Pomozcie mi to zrozumiec

04.05.10, 20:52
Sytuacja wyglada nastepujaco:

Dziewczyna ma ochote na zonatego, dzieciatego faceta, a staruszek prawdopodobnie na nia.

"No niby nie musze sie tlumaczyc, a jesli juz to bardziej Jej niz
jemu, w koncu pracuje dla nich i mieszkam z nimi od 5 lat.
A kobieta moralna to niestety nie jestem. A on sie naprawde
zachowuje w bardzo prowokacyjny sposob i wie bardzo dobrze, ze mnie
pociaga. A ja tez nie potrafie mu powiedziec, ze nie zycze sobie
takiego zachowania, bo w jakis sposob mi sie to podoba."

Oczywiscie po czesci winny jest facet, ktory nie potrafi trzymac ptaka w klatce, ale zajmijmy sie dziewczyna, gdyz to ona tak naprawde ma najwiecej do powiedzenia w tej sytuacji.
Co powstrzymuje osobniczke plci zenskiej z nieuzywanym organem mozgowym, ktory u niej zdaje sie byc na wysokosci dupy, przed zniszczeniem rodzinnego zycia dwom szczeniakom? Oto odpowiedz:

"Wiesz co, dla mnie to jest dylemat, tzn moze nie dylemat faktycznie,
ale trudna sytuacja, bo nie chce i nie moge zostawic dzieci nagle
bez opieki i postawic Ja w takiej sytuacji, ze na gwalt szuka nowej
niani. Znalezienie mieszkania i nowej pracy tez moze mi troche
zajac, tzn mieszkania przede wszystkim. No i kurde troche tak trudno
zostawic Mala, ktora opiekuje sie praktycznie od jej urodzenia(w
mniejszym lub wiekszym stopniu), a ktora niedlugo konczy 4 lata i
jest najslodszym i madrzejszym dzieckiem, jakie znam."

Czy to jest egoizm? Glupota? Wytlumaczcie mi ten "fenomen".
    • alpepe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:55
      Głupota, następne pytanie.
    • bijatyka Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:56
      Nie pomogę, też nie kumam...
      • bijatyka Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:49
        Rozumiem oburzenie kombinerek w ten sposób: "jak można fantazjować erotycznie na
        temat faceta, którego dziećmi się aktualnie zajmuję" ?
        I tu rozumiem kombinerki. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego !
    • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:57
      Czego nie rozumiesz?
    • skarpetka_szara Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:57
      w pierwszym cytacie autorka opisuje sytuacjie w ktorej sie
      znajduje,

      w drugim cytacie opisuje dlaczego nie chce zrezygnowac z pracy.

      czego nie rozumiesz? O dwoch rzeczach mowa.
    • wicehrabia.julian Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:57
      kombinerki_pinocheta napisał:

      > Czy to jest egoizm? Glupota? Wytlumaczcie mi ten "fenomen".

      po co te pytania skoro już trafnie zdiagnozowałeś babinę?
      • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:21
        Moj blad, ale cholera nie moglem sie powstrzymac. Nie miesci mi sie w glowie, jak mozna byc tak krotkowzrocznym.
        • wicehrabia.julian Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:42
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Moj blad, ale cholera nie moglem sie powstrzymac. Nie miesci mi sie w glowie, j
          > ak mozna byc tak krotkowzrocznym.

          można jak sam widzisz, głupota jest wieczna i potężna
    • niebieski_lisek Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 20:58
      > , ale zajmijmy sie dziewczyna, gdyz to ona tak naprawde ma najwiecej > do
      powiedzenia w tej sytuacji.

      ????

      > Czy to jest egoizm? Glupota? Wytlumaczcie mi ten "fenomen".

      Odpowiedzialność? Umiejętność przewidzenia kosztów swojego postępowania?
    • six_a Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:01
      jakie jest pytanie, bo nie chce mi się czytać?
    • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:03
      Nie, no jasne, facet jest winny po czesci i to pewnie niewielkiej, a
      cale zlo w tej sytuacji to ja. Napisalam, ze mam na niego ochote, bo
      to prawda, ale napisalam tez, ze absolutnie nie zmaierzam nic robic
      w tym kierunku, i nie robie i ignoruje jego zaczepki. Nie chce
      nikomu rozbijac rodziny, im szczegolnie i wiem, ze on ja kocha i
      jest swietnym ojcem dla swoich dzieci. Po prostu sobie chcialam o
      tym na forum popisac, zeby mi cisnienie zeszlo i tyle.
      • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:09
        Nie lam sie, niektorym tepoglowym ciezko jest zrozumiec na czym
        polega praca niani living in i ze gdy niania zniknie z dnia na
        dzien, to rodzina ma miesiac postawiony na glowie.
        Juz nie mowiac w jakiej sytuacji stawia to Ciebie - mieszkasz z nimi
        od 4 lat i jak sie wytlumaczysz tej kobiecie, ze tak nagle
        odchodzisz? Przeciez nie powiesz jej, ze jej maz Cie podrywa;)


        Juz nie mowiac, ze skoro pracujesz jako niania zapewne wielu
        kwalifikacji nie posiadasz i kolejna praca bedzie polegala na tym
        samym - a odchodzac znienacka mozesz zapomniec o referencjach i masz
        delikatnie mowiac w szukaniu kolejnej pracy przesrane.

        Wspolczuje i zycze powodzenia.
        • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:18
          Pytanie do myslicielki Cafem.

          Jestes zona tego kolesia. Dowiadujesz sie o wszystkim. Zwalniasz natychmiast Asqe i wyrzucasz ja z domu czy pozwalasz jej mieszkac do czasu az znajdziesz kogos na zastepstwo ?
          • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:20
            Przeciez ona nic jeszcze nie zrobila i tak czy inaczej zamierza
            odejsc z pracy!
            Ale daj jej szanse na uporzadkowanie wlasnego zycia, inaczej
            zostanie bez mieszkania, bez pracy, bez pieniedzy i bez perspektyw
            na kolejna prace.
            Poza swoimi moralnymi wynurzeniami masz jakies ludzkie odczucia?
            • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:24
              > Ale daj jej szanse na uporzadkowanie wlasnego zycia, inaczej
              > zostanie bez mieszkania, bez pracy, bez pieniedzy i bez perspektyw
              > na kolejna prace.

              "dwa miesiace temu dalam
              sie "lekko sprowokowac" mojemu szefowi i po tym jak opadl niesmak
              pojawila sie niesamowita zadza, zwierzece pozadanie"

              2 miesiace to malo ?

              > Poza swoimi moralnymi wynurzeniami masz jakies ludzkie odczucia?

              Oczywiscie, od poczatku szkoda mi dzieciakow, ale ty tego nie widzisz.
              • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:27
                Umoralniac umiesz tylko.
                A nie rozumiesz nic.
                • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:30
                  Dlatego prosze o wytlumaczenie.
                  • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:34
                    Tobie nie ma co tlumaczyc, bo sie zacietrzewiles jak pajac i zadne
                    argumenty nie docieraja.
                    Moze policz ilu forumowiczow popiera Twoj punt widzenia, a ilu nie, i
                    to da Ci do myslenia...
                    • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:36
                      Wymien mi te argumenty.
                      • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 22:23
                        No normalnie mow do slupa, a slup dupa.
                        • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 10:18
                          Mocne argumenty. Twoje postekiwania o nieumiejetnosci znalezienia mieszkania wkladam miedzy bajki. Malo czasu miala?
                          • cafem Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 10:38
                            Byles za granica i pracowales jako niania, ze wiesz?
            • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:40
              "Kiedys bylismy sami w
              domu i jakos tak sie spilismy dosyc, potem on odprowadzil mnie do
              mojej sypialni, zaczelam sie rozbierac a on wszedl do srodka,
              popchnal mnie na lozko i zaczal rozpinac koszule, poprosilam, zeby
              przestal i zeby sobie poszedl, niechetnie, ale posluchal. Potem
              przepraszal, powiedzial, ze naduzyl swojej pozycji, powiedzial, ze
              nie powinnismy sie nigdy wiecej znalezc w takiej sytuacji. To bylo
              ponad 2 lata temu
              "

              2 lata, zdecydowanie za malo czasu na znalezienie nowej pracy i mieszkania.
              • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:53
                No bo ja glupia i naiwna jestem. Wtedy zrszta bylam w szczesliwym
                zwiazku, zakochana po uszy i planowalismy razem zamieszkac wkrotce.
                Nic z tego nie wyszlo i tak jakos zostalam, bo taka ze mnie sierota.
                I nic sie wtedy nie stalo, zreszta w ogole nic sie nie stalo nigdy.
                Bo tutaj nigdy nie chodzilo o mnie, on po prostu chial czegos
                innego, jakiegos urozmaicenia i ode mnie tego nie dostal.
          • kadfael Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:22
            Następna d.upę dla męża? No nie Kombinerki, Ty naprawdę nie widzisz
            co za numer z tego kolesia? Gościu wykorzystuje sytuację i jak
            pojawi sie nastepna "okazja" to tez pewnie spróbuje.
            Więc może przestań huzia na Józia tylko na dziewczyne, bo to
            smieszne.
            • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:29
              Oczywiscie, ze z niego straszny kutas, ale naprawde mam w nosie jego, jego zone, i krejzolke pospolita-asqe.
              Ale asqe jest tak strasznie egoistyczna, ze nie widzi krzywdy jaka moze wyrzadzic dzieciom tego kolesia. Tlumaczy sie przywiazaniem do dzieci. Moje zwoje nie ogarniaja takiego sposobu myslenia.
              • kadfael Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:32
                Przesadzasz:)
                Po pierwsze to ona przyszła tu się wygadac, po drugie przecież chce
                się zwolnic, po 3 nie dziwie sie jej przywiązaniu jak opiekowała sie
                dziećmi od maleńkości.
                • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:38
                  >po 3 nie dziwie sie jej przywiązaniu jak opiekowała sie
                  > dziećmi od maleńkości.

                  Ech, ok masz racje. Dla niej dzieci sa na pierwszym miejscu. Jak moglem tego nie zauwazyc.
                  • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 22:05
                    Naprawde nie widze, nie ogarniam tego moim malym tepym rozumkiem,
                    nie miesci sie to w moim mozgu, ktory zreszta mam na wysokosci dupy
                    w jaki sposob robie krzywde tym dzieciom piszac na forum, ze pociaga
                    mnie ich tata.
          • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:30
            Dowiadujesz sie o wszystkim, czyli o czym? On ja zdradza i ja o tym
            wiem na 100%, ale nie ze mna, bo odmowilam. Kiedys bylismy sami w
            domu i jakos tak sie spilismy dosyc, potem on odprowadzil mnie do
            mojej sypialni, zaczelam sie rozbierac a on wszedl do srodka,
            popchnal mnie na lozko i zaczal rozpinac koszule, poprosilam, zeby
            przestal i zeby sobie poszedl, niechetnie, ale posluchal. Potem
            przepraszal, powiedzial, ze naduzyl swojej pozycji, powiedzial, ze
            nie powinnismy sie nigdy wiecej znalezc w takiej sytuacji. To bylo
            ponad 2 lata temu, jakos o tym zapomnielismy i bylo normalnie. Az do
            niedawna.
            • kadfael Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:34
              Narawdę poszukaj innej pracy. Ten facet to kawał sama wiesz czego i
              nie da Ci spokoju. Oczywiste jest, że tę żonę to on będzie
              zdradzał, ale dlaczego Ty masz być ta trzecią?
            • lacido Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:36
              a gdzie miałaś buzię i ręce gdy w ogóle Cię dotknął?
              • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:56
                Bylam pijana i nie bardzo wiedzialam, co sie dziej, oprocz tego, ze
                nagle trace rownowage i lece na lozko. Nie pozwolilam mu sie
                dotknac, odepchnelam go i powiedzialam, zeby sobie poszedl.
      • skarpetka_szara Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:12
        sluchaj, jezeli cie facet zaczepia bezczelnie, to nie mozesz go
        zawstydzic? "Och, dziekuje za propozycjie, a co panska zona na to?
        Nie musi wiedziec? hmm... no niestety jako pracownica panskiej zony
        jestem zmuszona raportowac jej wszystkie nieprzyjemnosci zwiazane z
        praca, rowniez bycie molestowanym przez jej meza".
    • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:10
      Aha, zapomnialam dodac, ze tak poza tym to mam borderlajna i jestem
      uzalezniona od seksu. Moze to cos pomoze. I nie bardzo widze zwiazek
      pomiedzy rozwiazaloscia seksualna a uzywaniem lub nieuzywaniem mozgu.
    • skarpetka_szara Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:25
      najglupsza to zona, bo powinna przyjac do pracy 65letnia kobiete.

      ;) ;P
    • wacikowa Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:26
      Nigdy nie miałeś ochoty na zajebistą mężatkę?
      Jeśli miałeś to czy to ma oznaczać,że od razu ją pukasz i nie zastanawiasz się
      nad tym co na to jej mąż i dzieci???
      Aaaaa pewnie nie,bo faceci tak nie mają co?
      • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:35
        Przystawiala sie do mnie kiedys dziewczyna mojego kolegi. Nie mialem problemu z urawniem znajomosci.

        > Aaaaa pewnie nie,bo faceci tak nie mają co?

        Co mnie faceci obchodza? Zaden z nich nie ma takich rozterek. Nie chodzi o sama zdrade tylko o usprawiedliwianie siebie przez pozorne dbanie o dobro dzieci, a tak naprawde im szkodzenie.
        • kadfael Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:44
          Jeszcze raz trzeba ci tłumaczyc jak Abel krowie na rowie? Do niczego
          nie doszło. I pewnie faceci nie przywiązują się do dziecka, którym
          by sie tyle lat opiekowali(zresztą który facet zajmowałby się cudzym
          dzieckiem), ale kobiety owszem. I ja jej wierzę, że trudno jest się
          z tymi dziećmi rozstać.
        • 2szarozielone Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:53
          A czy Ty nie piszesz w kółko na forum o tym, jakie to masz problemy, żeby w
          ogóle rozmawiać z kobietami? A tu się nagle okazuje, że się przystawiają, a Ty
          jeszcze je nonszalancko spławiasz ;)
        • wacikowa Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:53
          > Co mnie faceci obchodza? Zaden z nich nie ma takich rozterek.
          A pewnie,że nie ma bo mają gdzieś co myśli mąż czy dzieciaki.
          >Nie chodzi o sama
          > zdrade tylko o usprawiedliwianie siebie przez pozorne dbanie o dobro dzieci, a
          > tak naprawde im szkodzenie.
          >
          Poszła z nim do łóżka?
          • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:58
            Nie, nie poszlam i nie pojde. Poczekam az moi rodzice i brat mnie
            odwiedza za kilka tygodni a potem sie spakuje i se pojde w sina dal.
            • wacikowa Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 22:12
              Ale ja o tym wiem:) Umiem czytać:)
              Zapytałam kombinerki bo chyba nie doczytał:)
            • wacikowa Ps:) 04.05.10, 22:16
              Dasz radę a to,że facet Cię pociąga i masz na niego ochotę to nic złego:)
              Mam ochotę na Stinga. Tak bym go z największą przyjemnością zerżnęła a najlepiej
              w trójkącie z Jeanem Reno:) Z wiadomych przyczyn nie mogę spełnić tych wizji:)))
      • aardwolf Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 09:08
        No właśnie niektórzy nie mają.
        Automatycznie tracę zainteresowanie jeśli dowiaduję się że dziewczyna jest zajęta.
        Taka blokada wbudowana w mózg. Zwiększa szanse przeżycia ponieważ odpada
        niebezpieczeństwo zemsty prawowitego "właściciela" samicy.
        Co nie zmienia faktu, ze udało mi się zniszczyć związek (nie małżeński) ale
        tylko dlatego że dziewczyna ukrywała że nie jest sama.
        • wacikowa Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 09:26
          Eeeno weź:) A gdzie walka o samicę w stadzie?:)
          A poważnie to tu nie chodzi o zainteresowanie i jego tracenie.
          Chodzi o to ,że ochotę można mieć bo to normalne i naturalne.
          Wystarczy znać granice.
          Przecież nie zabronisz np mnie mieć ochoty na Ciebie.(hipotetycznie:p)
          • aardwolf Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 09:44
            Są dwie przeciwstawne tendencje:
            pierwsza to dążenie do zdobycia samicy a druga to obawa o własne bezpieczństwo.
            Tak się składa, że u mnie ta druga bardzo przeważa, choćby dlatego palące
            kobiety są dla mnie odrzucające.

            Tu nie ma żadnego zabraniania, po prostu ta ochota zanika całkowicie sama z siebie.
            Można to porównać do braku ochoty na jedzenie którym ktoś się ostatnio zatruł.
            • aardwolf Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 09:48
              mam lepszy przykład:
              powiedzenie, że mężczyźni zakoochują się w kobietach z którymi uprawiają seks.

              Tak samo mam wbudowany bezpiecznik który uniemożliwia mi zakochanie się o ile
              nie jestem absolutnie pewien że coś z tego będzie.
    • lacido Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:29
      nie pomogę bo za nic nie mogę sobie poukładać tych cytatów z tym co piszesz ;/
    • sonia_n Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 21:55
      Bardzo chaotycznie to opisałeś i tak zastanawiam się czy to dotyczy Ciebie, czy
      twoich znajomych?

    • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 04.05.10, 22:30
      A w gole to co i dlaczego az tak bardzo poruszylo Cie w moim watku,
      ze poczules nieodparta potrzebe zalozenia nowego? No dobra, glupia
      jestem i egoistyczna, ale przeciez wielu takich ludzi na swiecie.
      Troche nie rozumiem dlaczego az tak bardzo sie do mnie przypiales.
    • kobieta_z_polnocy Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 00:25
      Ja już się nie dziwię, że kombinerki jest sam jak ten palec. ANi słowa pisanego
      nie rozumie, ani prawidłowej komunikacji nie potrafi prowadzić.

      Dziewczyna pisze, że do niczego nie doszło i jedynie jej się facet podoba. Na
      dodatek odejść z dnia na dzień nie może. Czego tu nie rozumieć? Gdzie jest ten
      "fenomen"?
      • bijatyka Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 00:37
        Nie został sam. Ja go bronię !
        • bijatyka Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 00:40
          asqe też staram się zrozumieć, ale sposób, w który opisała sytuację, pozostawia
          pole do wątpliwości !
      • kombinerki_pinocheta Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 10:15
        > Ja już się nie dziwię, że kombinerki jest sam jak ten palec. ANi słowa pisanego
        > nie rozumie, ani prawidłowej komunikacji nie potrafi prowadzić.

        Jednym z etapow poznawania drugiej osoby w twoim przypadku jest zapewne wspolny kacik poetycki i sprawdzenie rozumienia tekstu.

        > Dziewczyna pisze, że do niczego nie doszło i jedynie jej się facet podoba. Na
        > dodatek odejść z dnia na dzień nie może. Czego tu nie rozumieć? Gdzie jest ten
        > "fenomen"?

        2 lata miala na podjecie decyzji. Od 2 miesiecy strasznie ja kreci.

        Nie rozumiesz kobieto z polnocy co najbardziej rzuca sie w oczy. Nie dbam o to czy ona mu pociagnie, czy jego zona sie dowie, czy sie rozwioda.
        Ona pisze, ze zalezy jej na losie dzieciakow, ale z drugiej strony nie robi nic, by zerwac kontakty z ich ojcem, z ktorym dalsze spotykanie sie moze doprowadzic do tragedii tych dzieci. Rozumiesz juz?
        • wacikowa Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 11:14
          Biedne te dzieci i biedna ta żona.
          Powinno się chłopa zamknąć w piwnicy by nie narazić go na pokusy. Wszak chłop
          rozumu nie ma?. Albo nieeee !! Do klasztoru go.:)
        • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 11:45

          Ja sie z nim nie spotykam. Dostalam prace w przedszkolu, ale
          zaczynam we wrzesniu. I raczej trudno by mi bylo znlezc prace na te
          3 miesiace "w miedzyczasie". Mieszkania szukam, wiec w koncu cos
          znajde. Z szefem nie sypiam i na pewno nie zaczne.Ale oczywiscie to
          dalej ja jestem nie w porzadku.
          I naprawde nie rozumiem o jakiej "tragedii tych dzieci" Ty piszesz.
          Dobra, pociaga mnie, ale staram sie nie pbrzebywac w jego
          towarzystwie, nie ma w ogole mowy o wspolnym wypiciu kieliszka wina,
          rozmawiam z nim tylko o dzieciach albo sprawach domowych, kiedy
          wieczorem nie ma jej w domu to "zamykam sie" w swojej sypialni.
    • devilyn Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 08:11
      Syndrom niedopchnięcia ew. u starszego pana "miażdżyca" znaczy się
      brzuch miażdży mu cohones...;-)
    • tarantinka Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 12:00
      no jasne, żeby przywiązać się do dziecka to trzeba go urodzić,
      jak mi się facet podoba to na 100% wyląduje z nim w łóżku
      życie na nowo to se można w tydzień ułożyć
      No normalnie ja też nie rozumiem o co chodzi tej dziewczynie.
      Powinna, dzieci traktować jak bachory, faceta przelecieć przy
      pierwszej okazji, najlepiej filmik nagrać i za zarobioną kasę z
      szantażu kupić sobie mieszkanie.
      • asqe Re: Pomozcie mi to zrozumiec 05.05.10, 13:33
        No ze tez ja na to nie wpadlam! Ale naprawde swietny pomysl - chyba
        wezme i wyprobuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja