za przesyłkę, paliłam papierosy przy dziecku i teraz
                  ono przez to miło wspomina ich zapach, ukradłam jako dziecko paczkę
                  słoneczników, brałam udział (tez jako dziecko) w zorganizowenej
                  przez grupe kolonistów kradziezy kaset pirackich, nawet podkradałam
                  pieniądze tacie z portfela. Może powiedziec że odbrze poznałam
                  ciemna stronę mocy:)
                  • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:08
                    Nie. Nikogo nie umoralniam, nie potępiam, nie rozgrzeszam.;)
                    • martola80 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:24
                      ok, tylko troszkę nudą wieje w tym watku, wszyscy tacy święci?
                      • marguyu Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 22:23
                        martola,
                        bo w tym watku nie jest mowa o dzieciecych wybrykach, ktore kazdy ma
                        za soba, tylko o obywatelskiej postawie zyciowej doroslych ludzi.
    • ritsuko Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:25
      Z raz czy dwa tak miałam i zwracałam. Tak samo jak mi ktoś czegoś nie
      policzy w sklepie. Raz mi Pani nie policzyła Twixa w Żabce i za późno
      się zorientowałam i za bardzo nie miałam jak wrócić do tego sklepu to
      miałam przez tydzień wyrzuty sumienia. Tak TTM
      • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:34
        Ja wtedy czasem żartuję do zaprzyjaźnionych sprzedawczyń: proszę jeszcze
        doliczyć X, bo nie będę mogła w nocy oka zmrużyć i spać snem sprawiedliwego.:D
    • oposka Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:33
      jeżeli jestem tego świadoma to zawsze zwracam tak mam wpojone od
      dziecka ;-) Dlaczego ktos ma miec z tego powodu nieprzyjemności i
      problemy
    • izabellaz1 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:40
      Raz jeden nie oddałam...i miałam wrażenie, że ta kasa mi puchnie w kieszeni
      takie wyrzuty sumienia miałam:D
      To tyle...potem już nawet grosik zwracałam:)))
    • s.p.7 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:41
      jesli ktos mi by zwrucił to co sie zgubiło lub zwrócił nadplate to dał bym jakis
      gratis w prezencie za uczciwosc, kase bym oddał lub przynajmniej w 50% bym
      zaproponowal.

      jakos sie nie zdarzylo by ktos dał cos za duzo

      Inaczej podchdozi sie do ludzi kiedy ma sie kontakt osobisty, wtedy jestem
      uczciwy az do przesady, jesli ejstem za cos odpowiedzialny i cos sie spapra to
      zawsze proponuje rękompensate,

      do duze instytucje finasowe z kapitałem obcym, bezdusznych koncenrnów podchodze
      inaczej, oni i tak sie swojego nagrabili a ze mam nature anarchisty to nie widze
      problemu z czerpaniu korzysci z ich głupoty
      ...
    • mandolinka.bramborova Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 11:51
      kasjerom zwracam, jeśli się zorientuję oczywiście. ale raz pozwoliłam sobie
      zabrać nienależną resztę, gdy automat do kawy mi wydał więcej, niż wrzuciłam. i
      się zastanawiam do dzisiaj, czy to było uczciwe, czy aby nie powinnam tych
      pieniędzy - no włąśnie co: wrzucić z powrotem, kupić drugą kawę i jej nie wziąć,
      czy może zanieść na podany na automacie adres?
      • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:09
        Nie lubię automatów, bo to głupie bydlęta są. Kiedyś jeden wciągnął moja kasę, a
        coli mi nie wypluł. Automaty kawowe są ok.:D
    • kadfael Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:11
      Jes! Jesli tylko zauważe, bo przyznam, że nie zawsze odliczam reszte
      i pewnie nieraz juz mnie orżneli :( Ostatnio sie pan w ajencji
      bankowej machnął na swoja niekorzysc na dosyc duża sumę, ale
      zauwazyłam.
    • panistrusia Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:34
      Zawsze oddaję.
      Ale kiedyś miałam bardzo nieprzyjemną sytuację: pani wydała mi za
      dużo, nie zorientowała się, ja też nie. Po paru krokach jednak do
      mnie dotarło i się cofnęłam. No i zaczęłam: 'Pani mi chyba źle wydała
      resztę'. Pani ta to zaczęła wręcz krzyczeć, że to niemozliwe, że sama
      nie wiem ile pieniędzy noszę przy sobie i teraz wymyślam, itepe. Gdy
      powiedziałam, że wydaje mi się, że dostałam ZA DUŻO, pani nagle
      zaczęła opowiadać o tym, jaka to jest zmęczona, jak to wielu ludzi
      próbuje wyłudzać, jak wielu nie potrafi liczyć i się domaga większej
      reszty, niż wynika z arytmetyki, itepe.

      Kasę oddałam, ale ani dziekuję, ani przepraszam nie padło.

      P.S. Sprzedawcy zawsze mają potrącaną z pensji różnicę w kasie,
      niezależnie od tego, czy mają 'plus', czy 'minus'. Dlatego mogą być
      niechętni poleceniom 'reszta dla pani'.
    • wacikowa Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:46
      Też jestem frajerka:)
      Ostatnio znalazłam iPhona i frajersko 3 dni szukałam właściciela:)
      Znalazłam -Dżony mu było:) Musiał w nim mieć coś ważnego bo jak mówił oh fenkju
      to klęczał:))
      • menk.a Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:49
        Miał tam pewnie numer fona do jakiejś Dżinger.:P
        • wacikowa Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:55
          Jeśli tą co miał na tapecie to..hmm przemilczę:)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:59
            > Jeśli tą co miał na tapecie to..hmm przemilczę:)

            Hej, ja mam kumpla który na tapecie w Iphonie ma gołą żonę.
            Ale jemu na szczęście nie jest Johny.
            • wacikowa Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 13:00
              :) Ufff:)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 12:51

        > Też jestem frajerka:)
        > Ostatnio znalazłam iPhona i frajersko 3 dni szukałam właściciela:)

        Takie zachowania trzeba promować we własnym interesie! W końcu też możesz kiedyś
        zgubić, więc lepiej żeby w społeczeństwie był zwyczaj oddawania.
    • lacido poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 12:54

      • menk.a Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 12:58
        Nie. Jednak są sytuacje, kiedy orientuję się, że zamiast 5 zł powinno mi zostać
        maksymalnie 2.
        • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 13:02
          mnie się chyba nigdy nie zdarzyło dostać więcej, za mało owszem kilka razy, no i
          jeszcze kwestia zakupów w marketach gdzie inna cena na półce a inna w kasie
          (oczywiście na minus) co mnie wk..a niemiłosiernie
          • pompeja Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 18:13
            Tylko błędnie ludzie za złe ceny winią kasjerów ;/
            Ja automatycznie wiem, ile mam dostać reszty - takie natręctwo, pozostałości po
            pracy na kasie. Często pomagam kasjerom, gdy się "pogubią" w liczeniu ;)
            • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:02
              A jak pani skasuje 2 sztuk zamiast jeden to czyja wina? Poza tym czy ja psiałam
              o winie?
              Też wiem ile mam mieć reszty ale nie z automatu tylko zwykle sobie liczę co nie
              znaczy że tę resztę przeliczam :)
              Ciekawa jestem w jaki sposób pomagasz kasjerkom, pakujesz się za ladę i sama
              obsługujesz kasę?
              • pompeja Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:15
                Nie, pomagam im podpowiadając ile powinny wydać reszty, by w stresie kretyńskiej
                kolejki mogły znaleźć życzliwy głos.
                Człowiek jest tylko człowiekiem.
                • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:19
                  przecież w kasie jest opcja z wydawaniem reszty :)
                  • pompeja Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:24
                    Właśnie w typ problem kochana, serio :)
                    przykład: panna na kasie podaje mi do zapłaty 98,67, ja daję jej setkę, wbija
                    setkę, ja dodaję jej 0,70 i panna się gubi.. Częsty przypadek w dużych
                    marketach. Ja po pracy na kasie wyćwiczone mam takie liczenie i podpowiadam, że
                    "dla mnie 2 i niech nie szuka 3 groszy".
                    • pompeja Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:25
                      Ta funkcja ułatwia im pracę, ale odziera czasem z myślenia - dlatego są minusowe
                      manka.
                    • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:32
                      no to po kiego grzyba jej dajesz tę końcówkę :P
                      PS jest tez opcja z dawaniem końcówki :D
                      • pompeja Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:56
                        Heh no ja właśnie: chcę jej dać, ona bierze, a później afera :P
                        • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:59
                          widać umiejętność obsługi kasy szwankuje ;/
      • masher Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:54
        nie licze, przewaznie dopiero pozniej przy okazji widze ile powinno zostac a ile
        jest. to niestety jest blad, bo jak pomysle ile razy zle mi wydano to odechciewa
        sie mi miec jakies zaufanie do kasjerow. bardziej patrze na to czy cena zgadza
        sie przy kasie, bywa ze nie :]
        • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 21:58
          ja zazwyczaj robię małe zakupy i często kasę mam wyliczoną bądź płacę niskimi
          nominałami
          • masher Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 22:11
            ostatnio sie wycwanilem i wale za wszystko karta. nawet jak chleb kupuje... wali
            mnie to jak kto sie na to patrzy i jakie limity maja. przynajmniej wszystko sie
            bedzie zawsze zgadzalo ;)
            • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 22:16
              to nie jest metoda na inną cenę przy kasie niż była na półce i na kilkukrotne
              policzenie produktu niestety ;/
              • masher Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 22:24
                ale odpada sprawdzanie reszty ;) smutne jest to ze trzeba patrzec komus na rece,
                tak jakby nie moglo byc po ludzku z zaufaniem:/
                • lacido Re: poważnie, Wy tak przeliczacie resztę?n/t 23.04.10, 22:25
                  tylko nie wiem czy ze zwrotem kasy za nie zakupione produkty itp nie jest więcej
                  motania ;/
    • hermina25 ja też jestem frajerką :/ 23.04.10, 13:04
      czasem przesadnie uczciwą i szczerą :]
    • pompeja Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 18:11
      Zwracam zawsze, ostatnio dostałam dwa konta na rapidzie przez przypadek i też
      oddałam.
    • zeberdee24 Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 21:25
      Zawsze oddaję nie swoje pieniądze. Każdy ma prawo się pomylić, a nikt nie ma
      prawa kraść.
    • venettina Re: Zwracacie nienależną resztę? 23.04.10, 21:38
      Zwracam, czyli tez jestem frajerka :)
      Gdybym nie zwracala, to uwazalabym siebie za zlodzieja.
Pełna wersja