szukam_porady
03.05.10, 20:56
nawet nie wiem od czego zacząć.. bardzo się kochamy i równie mocno kłócimy, 4
lata walczyliśmy non stop o siebie bo mieliśmy tylko kłody pod nogi..
mieszkamy(mieszkaliśmy) razem w mieszkaniu należącym do jego matki. Kilka
spraw się skomplikowało, mianowicie-poroniłam. Teraz jego matka chce ściągnąć
go do domu ponieważ rzekomo sobie nie radzi od kiedy jej mąż wyjechał do pracy
w innym mieście. Czyli typowa sytuacja mamusia-synuś. Kiedy się zbuntowałam i
powiedziałam do ukochanego że to śmieszne i że dobrze wie jak to się skończy
(jego matka to furiatka która nie przyjmie pomocy bo ma misję pokazywania jak
ona sobie ze wszystkim musi poradzić sama), pomyślał i oznajmił mamusi że
jednak nie zostanie z nią tylko jedzie z powrotem ze mną to stwierdziła że ona
się nie zgadza na nasze mieszkanie razem bo nie ma na to nerwów. Oceńcie co
mogę zrobić i pytajcie o szczegóły bo nie chciałam zawalić posta gradem
szczegółów. Bardzo proszę o pomoc.