Gość: Ola IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 13:41 Właśnie słyszałam w radiu że ojciec 4 miesięcznego chłopca skatował go "na śmierć ". Ustalono równierz że dziecko było ZGWAŁCONE !!!!!!!!! Brak słów, okropność !!!!!!!! Ja nie rozumiem !!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kocioo Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 01.03.04, 14:00 Ja nawet nie próbuję, odciełabym bez wzgl.na konsekwencje chu.. razem z jajami. Mam nadzieję, że go wsadzą do wiezienia tam pedofilami potrafią się zająć, mam wójka klawisza i opowiadał, że tacy maja tam poprostu prz....., przepraszam za wulgaryzm, ale aż się we mnie burzy..:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 01.03.04, 22:31 kocioo napisała: "...odciełabym bez wzgl.na konsekwencje chu.. razem z jajami..." nie odcinać, ukręcić, na żywca, powoli. a potem wcisnąć mu w jego własną d...pę Zwyrodnialec piep...ony, tatuńcio, w mordę. I nie wytłumaczą go żadni psycholodzy, że miał trudne dzieciństwo czy co tam, czteromiesięczne dziecko. Jak ono musiało płakać i nacierpieć się przed śmiercią i to wszystko od tego kto powinien je własną piersią przed wszytkimi okrucieństwami świata bronić. Z W Y R O D N I A L E C piep..ony Mamusia też mnie zastanawia, ślepa, głucha i niemowa. Tylko to mogłoby ją w moich oczach usprawiedliwić. PS wpisywałam kropki żeby mnie nie "wycięto" i tylko to mnie od używania całych słów powstrzymywało Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 01.03.04, 15:50 Jak poinformowała jej rzeczniczka, Anna Gawłowska-Rynkiewicz, sekcja zwłok wykonana przez biegłych medycyny sądowej wykazała, że dziecko miało liczne obrażenia główki, stłuczenie mózgu, złamanych 13 żeber, złamaną nóżkę w trzech miejscach oraz obrażenia twarzy. Miało też obrażenia wewnętrzne spowodowane gwałtem. Niemowlę było wcześniakiem. Miesiąc temu zostało wypisane ze szpitala. W chwili śmierci ważyło zaledwie 3 kg. (za Onet.pl_ Jak mozna cos takiego skomentowac? jak nazwac sprawce? Przeciez nie czlowiekiem, na litosc boska! Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 01.03.04, 17:52 reniatoja napisała: > Jak poinformowała jej rzeczniczka, Anna Gawłowska-Rynkiewicz, sekcja zwłok > wykonana przez biegłych medycyny sądowej wykazała, że dziecko miało liczne > obrażenia główki, stłuczenie mózgu, złamanych 13 żeber, złamaną nóżkę w trzech > miejscach oraz obrażenia twarzy. Miało też obrażenia wewnętrzne spowodowane > gwałtem. Niemowlę było wcześniakiem. Miesiąc temu zostało wypisane ze szpitala. > > W chwili śmierci ważyło zaledwie 3 kg. > (za Onet.pl_ > > > Jak mozna cos takiego skomentowac? jak nazwac sprawce? Przeciez nie > czlowiekiem, na litosc boska! W związku z powyższym, zachowam powagę :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.k. A ja nie rozumiem także... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 15:54 ... tłumaczenia szokiem poporodowym wyrzucania dzeciątek na śmietnik, palenia ich w piecu itp. :( Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: A ja nie rozumiem także... 01.03.04, 16:03 Wiesz - szok poporodowy, przynajmniej to jest jakies tam, beznadziejne, ale jakies - wytlumaczenie. A tutaj? Dziecko miala cztery miesiace, wiec co to za szok? zmaltreteowac do tego stopnia 3 kg-mowe wlasne dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIRA Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 01.03.04, 17:20 Nie wiem nie rozumiem, w tej sytuacji wiem tylko że chciałabym aby gnoja co to zrobił aby mu dowalili na maksa...trzeba wprowadzic kare smierci bo nie wim jak taki człowiek może egzystowac w społeczeństwie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 17:33 przezylem 10 lat we WRONKACH tam juz moi z pod celi zajma sie nim ,nie martwie sie ludzie,jak tam trafi albo do innego pierdla to go moi ziomole zap....la.Musicie wszyscy wiedziec ze nim trafi do jakiegos innego miejsca to najpierw wiemy jaka rzecz zrobil a potem dopiero go przyworza. tak ze spoko tam w pierdlu on zginie smiercia naturalna ale najpierw musi sie troche pomeczyc. tak jak to niewinne dzieciatko sie meczylo. nie martwie sie Rodacy tam w pierdlu poniesie za to kare,ze bedzie zalowal ze matka jego na swiat wydala.pozdrawiam ziomoli z wronek i ilawy. NIWINNY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Pytanie do moderatora IP: *.acn.waw.pl 01.03.04, 18:41 Jaką to właściwie zasadę złamał p. misiek z Wronek, że takeście go z buta potraktowali? Nawet chyba za bardzo nie bluzgał... Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: Pytanie do moderatora 01.03.04, 18:53 Gość portalu: Anton napisał(a): > Jaką to właściwie zasadę złamał p. misiek z Wronek, że takeście go z buta > potraktowali? Nawet chyba za bardzo nie bluzgał... No, też mi się wydaje, że nie zachował się jakoś specjalnie skandalicznie. Czytałam zdecydowanie gorsze wypowiedzi i nic się nie działo.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Przylaczam sie do pytania Antona... IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 01.03.04, 19:48 Dlaczego? Wypowiedz p. Miska zrobila na mnie wrazenie.... pozytywne. P. Misiek nikomu nie grozil, przedstawial tylko konsekwencje, jakie groza mordercy dziecka. Z tego, co wiem o polskim wieziennictwie, powiedzial prawde, i powiedzial ja w bardzo cywilizowany sposob. Wiec - dlaczego ta wypowiedz zostala usunieta? Odpowiedz Link Zgłoś
admin_kobieta Oddaję.. 01.03.04, 20:07 prawdę mówąc miałam dylemat mimo, że nikt chyba nie ma wątpliwości co do potworności czynu ojca na swoim 4 miesięcznym dziecku nawoływanie do linczów i samosądu w więzieniu czy poza nim chyba nie powinno mieć miejsca można w sumie to uznać za opisanie stanu, który czeka sprawcę a nie nawoływanie do niego (co byłoby wbrew prawu) wpis przywracam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza SZAPO, PANI ADMIN:))) IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 01.03.04, 20:38 A tresc tego postu rzeczywiscie jest dyskusyjna. Mam jednak nadzieje, ze dobrze go odczytalam... Uczciwie dodaje, ze pewnosci nie mam...:( Moze dobrze, gdy - wobec takich naszych watpliwosci - kazdy bedzie mogl sam ocenic? Serdecznie pozdrawiam i - mysle, ze moge rzec w pluralu - DZIEKUJEMY:)) j. Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: SZAPO, PANI ADMIN:))) 01.03.04, 20:43 Gość portalu: jendza napisał(a): > A tresc tego postu rzeczywiscie jest dyskusyjna. > Mam jednak nadzieje, ze dobrze go odczytalam... > Uczciwie dodaje, ze pewnosci nie mam...:( > Moze dobrze, gdy - wobec takich naszych watpliwosci - kazdy bedzie mogl > sam ocenic? > > Serdecznie pozdrawiam i - mysle, ze moge rzec w pluralu - DZIEKUJEMY:)) > j. Możesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sel ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 18:19 odkąd pamiętam walczyłam ze zwolennikami kary smierci,ale chyba moje poglądy nie wytrzymują wobec takich faktów albo ten świat się zawali,albo ludzkość zacznie się samooczyszczać z wynaturzeń Odpowiedz Link Zgłoś
envi [...] 01.03.04, 18:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:10 w głowie się nie mieści - nawet zwierzęta tak nie postepują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:55 Ja tylko napisalem prawde co czeka tego pedofila.ADM.chyba zle mnie zrozumial,ale teraz po krotkim namysle przywrocil. DZIEKUJE.Jednak mozna na tym forum pisac prawde.pozdrawiam. i prosze o poparcie czytajacych ten POST. Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 01.03.04, 20:58 a ja nie rozumiem czemu usunięto moj wpis?pisalam o tym pedofilu z Belgii i jego procesie,? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: llllllllllllllllll Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.4web.pl 01.03.04, 21:10 świat pełen gówna aż wstręt bierze że trzeba tutaj trwać i że bóg na to pozwala h.j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Dal wolna wole, IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 01.03.04, 21:18 to musi byc konsekwentny:((( A za tego malego na krzyz poszedl... Biedny Pan BOg - On tam wisi za WSZYSTKICH malych... Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Dal wolna wole, 01.03.04, 21:33 Jendzo, ja tego tez nie rozumiem. "Wolna wola" - to mnie nie przekonuje. Czy skoro Bog widzi, ze rzeczy dzeja sie tragiczne, to nie powinien zareagowac? Uniemozliwic dziadowi dalsze korzystanie z wolnej woli? Przeciez Bog chroni swoje dzieci przed nieszczesciem mniej czy bardziej zawinionym. Mnie raz uchronil przed gwaltem, moze morderstwem, moze pobiciem - nie dal mozliwosci pewnym luziom skorzystania z ich wolnej woli tak, eby mnie skrzywdzic. Wiec dlaczego inni maja mniej szczscia? Czy mozna patrzec na takie historie i powiedziec Bog jest Bogiem milosci? Pierwszy raz w zyciu chyba zaczynam na serio watpic. Nie rozumiem tego. Kk ujawnia masowe pedofilstwo wsrod duchowienstwa, w Belgii pedofilia, w Polsce dzieciobojstwo ze skrjnym okrucienstwem. czy gdyby cos takiego spotkalo Twoja rodzine, przekonaloby Cie sztampowe stwierdzenie o wolnej woli? Moim zdaniem Bog jenak powinien jakos wkraczac do akcji w obronie calkowicie niewinnyh i bezbronnych dzieci, kiedy dzieja sie takie rzeczy. Wolna wola potworow jest wazniejsza niz sprawiedliwosc? Jakies elementarne poczucie sprawiedliwosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Reniu, IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 01.03.04, 22:01 pozwol, ze powiem CI teraz na goraco pare slow, a reszte sprobuje nazwac jutro.. - dzis nie mam CZASU:((( Jesli mi sie teraz zatem zdarzy cos zbyt... trudnego czy niekonsekwentnego - wybacz, prosze.. WIesz, mysle, ze Pan BOg - ten 'moj', 'katolicki', pomogl temu malutkiemu... wbrew pozorom. Po prostu go zabral... I moze ta sprawa pozwoli, ze uda sie wyeliminowac inne monstra, ktore to robia wlasnym, czy cudzym dzieciom... Ja jestem dzieckiem, uratowanym... inaczej...; sama mowisz, ze Ty tez zostalas ochroniona... Ja mysle, ze z jednej strony - niezbadane sa wyroki..., ale z drugiej...- wlasnie dlatego ofiara Chrystusa jest tak WSZECHOGARNIAJACA, ze do KONCA respektuje konsekwencje aktu wolnej woli. KAzdego z nas. Potem juz - Bog konsekwentny - moze 'tylko' ustawic sie po stronie... cierpiacego... Dlatego krzyz jest TAKI BOLESNY:((. WYC MI SIE CHCIALO, jak czytalam o kazni tego malca:(((((((((( ALe to nie wina Pana Boga... To byloby ZA PROSTE - nie uwazasz? Zycze CI dobrej nocy:)), wbrew wszystkiemu... Bo trzeba dalej zyc... By dac swiadectwo... miedzy innymi... j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Renia IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 02.03.04, 15:54 Widzisz Reniu, moje dzisiejsze widzenie spraw religii, w tym oczywiscie wolnej woli, wynika w duzej mierze wlasnie z faktu, ze wiele - po ludzku - bardzo trudnych momentow - ze tak to delikatnie ujme - spotkalo moich bliskich i mnie sama... Twoje zalozenie zatem, ze skoro mam inne zdanie - na temat funkcji w tym wszystkim Pana Boga - od Twego, to znaczy, ze nie przezylam, jest bledne... i mozna by je nawet uznac za... nieco krzywdzace... Sprobuje Ci cala rzecz zilustrowac przykladem rodzice - dzieci, choc mam wrazenie, ze juz kiedys o tym rozmawialysmy... Najpierw jednak pare slow 'ogolnych'... Swoja droga - szkoda, ze nie ma tu osoby duchownej, ktora pewno opowiedzialaby o tym wszystkim, jak nalezy... Widzisz, to nie jest tak, ze Pan Bog 'daje jednym wiecej mozliwosci skorzystania z wolnej woli', a innym 'mniej'. Wolna wole mamy wszyscy. Po rowno. Problem polega tylko na tym, jak jej uzywamy.Jakie podejmujemy decyzje... Dostalismy wolna wole i dostalismy 'zbior informacji', jak jej wlasciwie uzywac, czyli Bibilie. I teraz: ktos dokonuje wyboru wolnego - w kierunku dobra. Czyli -niejako automatycznie - do tego dobra sie zbliza, zblizajac sie zarazem do Boga i realizujac - aktem wlasnej wolnej woli - wole Pana Boga. Czyli na swiecie wokol takich ludzi dzieje sie dobro i Pan BOg jest w nich obecny. Moze przez nich dzialac - za ich zgoda. Analogicznie, choc w przeciwnym kierunku, jest z wyborem zla. Ktos, kto dokonuje zlego wyboru, oddala sie tym samym od dobra, czyli oddala sie od Pana BOga, by ostatecznie kompletnie sie od Niego odlaczyc. I wlasnie to kompletne odlaczenie jest w swej istocie pieklem. Takie pieklo zatem wielu 'zafundowalo sobie' juz tu, na ziemi. Pan Bog dziala przez dobrych, ale nie moze zlym zakazac pelnienia ich woli, ani tez nie moze sie do nich 'wpychac'.. To jest tak, jakbys swojemu dziecku najpierw pozwolila samodzielnie podejmowac decyzje, a potem bys mu odebrala to swoje pozwolenie, na przyklad zabierajac owo 'dziecko' od jego zony/meza, bo... nie realizowalo grzecznie Twojej woli... Jedyne co moze Pan Bog ze 'zlymi', to.. czekac, az sie nawroca, i na ich aktach z gruntu zlych... budowac dobre konsekwencje..., jednak nie gwalcac ih wolnej woli 'aktantow'... Ale ostrzegal nas Pan BOg w Biblii, ze grzech nasz spada na nas i na dzieci nasze... I to nie jest wyraz Bozej 'pamietliwosci', czy 'msciwosci', tylko niestety zelazna konsekwencja naszych aktow...To tak, jakbys komus mowila oczywistosc: jesli zgasisz swiatlo, bedzie potem ciemo... Moze zle rozumiem symbolike potopu, ale rozumiem ja wlasnie jako... realizacje Twojego postulatu, Reniu. Skoro tam juz nie bylo zadnego sprawiedliwego, to wytepil ich wszystkich... Tylko co to dalo? Czy wiedzac, ze zycie przynosi ze soba cierpienie, przestaniemy je przekazywac? A po co w takim razie Jezus Chrystus? Ja to rozumiem nastepujaco: wyobrazmy sobie mame i dziecko. Dziecko rozwija sie cudownie, znakomicie sie uczy, ma mnostwo zainteresowan itd. Nagle zaczyna sie dziac cos dziwnego.... niepokojacego... Mama powoli przestaje rozumiec swoja 'pocieche'.. nie czuje juz tego, co dziecko chce, czego nie chce, co jest dla niego wazne, do czego jest zdolne... Na wielokrotnie ponawiane pytania dziecko... nie odpowiada. Kompletne zero kontaktu. W koncu mama znajduje... strzykawke... CO ZROBIC? Zamknac dziecko w pokoju, swoim rodzicielskim autorytetem ZAKAZAC wszystkiego? Nawet jesli rodzic da sobie takie prawo... co to przyniesie? NIc. Moze poza tym, ze cala agresja dziecka ponadto obroci sie przeciwko takiemu rodzicowi... Jedyne wyjscie w tej sytuacji to PRZEJSC Z DZIECKIEM to wszystko - od srodka... ramie w ramie z nim, czasem, o ile sie da - zamiast niego... ANalogicznie - kiedy cierpialam - zawsze mialam to szczescie wiedziec, ze jest przy mnie... lub ja przy Nim, wszystko jedno... Kiedy jednak ranie kogos - wiem tez, ze robie to zarazem Jemu... Tak rozumiem owo 'cokolwiek uczyniliscie jednemu z najmniejszych moich, mniescie uczynili...'. Mysle, ze ten, kto to zrobil temu dziecku (a moze nie rodzic? skoro to byla rodzina narkomanow, moze tam byli i inni..?)sam musial byc zapewne ofiara, zanim zostal katem... To znow ilustracja owego 'grzech spadnie..'... Zeby bylo jasne: NIE USPRAWIEDLIWIAM tego zwyrodnialca. Uwazam jednak, ze trzeba choc PROBOWAC zrozumiec, zeby dzieki temu lepiej zapobiegac na przyszlosc. A takich zbrodniarzy karac z pelna stanowczoscia i bardzo surowo. Bo widzisz, jesli mamy te wolnosc, to mamy zarazem tez ODPOWIEDZIALNOSC. Nie mozna teraz, jak male dzieci, krzyczec do Pana BOga, ze to jego wina, bo sobie poplamilysmy sukienke (wybacz trywialnosc porownania).. Jestem gleboko przekonana, ze to nie Pan Bog ponosi odpowiedzialnosc, tylko...my... W pierwszej kolejnosci bezposredni agresor, a w drugiej - cale spoleczenstwo, ktore dotad nie wypracowalo wlasciwych mechanizmow, ktore by uniemozliwialy takie kaznie... A Pan Bog... On moze tylko na to patrzec i wspol-cierpiec.... To BOg wszechmocny, ale... ta wszechmoc jest 'ograniczona' wolnoscia czlowieka. Mam nadzieje, ze to moje 'wypracowanie' cos CI dobrego przyniesie... Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Renia 02.03.04, 16:07 Kochana Jędzo (dlaczego taki niesympatyczny nick ma tak mila osoba? ) dziekuje Ci za trud napisania tak dugiego wypracowania dla mnie. Przeczytalam szybko pobieznie i na razie odniose sie tylko do jednego watku z twojej wypowiedzi, w wolniejszej chwili przeczytam dokladnie jescze raz i postaram sie jeszcz odpisac. Otoz z tym dzieckiem. Daje mu wolnosc, mowie - dziecie moje, rob ze swoim zyciem co uwazasz. I zalozmy, ze widze, ze to moje dziecko zamiast zostac tym weterynarzem (o czym marzy od kilku lat) i pomaac zwierzetom, ku mojej radosci, rzecz jasna, zaczna cpac i staczac sie na dno. Ok, trudno, zacisne zeby i zaplacze, ale to jego zycie. gdyby jednak moje dziecko wybralo droge znecania sie nad zwierzetami, lamania im konczyn na zywca dla zabawy i gwalcenia - o, wowczas faktycznie zareagowalabym ograniczeniem mu, czy wrecz odebraniem wolnosci, o ile, rzecz jasna, bylabym wladna to zrobic. Coz dopiero mowic, gdyby moje jedno dziecko wybralo w wolnym wyborze opcje katowania swojego mlodszego brata - mojego drugiego dziecka - wowczas zupelnie nie obchodziloby mnie to, ze zaufalam mu i dalam wolna wole, odebralabym mu ja natychmiast (caly czas zakladamy, ze jestem w stanie to zrobic), bo nie pozwolilabym, zeby ierpialo inne moje dziecko przez glupote, czy jak to nazwac, moejgo starszego dziecka. Czy taka postawa nie jest bardziej naturalna i blizsza milosci? Chce tylko powiedziec, ze o ile rozumiem jako tako, ze Bog z bolem ale bezradnie patrzy na to, jak jego dzieci marnuja wlasne zycie, o tyle nie moge zrozumiec, dlaczego wolna wola jednych jest wazniejsza od podstawowych praw innych Jego - wszyskich przeciez umilowanych - dzieci. Ta hierarchia mi sie nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: Renia IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 03.03.04, 07:52 Witaj:) W oczekiwaniu na Twoje dalsze przemyslenia, sprobuje 'wziac sie za bary' z tym, co nazwalas juz. Mysle, ze trafilas in medias res - to jest najtrudniejszy moment... Moze tak: kochasz oboje: i corke, i syna. Znasz wewnetrzne i zewnetrzne uwarunkowania obojga, a oni oboje doskonale wiedza, co jest dobre, a co jest zle. I ta starsza mimo to bardzo zle traktuje mlodszego:((. Oczywiscie - mozesz ja natychmiast ubezwlasnowolnic... ale to by bylo rownoznaczne z jej anihilacja. Przeciez nie mozesz utluc wlasnego dziecka, prawda? Ja TEZ KOCHASZ przeciez... Przeciez gdy rodzi sie dziecko, to kochajacy rodzic je akceptuje takim, jakim jest:). Na tym zreszta polega jego milosc... Nikt nie wymienia swojego nowonarodzonego synka na coreczke, bo marzyl o dziewczynce... Albo dzidziusia z blond lokami na lysego, bo sie bardziej to lyse podoba... Jezeli Twoje dziecko robi zle, to starasz sie je najpierw pouczyc/przekonac, potem - jesli to nie dziala - nastepuje 'eskalacja' metod wychowawczych... ALe nie do usuniecia niesfornego brzdaca - odebranie czlowiekowi wolnosci woli to bowiem w zasadzie jego unicestwienie... A Ty przeciez naprawde kochasz to swoje niegrzeczne dziecko, ktore zle traktuje Twoje drugie dziecko... Co zatem mozesz zrobic? W ostatecznosci zmuszona jestes do tego, by po prostu... czekac - zarazem starajac sie jakos chronic to drugie male, najlepiej, jak mozesz... jednak z pelna swiadomoscia, ze NIE MOZESZ uchronic go we wszystkim. Czekasz, az to starsze wreszcie ZROZUMIE i... 'nawroci' sie... Starasz sie zatem -tymczasem - ocalic choc to, co najcenniejsze... Mozesz dzieci od siebie odseparowac (przekladajac na sytuacje szczecinska - zamknac kata w wiezieniu na przyklad), ale to nie sprawi automatycznie, ze to zle traktowane bedzie sie czulo kochane przez to drugie, ani tez, ze to agresywne przestanie byc automatycznie agresywne. A Ty przeciez WIESZ, ze oboje naprawde beda szczesliwi dopiero, gdy sie beda po prostu kochac. I to wlasnie - ostatecznie - jest dla nich celem. To jest najwazniejsze... ALe JAK ich tego nauczyc??? Przeciez nie bijac mocniej to bijace. BO to eskalacja agresji... Rozumiesz? Jedyne, co daje cien szansy, to stanac u boku bitego, wesprzec je, przyjac cios na siebie... - jesli sie nie da powstrzymac bijacej reki. I NIE ODDAWAC, bo to zawsze poczatek traktu, ktory wiedzie donikad,mowiac delikatnie..; to moze byc poczatek niewyobrazalnej eskalacji agresji, a zle jest zawsze, niezaleznie od skali... Hm, tak bym uzasadniala koniecznosc 'nadstawiania drugiego policzka': nie jakims szczegolnym idealizmem; raczej anatomia zla, mowiac najkrocej... A jesli do tego wszystkiego masz na przyklad swiadomosc, ze starsza w przedszkolu dostawala lopatka od mlodszego chlopczyka, i musiala to znosic, i teraz nie potrafi w sobie przewalczyc impulsu do ataku, ktory to atak tak naprawde jest jej zawoalowana obrona? Twoj bol polega na tym, ze MUSISZ PATRZEC, jak dwoje Twoich kochanych przez Ciebie nad zycie dzieci robi sobie krzywde... Mozesz ewentualnie 'wyeliminowac' to krzywdzace, ale to wtedy TY przemienisz sie w agresora... Biedny Pan Bog..:((. Naprawde. To nie jest zadna kpina, ani ironia... I jeszcze jedno... wiesz, nigdy nie wiemy wszystkiego. Dlatego nasza ludzka ocena jest niedoskonala,i dlatego trzeba, bysmy sie powstrzymywali od osadzania... (oczywiscie nie mowie tu o wymiarze sprawiedliwosci:)). By wrocic do sytuacji szczecinskiej... Matka chlopczyka ma kilkuletnia corke z poprzedniego zwiazku... Skora mi cierpnie na mysl, co musialo przezywac tamto dziecko... Myslisz, ze ona byla traktowana, jak nalezy? Raczej sie obawiam, ze wrecz przeciwnie...:((( Bardzo byc moze ponadto, ze do tego wszystkiego byla swiadkiem kazni malego... A moze - choc to mnie sama poraza - dopiero kaznia malego pozwoli jakos pomoc jego starszej siostrze? 'Jedni drugich brzemiona noscie...' ALe to naprawde LUDZIE ludziom taki los gotuja... Czasem naprawde mam wrazenie,ze ludzie przychodza na swiat z konkretnym zadaniem do wykonania..., a dopiero dzieci znajduja sposoby, by rozwiklac problemy wlasnych rodzin... Koncze, bo to temat rzeka... I bolesny bardzo. WIesz, a najdziwniejsze i najpiekniejsze zarazem jest to, ze po najciezszej nawet burzy w koncu wstaje slonce...:)) I to niekoniecznie dopiero na tamtym swiecie...:)) Slonka zycze:)) j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotekpiesek no a ja to w ogóle nie rozumiem! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 22:11 nie rozumiem co moze byc w takim wrzeszczacym dzieciaku pociagajacego, zeby go gwalcic zaraz? a powaznie, to juz niedlugo bedziecie takie okropienstwa ogladac w kinach, jesli bedziecie placic za ogladanie masakr i krwi w kinach... do czego to zmierza? proponuje bojkotowac agresje i okrucienstwo - a nie tylko pluc na nie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bandzior [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 10:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 02.03.04, 11:21 Żeby móc sprzedawać farycznie zapakowane lody, trzeba mieć badania. Żeby móc uprawiać ziemię, treba miec szkolenia. Na każdą jedną działalność treba mieć tonę zezwoleń. A żeby mieć dziecko - nie trzeba nic. Można być najgorszym zwyrodnialcem, psycholem, bydlakiem, oszołomem - i tak dostaje się maleńkiego, bezbronnego człowieczka pod opiekę i niejako na własność. Najbardziej odpowiedzialne zajęcie świata - wychowanie nowego człowieka - jest poza wszelką kontrolą i uwagą. Ja wiem, że to niewykonalne, ale powinno się chyba zdawać jakieś egzaminy na rodzica. Bydlakowi - tatusiowi (chociaż określenie "tatuś" raczej nie pasuje) życzę, żeby dostał się do Wronek. Miśku, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza A to juz jest grozba, panie Bandziorze...:( ntxt IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 02.03.04, 12:49 Odpowiedz Link Zgłoś
cxzsetons tiaa, biedny tatuś niemowlęcia grożą mu biedaczek 02.03.04, 12:53 zmknać im dzioby, chamom! Daj spokój Jędzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza tego nie powiedzialam... IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 02.03.04, 13:02 Powiedzialam jedynie, co powiedzialam, a to dlatego,ze tego typu grozbe Admin zapewne bedzie musial wyciac. To wszystko. A moj stosunek do sprawy to zupelnie inna rzecz... Zatem: daj spokoj, CXzsetonsie pozdrawiam j. Odpowiedz Link Zgłoś
cxzsetons Re: tego nie powiedzialam... 02.03.04, 13:06 OK, daję już spokój, w tym wątku człowiek po rpostu nie wie co powiedzieć, chciałby kanalię zabić, wiedząc równocześnie, ze ani nie może tego zrobić, ani też nic by to nie dało. P.S. Poprawnie piszemy "CXZsetonsie"... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: tego nie powiedzialam... IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 02.03.04, 13:18 cxzsetons napisał: >P.S. Poprawnie piszemy "CXZsetonsie"... :)) jak sobie zyczysz:)) A pod Twoim komentarzem sie podpisuje oboma rekami...:(( j. Odpowiedz Link Zgłoś
agick powiem krótko. 02.03.04, 11:49 wszystko we mnie płacze na myśl o cierpieniu tego chłopca. i nie chcę myśleć ile dzieci cierpi tak straszne męczarnie, o ilu gwałtach nigdy się dowiemy, ile dzieci leży zakopanych w beczkach w szczerym polu. chcę tylko (domaga się tego każda moja cząsteczka) żeby to bydlę (i inne jemu podobne) zapłacił za to, co zrobił. i nie w jakimś tam piekle po śmierci. chcę żeby piekło dopadło go tutaj, na ziemi.. jestem cywilizowanym człowiekiem jednak w moim siwecie nie ma takiej miary by zmierzyć takie zachowanie. jedynym wyjściem jest zgładzenie takiego czegoś (bo to nawet nie jest człowiek). pozdrawiam chłopaków spod każdej celi, w której to coś się znajdzie. nie dajcie mu jednej spokojnej chwili. ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagienka Re: powiem krótko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 12:26 Czuję nienawiść i rozpacz...I nic mnie teraz nie obchodzą nauki o przebaczeniu i sensie cierpienia. Patrzę na mojego śpiącego synka, jak miarowo oddycha, spokojny, bezpieczny... A gdzie jest ten mały czteromiesięczny Chrystusik roku pańskiego 2004? Czy spał kiedyś spokojnie? Czy miał choć raz powód, żeby się uśmiechnąć? Jest w niebie? Pewnie nie, bo prawdopodobnie nie był ochrzczony... Więc gdzie jest? Odkąd mój syn jest na świecie - słyszymy o trzecim zakatowanym dziecku przez tych, co go spłodzili. Dlatego nie ma przebaczenia i nie ma sensu... I nie wstydzę się mojej nienawiści, jest tak wielka jak moja miłość do dziecka i radość z powodu macierzyństwa... Dlaczego nie ma w Polsce jakiejś instytucji, która sprawowałaby jakąkolwiek pieczę nad takimi rodzinami? Przecież już w szpitalu widać, która matka ma niedobry stosunek do dziecka. Potem w domach mają się zjawiać położne, choć z reguły się nie zjawiają (tak było w naszym przypadku...), ale przecież można tę formę kontroli - opieki jakoś usprawnić. Przedłużyć wizyty w rodzinach "podejrzanych"... Przecież położna ma prawo rozebrać dziecko i obejrzeć, czy wszystko jest w porządku i żaden siniak nie powinien ujść jej uwagi. Uważam, że pracownicy Oddziałów Noworodkowych w porozumieniu z MOPS-ami i przychodniami rejonowymi powinny "typować" takie rodziny i objąć je konkretną opieką. Nawet jeżeli ktoś zostanie skrzywdzony, czy poczuje się dotknięty z tego powodu, nic to nie znaczy w porównaniu z tym, że może uda się uratować przed śmiercią i zwyrodnieniem czyjeś maleńkie istnienie. Tymczasem umiera kolejne zakatowane dziecko i nie robi się nic, poza bezilnym wzruszeniem ramion i oburzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
cxzsetons Re: powiem krótko. 02.03.04, 12:44 To dziecko miało 3 kg. To mniej niz połowa mojego psa. Jak można pastwić sie nad kimś tak małym? Człowiek pozostaje z poczuciem bezradnosci zmiksowanej z nienawiscią. A kara Choćby była i najsurowsza, to co z niej wyniknie? Że on nie zakatuje następnego dziecka? I co z tego? Temu, które zdązył zmasakrowac nic i nikt nie zabierze juz tych cierpień, które musiało przeżyć. Jakim prawem takie smieci, oddychają tym samym powietzem o ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
sklonowana40 Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 02.03.04, 12:26 Moze i lepiej dla niego, ze odszedl jako malenstwo nieswiadome jeszcze, kto sie nad nim pastwil, ze czul tylko bol ciala.. Niech spi w pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
cxzsetons Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! 02.03.04, 12:48 Skąd wiesz, ze czuł tylko ból ciała? I sorry, ale słowo "tylko" w tym przypadku jest jakieś nie na mejscu. Połamał Ci ktoś 25 razy większy od Ciebie 13 żeber, zmasakrował głowę, połamał nogę i zgwałcił nogą od porządnego dębowego stołu? Jeśli nie , to daruj sobie to "tylko". Odpowiedz Link Zgłoś
agick pozwalam sobie.. 02.03.04, 13:41 załączyć link do forum prasa i media, gdzie poruszony został wątek o pedofilii... no i trafił mnie szlag... my tu gardłujemy a okazuje się, 'bezkarnie uderzamy' w pedofilii.. przepraszam bardzo szanowne grono pedofilii, że odmawiam im prawa do życia w moim swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
agick przepraszam. 02.03.04, 13:43 poleciało szybciej niż wkleiłam.. emocje..:( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=10863818 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ygrs Re: Zgwałcony 4-m-czny chłopiec !!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 23:06 przestańcie się rozczulać, przeciez on i tak juz nie zyje! a ta nienawisc do was wróci. Odpowiedz Link Zgłoś