teklla84
05.05.10, 14:46
Kilka dni temu poznałam (przez znajomych) wyjątkowego faceta. Chyba się w nim
zakochałam od pierwszego wejrzenie, ale im więcej się o nim dowiaduję w tym
większym jestem szoku i za żadne skarby nie potrafię go zrozumieć.
Facet jest naprawdę bardzo przystojny, wysportowany, wysoki, dla mnie ideał.
Kiedy zaczęliśmy rozmawiać to już w ogóle mnie powalił na łopatki. Jest
wyjątkowo inteligentny, oczytany, wiem, że skończył 2 kierunki studiów, zna
biegle dwa języki obce, a od znajomych wiem, że pracuje... jako kasjer w
jednym z supermarketów. Z jego wiedzą bez najmniejszych problemów mógłby
znaleźć choćby jutro o niebo lepszą pracę. A on pracuje jako kasjer, mało
tego, wiem, że kiedy chcieli go "awansować" z kasjera na kierownika to odmówił!
Co z nim może być nie tak? Nie mam śmiałości zapytać wprost a bardzo mnie to
ciekawi. W pierwszej chwili mnie oczarował. Przystojny, inteligentny,
wykształcony, oczytany, nie pije, nie pali, bardzo grzeczny i kulturalny,
niemal ideał. A tutaj takie coś. Nie wierzę, że może być aż tak mało ambitny.
Kiedy rozmawialiśmy, odniosłam wrażenie, że miał jakieś "smutne" oczy,
myślicie, że to może być przez depresję?
Z dodatkowych informacji: wiem, że ma 27 lat, obecnie z nikim nie jest
związany i wynajmuje pokój w mieszkaniu studenckim.