Jak zadowolić rekrutujących?

04.05.10, 23:11
kiedy pytają, dlaczego chcemy zmienić pracę?
Bo mam wrażenie, że żadna odpowiedź ich nie satysfakcjonuje. Trudno
mówić źle o obecnej firmie, chyba nie jest to najlepiej postrzegane,
wskazywać na pieniądze i chęć uzyskiwania wyższych dochodów? - też
mam wrażenie, że nie jest to oczekiwana odpowiedź.
To może skoncentrować się na rozwoju, chęci zmierzenia się z
większymi wyzwaniami? Wtedy wyjdziemy na tzw. skoczka, który często
zmienia firmę, bo szuka wrażeń.

Dziewczyny (i chłopaki), czy ktoś ma na to dobrą radę? Jak najlepiej
odpowiedzieć, aby zrobić dobre wrażenie?
    • trypel Re: Jak zadowolić rekrutujących? 04.05.10, 23:16
      zdecydowanie nie mów źle o poprzednim pracodawcy.
      Ale nie rozumiem dlaczego pieniądze nie mogą być motywacją do zmiany? idee nie
      włożą nic do garnka. Nowe wyzwania i rozwój jak najbardziej o ile nie jest to 3
      miejsce pracy w ciągu 2 lat :D ale po 3-4 latach na jednym stanowisku to nawet
      wskazane.
    • skarpetka_szara Re: Jak zadowolić rekrutujących? 04.05.10, 23:24
      najlepiej mowic o nowych wyzwaniach, rozwoju. Wcale nie jest to
      postrzegane zle, chyba ze zyczywiscie zmieniasz prace co roku.
      Postrzegane jest to ze jestes ambitna - a to dobrze. (tzn chyba ze
      praca jest jako klepanie tych samych numerkow do komputera - wtedy
      trzeba mowic ze szukasz stabilnej dlugoletniej pracy)

      mowisz ze juz wszystko nauczylas sie w sojej nowej pracy jednak nie
      ma mozliwosci awansowania (jezeli to prawda), i chcialabys swoja
      produktywnosc wykorzystac maksymalnie, stad chcesz wyzwania.

      rowniez mozesz powiedziec ze chcialabys pracowac dla wiekszej firmy.

      Rowniez mozna powiedziec (jezeli to prawda) ze uwielbiasz to co
      robisz : np ksiegowosc, ale chcialabys zmienic branze. np pracujesz
      w nieruchomosciach a chcialabys pracowac na podobnym stanowisku ale
      w kregach artystycznych (np byc ksiegowym w Operze). itd...

      na rozmowach tych nie powinno sie klamac, ale znowu nigdy nie mow
      ze szef byl zly, zawsze o szefie mow jak najlepiej. O dochodach
      tez sie nie mowi - o prace trzeba zabiegac jakby pieniadze sie nie
      liczyly..
    • nothing.at.all Re: Jak zadowolić rekrutujących? 05.05.10, 08:50
      A ja osobiście doświadczyłam sytuacji, gdy mówiać, że chce się
      rozwijać, oczekuję nowych wyzwań i zadań, bo te są już standardowe,
      powtarzalne, itp usłyszałam od pracodawcy, że jestem za ambitna, a
      stanowisko jest proste i tu raczej też się nie rozwinę. Wtedy
      zwątpiłam:/. NIc hcesz się rozwijać - źle, chcesz - też źle.
      Najlepiej to jakby się jakaś Pani z HR wypowiedziała:). Ale ja
      uważam, że zmiana wynagrodzenia na wyższe oczywiście, plus rozwój i
      nie stanie w miejscu są dobrymi powodami do zmiany pracy. Plus fakt,
      że praca zupełnie Ci nie pasuje, bo okazała się inna niż
      oczekiwałaś, albo zmienił się zakres obowiązków.
    • sweet_pink Re: Jak zadowolić rekrutujących? 05.05.10, 12:23
      Ja zawsze poprzestawałam na prawdzie, zamiast wymyślać farmazony o rozwoju.
      Jak pierwszy raz zmieniałam pracę to powiedziałam wprost, że w poprzedniej pracy
      zaangażowanie nie przekładało się na wynagrodzenie i że nie odpowiadał mi zakres
      obowiązków, bo chciałabym się skupić na tym i na tym (tu wpadał zakres
      obowiązków u obecnego pracodawcy).
      Jak drugi raz zmieniałam pracę to powiedziałam wprost, że zrezygnowałam z pracy,
      ponieważ zostałam przydzielona (bez możliwości rezygnacji) do projektu zbyt
      obszernego na jedną osobę, uniemożliwiającego mi pracę przy innych projektach,
      zaplanowanego na kilka lat, a ja nie lubię zbyt długo zajmować się jednym
      tematem. Powiedziałam, że po 3 miesiącach, gdy nie udało mi się z pracodawcą
      wynegocjować zmiany warunków tego projektu złożyłam wymówienie. Obecnemu
      pracodawcy pasowało, bo tu projektów się kręci dużo i szybko.
      • cat4 Re: Jak zadowolić rekrutujących? 06.05.10, 00:08
        Hej, sweet_pink - bardzo dobra taktyka - konkretnie, rzeczowo i
        przede wszystkim W ZWIAZKU ze stanowiskiem, o ktore sie ubiegasz.
        Nie nalezy przesadzac z farmazonami o rozwoju, choc warto podkreslic
        ze chcesz sie rozwijac - jesli stanowisko, o ktore sie ubiegasz
        faktycznie daje taka mozliwosc (zwlaszcza w porownaniu z poprzednia
        praca). Odpowiedź ze np nie lubisz zbyt dlugo pracowac nad tylko
        jednym projektem a wolisz roznorodnosc, gdy ubiegasz sie o
        stanowisko, ktore tą roznorodnosc oferuje jest bardzo dobra.
        Pracodawca szuka osoby, ktora bedzie najlepiej PASOWALA do danej
        pracy - dlatego przed rozmowa dokladnie przeanalizuj stanowisko, o
        ktore sie starasz i do tego dopasuj odpowiedzi. Zdobadz jak
        najwiecej informacji o firmie, zastanow sie czego po tej firmie
        oczekujesz. Chodzi o to, zeby pokazac, ze jestes osoba, ktora
        potrafi, lubi i bedzie chetnie wykonywala dana prace. To generalnie
        maja badac zadawane pytania.
        Chodzi o to, zeby sprawic wrazenie osoby kompetentnej, wiedzacej o
        czym mowi i autentycznie zainteresowanej dana praca. Ale rzeczowo,
        konkretnie, bez banalow i popadania w przesade, (typu 'zawsze
        marzylam o tym, zeby pracowac dla firmy X, bo to najlepsza firma na
        swiecie' itp.). A przede wszystkim adekwatnie do stanowiska, o ktore
        sie ubiegasz.
        Nigdy nie mow zle o poprzednim pracodawcy na zasadzie 'bo szef byl
        glupi, malo placili, firma byla beznadziejna'. Nie wpominaj tez o
        zadnych konfliktach z poprzednim pracodawca, jesli takie byly - to
        dla rekrutera znak, ze moga byc z toba 'problemy w przyszlosci'.
        Nawet jesli w sytuacji konfliktu mialas racje.
        Nie wysuwaj kwestii pieniedzy na pierwszy plan, ale jesli pytaja o
        oczekiwania finansowe, rzeczowo okresl np. widelki. To dla
        pracodawcy informacja, czego oczekujesz. Rekruter chce znalezc
        osobe, ktora bedzie chciala pracowac za dana kwote, jaka jest
        oferowana na danym stanowisku i nie zrezygnuje po 2 miesiacach, bo
        pensja jest za mala. A ty tez nie chcesz przeciez znalezc pracy,
        ktora bedzie dla ciebie kiepsko platna - chyba ze ma to dla ciebie
        drugorzedne znaczenie, a zalezy ci np na zdobyciu doswiadczenia,
        albo jestes bardzo zdesperowana;-)

        Nie jestem super doswiadczonym rekruterem, ale od ponad 2 lat
        pracuję w agencjach rekrutacyjnych, wiec liznelam tego troche.

        Pozdrawiam i powodzenia;-)
Pełna wersja