martinek26
30.04.10, 22:54
Hej
Sama juz nie wiem o co mojemu obecnemu/ex chodzi (tak tak, sama nie
wiem..).
Mieszkam w Londynie, spotykalam sie z pewnym Szkotem 6 mies, jak
tylko go zobaczylam, to pomyslalam, ze znalazlam tego, na kogo
czekalam, zawsze. On tak samo mowil. Spotykalismy sie non - stop, a
po 2 mies zaczal nawet mowic o slubie (z czym sie nie za bardzo
czulam, i myslalam, no ale). Te same rzeczy robilismy, lubililismy,
uzupelnialismy sie.
Wracajac z milego weekendu, ktory on zaaranzowal, dostalam smsa od
kolegi, czesc, zobaczymy sie we wtorek. A, na wspomniany wtorek
mialam zarezerwowane bilety dla mnie, mojego chlopaka i znajomych do
teatru., o czy, kolega oczywiscie nie wiedzial, jako, ze tylko
kolega wiec go nie informuje.
Okazalo sie, ze przez ramie moj chopak zobaczyl smsa, odwiozl mnie
do domu niby wszystko okik, a pozniej wyslala smsa, ze byl w szoku
widzac wiadomosc, i ze do pogadania za kilka tyg. Ja sie zaczelam
tlumaczyc, i bylo mi b przykro i chcialam pojechac do niego, i
prosilam o rozmowe. A on nie, pojechal do brata, nie chcial mnie
widiziec. Na nast dzien pojechalam do niego, a on nic. Wykasowal
mnie i wszystkich moich znajmych z facebook.
Wiec mu powiedzialam, ze niech zadecyduje co chce, on ze nie wie.
To bylo tyg temu.
3 tyg temu sie wkurzulam, i napisalam mu, ze to koniec, traci moj
czas i w ogole.
Poprosil o rozmowe, ja ze nie, ale sie zgodzilam, Jak mnie zovaczyl
to przeprasza, i plakal, i przeprasza, i mowil, z emnie kocha i jak
mnie zobaczyl to nie moze sie skoncemtrowac itp. Pozniej tydzien bez
odzeweu, bo on myslii - tak napisal.
Pozniej spotkalismy sie bo chcial, poszlismy do parku romantycznie
super, kino, obiad, i poejechalismy do niego. Nie powinnismy.. Stalo
sie.
JA tez jak go zobacze to juz nie jestm wkurzona zla itp. Nie mysle,
tak jak on..
Pozniej tydzien bez odzewu, wiec ja mu w piatek powiedzialam, ze to
koniec - traci moj czas.
A on, ze zostanmy przyjaciolmi.
Hm, po co, ja juz sama nie wiem, co on chce i o co u chodzi.
Traktowal mnie jak lsiezniczke przez caly czas jak sie soitykalismy,
ja jestm wkurzona, ale jak ogladam jego zdjecia lub nasze razem, to
wymiekam..
O co tu chodzi Kochane?
O co jemu chodzi?
PO co byc przyjacoilmi, zwlaszcza, jak rozmawialismy ot mowil, ze
nigdy nie jest przyjaciolmu z ex i w to nie wierzy.. ja zreszta tez
nie.. Co on chce. Dodam, ja 27 lat on 29.
hmmmm..