babielato0
29.04.10, 21:58
ja juz nie daje rady!
:)
moj chory facet sprawia, ze caly swiat mi sie wydaje brzydki i zly bo od rana
nie uslyszalam ani jednego slowa, tylko normalnie moglabym napisac studium
objawow chorobowych, bo ma wszystkie! jest umierajacy, nie istnieje dzis nic,
oprocz jego bolacego migdalka i szczegolowych instrukcji w postepowaniu w
mononukleozie zakaznej - bo przeciez ja ma! co z tego, ze juz na nia chorowal,
a ja jestem na medycynie ;) prosze, jak znosicie choroby swojego chlopaka? bo
juz nie wiem, co odpowiadac na te ciagle skargi. 'moje biedne Kochanie' juz
chyba nawet jego doprowadza do szalu... ;) a jak mowie, ze zachowuje sie
gorzej niz 3letnie dziecko (bo to prawda!) to jasniepan jest obrazony i
jeszcze bardziej chory... :))) Kocham Go strasznie, ale brakuje mi pomyslow,
jak mu konstruktywnie pomoc w jego gigantycznym cierpieniu, o ktorym musi mi
co 2 minuty przypominac ;) pomocy!