czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja?

29.04.10, 21:58
ja juz nie daje rady!
:)
moj chory facet sprawia, ze caly swiat mi sie wydaje brzydki i zly bo od rana
nie uslyszalam ani jednego slowa, tylko normalnie moglabym napisac studium
objawow chorobowych, bo ma wszystkie! jest umierajacy, nie istnieje dzis nic,
oprocz jego bolacego migdalka i szczegolowych instrukcji w postepowaniu w
mononukleozie zakaznej - bo przeciez ja ma! co z tego, ze juz na nia chorowal,
a ja jestem na medycynie ;) prosze, jak znosicie choroby swojego chlopaka? bo
juz nie wiem, co odpowiadac na te ciagle skargi. 'moje biedne Kochanie' juz
chyba nawet jego doprowadza do szalu... ;) a jak mowie, ze zachowuje sie
gorzej niz 3letnie dziecko (bo to prawda!) to jasniepan jest obrazony i
jeszcze bardziej chory... :))) Kocham Go strasznie, ale brakuje mi pomyslow,
jak mu konstruktywnie pomoc w jego gigantycznym cierpieniu, o ktorym musi mi
co 2 minuty przypominac ;) pomocy!
    • kaatrin Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:03
      Moj maz tez tak ma. Najlepsza strategia - zapewnic wszelkie wygody -
      telewizor, filmy na dvd, ulubione jedzenie i slodycze - i zejsc z
      oczu. Im wiecej sie bedziesz interesowac, tym bardziej bedzie
      jeczal.
    • funny_game Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:03
      Ohohohooooooo!
      Umieranie teatralne przy 38 stopniach - zaliczone.
      Awantura o tabletki nie w kolorowych opakowaniach, a w zastępczych - zaliczone.
      Pomylenie kaca z grypą i generalnie śmiercią kliniczną - zaliczone.
      Tak, oni tak mają, a ja sobie to odbijam na zakupach :DDD
      • babielato0 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:17
        zdecydowanie ukochane wyjście z sytuacji. dziękować za inspirację, mam już plan
        na jutro :D bo jutro przecież będzie dramat, plan pochówku i wybór wieńca ;) w
        TAKIM tempie :)

        a jeśli chodzi o dvd, to jaśniepana zbyt boli migdałek, żeby mógł siedzieć
        bezmarudnie 120 minut. za to na otwieranie buźki marudzącej z okrutną
        dokładnością 120 sekund sił witalnych mu starcza. ot, cud przyrody :D

        śmiać się, płakać? :)
        • funny_game Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:28
          Śmiać się, ale jak wyjdziesz, bo może zaniemóc bardziej, jak się zorientuje :D
          Aha, wychodzimy tylko i wyłącznie pod pozorem ratowania świata!
          • babielato0 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:34
            brus łilis w nowym wcieleniu.
            NAJLEPSZE jest to, że choroba nie obowiązuje na imprezy i na papierosa :D
            • funny_game Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:37
              Nie no co Ty, gópia? ;)
              Tak samo selektywnie chorują, jak widzą.
              A poza tym alkohol zagłusza objawy choroby, a papieros drapie w gardło, jak
              swędzi :D
    • vandikia Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:20
      nie, mój zawsze twierdzi, ze to nic takiego, nie bada sie, do lekarza
      nie chodzi
      w tym tygodniu tak sie zatruł, ze go siłą zawiozłam do szpitala, przy
      okazji zrobili mu wszystkie badania, o ktore mi chodzilo
      2 w jednym

      ja za to jak choruję, jestem umierająca
      • funny_game Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:29
        Qrde, od dziś mówię na Ciebie Van Damek!!! :D
    • hermina25 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:23
      przerabiam na bieżąco właśnie....masakra!
      ja się chowam wtedy :P
      • zawszezabulinka Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:27
        moj tz 2 razy chorowal od poczatku roku z udzialem antybiotyku. ja juz zalamje
        rece ja mam raz na rok jakies przeziebienie, ktore sama zwalczam reklamowanymi
        srodkami.najpierw mial angine, a niedawno - zapalenie gornych drog oddechowych
        • babielato0 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:30
          łojej!
          no to współczuje, może go czymś szprycuj na odporność? :) potajemne kulki z
          czosnkiem może niekoniecznie, ale jak tak go łatwo łapię. też rozważam kwestię
          profilaktyki do śniadania jak sobie pomyślę ile to nerwów mniej.
          żebym jeszcze mogła nic nie odpowiadać. albo się uśmiechać. ale przy każdym
          objawie muszę wymyślić inny sposób współczucia i wsparcia, no przecież mózgu mi
          nie starczy! :)
          • marguyu Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:50
            O! Jak ja to znam!
            Ostatnio mial zwykle przeziebienie. Troche kataru, nawet kaszlu nie
            mial. No i wieczorem zmierzyl sobie temperature, spojrzal na
            termometr, wybaluszyl oczy z cierpietnicza mina i slabym glosem
            powiedzial: - mam 38, zawieziesz mnie do szpitala gdy bede mial 38,5?
            No i ja, wredna, odpowiedzialam: No pewnie, ze zawioze i jeszcze
            zostawie w pokoiku obitym na bialo.
            Dodam tylko, ze facet ma na koncie dluga kariere wojskowa i kilkaset
            skokow spadachronowych w pelnym ekwipunku - do morza, w dzungli, na
            pustyni i gdzie kto jeszcze chce oraz niezliczone ilosci kilometrow
            w najtrudniejszym terenie.
            Ale jak mu sie dzis zlamie paznokiec to tylko grabarza wolac! ;)
        • kaatrin Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:54
          Skad ja to znam... Angine tez w tym roku przerabialam, teraz znow
          kaszle jak suchotnik. W zeszlym roku byl chory na gardlo chyba ze 4
          razy. Ja wcale. On bierze codziennie witaminy, ja nie.

          Poza tym moj maz jest zaprzeczeniem powiedzenia "Sport to zdrowie".
          Namietenie gra w kosza, wiec w przeciagu ostatniego roku byly dwa
          zlamane palce (w roznych terminach), uszkodzone podbicie stopy
          (nigdy wczesniej nie slyszalam, zeby ktos sobie cos takiego zrobil),
          zeszly mu prawie wszystkie paznokcie u nog (!), oraz opuscil dwa
          tygodnie pracy z powodu bolacych plecow. Teraz ma podbite oko.
    • menk.a Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 22:53
      W ten sposób? Tak od 5
      minuty.:P
    • sootball Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 23:15
      wydrukuj powieś mu nad łóżkiem:


      Co robimy, gdy zatniemy sie w palec:

      ONA:

      1. mysli "au!"
      2. wklada palec do buzi, aby krew nie kapala na dywan
      3. druga reka siega po plaster, przykleja
      4. idzie dalej

      ON:
      1. wrzeszczy "k...!"
      2. odsuwa reke jak najdalej, bo nie moze zniesc widoku krwi
      3. wola o pomoc
      4. (w tym czasie tworzy sie na dywanie plama krwi)
      5. musi usiasc, bo nagle dziwnie sie poczul (w tym czasie nadchodzi
      pomoc, czyli ONA)
      6. lamiacym sie glosem wyjasnia, ze o malo nie stracil reki
      7. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka rane ten plaster jest
      stanowczo za maly"
      8. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi moze stracic
      dorosly czlowiek, a mimo to przezyc (w tym czasie ONA leci do apteki
      po wiekszy plaster)
      9. z mezna mina znosi naklejanie plastra
      10. prosi o duzy stek na kolacje, aby przyspieszyc tworzenie sie
      czerwonych cialek krwi
      11. ostroznie kladzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smazy stek)
      12. stwierdza, ze przydalo by sie kilka piw, aby usmierzyc ból
      13. odkleja plaster, by zobaczyc, czy rana jeszcze krwawi (w tym
      czasie ONA jedzie na stacje benzynowa po piwo)
      14. tak dlugo kombinuje przy plastrze, ze znowu zaczyna leciec krew
      15. zarzuca jej, ze nie umie opatrzyc rany
      16. wzdycha i jeczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster
      17. stwierdza, ze dzis wieczorem musza zrezygnowac z tenisa, ale za
      to calkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w pilce noznej
      (w tym czasie ONA trze plame na dywanie)
      18. w nocy kilka razy wstaje do lazienki, aby sprawdzic, czy nie
      tworzy sie wokól rany zakazenie
      19. z tego powodu nastepnego dnia jest zmeczony i rozdrazniony
      20. zwalnia sie z pracy dwie godziny wczesniej do lekarza, aby potwierdzic,
      ze nie wdalo sie zakazenie
      21. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym
      22. prosi mila kolezanke o zabandazowanie i napawa sie jej
      wspólczuciem
      23. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem i na
      pytania opowiada: "DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIC!"


      • elzbieta_1975 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 30.04.10, 01:43
        w większości punktów to idealnie pasuje do mojego męża. Skaleczy się to
        strasznie krwawi, leci jemu przecież krew tętnicza...
        Szybko plaster..., za mały..., koniecznie drugi do pracy na zmianę :-)
    • lovecosmetics Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 29.04.10, 23:27
      Tak, mojego chłopa od pół roku boli paluch. 3 podejścia do różnych
      specjalistów: dermatolog, chirurg i internista... Orzekli wszelką
      prawiłowość w wyglązie i funkcjonalności palucha. A ten jak cierpiła
      tak cierpi;)
      he he - to zemsta boża, że kiedyś wyśmiał mój wrastający paznokieć...
    • alienka20 Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 30.04.10, 01:32
      Mój jak zatnie się w palec nożem, to jest wrzask na pól akademika w sttylu "O Boże! Coś strasznego!", czym mnie niezmiernie wk***ia. Nie daj boże, jak mi się coś stanie, to jest normalnie histeria, że się wykrwawię, umrę, "to na pewno toczeń", itp. Mi się nie chce gardła zdzierac na pierdoły tylko robię sobie opatrunek i żyję dalej.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy wasi mezczyzni tez tak obloznie choruja? 30.04.10, 02:40
      Ja myślę że jednym z powodów takiej reakcji na chorobę(przyznam że też wolę
      chorować "na poważnie", ale z umiarem, bo wiem na co mogę umrzeć, a na co nie)
      jest fakt że na co dzień mężczyzn bardzo rzadko coś boli.

      A jak to wygląda u kobiet? Jak często boli was głowa, macie problemy z
      trawieniem, czy macie inne bóle(i nie mam tu na myśli okresu, tylko bóle w
      innych momentach)?
      Kobiety są do bólu i cierpienia przyzwyczajone :), więc gorączka nie robi na
      niej większego wrażenia.
      Ale ma to też swoje minusy, facet poleży w łóżku tydzień i będzie zdrów, a
      kobiecie będzie się wydawać że zdrowa, i kaszląca, z gorączką itp będą się
      męczyć udając że są zdrowe.
      O ileż zdrowiej jest się na 3 dni do łóżka położyć.
Pełna wersja