Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie tak?

    • zuzaa3 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 16:05
      I co z tego ze skonczyl prawo i ekonomie? Bez znajomosci to mozna
      wlasnie siedziec na kasie i udawac ,,buntownika z wyboru".
    • annataylor Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 16:22
      a pomyslalas moze, ze nie ma innego zajecia dla ludzi po studiach?
      obecnie szukam pracy i wiem, jak jest ciezko...
    • anonimiusz Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 16:34
      jest terrorysta
    • opinia_publiczna_online Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 16:54
      Zapewne jest ekscentrycznym milionerem.
      • macqbat może jest gejem, a ty jesteś wyjątkowo brz 09.05.10, 17:13
        ydka więc chiał cię spławic?
    • stokrota113 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 17:40
      * praca na kasie jest tyle dobra, że najczęściej zatrudniają przez agencje na
      umowę zlecenie i można się bez problemu szybko zwolnić gdy się dostanie
      wymarzoną pracę. poza tym praca na zmiany lub po południu pozwala chodzić rano
      na rozmowy o pracę.

      * lub chciał Cię spławić :)
      • marripossa Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 18:07
        To że skończył dwa kierunki studiów o niczym tak naprawdę nie świadczy. Skończyć
        studia to nie problem; problem jest coś z tych studiów wynieść. Facet mógł
        studia przebimbać i tak naprawdę nic nie umie. Pracował choć w czasie studiów?
        Może starał się o odpowiedzialne stanowiska, ale brak doświadczenia i fakt, że
        naprawdę to nic nie umie uniemożliwił mu uzyskanie innej pracy.

        Biegła znajomość dwóch języków? Zweryfikowałaś to z nim poprzez rozmowę w tych
        językach? Czy tylko tak na gębę lub inny certifikat uwierzyłaś? Teraz to
        prawie każdy kto ma FCE twierdzi, że zna język biegle. Ha Ha.
        • dr_jakub_burski Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 18:57
          Przebimbać prawo i ekonomię na dziennych? Bimbanie to tylko na polibudzie.

          Jest jedno proste rozwiązanie, a wy kobitki szukacie drugiego dna...
          Koleś ma wyjebane na was wszystkich i liczy się dla niego tylko święty spokój -
          dla kobitek to niepojęte, ale niektórzy faceci nie mają palącej potrzeby "miecia
          najwięcej z życia".
    • three-gun-max Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 19:04
      Podsumowując: przystojny, inteligentny, miły ...tylko tej kasy jakoś brak. Podobno w Moskwie urządzają kursy jak wyrwać milionera. Zapisz się na taki i kłopot z głowy :))
    • xibi Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 19:13
      A może ten kasjer z dwoma fakultetami tak naprawdę nie istnieje, a Ty jestes agorową "animatorką forum", czyli zwykłą płatną trollicą ;)))
      • madmanu Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 19:24
        dokładnie :D ten temat to albo troll, albo wyjątkowo złe pytanie.
        Co niby mamy sądzić o gościu na kasie? nie znam człowieka, to po co mam się
        wypowiadać na jego temat? ty go ledwo znasz i upubliczniasz jego przypadek na
        jednym z najbardziej znanych portali w Polsce - na pewno się gość ucieszy :D
      • akle2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:44
        xibi, tu można podać setki innych przykładów trollowania - np "czy
        30-40 letnia osoba może byc singlem?", "dlaczego matka małego
        dziecka zamiast siedzieć z nim w domu to walczy na rynku
        pracy?", "dlaczego faceci nie chcą ślubu?" - może nie dosłownie
        przytoczyłam, ale widziałam wiele podobnych dyskusji; forum
        rozgrzane do czerwoności, poglądy spolaryzowane, zero wniosków
        Tu jest jeszcze sytuacja lajtowa.
        A co do tego wątku - też nie rozumiem po co go zakładać, skoro
        sprawa dotyczy jednej konkretnej osoby a nie przekroju populacji i
        ta jedna osoba może dać jedną konkretną odpowiedź. Wystarczy ją o to
        zapytać, a nie snuć domysły.


        ---------------------
        Zwycięzca bierze wszystko.
        • nessie-jp Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:55
          > xibi, tu można podać setki innych przykładów
          > trollowania (...) forum rozgrzane do czerwoności,
          > poglądy spolaryzowane, zero wniosków

          No i cóż
          • akle2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 21:04

            >
            > No i cóż
            • akle2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 21:06
              ... a najśmieszniejsze jest to, że często z tą samą osobą na jednym
              forum drę koty a na innym poklepuję się po plecach i żółwik.
              Ma paru takich "ulubieńców"
      • saper_vodiczka Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:49
        xibi napisał:
        > A może ten kasjer z dwoma fakultetami tak naprawdę nie istnieje, a Ty >jestes
        agorową "animatorką forum", czyli zwykłą płatną trollicą ;)))

        Bingo! Kolega wygrywa uścisk dłoni tajemniczego kasjera ;)

        Coraz bardziej irytujące i niewiarygodne te ściemy sie robią.
    • akle2 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:36
      -Albo wystarcza mu na życie i nie ma ambicji na więcej, a rozwija
      się studiując encyklopedie po nocach
      -albo nie chce stresu (praca kierownika w markecie nie jest taka
      różowa - dwa razy większa odpowiedzialność przy takich samych
      pieniądzach, wcześniej przychodzi, później wychodzi, wszystko na
      jego głowie)
      -albo niezaradny (bywa)
      -albo - jak ktoś powiedział - syn milionera który zabija nudę

      Ja na Twoim miejscu zapytałabym wprost, oby delikatnie.
    • nessie-jp Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 20:48
      Zaraz, sekundę, bo ja czegoś nie rozumiem.

      Piszesz:

      - wysportowany (czyli trenuje, aktywnie uprawia sport)
      - oczytany (czyli aktywnie ćwiczy umysł, czyta, szuka wiedzy)

      I to wszystko kwitujesz słowem "nieambitny"?

      Chyba że sprowadzasz "ambicję" do prestiżu społecznego i zarobków
      • red_mona Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 09.05.10, 21:52
        A teraz sluchajcie- skonczylam takze 2 fakultety, dzieki ktorym posiadam, jak to sie nazywa - ambitna prace,a oprocz tego pracuje w supermarkecie na kasie. TAK. I gdybym zarabiala na kasie tyle, co w tej NORMALNEJ pracy, to przysiegam - zostalabym tu do mojej emerytury. Ja ta prace uwielbiam.Zaczelo sie z czystej ciekawosci, jak to wszystko dziala?.Bylam klientka, obserwowalam i zastanawialam sie jak dzialaja terminale kartowe- teraz wiem!Bardzo lubie moja prace na kasie i obecnie jest mniej stresujaca niz moje glowne zajecie. Zyje sobie wygodnie, stac mnie na swoje wlasne mieszkanie i samochod...Mysle, ze Twoj kolega nie potrzebuje az takich wygod i dlatego wystarczy mu -tylko ta kasa.Ja go rozumiem.A jeszcze do tego, jezeli posiada rzeczywiscie jakies zasoby finansowe, o ktorych nie wiemy, to moze calkiem bezstresowo sobie zyc.I niewazne, ze ktos sie zastanawia, ze on tak pracuje, ja na codzien widuje moich zdziwonych znajomych, ktorzy kasuja u mnie towar. Juz sie przyzwyczailam.Mysle, ze Twoj znajomy jest dobrym wartosciowym czlowiekiem.
    • pendzacy_krolik ubawilam sie w tym watku jak malo kiedy:)))))) 09.05.10, 23:09
      przeczytalam ok.polowe postow. do tych,ktorzy pochwalaja postawe
      goscia: nie widzicie jak jestescie zaklamani? popieracie
      inteligentnego faceta,ktoremu nie chce sie rozwijac i zyc na
      cywilizowanym poziomie (sory,ale praca na kasie tego nie
      zapewnia),bo jest zwyczajnym leniem, a sami co robicie w zyciu i za
      ile?no,wpisywac sie po kolei:) dodam jeszcze,ze praca na kasie jest
      malo przyjemna i dosc stresujaca, trzeba zasuwac w weekendy i
      swieta, nie mowiac o odpowiedzialnosci materialnej. a do tego slabo
      platna.sory,ale jak dla mnie facet ma cos z glowa.
      • nessie-jp Re: ubawilam sie w tym watku jak malo kiedy:))))) 09.05.10, 23:43
        > dodam jeszcze,ze praca na kasie jest
        > malo przyjemna i dosc stresujaca, trzeba zasuwac w weekendy i
        > swieta, nie mowiac o odpowiedzialnosci materialnej. a do tego slabo
        > platna.

        W jakim ty świecie żyjesz, że masz tak dobrze płatną pracę bez żadnej
        odpowiedzialności i nie wymagającą wkładu w niedziele i święta?

        Stary, ja zapylam świątek, piątek i niedziela, nie ma przebacz
      • mario_189 ciekawostka 10.05.10, 10:34
        Swoją drogą to ciekawe nazywać leniem faceta, który skończył dwa kierunki studiów i włada biegle dwoma językami ;).
        Może lubi to robić ? A jeśli lubi to niech sobie robi, znam inżynierów po polibudzie i to naprawdę dobrych kierunkach i magistrów, którzy są w firmie kierowcami ciężarówek i mogli by zarabiać węcej pracując w swoim zawodzie ale po co ? Jeśli oni kochają jeździć
    • mol_chemiczny Jeśli ma mieszkanie, to ma więcej niż... 10.05.10, 08:48
      Jeśli ma już mieszkanie, to ma więcej niż niejeden kredyciarz zarabiający ponad średnią krajową. A jeśli jeszcze nie planuje dzieci...
    • sammler Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 09:40
      Trochę ci się obrywa ;) choć nie do końca zasłużenie. Rozumiem, że jego postawa może dziwić, ale... wszystko zależy od przyjętego układu odniesienia. Może jemu rzeczywiście wcale nie potrzeba do szczęścia więcej? Przynajmniej chwilowo...

      Źle też, moim zdaniem, definiujesz ambicję. Może dla niego najważniejsze jest dążenie do wiedzy? Albo przeczytanie dzieł wszystkich Arystotelesa i potrzebuje do tego świętego spokoju (i pracy mało stresującej)? Albo już je przeczytał i coś z nich zrozumiał? Albo uczy się kompozycji czy malarstwa? Może to sytuacja przejściowa, element dobrze zaplanowanego działania?

      Coś, co pozornie może się wydawać dziwne, wcale takim być nie musi, gdy się nad tym lepiej zastanowić...

      S.
    • tully.makker Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 10.05.10, 10:41
      ma 27 lat, obecnie z nikim nie jest
      > związany

      Jakos mnie to nie dziwi.
    • magnusg Ale jakie to fakultety?? 10.05.10, 16:50
      Bo jesli n.p. skonczyl politologie i marketing albo socjologie i psychologie to
      ma prace w sam raz.
      I w czym jest oczytany?W romansidlach z 18 i 19 wieku, dumnie zwanych
      literatura?Czytanie tego to moze przyjemnosc, ale do zdobywanie wiedzy fachowej
      i zyciowej raczej malo sie nadaje.
      Pozostaje fakt, ze jest przystojny.To moze dla ciebie wazne, ale dla
      potencjalnego szefa raczej nie.
    • nocnykowboj Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 11.05.10, 12:35
      wszyscy się wymandrzają,a CI Podpowiem.Dowiedz się czy nie ma on
      Syndromu DDA.Ja to mam.Jedną z cech charakterystycznych tego
      syndromu jest zaniżone poczucie własnej wartośći i wynikające z
      tego podejmowanie pracy znacznie ponizej swoich
      kwalifikacji.poczytaj sobie o tym w necie
    • emeraldboy4 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 11.05.10, 12:36
      Może po prostu szczytem jego marzeń nie jest branie udziału w
      wyścigu szczurów i zaspokajanie potrzeb materialnych jakiejś -
      bardzo dla odmiany ambitnej - dziuni. Postało ci w głowie takie
      przypuszczenie? Że nie wszyscy całują w dupsko złotego cielca?
    • psychoguru Dobry trop i plan na zycie 11.05.10, 12:46
      teklla84 napisała:

      > Kiedy rozmawialiśmy, odniosłam wrażenie, że miał jakieś "smutne"
      oczy,
      > myślicie, że to może być przez depresję?

      Istotnie tak moze byc, to dobry trop. Nalezaloby zbadac czy jego
      styl zycia to naprawde czysto filozoficzny wybor czy tez kryja sie
      za nim jakies inne przyczyny na przyklad psychiczne w rodzaju
      sklonnosci do depresji, niskiej odpornosci psychicznej. Praca na
      kasie jest wtedy idealna.

      > Z dodatkowych informacji: wiem, że ma 27 lat, obecnie z nikim nie
      jest
      > związany i wynajmuje pokój w mieszkaniu studenckim.

      I tu dochodzimy do podstawowego problemu - nawet jesli jego wybor
      stylu zycia jest wynikiem gleboko przemyslanej filozofii to jest
      pytanie o plan na zycie. Wynajmowanie pokoju w mieszkaniu
      studenckim jest dobre do jakiego wieku? Cale zycie mieszkac w
      wynajmowanym pokoju z dobytkiem mieszczacym sie w jednej walizce
      tak by w razie czego szybko sie wyniesc? Niestety nie wyglada to
      zachecajaco nawet dla filozofow ktorzy jednak w miare uplywu wieku
      lubia bardziej komfortowe warunki. A chcac zorganizowac sobie
      wlasne lokum w miare wygodne, obszerne i urzadzone niestety wymaga
      wiecej kasy niz na kasie.
    • odzim22 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 11.05.10, 14:06
      Ja kolesia potrafię zrozumieć, możliwe że ma jakieś interesujące
      hobby, albo po prostu inne priorytety w życiu. Kilka lat temu byłem
      takim osobnikiem, no może niekoniecznie tak oczytanym i przystojnym
      nie mi oceniać zresztą ;-). Mimo skończonych studiów praca 8-16 w
      fabryce przy taśmie, żeby przeżyć, a potem zabawa w muzykę do
      późnych godzin nocnych bez stresu że komórka zadzwoni. Awansu
      unikałem jak ognia, choć były naciski i 'szczere', motywujące
      rozmowy z przełożonymi.
      Gdybym wtedy skupił się na karierze w branży wytwórczej może
      chwilowo miałbym więcej pieniędzy na gadżety ale teraz nie robiłbym
      tego co lubię, bo umiałbym tylko zarządzać produkcją.
      Tą samą chorobę ma mój kolega z technikum. Najlepszy w klasie,
      później skończona automatyka i politologia. Po studiach praca
      fizyczna w jakiejś rozlewni tylko żeby przeżyć, a po godzinach
      działalność charytatywna w organizacjach pozarządowych. Po paru
      latach otworzył własną organizację, nie wiem czy jak u niego z kasą
      ale wygląda na to że spełnia się w tym co robi. Także jest nas
      trochę więcej 'nieambitnych' na tym świecie.

      Chyba dzisiaj kupię żonie kwiatki za to, że nigdy we mnie nie
      zwątpiła mimo mojego 'braku ambicji'.
      • abdullah_abdullah Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 11.05.10, 15:01
        wszystko zalezy od tego jakie tak na prawde masz motywy:
        1. to czysta ciekawosc -> odpusc sobie,
        2. myslisz o nim jako materiale na meza -> musisz go lepiej poznac i sie wtedy
        wszystkiego dowiesz,
        3. podoba ci sie i chcesz zeby cie przelecial -> powiedz mu o tym a z pewnoscia
        zdrowy wysportowany chlopak da sie namowic, chyba zes jest szpetna. tylko sie
        dobrze zabezpieczcie zebys potem nie zawracala glowy alimentami biednemu kasjerowi.
    • xibi Tekla, Tekla, gdzie jestes?! 11.05.10, 16:50
      Czekamy niecierpliwie na Twoje nowe wieści o tym kasjerze!

      ;))))
      • powsa676 Rozumiem? 11.05.10, 18:20
        A ja po studiach dziennych, bezplatnych z dobrej warszaw uczelni panstwoowej
        przez chwile pracowalam w zawodzie przekladajac papierki w biurze i uzerajac sie
        z kolezankami ktore mialy humory.
        po skonczeniu tam pracy - to byla okresowa umowa -platny staz, szukalem w
        zawodzie i nic.
        od 3lat pracuje w markecie,wiem jak maja kolezanki na kasie, znam realia pracy w
        sklepie, czasem jest ciezko, czesto lajtowo( super kierownicy), mozna sie
        posmiac pogadac, 8 godzin minie i wolne.minusy srednia pensja, ale jest zus itp,
        wyplacana regularnie.
        powiecie nie ambitny.
        po pracy chodze do opery i teatru na koncerty i czasem wyjezdzam, zycie jest po
        niej ze znajomymi, pasjami i ksiazkami.
        Wszyscy sie dziwia mi a mi tak wygodnie-owszem przeraza czasem inteligencja
        kolezanek,wulgarnosc, ale po pracy sa znajomi ze studiow a i w markecie mozna
        znalezc "normalne osoby".
        mam w dupie 17godz harowki, korporacje, zlosliwych kierownikow i "kariere".wole
        las , slonce i swiety spokoj, a studia dla pasji i hobby.
        • psychoguru A w jakich warunkach zyjesz? 12.05.10, 07:45
          powsa676 napisał:

          > po pracy chodze do opery i teatru na koncerty i czasem wyjezdzam,
          zycie jest po
          > niej ze znajomymi, pasjami i ksiazkami.
          > Wszyscy sie dziwia mi a mi tak wygodnie-owszem przeraza czasem
          inteligencja
          > kolezanek,wulgarnosc, ale po pracy sa znajomi ze studiow a i w
          markecie mozna
          > znalezc "normalne osoby".
          > mam w dupie 17godz harowki, korporacje, zlosliwych kierownikow
          i "kariere".wole
          > las , slonce i swiety spokoj, a studia dla pasji i hobby.

          W porzo ale jakie masz warunki zyciowe? Ten kolo o ktorym pisze
          autorka wontala mieszka w wynajetym pokoju. A ty? Oddziedziczyles
          cos w tym zakresie?

          Start od zera do wlasnego lokum na pensji z kasy jest chyba
          niemozliwe, na pweno nie jesli sie chodzi "na koncerty" i ma
          wyjazdy. Poza tym jednak pszychicznie mieszkanie we wlasnym domu
          lub nowym apartamencie to cos innego niz w pokoju lub w smierdzacej
          oficynie sprzed 100 lat. A mieszkanie w takich porzadnych warunkach
          to jest daleko poza kasa z kasy.
    • gonicoszusta Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 01:49
      Nastepny przyklad na to , jak Gazeta.pl plodzi tematy zastepcze, aby
      sprowokowac dyskusje i zacierac spocone lapy, ze Interes sie kreci
      wspaniale. Caly ten "NIEAMBITNY FACET" jest wysssssssssany z
      brudnego palucha!
      WSTYD Gazeta.pl

      jesli musisz sie uciekac do takich chwytow.

      WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • 0ldjoanna Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 09:31
        Może pracuje na tej kasie tymczasowo? Znam faceta, który jest
        informatykiem po politechnice, dobrym fachowcem w swojej dziedzinie,
        który po stracie pracy (firma przestała istnieć) zatrudnił się jako
        ochroniarz, żeby nie siedzieć w domu na zasiłku. Zanim znalazł
        normalną pracę (czyli w zawodzie)minęło ponad pół roku, chociaż
        rzecz się działa w regionie, gdzie niby nie ma dużego bezrobocia.
        Też wiele osób się dziwiło, jak można z takimi kwalifikacjami
        pracować w ochronie??? Natomiast jeśli ten Twój znajomy jest
        zadowolony z istniejącego stanu rzeczy i nie szuka lepszej roboty,
        to dla mnie też jest to dziwne i niepokojące; w takim razie moim
        zdaniem coś jest nie halo z jego psychiką lub dojrzałością ;/
        • psychoguru Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 10:48
          0ldjoanna napisała:

          > Natomiast jeśli ten Twój znajomy jest
          > zadowolony z istniejącego stanu rzeczy i nie szuka lepszej
          roboty,
          > to dla mnie też jest to dziwne i niepokojące; w takim razie moim
          > zdaniem coś jest nie halo z jego psychiką lub dojrzałością ;/

          To wszystko sprowadza sie do pytania jaki jest jego pomysl na zycie
          bo mieszka w wynajetym pokoju w mieszkaniu studenckim. Jesli takie
          mieszkanie oznacza szczyt jego planu to pomimo iskrzacej chemii
          lepiej sobie dac z nim spokoj bo jest to bez sensu.

          Rysowanie sprawy na zasadzie kontrastu: praca na kasie - wyscig
          szczurow w korporacji jest nieadekwatne. Nie chodzi o robienie kasy
          i wydawanie na nadmierna konsumpcje co nie musi byc dla kazdego
          sensowne ale o zycie w warunkach standartowych. Z pracy na kasie
          niemozliwe jest zbudowanie takiego planu na zycie ktory oznacza
          samodzielne mieszkanie w przyzwoitych warunkach i pieniadze na
          utrzymanie sie. Mieszkanie jest tutaj absolutnie kluczowa sprawa bo
          zle warunki mieszkaniowe wyczerpuja psychicznie na dluzsza mete i
          przeciwnie, lepsze warunki znakomicie wplywaja na stan psychiczny.

          U tego faceta nie widac planu by to osiagnac chyba ze liczy na to
          ze zajmie sie nim dynamiczna laska i mu to zapewni. To moze dzialac
          ale na zasadzie ukladu opiekuncza domina-ulegly podwladny ale
          wymaga dobrania sie profili psychicznych.
          • powsa676 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 12:28
            mieszkam w rodzinnym domu i dokladam sie na rachunki polowe kasy.
            i nie licze na laske ktora mnie bedzie utrzymywac, bo nie planuje zwiazku z nikim.
            a rodzina szanuje moje wybory
            za to mam czas na hobby, znajomych , kino i wystawe.
            i to jest najwazniejsze.
            • marinellla Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 14:56
              A może nie mógł znaleźć pracy w zawodzie.Wszyscy zakładają,że taki
              wybitny i 2 języki biegle.Ale tak naprawdę mógł odpaść na 5 rozmowach
              kwalifikacyjnych i ma dość...
              A w 2 języki biegle u kogoś krótko po studiach i to nie
              filologicznych,pardon,nie wierzę,chyba że chłopak się chował w
              dwujęzycznym domu.Jestem na filologii i lingwistyce stosowanej i nie
              wiem,czy znam choć jedną osobę,która zna 2 obce języki BIEGLE.
            • psychoguru Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 13.05.10, 18:47
              powsa676 napisał:

              > mieszkam w rodzinnym domu i dokladam sie na rachunki polowe kasy.
              > i nie licze na laske ktora mnie bedzie utrzymywac, bo nie planuje
              zwiazku z nikim.
              > a rodzina szanuje moje wybory
              > za to mam czas na hobby, znajomych , kino i wystawe.
              > i to jest najwazniejsze.

              Mieszkanie w rodzinnym domu oszczedza rzecz jasna mase wysilku
              zyciowego jaki trzeba wlozyc w zdobycie wlasnego dachu nad glowa i
              doskonale pasuje do modelu zycia singlowego. Oczywiscie nie ma tu
              tematu dla osob zainteresowanych stalym zwiazkiem.
    • camel_3d oj tam..orzesadziasz 12.05.10, 15:36
      a widzisz..bo moze on jest swiadomy swojej wartosci dodanej :) i mu wisiy wyscig
      szczurow i stres managerski. Ma swoje pensje, urlop, zero stresu... ja mu sie
      nie dziwie. Ja pracuje jako grafik:) znam 3 jezyki, 2 kierunki studiow:) bo mi
      sie tak podoba:))))

      faktyzcnie, ze moze glupio byloby ci przed znajomymi powiedziec, ze masz kasjera
      meza:) ale przy najblizszej okazji okazaloby sie, ze inteligencja, wiedza i
      obyciem przebija wiele osob...(moze)
    • quba Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 15:51

      teklla84 napisała:

      pracuje jako kasjer, mało
      > tego, wiem, że kiedy chcieli go "awansować" z kasjera na
      kierownika to odmówił



      Moim zdaniem to zwykły leń - nie chce robić nic więcej, bo woli
      siedzieć w kasie, niż pracować gdzieś koncepcyjnie.
      No i tchórz, bo nie ponosi za nic odpowiedzialności.
      • dya.bel Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 17.05.10, 01:07
        Tchórzem by był, gdyby uciekł od odpowiedzialności, która na nim spoczywa. W jakim sensie wobec tego jest wg. Ciebie tchórzem?
    • brms Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 12.05.10, 16:20
      Pewnie nie skończył żadnych studiów, a te języki też zmyślił...
      Gawędziarz, oczytany niewątpliwie, i z fantazją.
    • zapytanko71666 Re: Wyjątkowo nieambitny facet -co z nim jest nie 13.05.10, 16:04
      Nic z nim nie jest nie tak, to ze ktos nie odnajduje szczescia w stanowisku
      kierowniczym a ma je w innych dziedzinach nei znaczy ze cos jest z nim nie tak,
      to z nami jest cos nie tak ze uwazamy ze super praca zapewni nam szczescie, a
      przeciez nei o to w zyciu chodzi :)

      To nie kwestia ambicji a priorytetow, mysle ze nie wolno go za to krytykowac :)

      Pozdrówki
      Kasia K z www.zapytanko.pl
    • laylooli jak widać nie musi być ambitny... 13.05.10, 18:22
      aby kobiety robiły do niego maślane oczy :)))

      --

      Lubię nowosci-rynkowe.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja