Niedojrzały facet. Wychodzić za

03.05.10, 23:21
Też mam poważny problem tego typu. Aktualnie jestem w ciąży za kilka miesięcy mam wziąć ślub z chłopakiem (bo raczej nie mężczyzną), który okazał się być moją największą życiową porażką. Nie wiem czy nie piszę pod wpływem impulsu, strachu że zostanę sama z dzidzią (chociaż czasami wydaje mi się że tak było by najlepiej). Pytanie czy dla mojego syna lepiej będzie jak nie będzie miał ojca czy jak będzie miał niedojrzałego ojca?
Poznałam swojego chłopaka w gimnazjum. Od tamtej pory praktykowaliśmy bardzo burzliwy i złożony związek, którego moi rodzice nie tolerowali. Od początku byłam uczona odpowiedzialność a ojciec cały czas powtarzał mi że ten chłopka nie jest dla mnie. Rodzice jednak czasami widzą więcej niż my sami. Prawdę mówiąc to na początku broniłam się przed jakimkolwiek uczuciem, ale miłości czy zakochania. Po dwóch latach znajomości zaczęliśmy ze sobą sypiać i wtedy zaczęło się na dobre. Ja oczekiwałam czegoś więcej, zaangażowania, poświęcenia mi uwagi, a on żył imprezami i kolegami. W dodatku jego pają zawsze były szybkie samochody i motocykle. Na które nigdy nie było go stać. Kiedy zrobił prawo jazdy zaczęły się ciągłe kłamstwa, potajemne imprezy. Chciałam się od tego uwolnić bo nie wyobrażałam sobie życia na drugim czy trzecim planie. Wyjechałam na prawie dwa miesiące. Poznałam mnóstwo ludzi. Zaczęłam nową pracę, nowe życie, ale cały czas myślałam o nim, o tym że go tam zostawiłam bez słowa. Po miesiącu usłyszałam w telefonie jego głos. Był na imprezie ale wtedy nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Od tego momentu nie mogłam już żyć "nowym" życiem bo usłyszałam że tęskni. Ja też tęskniłam. Kiedyś powiedział mi że mnie "kocha, że chce mieć ze mną dzieci i że chce się ze mną zestarzeć". Wierzyłam w to i wróciły wszystkie wspomnienia. W końcu przeżyliśmy razem wiele chwil, nie zawsze beznadziejnych. Za niedługo on przyjechał. Wyszłam z pracy a on stał po drugiej stronie ulicy przy której najbliższe przejście było pół kilometra od budynku. Tak bardzo brakowało mi jego ramion. Po tym spotkaniu za niedługi czas wróciłam do starego domu. Tak naprawdę nic się nie zmieniło od czasu mojego wyjazdu. Dalej kłamstwa itp. W dodatku zdjęcia z koleżankami na plaży, koledzy z dwukrotnie wzmocnioną siłą. Ale coś jednak mówiło mi że mogę mu ufać. Koniec kolejnego roku przyniósł mi cudowną informację. Została mamą. Nieplanowanie co wywołało we mnie ogromny niepokój. Tą informację otrzymaliśmy razem. Ja płakałam a on mnie pocieszał że wszystko będzie dobrze, że będziemy rodzicami... Były zapewnienia obietnice. Poczułam że mogę na niego liczyć. Odrazu zaproponował ślub. Zresztą wymusiła to na nas rodzina. Zaczęły się przygotowania na przyjście dziecka i przygotowania weselne. Powoli kupowałam wyprawkę dla synka (w między czasie zwolniono mnie z pracy), zorganizowałam i finansowałam remont mieszkania które dostałam w spadku po babci, znalazłam salę weselną i wtedy zaczęły się moje problemy z przechodzeniem ciąży. Omdlenia, słabość, mdłości wsadziły mnie na 16 tygodni do łóżka. A mój chłopak zapomniał o obietnicach które składał mi przed laboratorium gdzie dowiedzieliśmy się o dziecku. cięgle narzekał że jest przepracowany (pracuje do max 5 godz dziennie), zostawiał mnie i wychodził na noc nie mówiąc gdzie i z kim. Nerwica wcale nie pomagała mi w kompletnym wyzdrowieniu. Teraz zaczęło robić się ciepło. Motoryzacyjna pasja i wydatki związane z ciągłymi naprawami. Facet ani złotówki nie dołożył do remontu mieszkania. Musiałam sprzedać auto żeby nie stać w miejscu z robotą. Sprawy z weselem stoją w miejscu a ja zostałam bez pracy. Dzwoni dziś do mnie i mówi że czy mi się to podoba czy nie to on kupuje nowy motor. Chłopak chodzi w zniszczonych ubraniach jeździ starym oplem który gnije za kilka dni zostanie ojcem i myśli ciągle tylko o sobie. Coraz częściej myślę o tym że nie chce być jego żoną, że nie chce żeby moje dziecko wzorowało się na tak nieodpowiedzialnym i zadufanym w sobie facecie. Płaczę po nocy i wyrzucam sobie że wróciłam do domu. Teraz najważniejszy dla mnie jest synek i nie wiem co robić. Dwójki dzieci nie wychowam.
    • wicehrabia.julian Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 03.05.10, 23:24
      lolita2424 napisała:

      > Dwójki dzieci nie wychowam.

      zastanawiam się ile jeszcze musi się wydarzyć żebyś zrozumiała
    • six_a Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 03.05.10, 23:24
      dżi kej dżej pi
      poproszę o następny odcinek
    • takajatysia Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 03.05.10, 23:30
      OMG to chyba troll, ale na wszelki wypadek: Nie wychodź za niego, bo będzie to
      wisienka na torcie głupoty.
    • 3.14-roman Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 00:06
      Zakładam, że nie jesteś trollem- NIEEEEEEE!!!! NIE WYCHODŹ!!!
    • deodyma Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 00:11
      wiedzialas jeszcze przed zajsciem w ciaze, jak on jest.
      slub go nie zmieni.
      bedzie coraz gorzej.
    • silic Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 01:48
      Syn będzie miał ojca bez względu na to, czy za niego wyjdziesz czy nie.
      Jeśli zaś masz problem z pieniędzmi to nie rób wesela.
      Ślub zaś jak tam uważasz.
    • raohszana Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 02:09
      Dziewczyno, ja mam pytanie - gdzie odłożyłaś rozum? Poszukaj i zacznij używać,
      bo skażesz syna na życie z tatusiem-samolubem, którego interesuje tylko on sam i
      jego zabawki.
      Co, liczysz, że po ślubie i dziecku on się zmieni?
    • policjawkrainieczarow Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 02:16
      > Motoryzacyjna pasja i wydatki związane z ciągłymi naprawami. Facet ani złotó
      > wki nie dołożył do remontu mieszkania. Musiałam sprzedać auto żeby nie stać w m
      > iejscu z robotą. Sprawy z weselem stoją w miejscu a ja zostałam bez pracy. Dzwo
      > ni dziś do mnie i mówi że czy mi się to podoba czy nie to on kupuje nowy motor.

      podasz go o alimenty, mam nadzieję?
      • cus27 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 06:37
        brak slow!
    • lolita2424 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za mąż 04.05.10, 07:43
      Wiecie ja nie mam problemów z pieniędzmi. Tzn. staram się jak najwięcej dać od siebie. Moi rodzice chętnie pomogą, finansują połowę wesela i w razie potrzeby dokończą remont mieszkania. Auto kiedyś sobie odkupie. Chodzi o to że on twierdzi że tych pieniędzy nie ma ani na remont ani na dziecko. Tylko że ja wiedzę że cały czas zamawia jakieś pierdoły na allegro (w sensie części do aut i motorów). Jest niby pasjonatom ale jeszcze nie kupił sprzętu który jeździł by od nowości.

      Jest strasznie nieodpowiedzialny. Jego rodzice nie chcieli przepisać mu nic z gospodarki (rodzina rolnicza)twierdząc że on wszystko sprzeda i kupi paralotnie.

      Tylko wszyscy dookoła twierdzą że jak przyjdzie dziecko to zmądrzeje. Między ślubem a dzidzią mam cztery miesiące do zastanowienia się.

      Obiecuje przynajmniej raz na dwa trzy dni wpisać jakiegoś autentycznego posta z dnia, ocenicie czy warto wiązać się z kimś takim.
      • chomsterek Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za mąż 04.05.10, 11:11
        lolita2424 napisała:

        > Jest strasznie nieodpowiedzialny. Jego rodzice nie chcieli przepisać mu nic z g
        > ospodarki (rodzina rolnicza)twierdząc że on wszystko sprzeda i kupi paralotnie.

        I Ty potrzebujesz dodatkowego potwierdzenia, że ten facet nie nadaje się do
        małżeństwa?

        Po ślubie i narodzinach dziecka on się zmieni. Na gorsze.
    • lolcia-olcia Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 07:48
      Nawet nie wiem nad czym się zastanawiasz? zostaw to gówno...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 07:48
      tl;dr
      • lolita2424 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 15:04
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > tl;dr


        Jesteś mężczyzną. Więc możesz postawić się w sytuacji mojego narzeczonego. Powiedz może to ja robię coś nie tak. Czy 25 letni chłopak nie jest w stanie ogarnąć się nawet w takiej sytuacji? A może jednak dojrzeje?
        • deodyma Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 15:22
          nie dojrzeje.
          znam podobna sytuacje, gdzie to 40 letni pan zachowuje sie
          identycznie, jak dzis Twoj narzeczony.
          slub ani dziecko niczego tu nie zmienia.
    • lolita2424 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 07:55
      Aha trolem też nie jestem:) Nawet będąc w ciąży nie nażekam na brak zainteresowania;)
      • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 22:56
        HAHAHAAHAHA

        ojezus, tak trzymaj! udanego zycia!
    • postponed Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 07:59
      weź koło i pi*rdolnij się w czoło, innych słów nie znajduję.
    • a_nonima Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 08:11
      Kobiety działają w ten sposób, że chca mieć partnera i ojca dla
      swoich dzieci dlatego też nie dziwię się, że ruszyły przygotowania
      do ślubu...
      Pomyśl jednak jak bedzie wyglądało Twoje życie u boku tego
      człowieka... Nieustająco będziesz czekać az wróci do domu ze swoich
      wojazy motocyklowych, nigdy nie będziesz miała poczucia
      bezpieczeństwa, ciepła rodzinnego.
      Ślub nie jest Ci do niczego potrzebny. Poczekaj, zobaczysz jak
      będzie zachowywał po urodzeniu dziecka. Ślub można wziąć zawsze.
      • bijatyka Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 08:52
        Ślub nie jest Ci do niczego potrzebny. Poczekaj, zobaczysz jak
        będzie zachowywał po urodzeniu dziecka. Ślub można wziąć zawsze.


        dokładnie
    • wacikowa Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 09:11
      On na ojca się nie nadaje mimo,że tak czy siak nim będzie.
      Ale Ty na matkę również nie.
      Rodzice powinni być odpowiedzialni. On żyje dziecinnymi marzeniami a Ty o
      rodzinie jak w romantycznych filmach.
      Zejdź na ziemię. Jeśli jesteś niezależna finansowo to po kiego Ci ślub z idiotą?
      Zresztą i tak uważam,że bez znaczenia co napiszemy i tak za niego wyjdziesz. Te
      typy tak mają.
      Męczennice życiowe kompletnie niedojrzałe. To nie gimnazjum tylko dorosłe życie.
      A Ty chyba zatrzymałaś się na etapie gimnazjalistki z myśleniem.
    • alpepe Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 09:44
      sorry, ale tak to jest, jak dzieciaki biorą się za seks. Nic mi cię nie żal, nic
      a nic.
      • lolita2424 Do: alpepe☺ 04.05.10, 10:52
        Polip szyjki macicy zakłócił działanie hormonów. Po twojej wypowiedzi można wywnioskować że jesteś mało inteligentna/y więc pewnie nić ci taka dolegliwość nie powie. Jam masz zamiar publicznie komukolwiek ubliżać to lepiej nie wypowiadaj się na moich wątkach bo nikt tu nie prosi o radę na temat sexu. I nie życzę sobie żebyś w ten sposób pisała na temat mój czy osób które się tu wypowiadają! Nie masz nic mądrego do powiedzenia to nie mów nic.
        • tygrysio_misio Re: Do: alpepe☺ 04.05.10, 11:08
          ooo.. cudowny przyklad kultury nowego pokolenia..
        • alpepe Re: Do: alpepe☺ 04.05.10, 11:15
          Choćbym i była mało inteligentna, to i tak nie może się to mierzyć z byciem
          młodą matką, która bawi się w dom z chłopczykiem lubiącym motorki.
          Możesz mieć polipy, gdzie ci się chce. Za seks powinny się brać osoby, które
          wiedzą, że jego prymarną funkcją nie jest przyjemność, a doprowadzenie do
          wydania potomstwa i tyle.
          A gdybym była upierdliwa, to bym cię poprosiła, byś zacytowała, gdzie ci
          publicznie ubliżam. Prawda kole?
        • soulshunter Re: Do: alpepe☺ 04.05.10, 15:08
          > Polip szyjki macicy zakłócił działanie hormonów.

          rozumiem ze to cos rosnie w glowie i uciska osrodek zdrowego rozsadku. Łącze sie z alpepe w smutku.
    • annjen Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 09:49
      dziewczyno, jesteś zaradna, masz wsparcie rodziców, dasz sobie radę sama
      znacznie lepiej, niż z taką kulą u nogi. wiążąc się z takim facetem skazujesz
      się na nieustanną szarpaninę, nerwy i pewnie w końcu na rozstanie, bo raczej
      mało prawdopodobne by on dorósł. tylko wtedy będzie ono znacznie trudniejsze niż
      teraz. nie pocieszaj się na siłę, że nie zawsze jest źle, nie doszukuj się w nim
      dobrych cech, by uzasadnić decyzję o ślubie... szkoda życia dla takiego typa,
      poza tym pomyśl, w jakiej atmosferze wychowa się twoje dziecko...
    • horpyna4 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 10:12

      Puknij się mocno w głowę.

      Ze ślubu nie należy robić szopki, w opisanej sytuacji ślub może
      nawet być nieważny! Nie można brać ślubu pod presją rodziny, to musi
      być decyzja bez jakiegokolwiek nacisku.

      Namotałaś nieźle przez wiązanie się z nieodpowiedzialnym gnojkiem.
      Teraz wreszcie sama dorośnij i skończ z tym. Pozwij go tylko o
      alimenty na dziecko, bo to jego zasmarkany obowiązek.

      Jeżeli facet za jakiś czas dorośnie i będzie się sprawdzać jako
      ojciec, to wtedy możesz wziąć z nim ślub. Nie wcześniej.

      Ale oczywiście zrobisz, jak chcesz.
      • majaa Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 14:50
        Sama bym tego lepiej nie ujęła, Horpyno:)
    • lilaa Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 10:40
      ooooo matko....
      co to jest?? to mentalność i emocjie 15sto latki!!!
      barana w kaloryfer, walić do skutku aż rozum przypłynie.
    • aisza34 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 14:48
      NIECH CI TO NAWET PO GŁOWIE NIE CHODZI! JEŚLI NIE JESTEŚ TROLLEM I TO PRAWDA TO
      WIEJ JAK NAJSZYBCIEJ. DASZ SOBIE RADĘ!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 14:53
      Nie słuchaj tych defetystek.

      Bierz ślub jak najszybciej!!!
      Ale ma prośbę - nie opuszczaj forum i pisz jak sie wam będzie dalej powodziło.
    • gobi05 troll 04.05.10, 15:07
      >>Poznałam go w gimnazjum. W drugiej klasie liceum zaczęliśmy
      ze sobą sypiać. On żył imprezami. Miał siedemnaście lat
      i pasjonowały go szybkie samochody. Gdy zrobił prawo jazdy
      zaczął mnie okłamywać, a ja wyjechałam do pracy na prawie
      dwa miesiące. Rozpoczęłam nowe życie. Po miesiącu do mnie
      zadzwonił. Niedługo potem on przyjechał, a ja wróciłam
      do starego domu. W grudniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży.
      Przez cztery miesiące leżałam. Z powodu remontu musiałam
      sprzedać samochód.<<

      Jak na dziewiętnastolatkę to fascynujące tempo.
    • sokoll1 Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 15:38
      Daj sobie spokój malutka...
      Moja siostra wpadła. miała 25 lat. Ślub itp.
      Po 6 latach rozwód z wielkim hukiem - bo facet okazał sie kompletnie
      kim innym niż myślała.
      i to po 3 latach chodzenia...

      Dziecko bardzo na tym ucierpiało.

      Utrzymuj z nim kontakt, niech widuje syna, niech z nim soędza czas.
      A Ty sobie poczekaj.

      Moja daleka znajoma teraz wychodzi za mąż:) Samotna matka z
      dzieckiem. I dobrze, że poczekała! Ojciec dziecka był idiotą!
      Rodzice zabronli im sie pobrać - ona miała chyba wtedy 18 lat...
      Teraz jest starsza, spotkała wielką miłość. Ona kocha ją i jej
      synka...

      Poczekaj!!! Skrzywdzisz dziecko.
      Dziecko jest szcześliwe - jak matka jest szczęśliwa.
      Mam 31 lat. Wiem co mówię - znam wiele historii, wiele rozmów mam za
      sobą.
      A że umiem podobo słuchać - kobiety mi sie czasem zwierzają.

      Nie pękaj, poczekaj.

      To moje skromne zdanie.
    • skarpetka_szara Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 04.05.10, 18:32
      Glupi Trollu!

      smieszy mnie Twoje rozumowanie Trollu. ze niby motorki nie
      przeszkadzaly w godach, ale juz po zaplodnieniu przeszkadzaja?

      Jestes glupia jak but! Rodzice placa, rodzice opiekuja sie - a ty
      mala rozpieszczona glupia ksiezniczka wybiera "bad boy-a", a potem
      nie wie co robic. Ale orginalne!

      Chlopak tez sprzeda Twoje mieszkanie, Twoje oszczednosci przeusci i
      pusci ciebie i twoje najdrozsze dziecko z torbami do rodzicow
      (biedni, co oni zawinili aby miec takie dziecko)

      A Twoja wielka milosc..... szybko sie ulotni gdy dziecko bedzie
      plakac, twoj maz bedzie w tym czasie bawil sie z kolegami - dzien w
      dzien, noc w noc.
      • miaowi Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 05.05.10, 13:40
        that's almost like my story.
        Mnie też pewnie nazwałabyś głupią księżniczką, bo mialam podobnie -
        rodzice uprzedzali, a ja wybrałam bad boya. Owszem, rozleciało się i
        wrócilam do rodziców z dzieckiem. Ależ można sobie na mnie pouzywac ,
        nie? Ale tak bywa w życiu.
        A ja... Właśnie robię doktorat i wykładam na uczelni. Pozory mylą,
        nieprawdaż?
        • skarpetka_szara Re: Niedojrzały facet. Wychodzić za 05.05.10, 15:00
          Alez alez, niektorzy ludzie sa w stanie sie zmienic (nie jest to
          czeste) i ty wydoroslalas. Przestalas widocznie byc rozpuszczona
          ksiezniczka, wzielas sie w garsc, i zaczelas myslec za siebie a nie
          bujac w oblokach.

          I jest to bardzo pocieszajace.

          Autorka jednak nadal jest w tym stanie gdy nie uzywa glowy. I
          wierz mi, wiecej razy niz nie - takie osoby pozostana glupie do
          konca dni swoich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja