vandikia
02.05.10, 23:10
natchniona wątkiem o koledze, co laskę do obcego domu sprowadza
pierwsze miesiące zamieszkania
* oh biedny miś, przykryję go kołderką, bo się odkrył, to nic że
trochę chrapie, mężczyzna obok, jest super
po pierwszym roku
* miś po kilku piwach z kolegami przysnął na kanapie ale zauważyłam to
dopiero rano, eh biedny pewnie się nie wyspał.. ale w sumie fajnie mi
się spało
po 2 latach
* eh miś zasnął na kanapie.. dobra nie będę małpa przykryję go kocem
ale po co budzić, skoro całe łóżko dla mnie
po 5 latach
* spiję dziś misia albo jakieś piguły mu dodam do drina, żeby mieć
łóżko tylko dla siebie na jedną noc
mnie się tak zmieniło :)
zawsze lubiłam spać sama, rozwalić się, kończyny w nieładzie na
wszystkie strony, pozycje mocno gimnastyczne, kołderka tylko moja i
mogę się nią owinąć jak chcę, wszystkie poduszki moje, jedna może iść
pod rękę, druga pod głowę i nic mi nie przerywa snu, żadne
chrapnięcie, żadne "niechcący" kopnięcie, no nic
chyba go dziś spiję tak się rozmarzyłam