współuczestniczenie w kosztach

26.04.10, 08:44
Jestem po rozwodzie od początku marca. Sąd w rozwodzie orzekł eksmisję byłemu, niestety do tego okresu jestem zobowiązania użyczać jemu mieszkania. Ex przez ten okres rzucił dwukrotnie pracę, bo miał taki kaprys. Nie otrzymuję od niego ani alimentów, ani nie współuczestniczy w kosztach utrzymania mieszkania. Alimenty, sprawa prosta, ugoda ma klauzulę wykonalności i można szybko oddać do komornika. Problem z kosztami. Powiedzcie mi co mogę zrobić by wyegzekwować od niego 50% rachunków za mieszkania od marca?
    • mlody774 Re: współuczestniczenie w kosztach 26.04.10, 18:13
      Wspulczuje. Ja jak sie rozwodzilem, to moja ex wogle o tym nie
      wiedzial(uciekla do Polski) i nawet do glowy nieprzyszlo mi, zeby
      wolac od nie jakies pienidze za rozwod lub zwrot pieniedzy, ktore
      wywozla do kraju. To sa juz "blogoslawimy" na szczescie naszych EX i
      zaczynamy swoje prywatne zycie od nowa. No chyba, ze wszystko robimy
      dla zabawy i ciagle uzeranie sie z EX jest nam wygodne.
      • basia-aa Re: współuczestniczenie w kosztach 26.04.10, 18:18
        Młody odróżnij naszą polską rzeczywistość od tej swojej zagranicznej.
        • mlody774 Re: współuczestniczenie w kosztach 26.04.10, 18:35
          To tylko pozornie jest inaczej. Ze to niby nie macie pieniedzy lub
          jakies niespodziewane koszty. Nie wiedzialas o tych kosztach za nim
          szukalas "guza" od swojego EX rozwodzac sie? Pewnie tego nie
          rozumiesz, ale wzielas slob na zasadzie 50%/50%(nieslusznie).
          Znaczy, ze wszystko ustalacie razem i wszystklo dzielicie na pol i
          nigdy nieslyszalas, ze lepiej jak dzieci i kobiety nie rzadza w
          malzenstwie(pomimo, ze kolezanki mowia inaczej). Podziekuj za brak
          wiedzy o tym polskiemu wychowaniu. Pamientaj, ze jak sie rozwodzisz,
          to jest obsolutnie konieczne, zeby zerwac z EX wszytkie kontakty
          (dzieci to inna sprawa). Rowniesz te finansowe. Mysle, ze powiesz
          jak wiekrzosc dumnych Polek, ze jestes samowystarczalna.
          Wykrztalcona i zarobisz na siebie? No to do dziela. Radz sobie.
          Powodzenia.
          • basia-aa Re: współuczestniczenie w kosztach 26.04.10, 20:39
            No to masz pecha, bo finansowo jestem niezależna. W rzecz w tym, że póki u mnie mieszka nie zamierzam mu sponsorować kosztów mieszkania. Nie ma na tyle honoru by odejść z mojego mieszkania (nie wspólnego) i coś sobie wynająć. Nie ma też najmniejszych powodów by nie ponosił kosztów zamieszkania.
            Młody w Tobie aż leje się złość na wszystkie kobiety. Zdradzić napewno Ciebie "była" zdradziła, bo to widać po Twoich wypowiedziach. Szkoda, że swój żal przelewasz na nas wszystkie. Jesteś irytujący i nie zamierzam marnować więcej czasu na dyskusję z Tobą, bo jest ona pozbawiona sensu. Żyj sobie z tą Twoją chorą nienawiścią do kobiet, pielęgnuj ją (dobrze Ci to wychodzi), w końcu to Twój problem nie mój. Problem, który chcesz wyżyć na nas. Chore to, ale co mi tam?
            • mlody774 Re: współuczestniczenie w kosztach 26.04.10, 22:48
              Wkuzasz sie bo sie sama wrobilas. Nie czytasz postow ale popierasz
              kazda niby psychicznie przesladowana kobiete. Jestes feministka i
              tylko takim wierzysz. Moim zyciem sie nie martw. Ja je rozwiazuje
              dobrze. Jak bys czytala moje posty, to wiedziala bys, ze staram sie
              pomoc choc i nie doprowadzic do rozwodu, bo wiem, ze to wy tracicie
              w takich sytuacjach. Twoj EX wyniesie sie z twojego mieszkania
              napewno, tylko musi sobie znalesc nowe miejsce. Czasami traw to
              dlugo lub krotko. Mi to zajelo 11 dni, a 6 miesiecy zajelo zebym
              uslyszal przeprosiny od mojej EX, ktorej ponos zrujnowalem zycie
              wczesniej. Teraz wie lepiej. Czy zdradzila, ja nie wiem na pewno.
              Ale pytanie jest co mnie to obchodzi. Rozwod dostalem bez problemow
              jak i podzial majatku. Z kobietami na tym forum jest jeden pewnik,
              ze powtazacie sie i zaczynam podejrzewac, ze kogos nasladujecie.
              Upewnia mnie w tym ten brak indywidualnego myuslenia. Nawet brak
              zrozumienia tego co tutaj same piszeacie jest zastanawiajace.
              Czyzbyscie polegaly na radach dawanych wam przez kobiece magazyny
              lub TV? Tam kazdy facet jest gnojkiem psychicznie przesladujacym
              kobiety. Hahahaha.
              • mlody774 CD-jak naprawde chcesz zeby odszedl. 26.04.10, 23:39
                Twoj EX jeszcze mieszka z taoba, bo najprawdopodobniej jeszcze nie
                jest pewien, ze naprawde juz sie miedzy wami skonczylo. Dopuki tego
                nie bedzie wiedzial, bedzie tobie utrudnial itd. Bedzie mieszkal z
                toba, bo wie, ze jak zostawi ciebie, to poszukasz sobie innego(moze
                nawet wielu). Oczywiscie jak stracisz ta czystosc w jego oczach juz
                nie bedzie tak naprawde zwiasku miedzy wami juz nigdy. Kiedys moze
                nawet zejdziecie sie na nowo. Przeprosicie itd, ale juz to co sie
                stalo pozostanie wam na zawsze. Juz nie bedziesz jego pierwsza ale
                jakas kolejna. Bedzie spal z toba jak i z inna, bez roznicy. Jako
                kobiety chcecie sie odegrac na wspulmalzonku i walczycie najciezsza
                bronia(zdarada-nieczystoscia), ktora wlasciwe w puzniejszych latach
                sie sama zemsci na was. Zaraz po rowodzie zawsze jest fajnie i
                wesolo. Ale jak juz odkryjesz, ze jestes tylko kobieta w obiegu, dla
                kazdego poznanego faceta, to zaczyna sie to tobie nudzic i pragniesz
                miec na nowo kogos tylko dla siebie i ze bys byla dla tego kogos
                pierwsz(najwazniejsza), a tu juz nieidzie. Nie ma cnotliwych(w twoim
                wieku) i kazdy ma juz przeszlosc. Juz nie jestes mala dziewczynka z
                mazeniami ale dorosla kobieta, ktora bendzie musiala ustempowac i to
                cie zacznie dobijac psychicznie. Zaczniesz sie pyat siebie dlaczego
                musisz wiecej ustempowac jakiemus facetowi niz kiedykolwiek
                ustompilas mezowi? Zycie zaczyna byc puste, nudne i zeby nie dzieci,
                to nie wiesz co byc zrobila. Puzniej dowiadujesz sie, ze twoje dziec
                potrzebuja ojca i to ciebie obwiniaja za wszytko. No dobra na
                dzisiaj. Testuj zycie i ciesz sie puki mozesz.


                PS Malzenstwo wymyslono dla ochrony kobiety a nie odwrotnie. Ty
                jednak zerwalas je, bo nie wiesz dlaczego malzenstwo ciebie chroni,
                a szkodzi facetowi. Przekonaj EX, ze to juz koniec a nastempnego
                tygodnia wyjedzie np. do: Anglji, Stanow lub kazdego innego kraju
                jaki mu wpadnie do glowy.
                • basia-aa Re: CD-jak naprawde chcesz zeby odszedl. 27.04.10, 07:50
                  Muszę niestety przyznać Ci rację, że ex liczy jednak pozostaniemy w konkubinacie po rozwodzie. Pomimo, że tłumaczę, że nie jest to możliwe. Sama się zastanawiałam czy nie przespać się z innym facetem by to do niego jeszcze bardziej dotarło. Być może masz rację, że tak będzie w przyszłości, ale...
                  Nie ma najmniejszego powodu bym pozostała w tym związku, gdy mąż tak a nie inaczej mnie traktował, bo traktował źle. Atmosfera odbijała się również na dziecku. Nie mam najmniejszego powodu, by mój syn wychowywał się w tak chorym środowisku i by był taki w przyszłości jak jego ojciec. By myślał, że można bezkarnie kobietą szarpać, wyzywać, grozić jej, zastraszać, bo kobieta jako żona i matka zawsze przebaczy. Nieprawda! Nie ma najmniejszych powodów by kobieta się na to wszystko zgadzała, jeżeli są konkretne to je podaj.
                  Jeżeli twierdzisz, że małżeństwo stworzono do opieki dla kobiety, to zauważ, że nie stworzono go by tę kobietę upokarzać, wyzywać itd, by pokazać, że mężczyzna jest silniejszy i może wszystko.
                  • mlody774 Re: CD-jak naprawde chcesz zeby odszedl. 27.04.10, 15:23
                    Masz racje, ze niepowinien ciebie zniewazac lub wrencz zle
                    traktowac. Jako kobieta zpewnoscia nawet jestes slabsza od niego i
                    musisz sie obawiac pobicia, dlatego reagujesz bardzo ostroznie i
                    troche na zapas. Ale napewnpo nie spij z nikim innym. To sie juz nie
                    da zmyc/naprawic i stracisz "czystosc" juz na zawsze w jego oczach.
                    Jednak musisz go ukarac, choc moze nie rostaniem na zawsze. Moze
                    masz jakas rodzine w innym miescie, gdzie mogla bys spendzic z
                    dzieckiem jakis czas bez nie go a on byl pewien, ze niezdradzasz go?
                    Powiedz na spokojnie mu to dlaczego wyjezdzasz i ze wrucisz jak on
                    sie uspokoji lub moze przeprosi(to zawsze ciezko dostac od kogos).
                    Napisz co wymyslilas lub jakie masz mozliwosci wyjazdu z domu.
                    Wybacz, ze tak ostro na ciebie ruszylem, ale w mojej najblizszej
                    rodzinie 6 kobiet(nieliczac mojej EX) zucilo swoich mezow w
                    mlodosci. Zaden z nich nawet nie pil. Jednak sie o cos posprzeczali
                    a kobiety uniosly sie kobieca duma. Jedna z nich juz nigdy nie
                    partnera(miala 4 dzieci) a pozostala piatka zyla w konkubinach z
                    coraz to gorszymi skurczybykami. Pili, celowo podjudzali jak chcieli
                    cos od nich wyludzic i czasami bili je. A te biedne kobiety udawaly,
                    ze wszytko jest dobrze i nic sie im nie stalo.
                    • basia-aa Re: CD-jak naprawde chcesz zeby odszedl. 27.04.10, 19:18
                      Zapomniałeś drobnego faktu - jestem już po rozwodzie i nie obowiązuje mnie wierność. Rozwód był szybki z uwagi na przemoc domową. W takich przypadkach nie ma powrotu do siebie i tworzenie ponownie związku.
                      Młody, największym błędem dla mnie i mojego dziecka byłoby wrócenie do tego wszystkiego.
                      A ewentualny inny facet miałby ex dać jasno do zrozumienie, że jest to już konkretnie koniec i nie ma co się łudzić, że cokolwiek w przyszłości będzie.
    • blue_ula Re: współuczestniczenie w kosztach 14.05.10, 22:51
      jak jesteś już po rozwodzie, a mieszkanie jest twoim majątkiem odrębnym, to zażądaj przed sądem nie kosztów wspólnego użytkowania mieszkania, ale ceny jak za wynajem mieszkania obcej osobie na wolnym rynku. Podwyższ jeszcze odpowiednio tę cenę, żeby nie był w stanie jej płacić. I niech mu komornik do końca życia siedzi na jego dochodach. Jak nie będzie płacił, to i o eksmisję na bruk będzie łatwiej.
      • basia-aa Re: współuczestniczenie w kosztach 17.05.10, 10:15
        Napisz coś więcej napisać o możliwości zawarcia umowy wynajmu przed Sądem, bo pierwszy raz się z tym spotkałam. Jeżeli to jest możliwe, to wątpię by przed Sądem można było wyśrubować wysokość wynajmu.

        Eksmisja na bruk, to nie problem, bo mam ją już w związku z przemocą.
        • blue_ula Re: współuczestniczenie w kosztach 17.05.10, 10:36
          piszesz we wniosku, że twój były mąż zajmuje bezumownie np. pokój w mieszkaniu, które jest twoim majątkiem odrębnym i żądasz zapłaty miesięcznego czynszu. Jeśli w twoim mieście wynajęcie pokoju kosztuje np.500zł, to zażądaj 700zł, bo sąd i tak ci obniży cenę. Nie ma takiego prawa, które nakazywałoby utrzymywać kogoś za darmo. Gorzej z egzekucją tego prawa. Przecież nie musisz sponsorować swojego byłego męża. Niech mu rośnie dług. W końcu sam tego chciał.
          Poza tym, to on ma się bać, a nie ty.
        • blue_ula jeszcze jedno 17.05.10, 10:44
          współudziału w kosztach utrzymania mieszkania, to mogłabyś się domagać, gdyby mieszkanie było wspólne, a twoje nie jest wspólne, więc od obcej osoby jaką jest już twój były mąż możesz żądać ile chcesz. Jak mu za drogo, to niech sobie wynajmie tańsze mieszkanie na mieście.
    • blue_ula Re: współuczestniczenie w kosztach 19.05.10, 23:01
      w pozwie powinnaś używać pojecia "odszkodowanie z tytulu bezumownego
      korzystania z nieruchomosci" jezeli chce sie twierdzic przed sadem,
      ze lokator jest "dziki". Przeczytaj post jml13060 pod linkiem
      forum.gazeta.pl/forum/w,656,111205479,,wymeldowanie_z_mieszkania.html?v=2
Pełna wersja