hibiskus.ona
04.05.10, 20:07
Witajcie.
Nie wiem nawet jak zacząć.
Mam 27 lat, od wielu lat mam tą samą paczkę znajomych w tym jednego bardzo
bliskiego przyjaciela... nie jest to zwykła przyjaźń bo nie dzwonimy do siebie
codziennie, ani też codziennie nie widzimy. ale jak już, to świat dla nas nie
istnieje. Właśnie w weekend majowy byliśmy większą grupą osób na działce u
znajomego. Oczywiście skończyło się jak zawsze-wszyscy poszli spać a my do
rana gadaliśmy. Mówimy sobie wszystko, wiemy o sobie wszystko... Razem
potrafimy płakać, razem potrafimy się śmiać, mamy podobny pogląd na świat.
Poza tym ja jestem taką osobą która uwielbia się przytulać i często po prostu
stoimy wtuleni w ciszy, tylko że to ja przytulam się najczęściej do niego. I
tu właśnie zaczyna się problem... Właśnie teraz po weekendzie majowym
zrozumiałam że go kocham. Jestem już dorosłą osobą i mimo to że mam już za
sobą kilka związków to jednak nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Nie wiem co
mam zrobić, nie mam z kim porozmawiać bo każdy z moich znajomych będzie
wiedział o co chodzi i o kogo... Nie wiem co on do mnie czuje, nie wiem czy
czuje to co ja. Wiem natomiast że na pewno nie podobam mu się fizycznie,
dokładnie wiem jaki on ma gust i wiem jak ja wyglądam (niebo a ziemia) :(
Męczy mnie to okropnie, bo nie wiem jak mam się zachować, czuję że mogę
stracić przyjaciela poprzez moją głupotę, dziś byłam o krok od wysłania sms-a
po prostu że mi sie podoba... ale opamiętałam się na szczęście...nie wiem czy
mam mu powiedzieć, czy sobie darować. Wiem natomiast że on jest bardzo
nieśmiały bo wiele już przeżył w życiu i na wielu osobach się zawiódł. Sama
już nie wiem
Przepraszam że tak bardzo się rozpisałam, dziękuje za poświęcony czas.
Pozdrawiam serdecznie i liczę na pomoc