korporacja czy budżetówka???

04.05.10, 17:29
no właśnie - korporacja czy budżetówka?
gdzie wolałybyście pracować?

co jest dla was priorytetowe przy wyborze pracy - sowite wynagrodzenie czy
spokój ducha?

czy można mówić o wyższości (prestiżu) któregoś typu pracy?


będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami.

    • miss.yossarian Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:36
      za mało danych, budżetówka to biurwa w urzędzie gminy ale też praca w
      ministerstwie. korporacja z kolei to specjalista w big 4, ale też kierownik
      zmiany przy taśmie.

      ale jeśli mam wybierać, to najlepsza moim zdaniem jest pewna praca z niezłym
      wynagrodzeniem - czyli z moich doświadczeń: budżetówka
    • jan_hus_na_stosie Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:36
      najlepiej ani jedno ani drugie :)
      • alpepe Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:42
        zgadzam się. Najlepiej być żoną domową :-)
      • agniesia331 Re: korporacja czy budżetówka??? 10.12.16, 21:12
        Korpo zagraniczne _ pracuje od 1999 ,swietna pensja,dodatki,talony ,Omedyczna,multisport,multibilet
    • burza4 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:45
      W czynie społecznym pracowałam w czasach licealnych, taki mus był:)
      Teraz oczekuję godziwego wynagrodzenia, hobbystycznie pracować nie lubię.

      A miejsce - rzecz wtórna, z tym że realnie patrząc wolę korporacje, bo nic tak
      nie uspokaja mi ducha jak świadomość, że nie muszę się zastanawiać czy starczy
      na rachunki i wakacje. Atmosfera postsocjalistycznej firmy, obecna w wielu
      budżetowych zakładach pracy wybitnie mi nie odpowiada.
    • kochanic.a.francuza Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:51
      Budzetowka tez wcale nie oznacza sielskiego zycia. Stresy tam
      panujace sa pochochodzenia zwierzecego, czyli od zwierzecej natury
      czlowieka. Mam na mysli relacje miedzyludzkie. W budzetowce ludzie
      nie walcza tak o stanowiska i dochody, ale czlowiecza zadza walki
      musi znalezc ujscie, wiec walka idzie o wyglad(zwroc uwage na
      szalenie modne urzedniczki w urzedach miasta), o wygadanie, o
      panowanie nad stadem.
    • cafem Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 17:57
      Troche przejaskrawie, bo zdarzaja sie nieciekawe korporacje i
      swietne budzetowki, ale ja to widze tak:
      Tylko korporacja. Tam wiedza, ze dobry pracownik to zadowolony
      pracownik i warto w niego inwestowac. Tam masz szanse na rozwoj
      zawodowy.
      A budzetowka? Owszem masz spokoj i mozesz pierdziec w stolek. Co kto
      lubi...
      • nie_ma_loginu_wolnego Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:05
        Korporacja z tych co w pracownika nie za bardzo inwestują - ani szkoleń, ani
        dotacji na podyplomówkę, ani języka, ani pakietów socjalnych...
        Tyle, że nienajgorzej premiują.
        Możliwości awansu - nieznane...
        Stanowisko - samodzielne średniego stopnia.

        Budżetówka: Urząd Miasta w dużym mieście - praca w rozwojowym, młodym dziale,
        stanowisko z misją poprawy stanu miasta.
        Płacą przeciętnie, ale jest trochę dodatków. Można wycisnąć szkolenia i
        dofinansowanie podyplomowych, kiedyś sponsorowali angielski i dopłacali do wczasów.
        Raczej brak możliwości awansu - tylko wraz z rozwojem działu.


        Znam obie instytucje z autopsji i każda ma swoje dobre strony.

        Dlatego pytam o doświadczenia i skojarzenia.

        Boję się, że będąc urzędniczkom, przyszłym pracodawcom źle się to będzie
        kojarzyć pomimo tego że praca jaką miałabym wykonywać skłąda się z wielu
        interesujących projektów do poprowadzenia.
        • cafem Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:12
          Skoro Ty masz wizje jednej tylko korporacji i jednej tylko
          budzetowki, to po kija pytasz?

          Moja siostra na koszt korporacji uczy sie juz drugiego jezyka, do
          tego, by mogla wziac udzial w specjalistycznym szkoleniu, szef
          przemianowal jej nazwe stanowiska na dyrektorskie;)
        • lacido Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:42
          to może bądź urzędniczką a nie urzędniczkom :P
    • majaa Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:03
      nie_ma_loginu_wolnego napisała:

      > no właśnie - korporacja czy budżetówka?
      > gdzie wolałybyście pracować?
      >
      > co jest dla was priorytetowe przy wyborze pracy - sowite
      wynagrodzenie czy
      > spokój ducha?
      >

      To są stereotypy jakieś, a prawda wygląda tak, że często w
      korporacji wcale nie płacą tak świetnie (biorąc pod uwagę
      wymagania), a w budżetówce nie zawsze masz święty spokój, niestety
      (choć zważywszy na płacę, teoretycznie powinnaś go mieć).
    • niezalogowana_tereska Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:09
      Tuż po studiach popracowałam trochę w korporacji, jakiś czas temu zmieniłam na budżetówkę. Plusy korporacji: zarabiałam sporo pieniędzy, mogłam dużą część zaoszczędzić, podszkoliłam języki w praktyce, minusy: wieczny brak czasu i długie godziny pracy. Plusy budżetówki: akurat w moim przypadku wymarzona praca, dużo mniejsza ilość godzin, a co za tym idzie - czas dla domu i dla dziecka, cały "socjal" (czyli wszystkie zwolnienia i inne macierzyńskie udzielane bez krzywych spojrzeń). Minusy: zdecydowanie mniejsze pieniądze i natrafianie na betonowy mur, gdy się chce cokolwiek zmienić.

      Co do prestiżu, to nie słyszałam, żeby budżetówki cieszyły się zbytnim poważaniem, więc raczej korporacja :)

      A priorytetowe przy wyborze pracy nie jest dla mnie ani wynagrodzenie, ani spokój ducha, tylko to, czy w danej pracy będę robić to, co ma dla mnie sens i jest dla mnie ważne.
    • nie_ma_loginu_wolnego Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:33
      piszę o tym co akurat mam do wyboru :)
      • cafem Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:44
        W tytulowym poscie tego nie bylo;)
        • lovecosmetics Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:47
          A która jest ambitniejsza? Ja bym taką fuchę brała;)
    • wicehrabia.julian Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:51
      nie_ma_loginu_wolnego napisała:

      > no właśnie - korporacja czy budżetówka?


      piszesz tak jakbyś miała tysiące propozycji, nie ma to jak dzielić skórę na
      niedźwiedziu :)
    • kol.3 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:54
      Jeżeli budżetówka, to zapisać się do partii aktualnie rządzącej i
      silnej. Zapewnia to podwyżki i silniejszą pozycję. Na ogół w budżetówce
      panuje zasada "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych", czyli
      przy zmianie władzy, opozycji za bardzo się nie tępi. Chociaż czasem
      znajdują się tacy co tego nie przestrzegają.
    • gobi05 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 18:59
      Rok życia to 365 * 24 = 8760
      Odliczając sen 365 * 16 = 5840
      Czas pracy na pełnym etacie to 253 * 8 = 2024
      Stanowi to 34,66% twojego życia (nie licząc snu)

      Wybierając pracę najlepiej zrobisz gdy weźmiesz pod uwagę
      swoje pozapracowe plany życiowe. W końcu, to tylko jedna
      trzecia twojego życia (o ile śpisz 8 godzin dziennie).
      Reszta bardziej się liczy.
    • lolcia-olcia Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:13
      Pracuję w korporacji wcześniej jakiś czas w budżetówce...zdecydowanie lepiej
      jest w korporacji, lubię rywalizację, ale wkurza mnie wyścig szczurów... Moja
      pensja mi to wynagradza;D
      • alanis11 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:23
        Pragnę zauważyć że w czasach kryzysu w państwie praca w tzw budżetowce to już
        żadne tam pewne, ciepłe ,bezpieczne miejce pracy - ja własnie z takiej posadki
        wyleciałam tzn jestem jedną z wielu którym nie przedłużono umowy :-)
        No chyba że masz trampolinę , piedol***nięcie , jakies pociotki ewentualnie
        zostałas zatrudniona w latach 80 czy 90 i ciągniesz do emerytury ,wtedy ok
        mozesz sie czuc w miarę bezpiecznie. Młodzi ludzie są w budżetówce aktualnie
        rypani , wiem co mówię.
        • lolcia-olcia Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:25
          Ja odeszłam sama z innych powodów, ale wiem, że praca tam to nie dla mnie.
        • alanis11 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:47
          Poza tym poziom stresu jak już ktoś wyżej napisał zwierzęcy. Dokładnie nie ma
          walki o stanowiska stołki , nagrody są uznaniowe ale tu też nie ma tak na prawdę
          o co walczyć. W budzetówce walczy się o przywództwo w stadzie o tzw "szacunek"
          stada , walczy się na buciki i bluzeczki , na cudownie ułożone życie osobiste ,
          wczasy w Turcji , jest personalny magiel non stop. Wszyscy na siebie
          na-pier-da-lają w kółku podczas gdy to samo kółko wchodzi sobie wzajemnie w d.
          Często jest nierówny podział zadań , jeden tonie w nawale pracy( bo ma np opinie
          kumatego) wiec sie go zawala robotą inny się błąka bo sie do niego przykleiło ze
          nic nie robi ale najważniejsze że jest o kim gadać, dużo by opowiadać.
          Natomiast na pewno dużym plusem jest socjal , godziny pracy od do , wolne
          święta , możliwosc zwalniania się w godzinach pracy.
          • lolcia-olcia Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:49
            i zapi&rdalasz za psie pieniądze...
          • nie_ma_loginu_wolnego Re: korporacja czy budżetówka??? 06.05.10, 12:31
            Akurat takie potyczki powinny po normalnych ludziach spływać jak po kaczce -
            tylko niedowartościowane jednostki angażują się i przejmują tą teatralną farsą.
            Akurat w takich sytuacjach, wolę być widzem i dobrze się bawić ;)
    • aga90210 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 21:39
      Niby dlaczego praca w korporacji mialaby nie dawać spokoju ducha? W sensie
      stabilnosci pracy? Nie sądzę, by prawdopodobieństwo zwolnienia było dużo wyższe
      (pracuję w średniej korporacji, gdzie nikogo się nie zwalnia, a wkrótce
      przeniosę się do większej). Mnie spokój ducha zapewnia własnie sowite
      wynagrodzenie...
    • emily.1 Re: korporacja czy budżetówka??? 04.05.10, 23:46
      Ja to chyba nie odróżniam jednego od drugiego... Jak pracuje na państwowym
      stanowisku, za państwowe pieniądze to budżetówka jest? Ja właśnie tak pracuję,
      ale budżetówka to mi się z jakimiś urzędasami kojarzy i za nic w świecie nie
      mogę tego połączyć z moja pracą:)

      A ponadto rzeczywiście pracuję za śmieszne pieniądze- ale jest to moja pierwsza
      praca, której warunków i tak mi sporo osób zazdrości, po za tym nie skończyłam
      jeszcze studiów, więc na przeczekanie jest ok. I nie ukrywam, ze liczę na sporo
      odpowiednich kontaktów, które pozwolą mi się później łatwiej poruszać na rynku
      pracy:)
      • niezalogowana_tereska Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 07:21
        No właśnie, ja teraz już też zwątpiłam. Też wydawało mi się, że jak się pracuje
        na państwowym, to to budżetówka jest, ale wszyscy w tym wątku tylko o urzędach
        piszą... Niech ktoś mądry mi wyjaśni, czy instytucje typu państwowe szpitale,
        szkoły, przedszkola, policja czy straż pożarna to też budżetówka???
        • kalam07 Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 07:49
          pewnie że też
          • niezalogowana_tereska Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 09:37
            Dziękuję :)
        • ppo Re: korporacja czy budżetówka??? 09.12.16, 23:36
          Bo nauczyciel, lekarz, pielęgniarka, przedszkolanka, strażak czy policjant to konkretne zawody, wymagające konkretnych (niekiedy wręcz elitarnych) kwalifikacji i predyspozycji. A tu piszą same biurwy, co umieją tylko papierki przepier... z lewa na prawo. I zastanawiają się gdzie im za to lepiej zapłacą i nie wywalą za krzywe spojrzenie.
    • sweet_pink Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 10:26
      Tylko korpo.
      Raz pracowałam w budżetówce. Konieczność pamiętania komu trzeba
      "Paniować/Panować", do kogo się odezwać nie można i umęczenie marnowaniem czasu,
      składki na kwiatki dla pani Basi na imieniny, ploty ploteczki, integracyjne
      lunchyki.
      W korpo (o ile nie trafi się do wyzyskiwalni) zazwyczaj wszyscy z którymi
      pracujesz są na ty, liczą się efekty, a nie to czy się nie uraziło pani Basi,
      robi się swoje i wychodzi się do domu.
      • ppo Re: korporacja czy budżetówka??? 09.12.16, 23:41
        Akurat ja trafiłem odwrotnie. Do korpo, gdzie "pani Basia" potrafiła się obrazić i obsmarowac do szefa, że się jej dzień dobry nie powiedziało i do budzetowki, gdzie są wszyscy na ty. Korpo z moich doświadczeń to "betonowa hierarchia", a służba publiczna- "luźna guma".
      • czoklitka Re: korporacja czy budżetówka??? 10.12.16, 23:42
        akurat mnie nie podoba się zwracanie się do siebie per ty. w moim korpo też są kwiateczki, czekoladeczki, chwalenie się urodzinami, kaweczki i pier*.

        i jeszcze coś co uważam za niesprawiedliwosć - palacze mają dziennie wyznaczone tyle a tyle czasu na fajki (przynajmniej u nas)i moze być problem jeśli ten czas przekroczą. natomiast jakoś nie liczy się czasu na posiedzenia w kuchni przy kawce i pierzenie czy na pogaduchy przez telefon lub na skypie.
        osobiście to jestem trochę zdegustowana takimi rozwiązaniami i planuję odejście.

        ale jest (akurat u mnie) jeden ogromny plus - panuje tam dobra atmosfera, czyli coś, czego nie zawsze doświadczałam pracując w budżetowce.
    • drinkit Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 10:30
      Budżetówka
    • vandikia Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 11:01
      budżetówce po 3letnim doświadczeniu mówię stanowcze NIE.
    • miss.mirabelka Re: korporacja czy budżetówka??? 05.05.10, 21:34
      Ani to, ani to.
      Praca na własny rachunek i na własnych warunkach, freelancing.
      • nie_ma_loginu_wolnego Re: korporacja czy budżetówka??? 06.05.10, 12:27
        No właśnie mam taki chytry plan, żeby budżetówkę połączyć z własnym
        mikrobiznesem, który miałby szansę w dalszej przyszłości stać się moją jedyną pracą.
        Korporacja niestety takiej możliwości mi nie daje ze względu na ilość pracy i
        jej dość intensywny charakter.

        Jeśli chodzi o spokój ducha, o którym pisałam wcześniej chodziło mi o możliwość
        realizacji swoich planów niezawodowych - obecnie pracując w korporacji nie mam
        na to siły ani czasu.
        Jestem maksymalną hedonistką i zwolenniczką tzw. slow-life - nie cierpię gdy
        praca pochłania więcej niż wcześniej wyliczone 33,3% życia. Mam wiele
        ciekawszych i przyjemniejszych pomysłów do zrealizowania.

        Zresztą zastanawiam się nad pewnym przewartościowaniem obu stanowisk pod kątem
        ich celowości.
        Praca w korporacji zwykle polega na rozkręcaniu koniunktury konsumpcyjnej, praca
        w budżetówce to praca z wyższym celem (społecznym)...

        Czy może idealizuję trochę...?

        • obrotowy idealizujesz... 10.12.16, 18:05
          nie_ma_loginu_wolnego napisała:
          w budżetówce to praca z wyższym celem (społecznym)...

          idealizujesz...
          - to praca z wyższym celem - istotnie...

          ale celem Wlasnym - jakim jest tkzw. Swiety Spokoj.

          cel istotnie zbozny.

          PS. No i jak ?
          - na czym stanelo ?
    • adashofman1 Re: korporacja czy budżetówka??? 10.12.16, 19:39
      Praca w korporacji wymaga silnego kręgosłupa moralnego, albowiem rozprzestrzenia się tam wirus lemingozy powodujący ciężkie uszkodzenia mózgu. I czasem występują tam ciapaci co może nieco irytować osoby bardziej subtelne.
    • czoklitka Re: korporacja czy budżetówka??? 10.12.16, 22:47
      w korpo sowite wynagrodzenie? zależy w jakiej, bo nie w mojej.

    • kanna Re: korporacja czy budżetówka??? 13.12.16, 17:41
      Łącze, poniekąd ;)

      Podstawowe miejsce pracy mam w budżetówce - jak na ilość godzin pensja jest bardzo dobra. + świetna atmosfera, żadnego problemu ze zmianą dnia/h pracy, oddelegowaniem na szkolenie, prawo do urlopu, praktycznie kiedy potrzebuję, wolno mi brać opiekę na chore dziecko, nikt złego słowa nie powie... itp. Stała pensja + czasem dodatki. Popołudnia mam dla dzieci. Pracy do domu nie zabieram (w sensie-papierów, czasem zabieram w głowie)

      + dorabiam w różnych miejscach, sporo z domu, trochę jeżdżę. Mogę pracować w weekendy (dzieci zaopiekowanie, z tatą) , mogę z domu. Mam dużą elastyczność czasową, decyduję, co i kiedy robię. Nie mam szefów.

      W życiu by tego nie zamieniła na orkę w korporacji , nie wiadomo do której, z wyścigiem szczurów i wrzeszczącym szefem-nadzorcą ;)
    • firlefanz Re: korporacja czy budżetówka??? 17.12.16, 21:16
      nie ma sensu w ten sposób generalizować - wyboru powinnaś dokonywać raczej między: korporacją A, budżetówką B, korporacją C a budżetówką D.

      na pewno w sektorze prywatnym są lepsze zarobki, ale też nie w każdej korporacji wynagrodzenie jest "sowite" (przynajmniej z tego co słyszę od znajomych). Z drugiej strony nie jest prawdą, że w każdej pracy w budżetówce jest "spokój ducha".

      prestiż też zależy i od miejsca pracy, i od stanowiska - i wśród korpo i w budżetówkach są opcje mniej i bardziej prestiżowe.
      jeśli zależy Ci na prestiżu zastanów się, która ścieżka jest bardziej zgodna z Twoimi zdolnościami i będziesz w stanie zajść wyżej.










Inne wątki na temat:
Pełna wersja