zmiana promotora- proszę o radę !!!

03.05.10, 17:05
witam
Mieliśmy na kierunku do wyboru 3 promotorów i dokonałam wyboru. Niestety
najwidoczniej wybrałam źle ponieważ seminarium mam od roku i ani linijki
pracy. Tyle ile zrobiłam przez ten rok mogłabym zrobić przez jeden dzień. Nie
chodzi o to,że nie jestem chętna do pracy bo jestem i to bardzo ale promotorka
mówi,że powie co robić żeby było dobrze, powie jak ale jakoś tego nie mówi w
końcu. Jedna koleżanka zaryzykowała i przyniosła jej opracowany pewien
fragment tekstu : promotorka do niej że wszyscy maja isć w równym tempie, że
to jest źle itd.

Jeśli chodzi o mój temat to też mi go narzuciła bo każdy który podawałam to
był wg niej zły.Nie mówię,że temat jest jakiś dziwny ale mnie po prostu nie
interesuje !! Jak mam potem bronić pracy skoro nie widzę sie w tym tematcie.

Studiuję na 2 kierunkach i jednocześnie za rok będę bronić pracy lic. i mgr.
Z drugą promotorką układa mi sie super, kjest to taka osoba na której mogę
zawsze polegać, która mi zawsze pomoże. współpraca układa sie idealnie,
możnaby nawet pokusić się o swteirdzenie że przyjacielsko.

Zastanawiam się czy nie zmienić promotora, jeszcze nie rozmawiałam z
promotorką z lic ale zastanawiam się bo:

1) czekałoby mnie bardzo dużo pracy ( nie boję się tego) bo seminarium mgr
trwa już od roku a ja dopiero bym wybierała temat

2) jestem na pedagogice ( dwie różne specjalności ) i jakby nie patrzeć potem
po skończeniu studiów ,pisząc pracę u jednego promotora będzie to praca
nazwijmy to z jednego działu ( bardziej historia, analiza pamiętników ale
wszystko zwiazane z dziećmi tyle że w ujęciu historycznym..)

3) szczerze liczę,że promotorka z lic ( ta fajniejsza:P ) zaproponuje mi
doktorat.Problem będzie jeśli tego nie zrobi ( na razie zrobić tego nie może
bo robi habilitacje) i wtedy ja nie wiem..zostanę z dwoma pracami o tematyce w
ujęciu historycznym i nie wiem czy idąc na rozmowe do dyrektora przedszkola/
szkoły nie spojrzą się na mnie dziwnie... Przykładowe tematy z tych
seminariów to np : nauczanie domowe , bony, opiekunki, piastunki, rola matki ,
ojca ( i wszystkich tam z rodziny ) wszystko w XIX /XX wieku.

Co mi radzicie: zostać u starej promotorki czy zmieniać teraz to wszytsko ?
zaznaczam z pracy mgr po roku nie mam oprócz konspektu ( który mogłabym
napisac w jeden wieczór) nie mam napisane nic

:(( załamana jestem :(
    • alpepe Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:10
      rozczaruję cię, przeciętnej dyrektorki przedszkola nie będzie interesował temat
      twojej pracy licencjackiej czy magisterskiej. Więc jedną troskę mniej. Co do
      reszty, to nie pomogę.
      • kadfael Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:14
        Dlaczego dyrektorki przedszkola?!
        • sundry Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 20:22
          A czy to nie dyrektorka rekrutuje do pracy w przedszkolu?
      • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:14
        własnie mój chłopak też tak mówił ale spotkałam się z opiniami,że jednak ten
        temat pracy nierAZ jest brany pod uwagę gdy np dyrektor chce sprawdzic w jakiej
        dziedzinie , temacie osoba jest ekspertem.Nie wiem sama teraz. Czekam na porady :)
        • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:17
          studiuję pedagogikę przedszkolną i terapię pedagogiczną ( IV rok) oraz ped.
          wczesnoszkolną zwychowaniem muzycznym ( II rok) i zwykle po tych kierunkach
          idzie sie do pracy do przedszkola albo szkoły podstawowej dlatego napisałam
          dyrektorka przedszkola albo szkoły :) Nie wykluczam innych placówek do pracy ale
          tak ogólnie napisałam.Najbardziej chciałabym zostac na uczleni.. no ale wiadomo
          to nie jest takie proste.
          • kadfael Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 20:02
            Aha, nie wiedziałam, co studiujesz :)
        • alpepe Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:24
          A co do pracy. Na magisterkę masz dwa lata. Ja, z tego, co pamiętam, to pierwszy
          rozdział miałam oddać na zaliczenie pod koniec czwartego roku, ale przecież
          można później. Najlepiej byłoby skontaktować się z kimś, kto się u tej
          promotorki już bronił, wtedy wiedziałabyś, co cię czeka. Moim zdaniem, jeśli
          masz temat przez nią narzucony, to znaczy, że ona wie, jak cię pokierować przy
          tej pracy, albo... jest z innych rzeczy cienka jak d. węża i tylko na tym jako
          tako się zna.
          • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:40
            promotorka z magisterki jest już profesorem, to kobieta grubo po 60. Opinie
            jeśli chodzi o prace i ocenę tych prac ma dobrą, pod warunkiem że robisz
            wszystko co ona chce i piszesz tak jak ona chce. Czyli zero wkładu własnego,
            własnej twórczości, zero wyboru tematu.Ona wprost powiedziala,ze nie będzie sie
            dokształcać w jakimś temacie tylko dlatego że chcemy na niego pisać. Jak
            przychodzimy do niej na dyżur ( seminarium) to ja mam wrażenie,ze najlepiej
            chciałaby nas z wygonic,żebyśmy sobie poszły

            promotorka z licencjatu jest doktorem, osobą młodą ( ledwo po 30) ale w
            przeciwieństwie do promotorki z mgr nie narzuca tematów, jest w stanie ( tak
            mówi) dokształcić sie w jakimś temacie żeby móc nam pomóc, daje swobodę w
            wyborze tematu pracy. Podoba mi się jej indywidualne podejście do studenta, jest
            jedyną osobą która w ciągu 4 lat studiów potrafi powiedzieć jak mam na imię i
            nazwisko, wie skąd jestem, jakie mam zainteresowania- po prostu mnie zna.
            Bardzo się przejmuję pracą mimo,że jest to ,, tylko" lic. i wiem,ze zwykle
            promotorzy przejmują sie pracami mgr bardziej. Ludzie wypowiadaja się o niej
            bardzo dobrze i prace też mają napisane bardzo dobrze. Jest bardzo wymagająca a
            oprócz tego potrafi podejsć do każdego indywidualnie. Jej postawa autentycznie
            wzrusza mnie do łez.
            • alpepe Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 17:55
              tej młodej się jeszcze chce, bo jest na dorobku, cała tajemnica. Z jednej strony
              pisanie u profesora jest fajne, bo mało który recenzent ośmieli się cię uwalić,
              czyli świetna sprawa dla średniaków. A z drugiej strony praca magisterska ma
              pokazać, że potrafisz korzystać z literatury źródłowej, opanowałaś sztukę
              cytowania, parafrazy i streszczenia oraz wyciągania poprawnych wniosków. Nikt
              nie obiecuje, że będzie to praca, która stanie się kamieniem milowym w historii
              teorii przedmiotu.
              Nie wiem, co ci poradzić. Ja miałam podobną wizję jak ty. Po pół roku kopania
              się z koniem musiałam zbastować, bo opiekunka roku powiedziała do mnie: dobrze,
              napisze pani pracę, ale jej panie tu nie obroni.
              Klika, rozumiesz. Było, minęło, miałam satysfakcję w innej dziedzinie, w końcu
              nie każdy musi pisać o związkach kazirodczych w literaturze niemieckojęzycznej
              dwudziestego wieku jako współczesnym odzwierciedleniu biblijnej opowieści o
              Locie. Wtedy profesor, ponoć fachman w tej dziedzinie, musiałby się dokształcić.
              Ale po co?
    • kombinerki_pinocheta Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 18:14
      <za dlugie>
      • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 18:36
        właśnie chodzi o to,że promotorka z mgr straciła pasję a z lic ją ma.Promotorka
        z lic wygrała konkurs na najlepsza prace mgr w swojej dziedzinie wiec wątpię czy
        recenzent oceni prace jej studentów źle ( przynajmniej nie słyszałam o takim
        przypadku ).Boli mnie chyba najbardziej to,że mało jest wykładowców z pasją a ja
        musiałam czekać 4 lata by takiego poznać. Dobra to co mi radzicie ?

        Muszę się na coś decydować bo w sumie.. koniec roku a ja jak zwykle mam jakieś
        rozterki życiowe eh...
        • dystansownik Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 19:15
          > Boli mnie chyba najbardziej to,że mało jest wykładowców z pasją a j
          > a
          > musiałam czekać 4 lata by takiego poznać.

          Zależy co przez pasję rozumiesz. Ja wybrałem sobie promotora, który trochę
          odstraszał studentów, bo właśnie można powiedzieć, że miał "pasję" do uczenia. W
          tym sensie, że poważnie do tego podchodził i u niego nie było luzów. A co dla
          mnie było jeszcze ważniejsze, wiedziałem, że facet się zna na tym czego uczy i
          na samym zawodzie do którego ma ludzi przygotowywać.

          Moim zdaniem weź promotora który Ci będzie odpowiadał, imponował czy chociaż
          sprawi, że chętnie się za pisanie weźmiesz.
    • alienka20 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 18:40
      Jeżeli masz na to siłę, to zmieniaj. Mojej koleżance nie spodobał się promotor,
      u którego ja się bronię i na piątym roku zaczęła nowe seminarium. Ja przed
      pójściem na dziekański miałam może kawałek rozdziału + plan pracy, który i tak
      zmieniłam po powrocie z urlopu (nowa literatura się pojawiła na ten temat).
      Jeżeli konkretnie masz pojęcie o tym, o czym chcesz pisać, czujesz żyłkę do tej
      dziedziny to śmiało. Zanim odejdziesz jednak zapytaj, czy inny upatrzony
      promotor zgodzi się na "opiekę" nad Twoją pracą, abyś nie została na lodzie.
      Zgoda przyszłego promotora, to punkt dla Ciebie w podaniu do dziekanatu.
      Z własnych doświadczeń to promotor się lekko skrzywił na mój temat, ale pani
      recenzent w tym siedzi, a i on co nieco wie, więc nie było problemu. Zonk był
      taki, że dwie osoby na seminarium piszą prawie to samo (recenzentka nie raczyła
      kolegi powiadomić, choć wiedziała, że wracam za rok z urlopu i będzie kolizja).
      • dystansownik Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 19:11
        > Jeżeli masz na to siłę, to zmieniaj. Mojej koleżance nie spodobał się promotor,
        > u którego ja się bronię i na piątym roku zaczęła nowe seminarium.

        To jak u Was jest z seminariami? Tylko z promotorem są prowadzone? Bo u mnie
        teoretycznie z jednym z byłych wykładowców miały być (przyszedł raz, powiedział,
        że pod koniec semestru może sobie coś zrobimy i do widzenia), a każdy ze swoim
        promotorem indywidualnie konsultacje sobie ustala.

        > Jeżeli konkretnie masz pojęcie o tym, o czym chcesz pisać, czujesz żyłkę do tej
        > dziedziny to śmiało.

        Imho pisanie o tym co rzeczywiście chce się pisać ma jedyny sens bytu, bo
        pisanie o czymś o czym się nie chce pisać, raczej marnie się skończy. W
        najlepszym przypadku marną oceną z obrony.

        > Zgoda przyszłego promotora, to punkt dla Ciebie w podaniu do dziekanatu.

        To niezłą macie biurokracje. U mnie nikt się nie przejmuje tym kto co u kogo
        pisze. Chociaż na 3 miesiące przed terminem oddania już zabronili zmian
        promotorów. ;)

        > Zonk był
        > taki, że dwie osoby na seminarium piszą prawie to samo (recenzentka nie raczyła
        > kolegi powiadomić, choć wiedziała, że wracam za rok z urlopu i będzie kolizja).

        Na niektórych kierunkach praktycznie te same tematy przewijają się co roku, bo
        jest za dużo studentów i po prostu nie da się ciągle czegoś nowego wymyślać.
        Kumpel ma temat jaki prawie identyczny (tzn. bardzo podobnie brzmiący i te same
        zagadnienia, ale sam projekt inny) został obroniony rok wcześniej.
        • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 19:59
          dystansowni – dziękuję za rade, mi nie chodzi prokotora u którego będzie łatwo,
          powiedziałabym że wręcz odwrotnie. Promotorka z lic jest bardzo wymagajaca ale
          powiem wam szczerze mało jest wykładowców ( mam też z nią wykłady na IV roku)
          potrafi swoją opowieścią o jednym z pedagogów doprowadzić ludzi do łez. To
          kobieta z wielką pasją, wymagająca, stanowcza i ta druga promotorka z mgr.. bez
          komentarza

          U mnie w przypadku seminariów sa one prowadzone co tydzień i jest tak,że w
          obrębie jednego seminarium nie powtarzają się dwa te same tematy.. Są podobne
          ale takie same nie. W ogóle babka od mgr większosci narzuciła tematy, nawet nie
          powiedziała w jakich tematach czuje się dobrze a w których nie. Na lic było
          inaczej, babka nam przedtawiła wszytsko od poczatku do konca, w sumie mówić nie
          musiała czym się interesuje bo interesuje się dosłownie wszystkim ( takie mam
          wrażenie).Powiedziała,ze na tematy które ludzie wybrali już napisała trochę
          artykułów i prac więc na pewno jest w stanie pomóc. Nawet powiedziała,ze się
          cieszy ze takie mamy fajne tematy. No babka od mgr to powiedziała : nooooo w
          końcu żeście wybrali tematy :/ Boże, sama nie wierze ze wybrałam ją jako
          promotora mgr
        • alienka20 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 03.05.10, 20:14
          Tak, co tydzień są zajęcia, a od tego semestru przed obroną każdy indywidualnie
          chodzi i konsultuje się, co poprawić.
          Promotora i seminarium my akurat wybieramy na koniec trzeciego roku i
          teoretycznie (a ostatnio nawet praktycznie ;() nie ma opcji zmiany. Wcześniej
          promotor mówił, że jak ktoś poczuje, że znajdzie szczęście w innej dziedzinie
          (np.kpa), to mu drogi do szczęścia zagradzał nie będzie. Teraz już nie tak
          łatwo, bo dziekan uważa, że 12 osób na jednym seminarium to max. Moja koleżanka
          z polonistyki pół roku przed obroną miała zmianę - jak my zaklepiemy się w
          USOS-ie to już na amen.
          U nas tematy na jednym seminarium (znaczy się w danym roku akademickim) nie mogą
          się pokrywać. Osoba z roku niżej może wziąć ten sam, byle obrona tych samych
          tematów nie była w tym samym czasie (roku akademickim), bo praca ma być
          samodzielna. Na szczęście kolega ma obszerniejszy temat, ja wzięłam sobie tylko
          kawałek jego zagadnienia.
          • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 04.05.10, 16:41
            oo to u was jest ostro :P u nas tematy się nie pokrywają chyba tylko z tego
            względu,że nikt nie chce mieć dwóch prac prawie takich samych..
    • bell82 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 04.05.10, 17:23
      nie za bardzo rozumiem w czym masz problem, promotor od tak nie powie ci co jest
      dobrze a co zle..napisz wstepny plan pracy, moze napisz czesc pierwszego
      rozdziału to wtedy bedzie miała co oceniac..a co do kolezanki to widocznie miała
      cos zle i tyle..nie od razu powstaje bezbłędna praca
      • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 04.05.10, 17:29
        ale zrozum to,że mi nie chodzi on to żeby na tacy ktoś podał tylko o to,ze nie
        rozbimy nic. Koleżance nawet kobieta nie powiedziala co jest źle, powiedziała że
        nie ma się śpieszyć że wszyscy mają iść równo z pisaniem pracy. I tak to z nią
        wyglada,ze co chwilę obiecuje że powie nam co i jak, przy chodzę na seminarium i
        nic! Już mam dość wszystkiego, pracę chciałam mieć fajną na temat który mnie
        interesuję ale nic z tego nie wyjdzie dobrego. Przejmuje się,bo jestem ambitną
        osobą i nie lubie jak mi ktoś podcina skrzydła..
        • alpepe Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 04.05.10, 17:44
          pół biedy jak ci ktoś podcina skrzydła, ja dostałam po głowie. Witaj w
          prawdziwym życiu.
          • kasiaczek181987 Re: zmiana promotora- proszę o radę !!! 05.05.10, 11:16
            w tym prawdziwym życiu niestety jestem od dawna :( żegnajcie piekne czasy
            dzieciństwa :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja