kasiaczek181987
03.05.10, 17:05
witam
Mieliśmy na kierunku do wyboru 3 promotorów i dokonałam wyboru. Niestety
najwidoczniej wybrałam źle ponieważ seminarium mam od roku i ani linijki
pracy. Tyle ile zrobiłam przez ten rok mogłabym zrobić przez jeden dzień. Nie
chodzi o to,że nie jestem chętna do pracy bo jestem i to bardzo ale promotorka
mówi,że powie co robić żeby było dobrze, powie jak ale jakoś tego nie mówi w
końcu. Jedna koleżanka zaryzykowała i przyniosła jej opracowany pewien
fragment tekstu : promotorka do niej że wszyscy maja isć w równym tempie, że
to jest źle itd.
Jeśli chodzi o mój temat to też mi go narzuciła bo każdy który podawałam to
był wg niej zły.Nie mówię,że temat jest jakiś dziwny ale mnie po prostu nie
interesuje !! Jak mam potem bronić pracy skoro nie widzę sie w tym tematcie.
Studiuję na 2 kierunkach i jednocześnie za rok będę bronić pracy lic. i mgr.
Z drugą promotorką układa mi sie super, kjest to taka osoba na której mogę
zawsze polegać, która mi zawsze pomoże. współpraca układa sie idealnie,
możnaby nawet pokusić się o swteirdzenie że przyjacielsko.
Zastanawiam się czy nie zmienić promotora, jeszcze nie rozmawiałam z
promotorką z lic ale zastanawiam się bo:
1) czekałoby mnie bardzo dużo pracy ( nie boję się tego) bo seminarium mgr
trwa już od roku a ja dopiero bym wybierała temat
2) jestem na pedagogice ( dwie różne specjalności ) i jakby nie patrzeć potem
po skończeniu studiów ,pisząc pracę u jednego promotora będzie to praca
nazwijmy to z jednego działu ( bardziej historia, analiza pamiętników ale
wszystko zwiazane z dziećmi tyle że w ujęciu historycznym..)
3) szczerze liczę,że promotorka z lic ( ta fajniejsza:P ) zaproponuje mi
doktorat.Problem będzie jeśli tego nie zrobi ( na razie zrobić tego nie może
bo robi habilitacje) i wtedy ja nie wiem..zostanę z dwoma pracami o tematyce w
ujęciu historycznym i nie wiem czy idąc na rozmowe do dyrektora przedszkola/
szkoły nie spojrzą się na mnie dziwnie... Przykładowe tematy z tych
seminariów to np : nauczanie domowe , bony, opiekunki, piastunki, rola matki ,
ojca ( i wszystkich tam z rodziny ) wszystko w XIX /XX wieku.
Co mi radzicie: zostać u starej promotorki czy zmieniać teraz to wszytsko ?
zaznaczam z pracy mgr po roku nie mam oprócz konspektu ( który mogłabym
napisac w jeden wieczór) nie mam napisane nic
:(( załamana jestem :(