dona_lukrecja
27.04.10, 08:09
Ostatnio coraz częściej zauważam pewną prawidłowość. Panowie seksowni i mający
powodzenie u płci przeciwnej rzadko krytykują niezbyt urodziwe panie, traktują
je albo obojętnie, albo, jeśli takie kobiety to tak zwane równe baby, wchodzą
z nimi w układy koleżeńskie. Przystojni faceci są również mniej wybredni w
doborze partnerek, oczywiście wiążą się z dziewczynami ładnymi, ale nie są to
jakieś mega seksi laski, najczęściej to atrakcyjne i FAJNE, po prostu FAJNE
kobitki. Natomiast faceci nieatrakcyjni, nieciekawi i nie mający tzw "brania"
są niezwykle chętni do dawania "dobrych rad" okrągłym koleżankom (często sami
mając minimum 20 kilo nadwagi), krytykowani wyglądu kobiet na ulicach,
uczelniach etc. Tacy mężczyźni mają też często niebotyczne wymagania co do
kobiet, oczywiście mają to być piękne, szczupłe, dobre, kochające, świetne w
kuchni,elokwentne dziewice. Coś w tym jest, czy przesadzam? :)