Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie tak?

05.05.10, 14:46
Kilka dni temu poznałam (przez znajomych) wyjątkowego faceta. Chyba się w nim
zakochałam od pierwszego wejrzenie, ale im więcej się o nim dowiaduję w tym
większym jestem szoku i za żadne skarby nie potrafię go zrozumieć.
Facet jest naprawdę bardzo przystojny, wysportowany, wysoki, dla mnie ideał.
Kiedy zaczęliśmy rozmawiać to już w ogóle mnie powalił na łopatki. Jest
wyjątkowo inteligentny, oczytany, wiem, że skończył 2 kierunki studiów, zna
biegle dwa języki obce, a od znajomych wiem, że pracuje... jako kasjer w
jednym z supermarketów. Z jego wiedzą bez najmniejszych problemów mógłby
znaleźć choćby jutro o niebo lepszą pracę. A on pracuje jako kasjer, mało
tego, wiem, że kiedy chcieli go "awansować" z kasjera na kierownika to odmówił!

Co z nim może być nie tak? Nie mam śmiałości zapytać wprost a bardzo mnie to
ciekawi. W pierwszej chwili mnie oczarował. Przystojny, inteligentny,
wykształcony, oczytany, nie pije, nie pali, bardzo grzeczny i kulturalny,
niemal ideał. A tutaj takie coś. Nie wierzę, że może być aż tak mało ambitny.
Kiedy rozmawialiśmy, odniosłam wrażenie, że miał jakieś "smutne" oczy,
myślicie, że to może być przez depresję?

Z dodatkowych informacji: wiem, że ma 27 lat, obecnie z nikim nie jest
związany i wynajmuje pokój w mieszkaniu studenckim.
    • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:48
      chłopak chce być szczęśliwy i to realizuje, co się czepiasz?
      • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:54
        > chłopak chce być szczęśliwy i to realizuje, co się czepiasz?

        Nie czepiam, po prostu pytam, bo szczerze mówiąc jestem w szoku. Nigdy wcześniej
        nikogo takiego nie spotkałam, a jego zachowanie jest wyjątkowo...
        niestandardowe, żeby nie powiedzieć nienormalne. Ludzie zabijają się o lepsze
        posady, pensje, a on pracuje za grosze na wyjątkowo nieambitnym stanowisku,
        pomimo tego, że bez problemu mógłby mieć super prace za niezłe pieniądze. Po
        prostu nie rozumiem go.
        • wen_yinlu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:44
          A ja go doskonale rozumiem - jeśli tylko praca ta zapewnia mu to, czego
          potrzebuje do życia, skoro nie chce nic więcej, a studiował dla samej wiedzy
          tylko (bywa i tak) - to stwarzasz problemy tam gdzie ich nie ma. A ludzie
          zabijają się o to wszystko, bo chcą więcej i więcej. I to oni mają problem, nie
          ten facet.
          • papapapa.poker.face Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:51
            a mnie dziwi wasze skrajne podejscie: albo wyscig szczurow albo totalna
            rezygnacja z walki o pozycje w spoleczenstwie i ucieczka w wypasanie
            łowiecek :) uwazam, ze optymalnym wyjsciem jest robic to, co sie lubi i
            czerpac z tego pieniadze. chlopak wg mnie jest zdezorientowany i
            zagubiony, bez pomyslu na siebie
            • ryszard_mis_ochodzki 1no łatwo wyjaśnić 09.05.10, 17:43
              wielu tego typu sytuacjach wyglada to tak ze ten co jest najnizej: na kasie, w
              recepcji itp pracuje za 6zl/h

              jest poniewierany i ponizany przez tych wyzej na 'drabince' ale ma spokoj,
              wszystko w dupie, zero lub prawie wcale odpowiedzialnosci

              a ci ciutke wyzej, kierownicy szumnie zwani menagerowie pracuja za 7zl :-)
              kieruja stadem tych nizszych, wszystko na ich glowie i za wszystko odpowiadaja

              i naprawde jak ktos ma troche rozumu a ten twoj znajomy podobno ma to wcale mu
              sie nie dziwie,

              oczywiscie nie twierdze ze tu na 100% mamy doczynienia z taka sytuacja ale znam
              kilka lokali sklepy/puby/kluby fitness gdzie wlasnie taka jest roznica w
              zarobkach i odpowiedzialnosci
              • tukafon miś ma sporo racji, jeszcze uzupełnię 09.05.10, 21:06
                w dodatku jak gość jest tak rzeczywiście zajebiście przystojny i robi świetne wrażenie na kobietach, to zawsze znajdzie się jakaś idiotka, którą będzie mógł wydupczyć, wiec on NIE MA MOTYWACJI do walki o lepszą pozycję

                zauważ, że przeważnie "wielcy" tego świata są pokurczami
              • samson.miodek Re: 1no łatwo wyjaśnić 10.05.10, 06:40
                Ryszard, ty nie zartujesz ze stawka minimalna to w Polsce 6zl na
                godzine?
                10 lat temy placili mi minimum i bylo to wiecej
            • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:18
              > uwazam, ze optymalnym wyjsciem jest robic to, co sie lubi i
              > czerpac z tego pieniadze.

              A co jak ktoś lubi prace na kasie w markecie ? :)

              > chlopak wg mnie jest zdezorientowany i
              > zagubiony, bez pomyslu na siebie

              Bo nie chce pracy takiej jak inni ?
            • megg76 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 16.05.10, 23:25
              Masz rację. Tylko co z tego?
          • poszum Ja mam podobnie jak ten facet 09.05.10, 16:24
            Tez jestem bardzo fajnym facetem, wyksztalcony, super wygladajacy,
            inteligentny, a nawet wysportowany. Moglbym tez zlapac doskonala
            prace.

            Ale nie pracuje, poswiecam czas na rzeczy jakie lubie.

            Czasami jak ludzie mnie pytaja co robie, mowie ze jestem smieciarzem.

            Dawno, dawno temu, bylem na imprezie, i pamietam jak jakas
            pretensjonalna ale fajnie wygladajaca laska spytala takiego
            uduchowionego faceta co on robi. A on, potem sie dowiedzialem ze w
            danym momencie studiowal filozofie, ze spokojem i przekonaniem
            odpowiedzial jej, ze jest smieciarzem. Od tej pory ja tez tak
            czasami ludziom mowie ...

            To jest niesamowicie cool ...
            • sikorka68 Re: Ja mam podobnie jak ten facet 09.05.10, 19:24
              Niezłe. Przynajmniej facet będzie miał pewność, że znajdzie kobietę, która
              wyjdzie za niego, a nie jego pensję. Może facet autorki wątku też robi podobnie:)))
              • senseiek A tak naprawde jest milionerem.. 09.05.10, 19:54
                > Niezłe. Przynajmniej facet będzie miał pewność, że znajdzie kobietę, która
                > wyjdzie za niego, a nie jego pensję. Może facet autorki wątku też robi podobnie
                > :)))

                A tak naprawde jest marnotrawnym synem milionerow?? ;)
                Jaaasne :)
                To metoda ala "sknerus" na szukanie prawdziwych przyjaciol i prawdziwe kobiety, ktore nie beda "lecialy na kase synka milionera".. ;)
            • srilankaa Re: Ja mam podobnie jak ten facet 13.05.10, 11:41
              poszum napisał:
              > Tez jestem bardzo fajnym facetem, wyksztalcony, super wygladajacy,
              > inteligentny, a nawet wysportowany. Moglbym tez zlapac doskonala
              > prace.
              >
              > Ale nie pracuje, poswiecam czas na rzeczy jakie lubie.

              To trzeba było połączyć hobby z pracą i miałbyś 2w1: rzeczy które lubisz i jednocześnie pracę zarobkową.
          • heniahenkowska Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 15.05.10, 19:33
            o tak, tyle, że praca przy kasie w markecie jest bardzo męcząca.
            Dlatego zgadzam się z autorką wątku, że to mało zrozumiałe, skoro
            mógłby mieć mniej męczącą pracę za lepszą kasę. Zrozumiałabym
            prędzej stróża na budowie,albo recepcjonistę w akademiku - mógłby
            sobie poczytac cos w pracy, ale przy kasie...w
            markecie...zrozumiałabym w sklepie z jakimiś fajnymi ciuszkami,
            kosmetykami, sprzętem elektronicznym czy gdzie tam...
        • black-emissary Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 11.05.10, 16:58
          teklla84 napisała:
          > Ludzie zabijają się o lepsze posady, pensje, a on pracuje za grosze
          > na wyjątkowo nieambitnym stanowisku, pomimo tego, że bez problemu
          > mógłby mieć super prace za niezłe pieniądze. Po prostu nie rozumiem go.

          Szczerze Ci współczuję.
    • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:53
      Cytuję Twoje słowa:

      wyjątkowy facet
      wyjątkowo inteligentny

      wyjątkowo nieambitny

      Się zdecyduj, bo zdajesz się te wyjątkowości ze sobą zderzać.
      No i nie wiem, Ty się z nim od razu chajtać chcesz w maju?
      Bo jak nie, to co Cię obchodzi jego status materialny i pozycja społeczna?
      • heniahenkowska Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 15.05.10, 19:36
        Kurna, ludzie,ale wy jestescie szczekliwi! Kobietę to zaciekawiło.
        Nie musiała zdradzać, że to akurat jej absztyfikant,bo równie dobrze
        moglaby napisać, że to jakiś znajomy znajomej, a równie dobrze
        mogłoby i tak byc. Nie zmienia to faktu, że ją to zaintrygowało
        podobnie, jak mnie.Najzwyczajniej w świecie, celem bliższego
        poznania ludzkiej natury i motywacji równiez chcialabym wiedzieć,
        jakie są przyczyny. Zadowoliłaby mnie każda odpowiedź; ze ma
        depresję, że lubi stukać w kasę, lubi taki a nie inny kontakt z
        ludźmi, robi to dla jaj, robi to bo jest synem właściciela tegoz
        marketu i tak naprawde dostaje za to 50 razy więcej niz zwykly
        kasjer...wsio ryba,ale równiez pragnelabym wyjasnienia takiej
        skadinad nietypowej sytuacji i kropka.
    • hrabia.barry.kent Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:53
      robi co chce, o co ci chodzi?
      Juz sie boisz co powiedza kolezanki i ile kasy wyciagniesz z kasjera? czy podoba ci sie on czy jego praca i portfel?
      • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:59
        Nie naskakujcie na mnie, nie chcę się z nim hajtać, po prostu mnie ta jego
        "oryginalność" zaintrygowała. Pytam tylko co może być tego przyczyną, bo chyba
        sami przyznacie, że takich ludzi nie spotyka się zbyt często. Pomijając to jego
        dziwactwo z pracą, to naprawdę ciekawy i interesujący facet.
        • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:02
          ale dlaczego to jest dziwactwo? Gdyby nie pracował, to by było dziwactwo.
          • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:06
            Może wśród Twoich znajomych to normalne, że ludzi po 2 fakultetach pracują na
            kasie i nie szukają innej pracy, co więcej nawet nie chcą z tej kasy awansować
            na wyższe stanowisko. Dla mnie to jednak jest nowość i naprawdę dziwi mnie wasze
            podejście i udawanie, że takie zachowanie to standard.
            • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:11
              czemu udawanie? Wyścig szczurów bo się ma dwa fakultety? Masz jedno życie i
              wystarczy się zastanowić, co ci potrzebne do szczęścia. Jeśli tym czymś nie są
              duże pieniądze, to po co bezmyślnie dążyć do kariery i wielkiej kasy. Stres w
              pracy kładzie się cieniem na zdrowiu.
              Szczerze mówiąc, sądzę, że koleś ma albo jakąś poważną chorobę, przez którą musi
              się wystrzegać wielkiego stresu, albo jest na tyle mądry, że wie, co w życiu
              najważniejsze.
              • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:20
                > czemu udawanie? Wyścig szczurów bo się ma dwa fakultety? Masz jedno życie i
                > wystarczy się zastanowić, co ci potrzebne do szczęścia. Jeśli tym czymś nie są
                > duże pieniądze, to po co bezmyślnie dążyć do kariery i wielkiej kasy. Stres w
                > pracy kładzie się cieniem na zdrowiu.

                Rozumiem, ale kasa to chyba nie jest spełnienie marzeń? Jeżeli ktoś się chce
                spełniać zawodowo a nie zależy mu na pieniądzach to zostaje np; nauczycielem czy
                strażakiem a nie kasjerem. Zresztą są chyba inne, niestresujące a bardziej
                ambitne zajęcia.

                > Szczerze mówiąc, sądzę, że koleś ma albo jakąś poważną chorobę, przez którą mus
                > i
                > się wystrzegać wielkiego stresu, albo jest na tyle mądry, że wie, co w życiu
                > najważniejsze.

                Dziękuję za odpowiedź. Można było tak od razu napisać.
                • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:30
                  Pojechałaś po bandzie z tym nauczycielem czy strażakiem. Widać, że masz marne
                  pojęcie o życiu zawodowym.
                  • 0riana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:32
                    Autorka napisala:

                    "Jeżeli ktoś się chce spełniać zawodowo a nie zależy mu na pieniądzach to
                    zostaje np; nauczycielem czy strażakiem a nie kasjerem."

                    Co w tym zdaniu jest nieprawdziwe? Czy to ze mozna sie spelniac jako strazak lub
                    nauczyciel, czy to, ze przedsawiciele tych zawodow nie sa specjalnie lasi na
                    pieniadze?
                    • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:41
                      ty chyba nie wiesz, jak funkcjonuje środowisko strażaków. Ja wiem. Tyle.
                    • kochanic.a.francuza Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:19
                      A jak sie jest nauczycielem to trzeba codziennie sluchac rykow
                      setek dzieciakow i ryczec jeszcze glosniej, czy to nie stres?
                      • 0riana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:28
                        Ale przeciez nikt nie napisal, ze to malo stresujaco czy nieambitna robota!
                  • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:33
                    > Pojechałaś po bandzie z tym nauczycielem czy strażakiem. Widać, że masz marne
                    > pojęcie o życiu zawodowym.

                    Ani nauczycielką ani tym bardziej strażakiem nigdy ie byłam, ale chyba mi nie
                    powiesz, że w tych zawodach robi się zawrotną karierę i na "dzień dobry" dostaje
                    5000zł netto?
                    • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:40
                      Zaraz...
                      To w końcu Tobie chodzi o jego kasę, czy o to, że pracuje jako kasjer?
                      A gdyby kasjerzy jakimś cudem zarabiali sporo mamony, powyżej przeciętnej, nie
                      robiąc nadal niczego, co uważasz za wartościowe, to ten wątek by powstał?
                      • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:45
                        O nic mi nie chodzi. Po prostu pytam, dlaczego wykształocny facet, znający
                        języki obce a do tego facet wyjątkowo inteligentny marnuje się na kasie. Tylko o
                        to pytam. Gdyby był nauczycielem i zarabiał gorsze, nie zdziwiłabym się, bo
                        uznałabym, że to lubi, ale pracy na kasie lubić raczej nie mozna, dla pieniędzy
                        z pewnością też tego nie robi. Więc dlaczego?
                        • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:55
                          No ale skąd my, Teklo, mamy to wiedzieć? :)
                          Rozumiem, że wyczuwasz w nim jakiś opór przed rozmową na ten temat (tak
                          zrozumiałam), ale może z tej prostej przyczyny, że na takie pytania trochę za
                          wcześnie?

                          Pożegnałam się z powodu przeprowadzki z moim ukochanym zawodem, nie udało mi się
                          do niego wkręcić tu, gdzie jestem.
                          Nie robię niczego ambitnego, zarabiam pewnie z 2 razy więcej, niż bym zarabiała
                          pracując np. z rodzinami zastępczymi, bo w tym się zaczęłam stopniowo
                          specjalizować. Ale robię coś, co może robić przedszkolak :)
                          Oddzieliłam sfery prywatną od zawodowej grubą krechą i tak sobie trwam, nie
                          przemęczając się.
                          I na dodatek mi z tym wielce wygodnie, co akurat lubię.
                          Może kiedyś coś sprawi, że moje ambicje zawodowe wzrosną i znajdę inny sposób
                          zarabiania na chleb.
                          Może u niego będzie podobnie?
                        • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:26
                          > O nic mi nie chodzi. Po prostu pytam, dlaczego wykształocny facet, znający
                          > języki obce a do tego facet wyjątkowo inteligentny marnuje się na kasie.

                          dlaczego sie marnuje ? Ma niestresująca prace i może się realizować poza-zawodowo.

                          > ale pracy na kasie lubić raczej nie mozna,

                          A to niby dlaczego ? Lubic można wszystko :)
                        • agniecha75 czytaj i ucz sie 10.05.10, 02:14
                          mam juz swoje lata i troche doswiadczenia. Studia, potem podyplomowe, tzw
                          ambitna praca w zawodzie za psie pieniadze. Zmienilam kraj, zaczynalam od
                          poczatku, nie w zawodzie.
                          I tak...
                          - zaczynajac od dolu prace "nie w zawodzie" odkrylam, ze ta praca i branza mnie
                          fascynuje do tego stopnia, ze zapomnialam o "zawodzie".
                          - odkryto we mnie talent kreatywny
                          - awansuje, powoli, ale skutecznie
                          - praca sprawia mi frajde, realizuje sie, choc pewnie tez uznalalbys jak moge,
                          po studiach i studiach podyplomowych robic taka prace ! A ja to LUBIE i mam
                          gdzies co inni mowia na ten temat! Wiem, ze pociagne tak max 5 lat a potem bede
                          pracowac sama dla siebie, ALE i tak robiac to co robie teraz! Naprawde to lubie!
                          Ale teraz,poki co, nabieram doswiadczenia, kontaktow, ucze sie przepisow itd.

                          Obserwuje ludzi, ktorzy niezmiennie od 5, 10, niektorzy od 30 lat sa na tych
                          samych stanowiskach. I co? jesli sa z tego powodu szczesliwi, cool! Dobrze im tak!
                          Gorzej jesli sa frustratami, ale wtedy moga winic tylko siebie za brak decyzji o
                          zmianie.

                          Kazdy ma indywidualny poziom ambicji. Moze ten koles faktycznie ma w nosie
                          innych, innych zdanie o tym co robi. Byc moze kierownicze stanowisko wiaze sie z
                          DUZO wieksza odpowiedzialnoscia, moze takze finansowo-karna... Moze studiowal
                          dla przyjemnosci albo zainteresowan, i moze, (wiem takim jak ty trudno w to
                          uwierzyc) jest szczesliwy, zadowolony, nie potrzebuje wyzwan etc...

                          poza tym, kptos musi pracowac na kasie, zebys ty mogla zrobic zakupy ... :-)
                          Sami managerowie nie wystarcza.
                        • agniecha75 mloda jeszcze jestes ... i nie rozumiesz zycia ... 10.05.10, 02:17
                          ... teraz zauwazylam, ze ten nick to pewnie rok urodzenia.
                          10 lat temu, bylam inna osoba! A teraz jestem egoistka i dobrze mi z tym!
                • three-gun-max Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 19:08
                  A praca jakiejśc biurwy przerzucającej papiery to dla ciebie praca marzeń?
                  • akle2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:27
                    three-gun-max, żadna firma nie rozliczy swoich zleceń, nie mając
                    biurwy (płci dowolnej). Chyba ze pan od łopaty (z całym szacunkiem
                    dla pracujących łopatą) przyjdzie na drugi etat, nauczy się języków,
                    programów, kodeksów, przepisów, projektów i obskoczy to wszystko.
                    Powodzenia.

                    ----------------------------------
                    Zwycięzca bierze wszystko.
                • masai_mara Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 00:06
                  Małe masz pojęcie o zarobkach strażaków.Znajomy strażak w Bogdance ma
                  się całkiem całkiem-kilka tysięcy pensji i akcje firmy.
                  • masai_mara Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 00:07
                    To do Teklla oczywiście
                • racetam Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 10:06
                  sama piszesz" Jeśli ktoś chce się spełniać zawodowo". Najwyraźniej ten wybranek
                  nie chce się spełniać zawodowo. Być może spełnia się hobbystycznie klejąc modele
                  dinozaurów albo jest słynnym oblatywaczem młodych dziuni i w tym kierunku się
                  spełnia. A może chłopak jest rentierem i żyje z najmu mieszkań czy odsetek?

                  Sama widzisz że dużo osób na ciebie najeżdża bo znalazłaś kogoś wyjątkowego -
                  osobę, którą niejeden (może nie dosłownie) chciałby być. Odrzucił, awans
                  społeczny, odrzucił stres w pracy, na pierwszy rzut oka odrzucił potrzeby
                  materialne. Wielu by chciało, ale tego nie potrafią albo boją się zaryzykować.

                  nie dziw się a postaraj lepiej poznać, człowiek całe życie się uczy.
              • anaisanais96 to jest rzeczywiście dziwne 09.05.10, 16:44
                nawet jeśli nie potrzebuje wielkich pieniędzy to jednak każdy rozsądny człowiek
                chce mieć jakoś zabezpieczoną przyszłość. teraz jest młody , zdrowy i nie
                potrzebuje pieniędzy. a co będzie w przyszłości, gdy on lub jego rodzina będą
                potrzebować pieniędzy na leczenie, na edukację lub inne przyziemne potrzeby?
                Wydaje mi się że ma jakieś problemy psychiczne albo to przez jego cechy
                charakteru lub osobowości. Ja również, mimo, że mogłabym mierzyć wyżej, zawsze
                ubiegam się o najniższe stanowiska ponieważ jestem strasznie nieśmiała i
                niepewna siebie. Boję się podejmować decyzje i za każdym razem gdy to muszę
                zrobić w pracy wpadam w panikę. Nawet jeśli ta decyzja to jakaś błahostka. Może
                z nim jest podobnie . Boi się odpowiedzialności, bo wie że na opowiedzianym
                stanowisku wiele będzie od niego zależeć.
                • esteczka Re: to jest rzeczywiście dziwne 10.05.10, 11:51
                  anaisanais96 napisała
                  >Wydaje mi się że ma jakieś problemy psychiczne ..

                  No proszę - można już stawiać diagnozy psychologiczne na forum! Nie posuwamy się
                  aby za daleko?
                • michalng Re: to jest rzeczywiście dziwne 10.05.10, 17:08
                  > Wydaje mi się że ma jakieś problemy psychiczne

                  I jeszcze kiłę, i płaskostopie i wrzody na trzustce :)
                  Nie ma to jak diagnoza internetowa ;)
              • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 17:41
                Jeśli tym czymś nie są
                > duże pieniądze, to po co bezmyślnie dążyć do kariery i wielkiej kasy. Stres w
                > pracy kładzie się cieniem na zdrowiu.

                piszesz, jakby w pracy na kasie największym problemem była niska pensa. a
                przecież oprócz pensji jest inny problem - jest to praca ciężka i wbrew pozorom
                stresująca. nie wyobrażam sobie, by ktoś ją wybrał ze względu na spokój. raczej
                poszedłby owieczki wypasać.
                • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:36
                  > piszesz, jakby w pracy na kasie największym problemem była niska pensa. a
                  > przecież oprócz pensji jest inny problem - jest to praca ciężka i wbrew pozorom
                  > stresująca.

                  Stresująca ? Co w tej pracy jest stresującego ? Odpowiedzialności minimalna,
                  nikomu się krzywdy specjalnej nie zrobi.Jak "wywala" to się robotę znajdzie w 5
                  minut w innym markecie :) Dodatkowo praca w zasadzie nie adsorbuje umysłu :)
                  Mozna sobie myśleć o czym sie chce a łapy same przesuwają towary przed
                  czytnikiem :)
                  • e.i.t.h.e.l Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 02:42
                    A pracowałeś/as kiedyś na kasie? Ja nie, ale jak sobie wyobrażę, że miałabym, to się stresuję. Wredni klienci, długie kolejki, szybkie tempo, sprawdzanie towaru, jak się pomylisz, to zabierają Ci to z tej marnej pensji, wszystko boli od siedzenia. Nic przyjemnego w tym nie widzę, wręcz przeciwnie.
                    • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 10:59
                      dokładnie! jakbym szukała spokojnej pracy, to o kasjerce nawet bym nie
                      pomyślała. obsługiwanie rozgorączkowanych klientów, którzy uważają, że kasowanie
                      ich produktów to sam relaks, oraz użeranie się z kierownictwem sklepu,
                      uważającym z kolei, że sklep to raj na ziemi - to wszystko naprawdę nie jest
                      warte tych pieniędzy. wiem, że są i normalne sklepy, ale się naczytałam o
                      biednych pracownikach dyskontów.

                    • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 14:39
                      > A pracowałeś/as kiedyś na kasie?

                      Na kasie tak. Na kasie w markecie nie. w KFC robiłem na studiach ;)

                      >Wredni klienci, długie kolejki, szybkie tempo

                      Olewasz. nie musisz się tym stresowac, bo nie musisz zachowac tej pracy za kazdą
                      cene. Robisz swoje a resztę masz w dup#$%.

                      sprawdzanie towa
                      > ru, jak się pomylisz, to zabierają Ci to z tej marnej pensji,

                      Nikt ci nic nie zabierze.

                      >wszystko boli od
                      > siedzenia.

                      a w biurze to inaczej sie siedzi ?
                      • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 16:02
                        > Olewasz. nie musisz się tym stresowac, bo nie musisz zachowac tej pracy za kazd
                        > ą
                        > cene. Robisz swoje a resztę masz w dup#$%.
                        >

                        wydaje mi się, że dużo łatwiej jest olewać, gdy się pracuje jako specjalista w
                        korporacji - po takie osoby bywa, że firmy zgłaszają się same, po kasjera w
                        supermarkecie nie.

                        > sprawdzanie towa
                        > > ru, jak się pomylisz, to zabierają Ci to z tej marnej pensji,
                        >
                        > Nikt ci nic nie zabierze.

                        o ile dobrze pamiętam pracownik może ponieść odpowiedzialność za straty
                        materialne w wysokości do 3krotności pensji.

                        > >wszystko boli od
                        > > siedzenia.
                        >
                        > a w biurze to inaczej sie siedzi ?

                        tak, bo na ogół kawę można popijać i na forum gazeta wejść :)
                        • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 16:56
                          > wydaje mi się, że dużo łatwiej jest olewać, gdy się pracuje jako specjalista w
                          > korporacji - po takie osoby bywa, że firmy zgłaszają się same, po kasjera w
                          > supermarkecie nie.

                          Tylko ze w korporacji musisz angażować się umysłowo w prace. Na kasie nie. w
                          większość marketów (tych w dużych miastach) non stop poszukują ludzi do kas :)
                          Moze nie podbierają sobie nawzajem pracowników ale nie ma problemu z taka praca.

                          > o ile dobrze pamiętam pracownik może ponieść odpowiedzialność za straty
                          > materialne w wysokości do 3krotności pensji.

                          Tylko nie możesz zabrać tyle żeby pracownikowi zostało mniej niż minimum
                          socjalne. Czyli w przypadku kasjera nie opłaca się egzekwować takich kar.
                          Zwłaszcza ze kasjer może "ukarać sklep" na grube tysiące :)

                          • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 17:24
                            > Tylko ze w korporacji musisz angażować się umysłowo w prace. Na kasie nie.

                            to fakt, ale wydaje mi się, że po wysiłku umysłowym łatwiej się zregenerować,
                            niż po całym dniu zautomatyzowanych ruchów, kiedy myślenie trzeba było wyłączyć
                            i czas się dłużył.

                            w
                            > większość marketów (tych w dużych miastach) non stop poszukują ludzi do kas :)
                            > Moze nie podbierają sobie nawzajem pracowników ale nie ma problemu z taka praca

                            po pierwsze to duża rotacja świadczy raczej na niekorzyść tych stanowisk, a po
                            drugie - jak tracisz lepszą posadę, to możesz znaleźć taką samą, trochę lepszą i
                            multum trochę gorszych (w znaczeniu cięższych, gorzej płatnych). ale jak Ci nie
                            odpowiada kasa w biedronce to możesz iść na kasę np. do lidla, ale na wyższe
                            stanowisko - ciężko, a gorzej płatnych to ze świecą szukać. na dodatek nie masz
                            oszczędności, żeby przeżyć miesiąc, dwa i spokojnie poszukać.

                            > Tylko nie możesz zabrać tyle żeby pracownikowi zostało mniej niż minimum
                            > socjalne. Czyli w przypadku kasjera nie opłaca się egzekwować takich kar.
                            > Zwłaszcza ze kasjer może "ukarać sklep" na grube tysiące :)

                            tu mnie zagiąłeś, bo nie wiem, ile wynosi minimum socjalne, ale szczerze wątpię,
                            że kierownik machnie ręką i jakby nawet miał 50 zł przez 10 lat potrącać, to by
                            potrącał, inaczej sam by musiał zapłacić. a dla kogoś, kto ma np. 900 na rękę
                            takie 50 zł. to bardzo dużo jest. więcej niż 1000 zł. dla kogoś, kto ma 5000 na
                            rękę.

                            podsumowując zacytuję klasyka - praca na kasie w supermarkecie to nie bułka z
                            masłem ;)
                            • nessie-jp Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 19:18
                              > to fakt, ale wydaje mi się, że po wysiłku umysłowym
                              > łatwiej się zregenerować,

                              Nie masz racji. Wyczerpanie i wypalenie umysłowe to stan wyjątkowo trudny do
                              regeneracji.
                              • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 20:15
                                chodziło bardziej o to, że po wysiłku umysłowym, gdy się wychodzi z pracy, można
                                "wyłączyć" myślenie i np. pójść pobiegać. są na to siły. a po pracy w głośnym
                                ruchliwym miejscu człowiek czuje się wyczerpany fizycznie. co z tego, że umysł
                                nie obciążony, skoro na nic nie ma siły.
              • heniahenkowska Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 15.05.10, 19:40
                No wiec widac,ze nie masz pojecia o pracy przy kasie. Praca przy
                kasie w markecie to jest olbrzymi stres. Czasem ciut mniejszy,czasem
                olbrzymi - zalezy od kierownictwa i zasad narzuconych przez nie.
                Czasem wysikac sie nie idzie, czasem ludzie wkurrrrwieni nie majac
                nikogo innego pod rekas wyzywaja sie na tobie,czasem rolka sie
                skonczy akurat,jak masz 50 osob w kolejce i wszyscy najchetniej
                wowczas by cie zjedli...wiem,bo mam znajoma,ktora sie niegdys prawie
                wykonczyla z nerwow w taiej pracy.
            • heniahenkowska Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 15.05.10, 19:37
              mnie tez dziwi.
        • soulshunter Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:05
          > Pytam tylko co może być tego przyczyną,

          dlaczego nie spytasz samego zainteresowanego?
          • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:09
            > dlaczego nie spytasz samego zainteresowanego?

            Bo znam go od kilku dni i trochę mi głupio wypytytwać o takie szczegóły. A nie
            ukrywam, że mnie to interesuje z czystej ciekawości.
            • soulshunter Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:15
              to w takim razie poczekaj jakis czas i samo sie wszystko wyjasni.
            • michalng Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:38
              Są tylko dwa wytłumaczenia. albo podrywa na kasie dziewczyny robiące zakupy :)
              albo planuje napad i kradzież utargu ze sklepu ;)
          • saper_vodiczka Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:32
            > dlaczego nie spytasz samego zainteresowanego?

            Hm... Bo ktoś musi potrolować na forum zmyślonymi dylematami, żeby wątki się kręciły? :)
        • tehuana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 07:37
          często kobieta jest motorem dla mężczyzny-nie zawsze to jest dla niego
          dobre; uważam , że ocenianie ludzi przez pryzmat zawodu bywa
          krzywdzące; ja podziwiam i szanuje ludzi wykonujących trudne i nisko
          opłacane zawody - lubimy robić zakupy w supermarketach, w
          niedziele;chcemy mieć czyste ulice i mieszkania-ktoś to musi robić-a
          jeśli robi to ktoś inteligentny-to przecież lepiej;
          to,że ktoś kończy studia nie oznacza automatycznie, że bedzie naukowcem
          czy biznesmenem.
    • izabella9.0 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 14:54
      hmm ciekawy przypadek - tez by mnie skręcało z ciekawości aczkolwiek są
      ludzie , którzy nie chcą być niczyimi szefami , ludzie których za
      odpowiedzialna praca przeraza a nie przeszkadza im to uczyć się dla
      własnej satysfakcji i przyjemności i być o niebo mądrzejszym od tych wszystkich ambitnych "direktorów "
    • malytygrys Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:00
      może nie lubi stresującej pracy;) a tak tylko pik... pik...;P
      nie musi nikim zarządzać, nie oczekują od niego zbyt wiele.
      Poza tym skoro wpadł Ci w oko, przy rozmowie możesz go zapytać o to, co robi i
      dlaczego:)
    • skarpetka_szara Przypomina mi to film "American Beauty" 05.05.10, 15:10
      Fajny film, jak nie ogladalas to obejrzyj. Moze cos w tym jest.
    • nothing.at.all Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:17
      Szukasz dziury, tylko po co? Może to jest właśnie praca którą lubi,
      bo spotyka tam ludzi albo siedzi i się nie męczy. Może to jego
      pasja. Nie doszukuj się prolemu tam gdzie go nie ma.
      • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:21
        Tak, takie się ma "problemy", jak się wszystkich wkoło własną miarką mierzy.
    • wicehrabia.julian Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:23
      teklla84 napisała:

      > Kilka dni temu poznałam (przez znajomych) wyjątkowego faceta A on pracuje jako
      kasjer, mało
      > tego, wiem, że kiedy chcieli go "awansować" z kasjera na kierownika to odmówił!

      buhahah znasz faceta kilka dni i już chcesz nim rządzić? lecz się i zostaw
      chłopaka w spokoju, bo jak tak dalej pójdzie za tydzień każesz mu nosić wąsy i
      muszkę
      • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:28
        Sam się lecz. Napisałam, że chcę go zmieniać? Zapytałam tylko co o kimś takim
        sądzicie, ale widzę, że po pierwsze u was takie zachowanie jest normalne a po
        drugie niektórzy mają zwidy, bo widzą coś czego nigdy nie napisałam. Owszem,
        facet jest bardzo przystojny i inteligentny, ale ani mu się nie narzucam, ani
        tym bardziej nie planuję z nim ślubu, po prostu go polubiłam i uważam za
        interesującego rozmówcę.
        • wicehrabia.julian Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:31
          teklla84 napisała:

          > po prostu go polubiłam i uważam za
          > interesującego rozmówcę.

          to dlaczego się czepiasz jego pracy? może on lubi być kasjerem? tobie nic do tego

          oczywiście podłoże jest inne: włączyła ci się lampka ze ślubem, no ale przecież
          jak można za kasjera wyjść :)
          • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:35
            w którym miejscu się czepiam? po prostu zapytałam co o tym sądzicie, nic więcej
            więc nie wiem po co się doszukujesz rzeczy których nie ma.
            • wrr2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:39
              No to wybrałaś wyjątkowo złe forum. Tu dowiesz się tylko jaka jesteś okropna. Co
              więcej jakbyś napisała, że to ty pracujesz na kasie a znajomi się dziwią, to też
              dowiedziałabyś się, że jesteś okropna, leń z ciebie, lecisz na kasę faceta itd.
              Taka uroda tego forum.
              • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:47
                Właśnie zauważyłam. Każdy nie wiadomo z jakiego powodu uznał, że chcę się z nim
                ożenić (najlepiej jeszcze w maju ;p) i że zalezy mi na jego pieniądzach (które
                mógłby mieć a nie ma) Jakoś nikomu do głowy nie przyszło, że sama pracuję i
                świetnie sobie radzę.
                • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:57
                  teklla84 napisała:

                  > Właśnie zauważyłam. Każdy nie wiadomo z jakiego powodu uznał, że chcę się z nim
                  > ożenić (najlepiej jeszcze w maju ;p)

                  To był żart! Jak za gruby, to przepraszam!

                  i że zalezy mi na jego pieniądzach (które
                  > mógłby mieć a nie ma) Jakoś nikomu do głowy nie przyszło, że sama pracuję i
                  > świetnie sobie radzę.

                  To sobie poradź z tą zagadką, tu się to na pewno nie uda :)
                • wicehrabia.julian Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:57
                  teklla84 napisała:

                  > Jakoś nikomu do głowy nie przyszło, że sama pracuję i
                  > świetnie sobie radzę.

                  w takim razie dlaczego patrzysz na niego przez pryzmat jego pracy? a gdyby
                  został śmieciarzem albo grabarzem? co to zmienia?
                  • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:06
                    > w takim razie dlaczego patrzysz na niego przez pryzmat jego pracy? a gdyby
                    > został śmieciarzem albo grabarzem? co to zmienia?

                    gdyby był po szkole podstawowej, nie wiedział jak włączyć komputer i jedyne
                    słowo jakie zna w języku angielskim to fu*k - nie zdziwiłabym się. Ale face
                    skończył prawo i ekonomię, biegle zna angielski i niemiecki, do tego trochę
                    rosyjski i hiszpański... i mnie po prostu dziwi jego praca.
                    • wicehrabia.julian Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:13
                      teklla84 napisała:
                      > Ale face
                      > skończył prawo i ekonomię, biegle zna angielski i niemiecki, do tego trochę
                      > rosyjski i hiszpański...

                      no i co z tego? może być kim chce, a tobie nic do tego
                    • wen_yinlu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:53
                      Wiesz, taka praca obciąża jedynie fizycznie, a umysłowo gość może być wypoczęty
                      i po powrocie do domu siada sobie do ulubionych książek, czy tworzy coś fajnego.
                      Może odpowiada mu praca w gruncie rzeczy fizyczna, w której się chłopak nie
                      przemęcza, odpowiedzialność żadna prawie, zespołem kierować nie trzeba, czas
                      zorganizowany. Popika, posiedzi, z panią Basią pogada, a jego życie toczy się
                      poza pracą. Praca ma tylko wsadzić do gęby chleb. To reszta może jest dla niego
                      ważniejsza. I akurat szczęściarz - może to jego prawdziwe życie poza pracą nie
                      wymaga żadnych wkładów finansowych. Dobrze mieć małe potrzeby, dobrze mieć tanie
                      potrzeby i być odpowiedzialnym tylko i wyłącznie za siebie.
                      • papapapa.poker.face Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 18:06
                        > Wiesz, taka praca obciąża jedynie fizycznie, a umysłowo gość może być
                        wypoczęty
                        > i po powrocie do domu siada sobie do ulubionych książek, czy tworzy
                        coś fajnego

                        racja... moze tak byc. ale tez moze to byc ucieczka przed spelnianiem
                        sie i samorozwojem (np jesli zamiast robic cos konstruktywnego po pracy
                        oglada tv caly dzien), depresja. moze po tych calych studiach
                        potrzebuje sie zdystansowac, zastanowic nad soba. niemniej calkowity
                        minimalizm (nieciekawa praca plus brak realizowania sie
                        jakiegokolwiek), do ktorego moze prowadzic jego obecny minimalizm :P
                        to dla mnie jak samobojstwo. kto nie idzie naprzod, cofa sie. powinien
                        uwazac. jesli cos tam kombinuje a sytuacja jest tymczasowa, to ok.
                        • three-gun-max Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 19:16
                          Zawsze bawiło mnie to "spełnianie się". Rozumiem, że przerzucając papier z jednej strony biurka na drugą czujesz się taaaaka "spełniona"... cokolwiek to znaczy :) No i samorozwój. Ach no tak, jeśli nie chce się zapisać na setny kurs nikomu niepotrzebnych bzdur to może się czuć niedorozwinięty :))
                    • jod6 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:43
                      może po prostu chce trochę popracować w jakimkolwiek zawodzie, na
                      jakimkolwiek stanowisku... nie od razu musi być kierownikiem, dyrektorem itd.
                • 0riana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:18
                  > ożenić (najlepiej jeszcze w maju ;p

                  No co Ty, w maju nie ma "R", czekaj do czerwca ;-)
          • dymna Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:45

            Teklla84 się nie czepia.
            Ty się czepiasz jej.
            Czy ona go ciągnie za rękaw? Łazi za nim? Wydzwania?

            A ona chce wiedzieć co kieruje takimi ludźmi. Bo widocznie świat ją ciekawi.

            No ale filozoficznych pytań stawiać nie można.
            Najlepiej się nad niczym nie zastanawiać. I przefarbować na blond.
            • dymna Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:46
              To do wicehrabiego było :)
      • dymna Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 22:41
        No następny!
        Dlaczego wy ludzie nie próbujecie odpowiedzieć dziewczynie na pytanie tylko się
        na nią rzucacie?

        Dziewczynę zaintrygował jego sposób na życie.
        I widać, że chciałaby go "rozpracować" psychologicznie. Tak dla samej ciekawości.

        Ale oczywiście nie - nikt nie podchwycił, wszyscy ją pchają do ołtarza i
        wyśmiewają, że leci na kasę.

        Czyli większość ludzi to analfabeci - nie rozumie o czym się rozmawia.
    • 0riana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:29
      Nie rozumiem atakow na autorke. Zgadzam sie z nia w pelni, ze opisany przez nia
      przypadek jest dosc nietypowy i nie dziwie sie, ze ciekawosc ja zzera, dlaczego
      chlopak tak postepuje.

      Do tych ktorzy pisza, ze widac chlopak wie co najwazniejsze, nie interesuje go
      wyscig szczurow i awanse mam takie pytanie - po co w takim razie konczyl 2
      kierunki? I nie piszcie mi ze hobbystycznie, bo w sumie nie na to ida pieniadze
      podatnikow, zeby cala ta nauka konczyla na pikaniu kodow kreskowych.

      Do autorki - jakiez to kierunki skonczyl ten oryginal?
      • alpepe Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:32
        ja też nie wiem, po co kończyłam swoje studia i robiłam podyplomówkę. Niestety,
        dość późno to spostrzegłam.
        • wen_yinlu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 18:00
          Ja też mogłabym powiedzieć, że nie wiem, ale w sumie... wiem po co - z
          ciekawości (studiowałam biochemię) i dla zabawy (laboratoria). Robię coś
          zupełnie innego, zainteresowania tylko pozostały.
          Zgadzam się, że sporo pieniędzy się na mnie zmarnowało.
      • teklla84 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:34
        > Do autorki - jakiez to kierunki skonczyl ten oryginal?

        Skończył prawo i ekonomię. Wiem też, że studiował jakiś czas filozofię, ale nie
        skończył.
        • wen_yinlu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 18:01
          O wszystko możesz winić więc filozofię :) Wszystko jasne, koniec tematu.
        • mandolinka.bramborova Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 16:27
          dziwne to prawo i ekonomia w sytuacji takiego przedstawiciela Pokolenia X,
          spodziewałam się filozofii właśnie i może kulturoznawstwa ;) chyba, że go
          atmosfera na studiach tak nastawiła do życia.
      • funny_game Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:37
        Zżera Ją ciekawość i pyta na forum, zamiast u źródła lub znajomych, którzy ich
        sobie przedstawili?
        No to się dowiedziała :)
        Rozumiem, że można być zdziwionym, że np. jak Józek coś mówi, to mu tak dziwnie
        w nosie świszczy, ale nie dowiesz się, dlaczego, jak zapytasz na FK.
        • 0riana Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:15
          Wiadomo, ze narazie samego delikwenta nie zapyta, bo nie wypada. A na forum
          zawsze moze sie znalezc ktos, kto spotkal ste z podobny przypadkiem.
          Poza tym uwazam, ze ten chlopak to calkiem ciekawy temat do dyskusji, z
          pewnoscia ciekawszy nie Twoje dupsko rozbite o parapet...
      • skarpetka_szara Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:44
        Oriana, moze masz racjie, ale tez byc moze zwyczajnie sie boi - tzn
        ma blokade psychiczna przed "doroslym zyciem", obowiazkami, itd...

        Na jego miejscu juz bym przynajmniej znalazla sobie malo-
        platna/ambitna prace ale w fajnym miejscu - jak teatrze albo cos.
        Ale no wlasnie kto go tam wie dlaczego akurat wybral role kasjiera.
        Moze lubi patrzec na twarze ludzi.

        A moze ma wielki spadek po przodkach i wziol prace tylko aby sie
        ustabilizowac, aby szajba nie odbila? hehehehe,
    • soulshunter Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 15:35
      moze facet po prostu robi badanie socjologiczne i potrzebuje duzej grupy porownawczej. Cos np jak "wplyw reklamy tv na sprzedaz batonikow kit-kat z uwzglednieniem koloru opakowania". Albo "o wyzszosci mrki hulagula nad tesco w zwiazku z zakupami plynu do mycia naczyn".
    • izabella9.0 ja cie ropzumiem 05.05.10, 15:55
      nie wiem czemu inni wysuwaja wnioski i zapytania typu:

      co cie to obchodzi
      co , lecisz na kasę
      co chcesz wychodzić za mąż

      to zjawisko jest dziwne i coś musi się za tym kryć - tez bym się
      zdziwiła i tez bym była ciekawa.
      • simply_z Re: ja cie ropzumiem 05.05.10, 16:08
        może:
        ma depresję...,może w waszym regionie jest bezrobocie ,moze nie chce
        pracowac z zadnym z tych zawodow ,mzoe cie zwyczajnie okłamuje:
        widzialas te dyplomy? slyszalas czy faktycznie tak biegle mowi tych
        jezykach?
        • teklla84 Re: ja cie ropzumiem 05.05.10, 16:14
          Rzecz w tym, że on mieszka w Warszawie. A o studiach opowiadał mi nie on, tylko
          wiem od naszych wspólnych znajomych. Studiowali na jednej uczelni, zresztą,
          wystarczy z nim porozmawiać, żeby wiedzieć, że skończył coś więcej niż ogólniak :)
          • raohszana Re: ja cie ropzumiem 05.05.10, 18:13
            Że się offtopowo zainteresuję - a to po czym poznajesz, że ktoś skończył tylko
            ogólniak i jakież to symptomy znamionują wyższe wykształcenie?
            Nie, odpowiedź 'ci po ogólniaku zadają takie pytania, jak Ty' mnie nie
            satysfakcjonuje.

            P.s: Zapytuje osobnik po ogólniaku tylko :]
            • mandolinka.bramborova Re: ja cie ropzumiem 10.05.10, 16:38
              wystarczy, że mu się coś wymsknie na temat mieszkania w akademiku lub swojej
              pracy magisterskiej, i można poznać, że delikwent był na studiach
          • theorema a ja nie .... 09.05.10, 16:44
            Twoj post swiadczy o tym, ze bardzo powierzchownie interesujesz sie tym panem,
            poki co. Bo, czy naprawde wiesz o nim wszystko? Powiem Ci na wlasnym przykladzie
            - moj chlopak, znajomi - twierdza ze powinnam zarabiac 10 tys miesiecznie z moja
            glowa, predyspozycjami, talentami, osobowoscia i czym tam jeszcze, co niezbedne
            aby miec super prace, dajaca satysfakce i dobrze oplacana. Zarabiam kilkaset
            zlotych miesiecznie. I teraz - garsc faktow, oderwanych niby od siebie, ale jak
            polaczysz, to moze sie czegos dopatrzysz:
            -wiele osob nie spodziewa sie ze zarabiam tak malo, tego po mnie nie widac, nie
            obnosze sie z ubostwem, nie zebram
            -wiele osob sadzi ze mi sie znakomicie uklada w kazdej dziedzinie zycia - bo to
            zalet ktore podobno mam, a wymienilam je wyzej, dolozmy jeszcze naprawde
            rzucajaca sie w oczy urode. Te osoby piekielnie mi zazdroszcza, nie wnikajac,
            czy jest czego, za to dodajac od siebie, ze te sukcesy(jakie?)zalatwiam sobie
            przez lozko
            -te osoby skutecznie uniemozliwiaja mi dostanie pracy w powazanych instytucjach
            i w takich, w ktorych stanowisko zalezy od ukladow i ploteczek
            -Ci, ktorzy wiedza ze zarabiam malo, wiedza tez ze mam problemy z
            zainwestowaniem pieniedzy na poczatek. Dlatego nie biora mnie pod uwage w
            projektach, ktore by tego wymagaly. I co z tego, ze potem mialabym z tego zysk -
            nie jest latwo pozyczac pieniadze, nie majac gwarancji ze projekt sie powiedzie.
            A dostac pieniadze z gory, na piekne oczy, w mojej branzy jest bardzo trudno,
            zwlaszcza jesli ma sie swoje twarde zasady moralne
            I tak tkwie sobie w tej patowej sytuacji - bez mozliwosci wyjscia z impasu,
            mnostwo rzeczy przechodzi mi kolo nosa, albo pakuje sie w rzeczy, ktore
            przynosza straty zamiast zyskow, wiec ostroznosc i nieufnosc wzrasta.
            Moze ten czlowiek po prostu ma gdzies przerabane, nie ma ukladow, ktos mu
            obrabia tylek za plecami, chocby tylko z zazdrosci - wiec nauczyl sie cieszyc
            tym, co ma. Ja tez ciesze sie ze swojej skromnie oplacanej pracy, skupiam sie na
            tym, co daje mi oprocz pieniedzy. Czesto tez bardzo cierpie, kiedy nie moge
            zrealizowac czegos z braku pieniedzy - ale nie chodzi o szpanerskie wakacje, czy
            buty Prady, tylko rzeczy typu doksztalcanie sie, wyjazd daleko na spotkanie z
            kims interesujacym, pomoc rodzicom, ktorzy wciaz daja mi u siebie mieszkac...ale
            tez umiem sobie wytlumaczyc, ze bez tego da sie zyc. Nauczylam sie nie rozbudzac
            w sobie pragnien typu nowe meble kuchenne, albo super samochod - co jest
            problemem nie dla mnie, a dla innych, bo trudno mi zaimponowac takimi rzeczami,
            trudno mi ukryc zniecierpliwienie, kiedy ktos rozprawia o dobrach doczesnych jak
            o najwazniejszej rzeczy na swiecie. I trudno mi tez znalezc partnera, bo nie dam
            sie oszolomic kasa, ale szukam kogos na podobnym poziomie duchowym i
            intelektualnym, a wielu mysli, ze taka laska jak ja musi, po prostu musi docenic
            forse(to wersja szpanerow), no i ze utrzymanie takiej bedzie sporo kosztowac(to
            wersja niesmialych ,skromnych, albo tych co sami szukaja sponsorki)
            Tyle ode mnie
            • dymna Re: a ja nie .... 09.05.10, 22:51

              A może właśnie szuka pracy, przez headhunterów na przykład. Takiej, która by
              odpowiadała jego ambicjom, umiejętnościom. Ale to trwa.
              Może wysłał 1000 CV i czeka na propozycje?
              Ale przez ten czas czekania nie chce siedzieć w domu i być zarejestrowanym w
              urzędzie pracy? I chce robić cokolwiek?

              Może taki scenariusz, dziwny bo dziwny, byłby najbardziej prawdopodobny?
          • zepzoso Re: ja cie ropzumiem 09.05.10, 17:37
            A jakie te dwa kierunki skończył?????
            Kiedyś był artykuł o gościu w gazecie co miał ich chyba pięć:
            - filozofia
            - kulturoznawstwo
            - muzykologia
            ..
            ..
            Pisał życiorysy na analityka finansowego i płakał, że go nie chcą
            zatrudnić. A też był bajecznie oczytany cytaty z Arystotelesa
            walił...
            No i co z tego??? Co? Pytam...
            • jednorazowy3 Re: ja cie ropzumiem 09.05.10, 19:15
              Nic z tego. Tacy ludzie powinni zarabiać startowaniem w teleturniejach. Jeden taki filozof się z tego ponoć utrzymuje.
          • three-gun-max Re: ja cie ropzumiem 09.05.10, 19:18
            Acha, znajomi. Krótko mówiąc nic o nim nie wiesz tylko rozsiewasz ploty na około.
    • bell82 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:14
      nie kazdy nadaje sie na kierownika, do tego trzeba tez miec odpowiednie
      predyspozycje..widocznie taka praca go nie interesuje, woli byc gdzies w
      szeregu..poza tym sama piszesz ze ma wiele innych zalet, tak wiec nie wiem w
      czym problem..a praca w supermarkecie nie hańbi
    • eme-se Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:34
      a co myslalas ze na kasie siedza same cwoki i niedouki ?
      ze jak kasjer to glab ostatni i jestes w szoku, ze to tak naprawde
      inteligentny czlowiek?

      zapraszam na wycieczke na Wyspy, tam na kasie ludzie z DOKTORATAMI
      siedza :)))

      a tak serio, to nawet robi wrazenie, ze czlowiek potrafi zyc 'pod
      prad' i wlasnie wybrac swiadomie prace kasjera, zero stresu , na
      pewno ma czas ksiazki czytac

      biedny ale szczesliwy! o!
      • izabella9.0 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:54
        ale przeciez nie wiesz czy to była swiadoma decyzja , czy jest szczęśliwy itp itd

        ps:nie powiedziałabym ze praca kasiera jest bezstresowa.
      • kochanic.a.francuza Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:26
        Jak ona ma czas ksiazki na kasie czytac, to ja tez chce pracowac na
        kasie!
      • dolina_issy25 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 16:52
        Mój jest za to aż zbyt ambitny,szuka super pracy i nic nie znajduje
        • fuks0 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 15.05.10, 20:40
          W takim razie bardzo możliwe, ze ma przerost ambicji nad umiejętnościami.
    • haalszka Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 16:59
      już dawno przekonałam się ze studia nie dodają ludziom zadnych wartości. Dzis
      studia ma sporo ludzi, i min tacy którzy nawet liceum dziennego nie robili, wiec
      dla mnie to zaden wyznacznik inteligencji czlowieka. Twoja ocena jego
      inteligencji tez nie jest miarodajna, gdyz jak mowisz juz sie zakochalas.. wiec
      daj sobie czas i znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie..
      A moim zdaniem? czlowiek albo ma kompleksy albo nie ma ambicji albo mu to pasuje
      bo za duzo wysilku taka praca nie wymaga. Ot 8 h siedzisz i nic nie musisz robic
      tylko pik, pik, pik..
    • moniskaa7 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:25
      po pierwsze praca kasjera jest stresująca-wiem z doświadczenia bo tak dorabiałam
      przez studia... teraz mam pracę powiedzmy ambitną i o wiele mniej się
      stresuję...prawie wcale;P
      Może ten Twój kolega liczy na to, że poderwie klientkę;) w końcu w takiej pracy
      więcej kobiet się przechadza...:)albo zaczął tak pracować na studiach i się
      przyzwyczaił....to jego pierwsza praca i jedyna?
    • kochanic.a.francuza Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:31
      Powod dla ktorego wszyscy tak tu na ciebie napadli jest nieszczesny
      tytul twojego watku: "nieambitny" w dodatku"wyjatkoo" a bardzo
      pejoratywny wydzwiek. Nie tylko radzisz sie ale i oceniasz -
      negatywnie. Tyczasem 20 lat minelo od transformacji ustroju i
      ludzie sie pokapowali, ze kalpitalizm, robienie kasy i kariery o
      doopsko potluc mozna, dlatego taki kasjer (o ile nie jest to zwykla
      depresja ) staje sie bohaterem tlumow:) Wszyscy bronia jego
      zyciowej "madrosci".
      Zapytaj go szybko i opowiedz nam.
      • marguyu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:44
        Ludzie zabijają się o lepsze posady, pensje, a on pracuje
        za grosze na wyjątkowo nieambitnym stanowisku, pomimo tego, że bez
        problemu mógłby mieć super prace za niezłe pieniądze. Po prostu nie
        rozumiem go.


        teklla,
        masz odpowiedz w tym co napisalas.On nie chce sie zabijac, jest zbyt
        inteligentny na to zeby wierzyc, iz chodzenie w markowych ciuchach,
        chalupa i auto przed domem to szczyt szczescia.
        Kochanica slusznie zauwazyla, ze 20 lat minelo od transformacji
        ustroju i ludzie sie pokapowali, ze kalpitalizm, robienie kasy i
        kariery o doopsko potluc mozna.

        Chlopak ma gdzies te wszystkie zewnetrzne oznaki sukcesu i ma racje,
        bo tak naprawde w zyciu sa wazniesze sprawy.
        To, ze ktos nie ma cech ambitnego dorobkiewicza gotowego na wszystko
        dla kariery.
        On jest OK. To ty masz horyzonty zawezone do miec, a on, byc
        moze, chce byc tylko soba.
        • kochanic.a.francuza Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 18:24
          "On jest OK. To ty masz horyzonty zawezone do miec, a on, byc
          moze, chce byc tylko soba."

          A ten smutek w jego oczach bierze sie stad, ze watpi w Twoje
          zrozumienie.
        • burza4 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 18:27
          Pomiędzy dorobkiewiczem a totalnym olewaczem jest ocean innych możliwości. Miło,
          jeśli kasa nie przesłania komuś życia, jednak zdrowo myśląca osoba zastanawia
          się też nad przyszłością. Na przykład tym, gdzie będzie mieszkać, jak
          sublokatorskie mieszkanie w komunie się skończy.

          Rozumiałabym nawet kiepsko płatną pracę w imię wyższych idei, ale praca kasjera?
          beznadziejnie płatna i wybitnie stresująca?
      • rabbi83 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 17:57
        Chłopak nie chce się wciągać w jakiś korporacyjny kierat, woli nisko płatną,
        mechaniczną pracę i może nie interesować go codzienne obcowanie z bandą
        ćwierćinteligentów z dyplomami różnej maści uczelni wyższych. Dewaluacja
        wartości dyplomu wyższej uczelni jest porażająca, jeszcze niektórzy absolwenci
        różnych zarządzań czy kierunków technicznych śmią nazywać się inteligentami -
        pozbawieni choćby minimalnego kapitału kulturowego i podstawowej społecznej
        wrażliwości, nie rozróżniający Sartre'a od Heideggera, czy Dostojewskiego od
        Gogola, albo Antonioniego od Bergmanna. Prawo, które skończył nasz bohater jest
        kierunkiem wyjątkowo mało rozwijającym, odtwórczym i zabijającym inwencję - wiem
        bowiem go jeszcze studiuję, a być może rzucę go będąc na 4roku i rozpocznę
        politologię, byle zawczasu odciąć się od takich środowisk, których uniknąć
        chciał ten chłopak. Na razie żyję sobie luźno zajmując się trochę publicystyką,
        trochę dziennikarką, trochę polityką i nie zarabiam ani złotówki. Jestem
        nieambitny i nieczasowy pozdrawiam.
        • avvg Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 17:30
          jeśli chcesz się zajmować "dziennikarką" i nie
          masz na myśli kobiety, to może doucz się trochę
          reguł polszczyzny. Na przykład tych dotyczących
          "bowiem".
    • tarantinka Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 18:03
      hm ja odreagowywałam jako kelnerka - zaraz po studiach moi znajomi
      rzucili sie w poszukiwaniu ambitnych zajęć a ja zasuwałam w
      kawiarni. Miałam ciężkie studia i zero chęci na kolejne wyzwania.
      Praca niejako sama się znalazła, idealnie mi pasująca - wtedy się
      zwolniłam z kawiarni. Po studiach podyplomowych zrobiłam dokładnie
      to samo - przez rok pracowałam w kawiarni. Kasa z napiwków więcej
      niż przyzwoita, kontakty z ludźmi - czasami ciekawymi, cos się
      działo. Teraz pracuję na swoim, ale ci powiem że jak bedę miała
      jakiś cięższy okres w życiu to taka knajpa jest idealna na
      przetrwanie i odreagowanie.
      Stawiam więc tezę że po dwoch fakultetach i ciężkiej pracy facet
      chce odpocząć.
    • sonia_n ależ nic 05.05.10, 18:22
      A on pracuje jako kasjer, mało
      > tego, wiem, że kiedy chcieli go "awansować" z kasjera na kierownika to odmówił!

      Jak się z takim zwiążesz, to najprawdopodobniej tylko ty w związku będziesz
      główkować nad tym w jaki sposób WAM byt polepszyć. Takiemu już na wieki
      wystarczy praca kasjera, on się już w życiu wyuczył i teraz się realizuje. Jego
      potrzeby widocznie przekładają się odpowiednio do jego zarobki.
      Uwielbiam takich, hehe minimalistów, w pracy przy najmniejszych okazjach awansów
      eliminują się od razu. Z takimi jeleniami to można pracować:D
      • jednorazowy3 Re: ależ nic 09.05.10, 19:22
        Szczurek się odezwał :).
        Wszyscy są w społeczeństwie potrzebni, zarówno tacy jak bohater wątku jak i korporacyjne szczury.
        • three-gun-max Re: ależ nic 09.05.10, 19:38
          No dokładnie. Korporacyjne szczury też są potrzebne, podobnie jak prostytutki, komornicy czy hycle. Wiesz, że są potrzebni chociaż ręki takiemu nie podasz :)
    • masher Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 19:54
      a ja tam chlopa rozumiem. sam bym dzis pierdolnal tym wszystkim gdyby mi ktos
      zaoferowal wypasanie stada owiec na halach. powaznie, na uj komu firmy,
      pieniadze, komputery, telefony. czlowiek nie do tego jest stworzony.
      • papapapa.poker.face Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:15
        a do czego? do dziczenia i nudy w ustroniu? jakies to takie naiwne i
        idealistyczne
        • masher Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:34
          no coz, wyjdz za drzwi to sie przekonasz gdzie jest wieksza dzicz, czy w miescie
          czy w gorach. pozniej mow o dziczeniu
          • papapapa.poker.face Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 17:41
            dobra, moze wyszlo odrobine niegrzecznie, ajm sori. o co wiec chodzi w
            zyciu wg Ciebie?
    • jane-bond007 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 20:09
      Teklo :) może on po prostu lubi być kasjerem :)

      mam znajoma (36 lat) która lubi być sprzątaczką - przychodzi o 6
      rano, przetrze podłogi,biurka, umyje kibel i lustro, da papier,
      uzupeni pojemnik z plynem do naczyn i mydlem, wyrzuci smiecie,
      strzeli kawe nad krzyzówką i wychodzi przed południem

      2 x w roku umyje okna

      zarabia niewiele mniej ode mnie a wszystko ma w ? tak, właśnie tam
      • jane-bond007 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 05.05.10, 20:13
        zapomnialam napisac ze nie jest gruba i nie chodzi w smierdzacym
        sztucznym fartuchu w kwiatki

        ładna, miła dziewczyna, ubiera się w stylu sportowym
    • kobieta_z_polnocy Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 12:19
      Autorka zadaje dobre pytanie.

      Mądrości o życiu bez kieratu, niechęci do wyścigu szczurów, prawu do szczęścia,
      itp. brzmią bardzo pięknie, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś
      rzeczywiście cieszył się pracą kasjera. Jakby koleś był niesztampowy i
      oryginalny to by sobie ciułał grosze robiąc coś bardziej uszczęśliwiającego:
      prowadząc hobbistyczny sklep z komiksami, pracując w domu dziecka, whatever.

      Wykształcony i oczytany człowiek, który wykonuje tak ciężką, niewdzięczną i na
      dodatek nieidealistyczną pracę wydaje mi się osobą, która sama nie wie, co chce
      robić i w którą stronę podążyć.
      Nie ma ani parcia na karierę (co jest ok), ani żadnych pasji, w które byłby
      skłonny zainwestować czas, pieniądze i przyszłość. Ot, taki
      przeintelektualizowany, mocno zagubiony człowiek.

      No chyba, że ta praca to jedynie faza przejściowa. Nie wiemy, jak długo tam
      pracuje. Może potrzebował na gwałt pieniędzy i wziął pierwsze, co było na
      wyciągnięcie ręki? Może co wieczór śle cv gdzie indziej? To też możliwe.
      • paniiwonka1 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 12:41
        ja myslę, że on kumulację w totka wygrał i jest urządzony finansowo
        na całe życie:) natomiast zatrudnił sie gdziekolwiek, żeby nikt sie
        nie dowiedział, że ma kase i żeby żadna Krysia nie leciała tylko na
        jego kasę, tylko zauwazyła, że on jest po prostu wyjątkowy, ma 2
        fakultety i zna 2 języki. no a ty niby odkryłaś w 3 minuty te jego
        wyjątkowość a jednak jestes Krysia:(

        no i zastanów się, nawet jak on wygrał największą kumulację w totka,
        to z róznyh przyczyn może mu jednak do końca życia tej kasy nie
        starczyć, więc uczciwie zarabia na emeryturę, zawsze też mu składki
        na NFZ płacą, niby po co z lokaty ma nagle ściągać i tracic odsetki
        jak się przeziębi i za lekarza trzeba będzie zaplacić...
    • six_a Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 12:57
      trolle coraz bardziej kulawe opowieści snują
      na mróz chyba idzie?
      • 44r44 Re: odp dla teklla84 06.05.10, 16:37
        Nie czytałem wszystkich postów, może ktoś już dał odpowiedź.

        Jak jest taki inteligentny jak twierdzisz, to kup mu taką książeczkę R.Skynner,
        J Cleese- Żyć i przetrwać w rodzinie.
        Pod koniec będzie o nim.

        Jak po przeczytaniu zmieni pracę to znaczy, że jest inteligentny.

    • konwaliowa1 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 16:51
      Może facet szuka odpowiedniej pracy ,a ta którą wykonuje w tej chwili ,
      jest tylko pracą żeby wyżyć ?
      Wbrew pozorom dostać pracę taką jaką by się chciało łatwo nie jest,
      lepiej chyba brać co aktualnie jest, niż siedzieć w domu bez żadnych środków
      utrzymania i narzekać że się nie ma pracy ?
    • sid.leniwiec Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 06.05.10, 20:34
      Rozbawiły mnie te odpowiedzi, że koleś wie co w życiu ważne i nie chce
      uczestniczyć w wyścigu szczurów.:D

      Zgadzam się, że z facetem jest coś nie tak. Nie wiem - niskie poczucie własnej
      wartości, lenistwo i brak ambicji, jakaś trauma? Koleś wykształcony,
      inteligentny i z możliwościami, który pracuje na kasie i jest z tego zadowolony
      - ja dałabym sobie spokój (o ja wstrętna materialistka latająca za męskimi
      portfelami:D), aczkolwiek najpierw chciałabym od faceta dowiedzieć się łaj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja