anka8329
23.04.10, 23:07
Proszę Was o radę, bo niedługo zwariuję, albo dojdzie z mojej strony do rękoczynów :/
Jestem z wydawałoby się dojrzałym, odpowiedzialnym facetem. Na codzień układa się jak należy. Problemem jest jego młodszy brat. Facet jest cholernie cwany i sprytny.
Kiedy tylko chce potrafi zmanipulować całą rodzinę. Mój mężczyzna zawsze był bardzo podatny na jakie sugestie i pomysły. Nie raz pluł sobie w brodę, ale...
Odkąd jego brat wyjechał za granicę i kontakty mocno się ograniczyły traktuje go niemal jak bożka!Każde odwiedziny jego brata doprowadzają mnie do szału. Nie myślcie, że uważam go za zło konieczne. Lubię go, ale gdy coś sobie ubzdura, będzie szedł po trupach.
Co mam zrobić, żeby uświadomić swojemu facetowi, że jego brat nie jest chodzącą wyrocznią? Żeby zaczął sam myśleć a nie traktować go jak guru? Otwarta krytyka nie wchodzi w grę, bo "jestem uprzedzona" itp.