Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach

27.04.10, 08:09
Ostatnio coraz częściej zauważam pewną prawidłowość. Panowie seksowni i mający
powodzenie u płci przeciwnej rzadko krytykują niezbyt urodziwe panie, traktują
je albo obojętnie, albo, jeśli takie kobiety to tak zwane równe baby, wchodzą
z nimi w układy koleżeńskie. Przystojni faceci są również mniej wybredni w
doborze partnerek, oczywiście wiążą się z dziewczynami ładnymi, ale nie są to
jakieś mega seksi laski, najczęściej to atrakcyjne i FAJNE, po prostu FAJNE
kobitki. Natomiast faceci nieatrakcyjni, nieciekawi i nie mający tzw "brania"
są niezwykle chętni do dawania "dobrych rad" okrągłym koleżankom (często sami
mając minimum 20 kilo nadwagi), krytykowani wyglądu kobiet na ulicach,
uczelniach etc. Tacy mężczyźni mają też często niebotyczne wymagania co do
kobiet, oczywiście mają to być piękne, szczupłe, dobre, kochające, świetne w
kuchni,elokwentne dziewice. Coś w tym jest, czy przesadzam? :)
    • au_lait Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 08:16
      A Ty jesteś "niezbyt urodziwą panią", czy może "dziewczyną ładną"?
      • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 09:21
        au_lait napisał:

        > A Ty jesteś "niezbyt urodziwą panią", czy może "dziewczyną ładną"?
        >

        Co ma piernik do wiatraka? Nie rozmawiamy o mnie :)
        • filipinski-wirus Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:09
          Gdybyś należała do tej grupy "ładnych" i adorowanych przez fajnych facetów,
          zapewne nie zauważyłabyś takich korelacji w otoczeniu ;)
          • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:17
            filipinski-wirus napisał:

            > Gdybyś należała do tej grupy "ładnych" i adorowanych przez fajnych facetów,
            > zapewne nie zauważyłabyś takich korelacji w otoczeniu ;)

            zapewne ;)
            • skywalker2002 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:26
              Pozdrawiam Jana_husa_na _stosie. Mądrze prawi. Polać mu wódki.
              • alpepe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:28
                mylicie się panowie, ona zapewne patrzy na takich panów i myśli: z czym do ludzi?
                • majkwiecie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:01
                  raczej "z czym do buzi"
                  • sonia.2009 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:30
                    hahahaha
                    chor niedomytych, oblesnych grubasow sie odezwal
                    na silownie pasztety
                    • alpepe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 17:22
                      tak sobie to tłumacz :-). Przypomina mi się pewna historyjka z moich czasów
                      studenckich. W autobusie najpierw milcząco kontemplował moją urodę pewien
                      pijaczek w średnim wieku. Potem niestety zebrał się na odwagę: Ale pewnie masz
                      brzydką pupę, bo jak znałem kobiety co miały ładną twarz, to zwykle miały
                      brzydką pupę.
                      Moja riposta: Tak, proszę pana, ja mam za to brzydką pupę.
                      • ryszard_mis_ochodzki ale w czym problem? czemu nie mozesz ich olać? 27.04.10, 17:28
                        przystojni, madrzy i zadbani omijaja cie szerokim łukiem (są taktowni)

                        a ci brzydcy, głupi i nie kulturalni wala prosto z mostu ze do niczego sie nie nadajesz?

                        i to cie tak boli? bo nie rozumiem

                        inaczej ich olac i spokoj po co sie tym rozstrzasac?
                        • alpepe Re: ale w czym problem? czemu nie mozesz ich olać 27.04.10, 22:52
                          mnie słonko? Ja jestem poważną mężatką i matką. I mimo tego nie narzekam na brak
                          zainteresowania ze strony interesujących mężczyzn. Zainteresowanie
                          nieinteresujących mężczyzn jest skutkiem ubocznym mojej atrakcyjności.
                          • orn1984 Re: ale w czym problem? czemu nie mozesz ich olać 28.04.10, 01:22
                            Ryszard najprawdopodobniej odpisywał autorce, nie Tobie.
                            • alpepe Re: ale w czym problem? czemu nie mozesz ich olać 28.04.10, 07:43
                              nie rób z ryszarda... idioty, który nie potrafi trzymać się drzewka i wpisuje
                              się gdzie bądź.
                              • ryszard_mis_ochodzki sama nie badz idiotka 28.04.10, 09:27
                                wpisywanie sie na koncu drzewka >100 komentarzy jest bez sensu

                                nikt poza hardcorowcami tam nie zaglada
                                • alpepe Re: sama nie badz idiotka 28.04.10, 09:48
                                  cytowanie konkretnego postu za to ma sens, ale do kogo ja to piszę, do
                                  niehardkorowca, co wpisuje się gdzie bądź, by błysnąć przed innymi niehardkorowacmi.
                            • hardrich0 Re: ale w czym problem? czemu nie mozesz ich olać 29.04.10, 05:00
                              Sa reguly-mlodzi i atrakcyjni zgarniaja mlode i atrakcyjne kobiety, reszta to
                              odstepstwa od tej reguly. Liczne i roznorodne, ale odstepstwa
                      • waldemar591 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:31
                        alpepe napisała:

                        Przypomina mi się pewna historyjka z moich czasów studenckich.
                        W autobusie najpierw milcząco kontemplował moją urodę pewien pijaczek w średnim
                        wieku. Potem niestety zebrał się na odwagę: Ale pewnie masz brzydką pupę, bo jak
                        znałem kobiety co miały ładną twarz, to zwykle miały brzydką pupę.
                        Moja riposta: Tak, proszę pana, ja mam za to brzydką pupę.
                        ___________________________________________________________________

                        Mnie też przypomniała się jedna historyjka:

                        Do autobusu wtacza sie dwóch pijaczków i jeden z miejsca, padłwszy na kolana
                        zaczyna adorować stojącą babkę, mówiąc że jest śliczna, zakochał się od
                        pierwszego wejrzenia ... itd.
                        Na to włącza się drugi pijaczek:
                        - Najmocniej panią przepraszam za kolegę, proszę nie zwracać na niego uwagi. On
                        już tak ma że jak sobie wypije, to zawsze się byle gównem zachwyca.

                        • razlemongrass Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 21:31

                          :D
                        • alpepe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 22:53
                          Nawet twoja anegdotka pokazuje, że jak mężczyzna nie potrafi zdobyć, to próbuje
                          sobie obrzydzić. Cóż, kwaśne winogrona, kwaśne.
                          • towditowdi Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 08:51
                            Ja nie na temat: wydaje mi się, że wers który masz w podpisie jest
                            luźną wariacją na temat Iz 55,8-9 i brzmieć powinien:

                            (...) Bo myśli moje nie są myślami waszymi
                            ani wasze drogi moimi drogami.(...)
                            Bo jak niebiosa górują nad ziemią
                            tak drogi moje - nad waszymi drogami
                            i myśli moje - nad myślami waszymi (...)


                            Natomiast jeśli sama go sobie wymyśliłaś to mój post uznaj za
                            niebyły.

                            Pozdrawiam
                        • wojna71 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 02.05.10, 08:36
                          Dobre, będę opowiadał jako dowcip w pracy.
              • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:44
                Haha, nawet jeśli jestem pasztetem, to czy to właśnie sprawia, że brzydcy faceci
                są bardziej skłonni do krytykanctwa? :) Nie widzę korelacji :)
                • ardzuna Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 21:14
                  Zauważyłam, ze im bardziej obleśny facio z mięśniem piwnym i twarzą
                  niezdradzającą inteligencji, z tym większym upodobaniem opowiada
                  dowcipy o blondynkach którym wystarczy widok jakiegokolwiek penisa
                  żeby tak mocno się do niego schylać że aż rozbijają sobie czoło o
                  szklany stół.

                  Cóż. Wolno im sobie pomarzyć ale to dość żałosne.
                  • mala2424 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 14:10
                    ardzuna napisała:

                    > Zauważyłam, ze im bardziej obleśny facio z mięśniem piwnym i twarzą
                    > niezdradzającą inteligencji, z tym większym upodobaniem opowiada
                    > dowcipy o blondynkach którym wystarczy widok jakiegokolwiek penisa
                    > żeby tak mocno się do niego schylać że aż rozbijają sobie czoło o
                    > szklany stół.
                    >
                    > Cóż. Wolno im sobie pomarzyć ale to dość żałosne.

                    Zgadzam się w pełni, już dawno zauważyłam, że męskie ego jest
                    odwrotnie proporcjonalne do tego co ów men sobą reprezentuje i nie
                    chodzi tylko o wygląd.
            • adellante12 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:29
              Kolejna zapuszczona "fajna babka" z rozlewajacym sie brzuchem i obtartymi udami
              dowiedziała sie nie miłej prawdy o sobie i zaczyna snuć tezy fizoloficzne

              Przyjmij do wiadomości że atrakcyjni faceci też szydzą z tłustych zapuszczonych
              kobiet i NIE - nie wchodzą z nimi w swietne koleżeńskie relacje... Niestety za
              szybko taki humbak zaczyna sobie za duzo wyobrazać i strasznie ciężko go spławić..
              • pochodnia_nerona Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:49
                Jak mniemam, odezwał się "atrakcyjny" mężczyzna? Nie wiem, jak wyglądasz, ale
                jesteś nieprzeciętnie chamski!
                Dla twojej informacji: ja nie jestem "humbakiem" z obtartymi udami, a interesują
                mnie przede wszystkim dowcipni dżentelmeni, uroda jest w tym przypadku na drugim
                planie. Chamstwo od razu przekreśla faceta!
                • pochodnia_nerona Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:53
                  A wracając do tematu: uważam, że autorka ma trochę racji, ale po prostu jest
                  tak, że to zakompleksione albo zbufonione osobniki dowartościowują się
                  przyganianiem innym.
                  • ksenaa Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:20
                    Już dawno zauważyłam taką prawidłowość. Im brzydszy i bardziej
                    zakompleksiony facet, tym bardziej wymagający i krytykujący. Miałam
                    takiego męża. Tylko on jeden był brzydki i tylko on tak się
                    zachowywał. Coś w tym musi być. A teraz, pomimo, że ma parę lat
                    więcej słyszę tylko komplementy. Od przystojniaków.
                    • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:31
                      do ksenaa-i na dodatek uwazal,ze BRZYDSZY czlowiek zasluguje na :
                      -lepszą pracę
                      -lepsze wyksztalcenie
                      -większe pieniądze
                      -zapewne lepsza partnerke

                      niz ten ladny.

                      Skad my to znamy? Czy to jakies prawo odwroconej kompensacji
                      biologicznej?
                • maparozumu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:51
                  B-I-N-G-O właśnie o to chodzi nie ma znaczenia czy facet jest
                  przystojny czy nie, ale o tym czy jest wychowany/kulturalny jeżeli
                  dobrze myślę to jedno z drugim nie jest skorelowane

                  PS co to jest ten humbuk/humbak czy jakoś tak??
                  • adellante12 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:01
                    pl.wikipedia.org/wiki/Humbak
                    Nigdy nie jest za późno zeby nadrobić wiadomości z podstawówki.
                    Humbak to wieloryb z gatunku FAŁDOWCÓW
                    Ja rozumiem ze hamstwo i arogancja jest zarezerwowana tylko dla
                    kobiet tak?
                    No przykro mi nie mam szacunku dla kogoś kto nie szanuje sam siebie
                    i zamienia swoje ciało w ordynarne zapasione monstrum...
                    I mam z tego ubaw. A co... :)))
                    • kiddo5 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 06:35
                      hamstwo -> chamstwo

                      Dlaczego narzekania na wymagajacych kmiotow odbierasz tak bardzo personalnie?
                    • urana Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 17:18
                      Jeśli mówimy o nadrabianiu zaległości z podstawówki, to faktycznie przydałoby Ci
                      się to bezzwłocznie - chamstwo a nie hamstwo, Chamie :)
                  • uwolnic_cyce Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 19:39
                    Może to jest tak, że brzydki facet ma jeszcze coś do zaoferowania
                    niż tylko uroda. Zresztą brak męskiej urody nie eliminuje go z
                    damsko-męskich rozgrywek.Piwna ciża też go nie wyklucza.
                    Wystarczy spojrzeć na takiego np. pana Kalisza Rycha. Ładny nie
                    jest, umiar dla kosztawnia dobrego jedzenie porzucił już dawno temu
                    a lole wyrwał niczego sobie.
                    Brzydka baba odpada w przedbiegach, nawet jak nie jest całkiem
                    durna. Zwyczajnie ma gorzej niż te gładkie.
                    Zresztą co tu dużo gadać, najładniejsza u faceta jest zawartość
                    jego portfela.I jeszce jedna sprawa o której ciągle zapominają
                    kobiety - mężczyzna nie jest ładny dlatego, że jest ładny tylko
                    dlatego, że jest mężczyzną. Przecież od dawna wiadomo, że baby muszą
                    się malować bo są brzydkie, nosić buty na obcasach bo mają krótkie
                    odnóża i używać perfum bo śmierdzą. A mężczyźni zwyczajnie są piękni
                    z natury. Wszyscy.
                    • d-omi Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 13:02
                      A widzisz kwiatuszku i tu się mylisz. Już dawno przestałam być cizią,
                      o ile kiedykolwiek nią byłam. A mimo wszystko nie narzekam na brak
                      zainteresowania swoją osobą. Może to wynika z tego, że mój portfel
                      zapełniłam samodzielnie, a nie za sprawą rozkładania nóg przed
                      "dzianym brzydalem"? Trudno orzec. Co więcej, nie będąc urodziwą mam
                      bardzo przystojnego i to od wielu lat tego samego męża (zaraz po
                      ślubie huczało od tekstów "co on widzi w tym pasztecie?"- uprzejme
                      koleżanki :P ) i jakoś nie ma zamiaru ani mnie zdradzać ani się ze
                      mną rozwieść. A że jako humbak jestem jeszcze na lądzie zawdzięczam
                      tylko temu, że zdążyłam na czas uciec jak "zieloni" mieli akcję
                      "ratujmy ginące wieloryby" i nie zdążyli mnie wciągnąć na głębiny.

                      A czy mężczyźni są piękni z natury? Może i masz rację kiedyś Ireneusz
                      Dudek (jeśli się nie mylę) śpiewał "nie ma brzydkich kobiet tylko
                      wina czasem brak", może i tak jest w przypadku mężczyzn? Może po
                      prostu czasami brak promili we krwi, żeby w pełni docenić dary
                      natury.
                      • wojna71 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 02.05.10, 08:42
                        d-omi napisała:

                        > A widzisz kwiatuszku i tu się mylisz. Już dawno przestałam być
                        cizią,
                        > o ile kiedykolwiek nią byłam. A mimo wszystko nie narzekam na brak
                        > zainteresowania swoją osobą. Może to wynika z tego, że mój portfel
                        > zapełniłam samodzielnie, a nie za sprawą rozkładania nóg przed
                        > "dzianym brzydalem"? Trudno orzec. Co więcej, nie będąc urodziwą
                        mam
                        > bardzo przystojnego i to od wielu lat tego samego męża (zaraz po
                        > ślubie huczało od tekstów "co on widzi w tym pasztecie?"- uprzejme
                        > koleżanki :P ) i jakoś nie ma zamiaru ani mnie zdradzać ani się ze
                        > mną rozwieść. A że jako humbak jestem jeszcze na lądzie zawdzięczam
                        > tylko temu, że zdążyłam na czas uciec jak "zieloni" mieli akcję
                        > "ratujmy ginące wieloryby" i nie zdążyli mnie wciągnąć na głębiny.
                        >
                        > A czy mężczyźni są piękni z natury? Może i masz rację kiedyś
                        Ireneusz
                        > Dudek (jeśli się nie mylę) śpiewał "nie ma brzydkich kobiet tylko
                        > wina czasem brak", może i tak jest w przypadku mężczyzn? Może po
                        > prostu czasami brak promili we krwi, żeby w pełni docenić dary
                        > natury.

                        Pisać to ty tak możesz.Bo internet i papier wszystko zniesie.
                    • mala2424 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 03.05.10, 08:15
                      Piękni z natury może i są, ale nad dobrym wychowaniem powinni
                      popracować, niektórzy nawet bardzo ciężko!!!!
              • abracadabra-woman Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 04:41
                Jedynie fakt,że piszesz na forum, świadczy o tym, że jesteś ssakiem (może
                naiwnie zakładam, że delfiny tu nie piszą).
                Polecałabym słownik ortograficzny, bo gamonie ciężko się spławia. Niezwykle
                urodziwa, idealna kobieto - przyjmij do wiadomości, że nie każdemu mężczyźnie
                to wystarczy. Czy atrakcyjny fizycznie, czy nie.
            • catthe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:56
              jan_hus_na_stosie napisał:

              >> zapewne ;)
              >

              Typowa postawa egoisty, który nie jest w stanie zrozumieć, że
              człowieka mogą dotykać/niepokoić sprawy nie mające z nim
              bezpośredniego związku.
              • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:59
                nie trzeba być bystrzakiem aby zauważyć, że autorka wątku wylewa swoje
                frustracje pod płaszczykiem "neutralnych refleksji" :)
                • catthe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:30
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > nie trzeba być bystrzakiem aby zauważyć, że autorka wątku wylewa
                  swoje
                  > frustracje pod płaszczykiem "neutralnych refleksji" :)
                  >

                  Trzeba mieć jeden cel w życiu(dowalić kobietom zawsze i wszędzie,
                  żeby w ten sposób rozładować swoją frustrację), żeby na podstawie
                  jednego zdania złożonego(albo dwóch) stwierdzić, że to autorka wątku
                  jest tą niefajną, którą źle oceniają mężczyźni.
                  Zresztą, nawet jeśli tak jest to byłaby słusznie sfrustrowana i
                  zirytowana faktem, że paru mało sensownych kolesi radzi jej jak być
                  sensowną. Nie sądzisz?
                  No pewnie nie sądzisz. Nie odniosłeś się do meritum przecież,
                  wpadłeś tylko po to, żeby stwierdzić, że laska na pewno jest
                  beznajdziejna i sama jest sobie winna.

                • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:49
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > nie trzeba być bystrzakiem aby zauważyć, że autorka wątku wylewa swoje
                  > frustracje pod płaszczykiem "neutralnych refleksji" :)
                  >


                  Ależ jaki frustracje? Uderzyło mnie to ostatnio, a raczej powoli do mnie
                  docierało. Od dłuższego czasu pocieszam kumpla, który nie może znaleźć tej
                  jedynej i jest ekhm... no niezbyt ciastkowaty :) W końcu dałam sobie spokój, bo
                  ustawił poprzeczkę tak wysoko, nie dając za wiele w zamian, że raczej do końca
                  życia zostanie sam. Zaczęłam się baczniej przyglądać reakcjom mężczyzn na
                  brzydkie kobiety i voila! Obserwacja poczyniona, nudziło mi się, więc
                  wysmarowałam post na forum.
                  Bardzo bawią mnie wszyscy na maksa agresywni ludzie, zarzucający mi bycie
                  popychadłem i pasztetem. Macham z góry:)
                  >
                  >
                  >
                  • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:57
                    dona_lukrecja napisała:

                    > Bardzo bawią mnie wszyscy na maksa agresywni ludzie, zarzucający mi bycie
                    > popychadłem i pasztetem. Macham z góry:)

                    no okazuje się, że ja też jestem obleśnym facetem (patrz link niżej), witaj w
                    klubie ;D

                    forum.gazeta.pl/forum/w,16,110619337,110632157,Re_Brzydcy_mezczyzni_o_niebotycznych_wymaganiach.html
                    • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 17:00
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > dona_lukrecja napisała:
                      >
                      > > Bardzo bawią mnie wszyscy na maksa agresywni ludzie, zarzucający mi bycie
                      > > popychadłem i pasztetem. Macham z góry:)
                      >
                      > no okazuje się, że ja też jestem obleśnym facetem (patrz link niżej), witaj w
                      > klubie ;D
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/w,16,110619337,110632157,Re_Brzydcy_mezczyzni_o_niebotycznych_wymaganiach.html
                      >

                      Drogi Janie Husie na Stosie, nie wiem, czemu tak się mnie czepiłeś. Wróciłam z
                      pracy i przeglądam 102! WOW, odpowiedzi na mój wątek, i co 20 jest jan hus,
                      powtarzający jak mantrę "założycielka wątku jest psztetem, ona jest pasztetem,
                      tylko pasztet zakłada taki wątek" Zabawne :)
                      • wrr2 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:24
                        A wiesz co jest najzabawniejsze? Jakiś czas temu jan hus założył niemal
                        identyczny wątek o "przechodzonych" i niezbyt atrakcyjnych kobitkach
                        oczekujących księcia z bajki. Widocznie sam siebie uważa za paszteta ;)
                  • alienka20 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 30.04.10, 02:12
                    Mój brzydki znajomy woli za to chodzić na dziwki, bo mu się nie chce o dziewczynę postarać. Po pewnym czasie jego gadanie tak mnie wkurzyło, że posłałam go w diabły.
                    Autorka ma całkowitą rację - im większy brzydal, tym większe wymnagania. Ja nie wymagam na przykład od facetów urody bradleya jamesa, Wystarcza mi, by był zadbany, nie śmierdział i było z nim o czym gadać, tzn coś więcej niż seks i jakieś wspólne zainteresowania, reszta to tzw. kwestia chemii. Jeśli mi się nie podoba np. czyjś zapach, no to nic nie poradzę, ale nie zwiążę się z nim, choćbym bardzo lubiła. Każdy związek u mnie to był kompletnie inny facet pod względem wyglądu, raz był mniej, raz bardziej przystojny (mój obecny jest takim ciachem, że schrupać tylko ;).
                  • permanentne_7_niebo Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 30.04.10, 17:55
                    dona_lukrecja napisała:

                    W końcu dałam sobie spokój, bo ustawił poprzeczkę tak wysoko, nie
                    dając za wiele w zamian, że raczej do końca życia zostanie sam.

                    Należy go zachęcić do inwestowania w siebie. Może chce wyleczyć
                    wszystkie swoje kompleksy za pomocą atrakcyjnej laski? ;)
                • kitek_maly Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:35
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > nie trzeba być bystrzakiem aby zauważyć, że autorka wątku wylewa swoje
                  > frustracje pod płaszczykiem "neutralnych refleksji" :)

                  Nie chcę być złośliwa Janie, ale czy Ty robisz na forum coś innego?
                  • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 19:39
                    No i się zmył nam Jan :)
          • dymna Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:17

            Znaczy się te "ładne" nie mają refleksji, ogólnie mniej widzą, mniej myślą.
            Brawo dla autorki za spostrzeżenie.
            I niech sobie będzie z tych mniej ładnych.
            Jeśli w ogóle tak jest :)
          • abracadabra-woman Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 04:20
            Ja jestem tą urodziwą, co "motylem byłam, ale utyłam". ;)
            Z chudej szkapy (obiektywnie) stałam się krągłą kobietą.
            Plus: intereseują się mną ciekawi mężczyźni, a nie "pustaki", którym się wydaje, że stan konta jest decydującym "argumentem".
          • miss.mirabelka Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 11:17
            A wcale niekoniecznie.Ja należę do grupy ładnych kobiet i fajni
            przystojni faceci nie mają mi nic do zarzucenia. W ogóle mają
            niewiele do zarzucenia innym kobietom. Wiadomo, nie każda musi się
            podobać danemu facetowi, ale przystojny, zadbany facet nie dostaje
            ataku nerwowego na widok kobiety grubszej, brzydszej czy mniej
            zadbanej. Najwyżej jej nie zauważa, albo - jak było w pierwszym
            poście - po prostu się z nią kumpluje jak fajna. W dobrze
            wyglądających facetach jest po prostu mniej jadu i złości do świata.
            A brzydale są sfrustrowani. Wydaje im się, że jak dokopią innym to
            sami będą ładniejsi. I taki łysiejący grubas na pewno wypatrzy
            każdego pryszcza, jaki mi się zrobi. Złośliwie skomentuje każdą
            niedoskonałość. Brzydkim wydaje się, że będą lepiej wyglądać jak obok
            nich stanie super laska. a niestety prawo kontrastu jest bezlitosne i
            wyglądają jeszcze gorzej.
          • kochanic.a.francuza Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 17:44
            Ja jestem ladna i adorowana i zauwazam prawidlowosc, o ktorej pisze
            autorka watku.
            lezy taki gruby z piwem na plazy i rzy na caly glos: "Fuj, jakie
            kaszaloty", trzesac swoim sflaczalym brzuchem:(
            Ze jestem "niekaszalotem" to nie znaczy, ze mnie nie razi takie
            zachowanie. Gardze takimi.
      • grassant Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 09:54
        au_lait napisał:

        > A Ty jesteś "niezbyt urodziwą panią", czy może "dziewczyną ładną"?
        >
        pytanie retoryczne
      • grassant 1 + 1 = 11 27.04.10, 09:56
        a może =10 lub =1 lub =2 ? zależy od użytej konwencji
        • satancruz Re: 1 + 1 = 11 27.04.10, 14:15
          > a może =10 lub =1 lub =2 ? zależy od użytej konwencji


          wg jakiej konwencji twoim zdaniem jest 1+1=1?
          • tech_guy Re: 1 + 1 = 11 27.04.10, 16:14
            1=prawda, o=falsz
            1+1=1 - simples
            • satancruz Re: 1 + 1 = 11 27.04.10, 17:57
              > 1=prawda, o=falsz
              > 1+1=1 - simples

              Skoro wychodzisz poza zbiór liczb całkowitych zdefiniuj dodatkowo

              "+" oraz "="
              • palenie-zabija-koty Re: 1 + 1 = 11 01.05.10, 17:05
                + - koniunkcja
                = implikacja
                ;>
      • adria-prawdziwe re naprawde jest tak ze 27.04.10, 17:23
        Uwazam ze przystojni faceci dlatego chetniej rozmawiaja z tak
        zwanymi pasztetami bo sie lubia dowartosciowac to fajnie dla niego
        jak sie podoba ladnej dziewczynie ale takze mile lechcze ego gdy
        podrywa go brzydka ale jakby doszlo co do czego tak na powaznie to
        by sie ewakuowal tak wynika z moich doswiadczen.
    • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 08:16
      Przesadzasz. ;)
      • mala2424 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 03.05.10, 08:42
        menk.a napisała:

        > Przesadzasz. ;)

        Absolutnie nie przesadza, zapytany przeze mnie men, dlaczego mizdrzy
        się do takich nieciekawych kobiet, z rozbrajającą szczerością
        odpowiedział "takiej na pewno się spodobam". I nie chodziło o dłuższą
        znajomość tylko połechtanie ego.
    • baba67 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 08:18
      Historia stara jak swiat-ludzie bez kompleksow zachowuja sie normalnie, ci z
      kompleksami sztukuja swoje ego jak umieja. Zdarzaja sie przystojne bufony i
      nieprzystojni supermani. Nie ma co generalizowac.
      • dystansownik Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 08:25
        > Historia stara jak swiat-ludzie bez kompleksow zachowuja sie normalnie, ci z
        > kompleksami sztukuja swoje ego jak umieja.

        Zgadzam się. Autorka tematu bardzo uogólnia. Owszem, są przypadki brzydali,
        którzy szukają piękności, bo oni tak naprawdę nie szukają partnerki, tylko
        lekarstwa na swoje kompleksy. Są też jednak tacy, którzy nie mają aż tak
        wybujałych wymagań.

        Poza tym autorka pomija ważną kwestię jaką są indywidualne upodobania. To co
        jednemu się nie koniecznie podoba, może podobać się innemu. Problem więc może
        tkwić w tym, czy czyjś opinia była kształtowana na podstawie realnego świata,
        czy tylko kobiet w formacie jpg. :P
        • minasz Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 09:40
          Poza tym autorka pomija ważną kwestię jaką są indywidualne upodobania. To co
          > jednemu się nie koniecznie podoba, może podobać się innemu.

          nie jest to do konca prawda
          oczywiscie jednemu moze sie podobac blondi i innemu brunetka ale wylniała pani
          raczej sie mniej podoba
          podobnie jest z figura jeden lubi szczupłe drugi dziewczyny bardziej przy kosci
          ale jest tylko promil któremu podobaja sie grubasy
          etc.
          ogolnie streszczajac podobaja sie kobiety zdrowe w miare młode
          • nikodem_73 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 17:56
            Beauty is in the eye of the beholder.

            I tyle.
          • d-omi Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 13:16
            To zależy o jakiej szerokości geograficznej mówisz. Nie będąc nigdy
            szczuplaczkiem na studiach zapytałam żartem kolegę z Mozambiku "To co,
            na żonę dla afrykanina bym się nadała?", na co on mnie zmierzył
            poważnym spojrzeniem od stóp do głów i odpowiedział "Nie, musiałabyś
            jeszcze z 10kg przytyć" ;) W krajach afrykańskich szczupłe kobiety są
            nadal źle postrzegane jako np. chore, a już na pewno nie nadające się
            na matkę i właśnie w większości z nich ZDROWE=GRUBE. Młode- popieram,
            to w każdej długości i szerokości geograficznej będzie TOP.
      • eye-witness Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:01
        Dokladnie. Zeby "ukryc" swoje kompleksy krytykuje sie innych.
        Ale faktycznie reguly nie ma. Tym przystojnym dosc czesto do lba uderza.
        • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:16
          czyli brzydcy mają kompleksy, przystojnym do łba uderza, czyli nie ma wyjścia
          tylko brać się za "średniaków" :D
      • maparozumu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:57
        po pierwsze nie ma brzydkich kobiet są tylko nieumalowane
        po drugie nie ma ludzi bez kompleksów tyle że jedni z nimi walczą a
        inni je pielęgują:)
    • arnika_2 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 08:25
      nie przesadzasz, sama też zauważyłam taką prawidłowość :)
    • alpepe Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 09:29
      moim zdaniem masz rację.
      • kadanka Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:43
        hehe, chyba cos w tym jest ze zaniedbani faceci z brzuszkiem czesto
        maja niebotyczne ego i uwazaja ze sa idealni. a wobec wygladu
        partnerek maja oczekiwania ze hoho. najlepiej modelka tylko z
        biustem DD. ale odwroce sytuacje, otoz sama jestem niewiasta
        oglednie mowiac niezbyt urodziwa, i wyobrazcie sobie ze tez bardziej
        mi sie podobaja przystojni faceci niz brzydale:D:D czy to dziwne?
        • orn1984 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 01:40
          Hmm, sorki za offtopa ale nie ma czegoś takiego jak biust DD. Litera miski jest ściśle związana z obwodem pod biustem i zależnie od jego rozmiaru ta sama litera daje różną pojemność. Skoro o tym nie wiesz, to prawdopodobnie sama masz źle dobrany stanik. Polecam odwiedzić Lobby Biuściastych.
    • kombinerki_pinocheta Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:04
      Zalozmy, ze jest tak jak piszesz. I co w zwiazku z tym?
      • jan_hus_na_stosie [...] 27.04.10, 10:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eye-witness Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:03
          O, prosze, pojawil sie Jan z kompleksami, ktorego prawda w oczy kole...
          • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:08
            Bo pewnie mam małego, jestem pryszczaty i brzydki jak bazyliszek. Rozszyfrowałaś
            mnie :D
    • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:05
      w takim razie nie pozostało ci nic innego jak brać się za seksownych panów i
      przystojniaków, pewnie dla wszystkich pań nie wystarczy ale co tam, może
      któregoś skusisz swoim intelektem ;D
    • annajustyna Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:07
      Ja tutaj widze inny problem - rozbilas swojemu cuzterdziestolatkowi zwiazek, a
      teraz Ci sie znudzil i chcialabys nowa zabawke...Totalna niedojrzalosc.
      • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:09
        pssst, nie ten wątek ;)
      • eye-witness Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:03
        Chyba z lekka nie na temat...;-)
    • hermina25 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:14
      czy ja wiem...
      jeśli facet jest mentalnym burakiem i krytykuje wygląd kobiet mało atrakcyjnych
      ,to się z nim po prostu nie zadaję...
      mam różnych kolegów,nie wszyscy to super atrakcyjne ciacha,ale jakoś żaden z
      nich nie ma wygórowanych wymagań,ani nie poleca schudnąć okrągłej koleżance...
      lepiej się zastanów co za faceci otaczają Ciebie...
      • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 10:33
        Ano właśnie. Siano w głowach mają też ci wymuskani i wyfiokowani pięknisie. :P
    • princess_yo_yo Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:03
      cos w tym jest ale nie rozumiem w czym problem. miski wiedza ze cale
      zycie jazdy na recznym przed nimi (ouch) wiec niech sobie chociaz
      pogadaja. co prawda takie podejscie tylko pogarsza ich juz
      nieciekawa sytuacje ale kazdy jest kowalem wlasnego losu jak to sie
      mowi. takie zachowanie jest co prawda bardziej zalosne niz smieszne
      ale do przezycia dla otoczenia chyba?
      • dona_lukrecja Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:55
        princess_yo_yo napisała:

        > cos w tym jest ale nie rozumiem w czym problem. miski wiedza ze cale
        > zycie jazdy na recznym przed nimi (ouch) wiec niech sobie chociaz
        > pogadaja. co prawda takie podejscie tylko pogarsza ich juz
        > nieciekawa sytuacje ale kazdy jest kowalem wlasnego losu jak to sie
        > mowi. takie zachowanie jest co prawda bardziej zalosne niz smieszne
        > ale do przezycia dla otoczenia chyba?

        Nie do końca. Denerwują mnie ci wszystkowiedzący, krytykujący goście, pławiący się w ludzkim nieszczęściu. Nie lubię, kiedy obmawia się ludzi za plecami. A najbardziej na świecie denerwuje mnie krytykowanie wyglądu innych ludzi. Nie wybierasz sobie twarzy/figury. Nad charakterem można popracować, ale kształtu nosa nie zmienisz.
        • fuks0 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 23:14
          Nosa, oczu nie, ale nad figurą to akurat w zdecydowanej większości przypadków
          popracować można.
    • pepsikola Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:33
      Bo brzydki facet wie ze i tak zadna go nie zechce wiec "udaje" ze
      szuka bostwa. a prawda jest taka ze nawet brzydka go nie zechce:)
      wiec co ma taki facet zrobic? uzalac sie nad soba czy uwazac sie za
      macho, ktorego nikt nie zechce. w skrocie wyzej sr...a niz d...e ma!
      • wejsunek11 jak ma kasy jak lodu..to ma jaką chce.. 27.04.10, 12:13
        i może się nie przejmować... stado top lasek się wokół kręci
        romantycznych i zakochanych w jego brzydocie... może nie?
    • rzeka.chaosu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:36
      Mnie się wydaje, że nieciekawi brzydale mogą najwyżej pomarzyć o ładnych i
      fajnych dziewczynach ;P ale i tak startują (tak na serio) do dziewczyn na swoim
      poziomie(też intelektualnym).

      A krytyka - wiadomo - najlepszy sposób na "dowartościowanie się" jeśli nie ma
      się nic do zaoferowania albo jeśli samemu ma się kompleksy. :P
      Fajni i pewni siebie ludzie nie tracą na takie pierdoły czasu ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:55
        rzeka.chaosu napisała:

        > Fajni i pewni siebie ludzie nie tracą na takie pierdoły czasu ;)

        Myślę, że fajni i pewni ludzie nie zakładają takich wątków, w sumie nie wiem czy
        autorka wątku żali się czy chwali ;]
        • rzeka.chaosu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 11:58
          Przypuszczam, że ani się żali ani chwali tylko "spostrzega".
        • geehee Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:00
          a po co chcesz to wiedzieć? bo uwielbiasz komuś złośliwie dowalić, tak? w sumie
          nie wiadomo czy sam nie zaliczasz się do tych grymaśnych obleśnych facetów,
          którzy sami wyglądając jak gówno w trawie, mają mnóstwo uwag do wyglądu kobiet,
          sądząc po poziomie twoich postów to właśnie tak jest!
          • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:06
            geehee napisała:

            > bo uwielbiasz komuś złośliwie dowalić, tak?

            nigdy nikomu nie dowalam odnośnie jego wyglądu to raz, jeśli dowalam to tylko
            wtedy gdy jest głupi lub głupio pisze

            > w sumie
            > nie wiadomo czy sam nie zaliczasz się do tych grymaśnych obleśnych facetów,
            > którzy sami wyglądając jak gówno w trawie, mają mnóstwo uwag do wyglądu kobiet,
            > sądząc po poziomie twoich postów to właśnie tak jest!


            hehe, uwielbiam te kobiece teorie z dupy wzięte nijak nie pasujące do
            rzeczywistości :]
            • wrr2 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:32
              ROTFL
              Jak ty stwierdziłeś, że autorka na pewno obleśna to jest sensowny post, a jak
              ktoś stwierdził, że to ty pewnie jesteś obleśny, to post z d... wzięty.
              Jaaaasne, bo tylko ty masz szklaną kulę i przez forum umiesz oce3nić wygląd
              innych ludzi.
          • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:43
            DO GEEHE-a moze brzydki wg.ciebie nie znaczy wcale taki glupi i ten
            niby brzydki tępi niszczycielska dzialalnosc swoich klępowatych,albo
            brzydkich kolezanek......
    • uknown nie przesadzasz 27.04.10, 11:57
      Wśród moich kolegów jest wielu przystojniaków, którzy mają różne żony: i
      wybitnie ładne, i średnio atrakcyjne, i takie szare myszki nierzucające się w
      oczy, ale raczej nigdy nie komentują urody swoich partnerek ani innych kobiet,
      nawet zupełnie brzydkich. Mam również kilku znajomych obleśnych typów, raczej
      zasadniczo bez partnerek, w każdym razie bez stałego związku, dla których
      ulubionym zajęciem jest obgadywanie żon i przyjaciółek swoich kumpli albo
      koleżanek z pracy i złośliwe uwagi typu: "znowu przytyła", "ale zbrzydła",
      "kaszalot z niej", "kto by ją zechciał" itp. Jak ktoś już słusznie zauważył jest
      to klasycznie odreagowywanie i poprawianie sobie nastroju czyimś kosztem, bo ci
      panowie, na co dzień lekceważeni i pomijani przez kobiety, nawet te niezbyt
      ładne, dokonują swoistej zemsty na kobietach krytykując je, wybrzydzają i
      grymaszą jakby faktycznie mogli przebierać w sexi laskach, a faktycznie nie
      mając większych szans nawet na tego wyszydzanego "kaszalota".
      • rzeka.chaosu Re: nie przesadzasz 27.04.10, 12:09
        Mam również kilku znajomych obleśnych typów, raczej zasadniczo bez partnerek,
        w każdym razie bez stałego związku, dla których ulubionym zajęciem jest
        obgadywanie żon i przyjaciółek swoich kumpli



        Hmmm tylko, że dokładnie to samo robią wolni i raczej przystojni (na pewno nie
        obleśni) kumple mojego faceta. Czyli nie ma reguły - nie wiem jaki "cel" i
        przyświeca. ;)
        • jan_hus_na_stosie Re: nie przesadzasz 27.04.10, 12:14
          rzeka.chaosu napisała:

          > Hmmm tylko, że dokładnie to samo robią wolni i raczej przystojni (na pewno nie
          > obleśni) kumple mojego faceta.


          jak śmiesz pisać takie rzeczy, psujesz autorce wątku całą teorię :D
          • rzeka.chaosu Re: nie przesadzasz 27.04.10, 12:17
            Ups ;)

            ---
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
        • iamhier Re: nie przesadzasz 27.04.10, 13:38
          do rzeka chaosu,bo widza,ze sa wiedcej warci,nawet biologicznie (to
          oni sa dawcami lepszych,bo nie tylko ladniejszych genow),a na
          przyklad maja gorsza prace i nigdy nie beda zarabiac duzo.


          W Polsce jest tylko 1 patenent na kase:byc nieurodziwym dobrze
          ustawionym przekretem.Czy nie mam racji?


          Jesli jestes ladna/przystojny to odpadasz.
          Ciekawe,kto za to odpowiada....he he he
      • three-gun-max Re: nie przesadzasz 27.04.10, 15:30
        musze cie zmartwić - wszyscy faceci obgadują dziewczyny. Na ulicy, na piwie, na imprezie. Po prostu niektórzy nie robią tego przy kobietach :)
    • cartman71 Tak jest 27.04.10, 12:05
      Nieatrakcyjni faceci marzą o ideale z rozkładówki. A mało urodziwe kobiety o
      przystojnym. Nie wiem co tu cię dziwi. I każde chciało by powiedzieć. Patrzcie
      ludzie! Nie jestem pasztetem skoro mam kogoś atrakcyjnego u boku!
      • jan_hus_na_stosie Re: Tak jest 27.04.10, 12:09
        różnica jest taka, że inteligentny, nieźle zarabiający facet choćby brzydki może
        mieć ładną kobietę, w drugą stronę to nie działa ;)
        • kyyriad nie sądzę 27.04.10, 12:35
          to działa w obie strony dokładnie tak samo: jak ktoś jest brzydki, głupi, biedny
          i mierny to partnera, zwłaszcza bardzo urodziwego znaleźć mu trudno, jak jest
          tylko brzydki ale poza tym np. bogaty, wpływowy, sławny, wybitny itp. to owszem,
          partner szybko się znajdzie! jest wiele brzydkich kobiet mających pięknych
          facetów, zazwyczaj jakieś businesswoman, ustawione lekarki, prawniczki, czy tzw.
          gwiazdy, podobnie w przypadku facetów: brzydki jak noc, ale z wypchanym
          portfelem a przy nim piękna laska skuszona jego nowym bmw! i nie ma w tym nic
          dziwnego, zwykły handel wymienny, towar za towar!
          • bestiatko Re: nie sądzę 01.05.10, 16:49
            Nie ma osob pieknych i brzydkich. Sa tylko zadbane/i lub tez nie.
            Tak samo nie ma madrych i glupich. To my sami chcemy zeby ludzie
            spostrzegali nas takich, na jakich my sami sie kreujemy. A ze
            wybieramy takie a nie inne wyobrazenia o nas samych, to juz inna
            bajka. Kobiety dziela sie na matki polki az po rozpustnice. Meżczyni
            natomiast od macho az po nieudacznikow. Taka jest prawda i nic tego
            nie zmieni. A ze ktos moze sie z tym nie zgodzic to jest tylko jego
            wlasna decyzja i wybor i trzeba to uszanowac.
            • mala2424 Re: nie sądzę 01.05.10, 21:28
              bestiatko napisała:

              > Nie ma osob pieknych i brzydkich. Sa tylko zadbane/i lub tez nie.
              > Tak samo nie ma madrych i glupich. To my sami chcemy zeby ludzie
              > spostrzegali nas takich, na jakich my sami sie kreujemy. A ze
              > wybieramy takie a nie inne wyobrazenia o nas samych, to juz inna
              > bajka. Kobiety dziela sie na matki polki az po rozpustnice.
              Meżczyni
              > natomiast od macho az po nieudacznikow. Taka jest prawda i nic tego
              > nie zmieni. A ze ktos moze sie z tym nie zgodzic to jest tylko jego
              > wlasna decyzja i wybor i trzeba to uszanowac.

              Dużo słów i bardzo mało treści, takie ble ble ble. Ale za to ogromne
              poczucie nieomylności(czyt.jedynie słusznych poglądów), tylko
              pozazdrościć.
    • masher Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:31
      a co w tym dziwnego ze chlop chce ladna babeczke jako pelnosprytny model
      uzytkowy? nie wiem co w tym dziwnego. ma chciec z koza sie zenic czy co?
      inna kwestia to sloma w butach ktora moze miec kazdy niezaleznie od wygladu i
      pozycji spolecznej.
      • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:33
        Oj bo chodzi o to, że ktoś sam ma niewiele do zaoferowania, a wymagania ma
        wyższe od Himalajów. Taka tezę postawiła autorka.:P
        • masher Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:20
          dalej nie rozumiem czemu ktos ma oddawac swoj skalp tanio tylko dlatego ze jest
          wylinialy :] jeden skalp, jedna cena, zawsze najwyzsza ;)
          • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:42
            Nie no, oczywiście jeśli liczy się z porażką to może postawić cenę zaporową
            taką, że nabywcy nie znajdzie.:P

            Nie mam nic przeciwko wysokim wymaganiom. Dobrze jednak jeśli coś za nimi idzie.
            (zupełnie jak na rynku pracy:P)
    • aardwolf moje wymagania 27.04.10, 12:43
      Akurat dziś potrzebowałem je spisać.
      Ciekawe czy są "niebotyczne".

      wg ważności:
      1. jest mną zainteresowana
      2. nie pali
      3. HIV -
      4. stosuje lub jest skłonna stosować w miarę skuteczną antykoncepcję, względnie
      jest bezpłodna
      5. rasa biała
      6. nie jest ode mnie starsza o więcej niż 5 lat
      7. nie ma otyłości II bądź III stopnia
      8. nie jest koszmarnie brzydka, jest ładniejsza od "rumuńskiej żebraczki"
      • potworski Re: moje wymagania 27.04.10, 12:48
        aardwolf napisał:

        > Akurat dziś potrzebowałem je spisać.
        > Ciekawe czy są "niebotyczne".
        >
        > wg ważności:
        > 1. jest mną zainteresowana
        > 2. nie pali
        > 3. HIV -
        > 4. stosuje lub jest skłonna stosować w miarę skuteczną antykoncepcję, względnie
        > jest bezpłodna
        > 5. rasa biała
        > 6. nie jest ode mnie starsza o więcej niż 5 lat
        > 7. nie ma otyłości II bądź III stopnia
        > 8. nie jest koszmarnie brzydka, jest ładniejsza od "rumuńskiej żebraczki"



        Ta podchodzi=

        https://farm1.static.flickr.com/70/179833734_3db78a2692.jpg
        • jan_hus_na_stosie Re: moje wymagania 27.04.10, 12:52
          śliczna ;D
        • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 12:57
          nie spełnia 8
        • tanebo Re: moje wymagania 27.04.10, 22:10
          To portret?
        • danajur Re: moje wymagania 28.04.10, 06:02
          potworski - rozsmieszyles mnie do lez .
      • jan_hus_na_stosie Re: moje wymagania 27.04.10, 12:52
        aardwolf napisał:

        > wg ważności:
        > 1. jest mną zainteresowana

        to oczywiste

        > 2. nie pali

        oczywiste

        > 3. HIV -

        głupie kryterium

        > 4. stosuje lub jest skłonna stosować w miarę skuteczną antykoncepcję,

        XXI wieku chyba to norma...

        > względnie jest bezpłodna

        wolałbym jednak płodną, choć to nie jest warunek konieczny :)

        > 5. rasa biała

        eee tam, niektóre Azjatki są całkiem ładne ;)

        > 6. nie jest ode mnie starsza o więcej niż 5 lat

        czyli co, spotykasz fajna kobietę, wszytko jest super ale mówi ci, że jest
        starsza od ciebie o 6 lat i wówczas wiejesz? bez sensu :)


        > 7. nie ma otyłości II bądź III stopnia

        zgoda

        > 8. nie jest koszmarnie brzydka, jest ładniejsza od "rumuńskiej żebraczki"

        rumuńskiej żebraczki? A co to za kategoria urody, pierwsze słyszę :)
        • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 12:57
          dlaczego HIV - to głupie kryterium?
          Azjatki mnie nie kręcą, choć próbowałem.
          Kręcą mnie za to młode dziewczyny.
          • kombinerki_pinocheta Re: moje wymagania 27.04.10, 14:03
            > dlaczego HIV - to głupie kryterium?

            Nie slyszalem jeszcze o osobie, ktora szuka do zwiazku osoby zarazonej wirusem hiv.
            Rozumiem, ze zoltaczka typu c juz Ci nie przeszkadza?
            Glupie, poniewaz sa pewne cechy, ktorych sie nie uwzglednia, gdyz jest oczywiste, ze nie sa one dla nikogo atrakcyjne.
            Wspominajac o hiv powinienes napisac takze, ze nie szukasz kobiety z bialaczka, za narosla na twarzy, zakazone ebola...
            • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 14:57
              > Nie slyszalem jeszcze o osobie, ktora szuka do zwiazku osoby zarazonej wirusem
              hiv.

              Jest takich sporo - zwykle sami są zakażeni.

              > Rozumiem, ze zoltaczka typu c juz Ci nie przeszkadza?

              Z tego co wiem żółtaczka C nie przenosi się przez seks i tego się będę trzymać.
              Czyli nie przeszkadza.

              > Wspominajac o hiv powinienes napisac takze, ze nie szukasz kobiety z bialaczka,
              > za narosla na twarzy, zakazone ebola...

              Białaczka nie dyskwalifikuje, narośl na twarzy podpada pod punkt 8, ebola nie
              jest chorobą przewlekła.
              • kombinerki_pinocheta Re: moje wymagania 27.04.10, 20:31
                Najwazniejsza czesc pominales, ale nie mam ochoty sie z Toba spierac niech zostanie po Twojemu. Masz racje. Troche wiecej wiary w siebie Chlopie.
              • devilyn Ty się podszkol!!! 27.04.10, 20:34
                "do najczęściej występujących i najbardziej niebezpiecznych
                chorób infekcyjnych należy hepatitis typu A, B i C (WZW - wirusowe
                zapalenie wątroby potocznie zwane żółtaczką"
                • kombinerki_pinocheta Re: Ty się podszkol!!! 27.04.10, 20:54
                  Tutaj juz nie chodzi o to kto ma racje, tylko o poczucie wlasnej wartosci, a raczej jej niski poziom u Aardwolfa. Co to za wymagania? Brzmi to jak prosba o przygarniecie.
                  Trafnie wszystko podsumowal Potworski.
                  • devilyn Re: Ty się podszkol!!! 28.04.10, 20:27
                    Sorry kombinercie...takie mam lekkie skrzywienie po resocjalizacji
                    ;-)
            • mistrzn Re: moje wymagania 27.04.10, 23:16
              "HIV -" to pewnie znaczy HIV negatywna. W odróżnieniu od "HIV +", czyli HIV
              pozytywna.
        • pochodnia_nerona Re: moje wymagania 27.04.10, 12:59
          Każdy, niezależnie od płci, chciałby, żeby jego partner był zdrowy, normalny i
          zainteresowany nim. Mój jest chory, przewlekle, ale nie odrzuciłam go z tego
          powodu, bo w czym zawinił, że go to spotkało? Dostał kopa w dupę od własnego
          organizmu i jeszcze ma za to płacić samotnością? Jest dobrym człowiekiem i mnie
          kocha, a to jest najważniejsze!
          Aha, wydaje mi się, że kobiety mają większą tolerancję na brak urody u
          mężczyzny, niż mężczyźni u kobiet. Może facet podświadomie traktuje kobietę jako
          wizytówkę czy trofeum i dlatego bardziej przeszkadza mu brak urody partnerki?
          Mimo wszystko, są faceci, którzy mają trochę inne podejście do tej sprawy.
          • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 13:01
            co innego partner który jest chory ale cię nie zakazi a co innego taki który
            jest chodzącą bombą zegarową
          • iamhier Re: moje wymagania 27.04.10, 13:28
            do pochodnia nerona-bez obrazy,ale tu pewne przekłamiania się
            wkradły....On raczej potrzebuje opiekunki ,a nie kobiety.I wtedy
            pogodzi się z faktem o jakim piszesz.

            • pochodnia_nerona Re: moje wymagania 27.04.10, 22:16
              Jakiej, kierwa, opiekunki?! Jest samodzielny, a przewlekła choroba nie oznacza
              inwalidy, który leży bez czucia na łóżku, zdany na opiekę innych!
          • alabama8 Re: moje wymagania 27.04.10, 13:54
            pochodnia_nerona napisała:
            Aha, wydaje mi się, że kobiety mają większą tolerancję na brak
            urody u mężczyzny, niż mężczyźni u kobiet.


            A moją uwagę przyciągają zupełnie przeciętni, niezbyt otyli, w miarę
            młodzi panowie poruszający się w towarzystwie kobiet (małżonek)
            szczególnie otyłych, na pierwszy rzut oka niewyględnych - i tak se
            myśle - o co chodzi?! I wiadomo o co! Miłość, przysięgali sobie w
            zdrowiu i w chorobie, na dobre i na złe, z tłuszczykiem i bez - i
            trzymają się tego
            Tak więc trzeba ich podziwiać a nie komentować, prawda?
            • pochodnia_nerona Re: moje wymagania 27.04.10, 22:17
              > A moją uwagę przyciągają zupełnie przeciętni, niezbyt otyli, w miarę
              > młodzi panowie poruszający się w towarzystwie kobiet (małżonek)
              > szczególnie otyłych, na pierwszy rzut oka niewyględnych - i tak se
              > myśle - o co chodzi?! I wiadomo o co! Miłość, przysięgali sobie w
              > zdrowiu i w chorobie, na dobre i na złe, z tłuszczykiem i bez - i
              > trzymają się tego

              Pewnie paniom przytyło się i zaniedbało po ciąży, ot i tajemnica tego, co czyni
              czasem z ładnych kobiet grube i zaniedbane osoby.
        • senseiek Re: moje wymagania 28.04.10, 02:32
          >> 5. rasa biała
          > eee tam, niektóre Azjatki są całkiem ładne ;)

          Ale statystycznie kiepskie w lozku.. :)
      • alpepe Re: moje wymagania 27.04.10, 13:42
        twoje wymagania, bywalcu burdelów?
        Tak, są niebotyczne.
        • jan_hus_na_stosie Re: moje wymagania 27.04.10, 13:43
          skąd wiesz, że jest bywalcem burdelów?
          • alpepe Re: moje wymagania 27.04.10, 14:32
            bo tak napisał.
        • kombinerki_pinocheta Re: moje wymagania 27.04.10, 14:04
          Uuuu ktos sie nie wyspal dzisiaj.
      • dona_lukrecja Re: moje wymagania 27.04.10, 17:04
        aardwolf napisał:

        > Akurat dziś potrzebowałem je spisać.
        > Ciekawe czy są "niebotyczne".
        >
        > wg ważności:
        > 1. jest mną zainteresowana
        > 2. nie pali
        > 3. HIV -
        > 4. stosuje lub jest skłonna stosować w miarę skuteczną antykoncepcję, względnie
        > jest bezpłodna
        > 5. rasa biała
        > 6. nie jest ode mnie starsza o więcej niż 5 lat
        > 7. nie ma otyłości II bądź III stopnia
        > 8. nie jest koszmarnie brzydka, jest ładniejsza od "rumuńskiej żebraczki"

        Super, hajtamy się! (bądź chajtamy :)
        • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 17:08
          Jesteś pewna że spełniasz warunek 1?
          • dona_lukrecja Re: moje wymagania 27.04.10, 17:16
            aardwolf napisał:

            > Jesteś pewna że spełniasz warunek 1?

            Ups, nie doczytałam. Daj mi czas do wieczora, przejrzę twoje wątki ;)
            • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 17:27
              I wątki wystarczą?

              Z CoachSurfingu wiem że to co ktoś pisze to za mało.
              Pewna dziewczyna miała super profil i pisała prawie listy miłosne. Kiedy
              przyjechała miałem jej dość po 3 minutach.
              Innej z kolei napisałem na wszelki wypadek że nie bedę miał dla niej za dużo
              czasu bo sądziłem że jest beznadziejna, a kiedy ją poznałem prawie się w niej
              zakochałem.
              • adria-prawdziwe Re: moje wymagania 27.04.10, 17:32
                ja jestem beznadziejna bo mam juz 30lat
                • aardwolf Re: moje wymagania 27.04.10, 17:34
                  ja też
              • dona_lukrecja Re: moje wymagania 27.04.10, 19:43
                aardwolf napisał:

                > I wątki wystarczą?
                >
                > Z CoachSurfingu wiem że to co ktoś pisze to za mało.
                > Pewna dziewczyna miała super profil i pisała prawie listy miłosne. Kiedy
                > przyjechała miałem jej dość po 3 minutach.
                > Innej z kolei napisałem na wszelki wypadek że nie bedę miał dla niej za dużo
                > czasu bo sądziłem że jest beznadziejna, a kiedy ją poznałem prawie się w niej
                > zakochałem.

                Przcież żartuję :) Ale co nieco można wywnioskować z wypocin forumowych-czy ktoś
                jest elokwentny (pisze składnie, bez błędów), czy ma cokolwiek w głowie (jego
                posty są na poziomie), czy ma poczucie humoru etc, etc. Ale nie oszukujmy się,
                liczy się FEROMON ;) a tego na forum nie sprawdzisz.
      • devilyn Protestuje!!! 27.04.10, 20:26
        Czy zakładasz, że np. kobieta nie może stosować hormonalnej
        antykoncepcji/spirali???

        A co z HVP oczywiście w obie strony???

        A rumuńska żebraczka tzn. co??? Konkret podaj.
    • panna.migotka111 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 12:57
      Cos jest na rzeczy. Zdarzalo mi sie umawiac czy nawet tworzyc dluzsze zwiazki z
      przystojnymi facetami (to akurat nie ma dla mnie znaczenia) i bylo ok, podobalam
      sie, za to obelge pod adresem mojej urody uslyszalam od pana nieapetycznego,
      wazacego 150kg (naprawde) i nie korzystajacego zbyt czesto z prysznica.
      • rzeka.chaosu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:49
        za to obelge pod adresem mojej urody uslyszalam od pana nieapetycznego,
        wazacego 150kg (naprawde) i nie korzystajacego zbyt czesto z prysznica.


        Wierzyć mi się nie chce, że można rzucać obelgi za sam wygląd. Coś innego
        musiało mu się w tobie nie podobać. Coś musiało sprawić, że otworzył usta i
        wypowiedział swoje zdanie/myśli. No chyba, że to wyjątkowo złośliwy typ.
        • panna.migotka111 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:08
          Nie, chodzilo tylko o wyglad. Ale to tylko jednostkowa obserwacja, trudno na tej
          podstawie budowac jakies teorie :D
    • lavenders27 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:09
      Zgadzam się z autorką w 100%. Sama mam takich kumpli, którym ciężko
      "wyrwać" jakąś kobitkę, bo są totalnie nieatrakcyjni - tak pod względem
      fizycznym, jak i osobowościowo-intelektualnym - a przy tym mają niebotyczne
      wymagania względem kobiet.

      Myślę, że to wynika z tego, że chcą się po prostu dowartościować piękna kobietą
      u boku. Ci przystojni i FAJNI w ogóle nie mają takiej potrzeby - kobieta
      potrzebna im jest do uprzyjemnienia życia, a nie do lansu.
      • kombinerki_pinocheta Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:53
        > "wyrwać" jakąś kobitkę, bo są totalnie nieatrakcyjni - tak pod względem
        > fizycznym, jak i osobowościowo-intelektualnym - a przy tym mają niebotyczne
        > wymagania względem kobiet

        Co to znaczy, ze sa totalnie nieatrakcyjni? Gdzie Wy spotykacie tkaich facetow? Zupelnie nieatrakcyjnych mezczyzn w swoim zyciu moglbym policzyc na palcach jednej reki i byli to przede wszystkim otyli kolesie. Pomijam kwestie chorobowe, ale wcale nie bylo mi ich szkoda. Jedyny osobnik jakiegos bylo mi zal mial okropny tradzik na twarzy.
        Nie wyrwali nic wlasnie przez zawyzone wymagania, ale to tylko i wylacznie ich problem. Maja do tego prawo. Skad u was troska o takich ludzi?
        Rozumiem, ze na wiejskich "dyskach" zeby wyrwac trzeba sie wykazac nietypowa erudycja i wybitnymi zdolnosciami krasomowczymi?

        >Ci przystojni i FAJNI w ogóle nie mają takiej potrzeby

        Hahaha od razu widac, ze nie wiecie jak wygladaja rozmowy w meskim gronie. Brac studencka nie szczedzi gorzkich slow, a co dopiero chlopcy z zawodowym czy srednim wyksztalceniem. Nawet mi nie piszcie, ze to nie zalezy od wyksztalcenia tylko wychowania.
        Zawsze glosno komentowalem wulgarne okreslenia kolegow pod adresem kobiet. Troche to glupie z mojej strony, poniewaz grozilo to powstawaniem dystansu miedzy nami. Moge tylko powiedziec, ze "najciekawiej" ci przystojniacy okreslali babki, ktore same wchodzily im do lozka. :)

        Zeby wyrwac dupe nie trzeba byc wcale Adonisem. Wystarczy zdrowa pewnosc siebie, bycie zadbanym i dobra gadka.
        • devilyn Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 20:27
          Taaaaaaa bo dobra gadana to połowa sukcesu ;-)
          • kombinerki_pinocheta Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 21:00
            Gdybys mi tylko dala dojsc do glosu, to bym Cie tak zbajerowal, ze na miekkich nogach bys odchodzila od komputera. :p
            • devilyn Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 20:29
              No oki maleńki słucham...nawijaj śmiało... ;-)
        • lavenders27 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 01.05.10, 23:07
          kombinerki_pinocheta napisał:

          >Hahaha od razu widac, ze nie wiecie jak wygladaja rozmowy w meskim gronie. Brac
          studencka nie szczedzi gorzkich slow, a co dopiero chlopcy z zawodowym czy
          srednim wyksztalceniem. Nawet mi nie piszcie, ze to nie zalezy od wyksztalcenia
          tylko wychowania.
          Zawsze glosno komentowalem wulgarne okreslenia kolegow pod adresem kobiet.
          Troche to glupie z mojej strony, poniewaz grozilo to powstawaniem dystansu
          miedzy nami. Moge tylko powiedziec, ze "najciekawiej" ci przystojniacy okreslali
          babki, ktore same wchodzily im do lozka. :)

          Ale ja nigdzie nie napisałam, że ci przystojni nie chcą mieć ładnych lasek u
          boku - to oczywiste, że chcą. Każdy kto posiada zmysł estetyczny woli to co
          łądne od tego, co brzydkie.
          Napisałam, że ci przystojni nie potrzebują się DOWARTOŚCIOWYWAĆ partnerką jak z
          okładki. A to różnica. Łapiesz?
    • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:24
      Ja się za piękną nie uważam,nawet za atrakcyjną.Zawsze mam jakieś
      awersje do siebie,a nie do otoczenia....

      Natomiast co do tych panów....hmmmm...niektórzy z nich rzeczywiście
      mają zbyt wieleie mniemanie o sobie,o czym się zapewne wkrótce
      przekonają,a część z nich to dość oblegani mężczyźni,którym brzydkie
      kobiety odganiają ich wymarzone partnerki.A oni się wkurzają,bo z
      nimi nie są.

      Jest jeszcze jedna sprawa.Ostatnio nie dobre jest mówienie o takiej
      sprawie,że meżczyzna ma prawo wybrać ładniejszą kobietę,a nie
      brzydszą i nie będzie wyklęty.....
    • jan_hus_na_stosie Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:28
      czytając posty większości kobiet w tym wątku, rozwiązanie jest proste, omijajcie
      brzydali szerokim łukiem, wiążcie się z przystojniakami, chyba nikt wam tego nie
      broni ;)
      • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:39
        ale jak pisalam w watkach powyzej,zanim ladny bedzie tak zasobny jak
        ten brzydki to bedzie juz stary.

        Walka biologiczna o lepszego samca/samice WRE!
        KAŻDY CHWYT DOZWOLONY!
        • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:45
          i jeszcze ostatnio stanowiska sa obsadzane glownie niskimi
          ludzmi,nawet nie sredniego wzrostu.
          • rzeka.chaosu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 13:51
            czyli wysocy są bezrobotni?
      • kitek_maly Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:43
        Jan czy Ty masz jakieś kompleksy? (IMO nie powinieneś mieć).
        Po raz kolejny rzucę Ci wskazówkę - może kobietom jednak chodzi o to, że chcą
        być przez faceta traktowane z szacunkiem a nie jako gorszy rodzaj człowieka ('bo
        kobiet nie ma ich na liście noblistów z matematyki!').

        Niech każdy się wiąże z kim chce i niech ma wymagania jakie chce.
        Dziwne, że Ty uważasz, że możesz być sam 'bo nie ma kobiety, która Ci odpowiada'
        a jak kobieta jest sama, to wg Ciebie czeka na księcia. I oczywiście życzysz
        jej, żeby nie doczekała. :)

        W sumie coraz smutniej czyta się to co piszesz na forum. :(
        Jesteś coraz bardziej niemiły i wulgarny.
    • mamba8 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:30
      Jasne, widzę taki trend u kolegów :) mnie jednak najbardziej śmieszą panowie,
      którzy zachwycają się jakąś dziewczyną, a następnie jak ona ich nie chce.....to
      zaczynają jechać po jej wyglądzie :P
      • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:50
        mamba8 napisała:

        > Jasne, widzę taki trend u kolegów :) mnie jednak najbardziej śmieszą panowie,
        > którzy zachwycają się jakąś dziewczyną, a następnie jak ona ich nie chce.....to
        > zaczynają jechać po jej wyglądzie :P

        :D Skądś to znam.:D
        • iamhier Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:02
          Co to znaczy nie chca? Tego to nigdy nie mozna wiedziec na pewno.....
          • menk.a Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:09
            iamhier napisała:

            > Co to znaczy nie chca? Tego to nigdy nie mozna wiedziec na pewno.....

            Po pierwsze pisz pod właściwymi postami. A po drugie.... chyba da się określić
            czy się czegoś chce, czy nie. A przynajmniej są ludzie, którzy to potrafią.;)
      • masher Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 14:55
        zwykly mechanizm obronny :P odtracenie trzeba sobie usprawiedliwic, wiec nie
        taka ladna, glupia, wredna itd lol glupie ale niektorzy musza sobie jednak jakos
        to rozladowac
        • monikatres Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:14
          Też zauważyłam taką prawidłowość. CZęsto jestem w szoku, JACY faceci mnie
          podrywają na ulicy... Nie chodzi o to, ze nie jakieś "ciacha", tylko zwyczajnie
          niechlujni, bezzębni, z wielkimi brzuszyskami, obdarci, niscy o trzy głowy...
          Nie wyobrażam sobie analogicznie wyglądającej kobiety, która by napastowała
          jakiegoś przystojniaka. Kobiety raczej mają tendencję umniejszania swojej urody
          i popadania bez powodu w komplsksy, faceci, wręcz przeciwnie. Małe chude
          koguciki startują do dorodnych wysokich lasek i są wielce
          zdziwieni/oburzeni/zszokowani, że laska nie docenia łaski i go nie chce.
          • potworski Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:32
            To kiepską masz wyobraźnię.

            monikatres napisała:

            > Nie wyobrażam sobie analogicznie wyglądającej kobiety, która by napastowała
            > jakiegoś przystojniaka.
          • mamba8 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 15:33
            uuu a ja narzekam. Już chyba nie przestanę :)
          • lazyjane Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:45
            Mam podobne spostrzeżenia. Wiem, jak wyglądam i nie rusza mnie
            krytyka mojego wyglądu (zresztą nie przypominam sobie czegoś takiego
            w ostatnim czasie), ale irytują mnie nachalne awanse różnych typów.
            Im mniej atrakcyjny, tym bardziej napastliwy. A już najgorsze jest
            narzucanie niechcianego kontaktu cielesnego, na przykład całowanie w
            rękę, klepanie po ramieniu albo objęcie znienacka. Na uwagę, że to
            niestosowne reagują zdziwieniem. Chyba myślą, że dla kobiety każdy
            ich dotyk jest niebywałą przyjemnością. Potem gadają, że ta to taka
            wyniosła i zimna. Te teksty też mnie nie ruszają, ale jak zapobiec
            takiemu obmacywaniu?
      • thelma.0 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:06
        haha, stara prawda znana nie od dzis :)

        www.youtube.com/watch?v=RfcnTWxEX-A
      • rzeka.chaosu Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 22:06
        Znam jednego chłopka, który zachowuje się identycznie. Wystarczy, że któraś
        znajoma odmówi mu zwykłego spotkania przy piwie a już ją obgaduje, ignoruje,
        uważa za beznadziejną ;P
      • martishia7 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 28.04.10, 10:12
        Kwaśne winogrona i nic poza tym.
    • konwaliowa1 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 16:37
      To oczywiste kobieta powinna być ozdobą faceta ,a nie odwrotnie !
    • ajax16 Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 17:21
      Jak namówić grzecznie albo dać do myślenia dziewczynie żeby schudła? Kocham ją ale coraz mniej mi sie podoba jak wygląda. Proszę o podpowiedzi, z góry dziękuje.
      • devilyn Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:29
        Za co ją kochasz??? Za to jak wgląda, czy za to jaka jest???
        • drsamaprawda Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:33
          > Za co ją kochasz??? Za to jak wgląda, czy za to jaka jest???

          najdurniejszy tryb rozumowania jakie znalazlem na forum.
          • devilyn Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:36
            Wzajemnie. Nie kocha się kogoś za wygląd...to płytkie.
            • drsamaprawda Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:45
              > Wzajemnie. Nie kocha się kogoś za wygląd...to płytkie.

              czyli ze twierdzisz iz pociag seksualny nie jest wazna czescia
              zwiazku?
              wyobraz sobie ... nie wiem czy uwierzysz...ale bedziesz w szoku.
              U facetow na pociag seksualny ma wplyw wyglad partnerki.
              zaskoczona?
              • devilyn Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:47
                To już wasz problem, pociąg seksualny opierający się tylko na
                wyglądzie??? ...
                • drsamaprawda Re: Prośba o pomoc!!!!! 27.04.10, 20:50
                  > To już wasz problem, pociąg seksualny opierający się tylko na
                  > wyglądzie??? ...

                  nie tylko na wygladzie. Nie dopowadaj jak z kims dyskutujesz.
                  jednemu podoba sie taki innemu taka.
                  A jak sie jakas zmienia w trakcie to sama sobie winna.
                  • devilyn Re: Prośba o pomoc!!!!! 28.04.10, 20:28

                    "A jak sie jakas zmienia w trakcie to sama sobie winna. " --> widać
                    o życiu nie wiesz za wiele...
                    • permanentne_7_niebo Re: Prośba o pomoc!!!!! 05.05.10, 16:45
                      trzeba samemu zacząc się zdrowo odżywiać, uprawiać sport, dbać o
                      siebie, a potem stopniowo wciągać w to kobietę. jakby mi ktoś pół
                      roku temu powiedział, że zacznę dbać o linię, obśmiałabym. zawsze
                      byłam z grubsza w normie i nigdy nie myślałam o takich rzeczach. a
                      teraz zaczęlam dbać o siebie i czuję się z tym lepiej :)
                      ale mój facet sam o to dba i subtelnie mi sugerował: słuchaj takie
                      fajne tańce są może byś zaczęła chodzić? albo pokazał mi fajne mało
                      kaloryczne przekąski. sam się też zdrowo odżywia i uprawia sport,
                      dba o siebie, wygląda atrakcyjnie.
                • senseiek Re: Prośba o pomoc!!!!! 28.04.10, 03:00
                  > To już wasz problem, pociąg seksualny opierający się tylko na
                  > wyglądzie??? ...

                  Pociag seksualny mezczyzny do kobiety jest tylko i wylacznie opierajacy sie na wygladzie i zapachu..
                  • tanebo Re: Prośba o pomoc!!!!! 28.04.10, 06:40
                    I vice versa. Pociąg kobiety do mężczyzny opiera się tylko i wyłącznie
                    na urodzie tegoż.
    • nikodem_73 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 17:58
      ...albo działa inny mechanizm znany psychologi wedle którego ludziom ładnym
      automatycznie przypisujemy pozytywne cechy i/lub nie dostrzegamy ich
      mankamentów... np. nie widzimy, że zachowują się dokładnie tak samo jak ci brzydcy.
      • akle2 Re: Brzydcy mężczyźni o niebotycznych wymaganiach 27.04.10, 18:10
        Brzydcy mało kiedy potrafią zachowywać się na luzie i asertywnie.
        Zwykle są albo zakompleksieni i siedzą cicho albe wręcz przeciwnie - są hałaśliwi i wulgarni, bo w ten sposób dodają sobie animuszu.
        A do przypisywanych cech, o których wspomniałeś - coś w tym jest. Mnie się parę razy udało załatwić jakąś sprawę tylko dlatego że zatrzepotałam rzęsami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja