Syndrom księcia z bajki :)

05.05.10, 18:23
I wbrew pozorom nie bedzie to post o szukaniu księcia tylko o tym,
że czasmi czuję się jak książę, któremu podobają się tylko
księżniczki.

Zawsze mi coś nie pasuje. Jak nie uroda to inteligencja. Jak nie
inteligencja to sex. Jak nie sex to zawsze się coś znajdzie. A co
najgorsze mam trzeźwą ocenę samego siebie i wiem, że też mam dużo
wad, ale nie pszekadza mi to szukać ideału :) I co gorsza nie jest
tak, że nie wiem że człowieka poznaje się zawsze po dłuższym czasie.
Bo ja to doskanale wiem. Byłem w paru związakch, gdzie początkowe
wady wogóle mi przestały przeszkadzać a zobaczyłem wiele nowych
zalet. A mimo to nastawiam się negatywnie i szukam dziury w całym.

5 miesięcy temu rozstałem się z po 4 latach z dziewczyną. Od 3
miesiećy nie mamy kontaktu i mieć nie będziemy. Wiem, że kogoś tam
ma.

Niedawno zaczełem sie spotykać z nową kobietą. I naprawdę porównując
ją do mojej ex widze dużo plusów. Jest pewna siebie,ambitna, mądra,
oczytana, ma ciekawą pracę, lubi sport, lubi sex i potrafi czerpać z
niego radość i przyjemność. Totalnie mnie akceptuje, nie muszę z nią
prowadzić jakiś gierek. Chciałby mieć dzieci, rodzinę ale ma w dupie
presję społeczną. Jest taka normalna. To wszystko cechy, których
moja EX nie miała. I co ? To sobie znalazłem, że nie do końca mi sie
podoba z wygladu chociaż obiektywnie jest ładną kobietą i faceci się
za nią oglądają. A mi jak zawsze coś nie pasuje. Myślę, że to jest
spowodwane tym, że nie mogę ciągle zapomnieć o EX, która
rzeczywiscie była ładna, ale to była jedna z jej nielicznych zalet.
Nie wiem, może to za szybko wszystko, może powinienem pobyć dłuższy
czas sam. Boję się, że ona się zanagazuje a ja się wycofam.

Qrw.. facet jest jednak prostym zwierzeciem.

Ktoś ma jakieś rady. Jak zakceptować fakt, że nie ma ideałów.



    • kitek_maly Hus, to Ty? :P n/tx 05.05.10, 18:25
      • wicehrabia.julian Re: Hus, to Ty? :P n/tx 05.05.10, 18:31
        przecież hus tylko udaje wybrednego
      • jan_hus_na_stosie Re: Hus, to Ty? :P n/tx 05.05.10, 22:05
        no widzisz jaka ty jesteś, a ja ciebie lubię nawet z wadami ;)
    • wicehrabia.julian Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:25
      kopx napisał:

      > Ktoś ma jakieś rady. Jak zakceptować fakt, że nie ma ideałów.

      zacznij od dorośnięcia i ćwiczeń słownikowych
    • annataylor Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:29
      na to nie ma rady, trzeba to zaakceptować
      mój chłoopak ma kilka wad, ktore mnie wkurzają, ale nie na tyle by się
      np. rozstać...
      uważam, że trzeba się wznieść ponad te wady, przymknać oko i nie szukać
      dziury w całym
      i nie szukać ideału na siłe
    • sonia_n Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:38
      > Niedawno zaczełem sie spotykać z nową kobietą. I naprawdę porównując
      > ją do mojej ex widze dużo plusów. Jest pewna siebie,ambitna, mądra,
      > oczytana, ma ciekawą pracę, lubi sport, lubi sex i potrafi czerpać z
      > niego radość i przyjemność.

      Jesteś na dobrej drodze, powtarzaj sobie to teraz tylko dwadzieścia razy
      dziennie jako swoistą mantre. To tylko kwesta czasu, aby w brzydkim kaczątku
      dostrzec księżniczkę, ba królewnę. Powodzenia
    • gobi05 Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:40
      > niego radość i przyjemność. Totalnie mnie akceptuje, nie muszę z nią
      > prowadzić jakiś gierek. Chciałby mieć dzieci, rodzinę

      Książę z bajki był kawalerem. Ty też nie szukasz żony,
      tylko permanentnej narzeczonej. A może narzeczonego?
    • tarantinka Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:45
      5 miesięcy po rozstaniu to mało, nie jesteś gotowy się zaangażować i
      dlatego szukasz dziury w całym. Szkoda tej dziewczyny, pewnie się
      zaangażuje a ty się zwiniesz.
    • bijatyka Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:46
      Jak się zakochasz, to nie znajdziesz długo żadnej wady. A na razie marudzisz.
    • kombinerki_pinocheta Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:53
      Jak Ty tak szybko znalazles nowa kobiete? Masz jakis uniwersalny sposob na dostanie sie do zrodelka?
      • pompeja Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:56
        Toż przecież on jest łał łał.
        • kombinerki_pinocheta Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:05
          Dla mnie wariat. Mam nadzieje, ze zostanie moim mistrzem Miyagim.
        • kopx Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:30
          No właśnie nie jestem :) Przecież mówiłem :)
      • kopx Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:34
        Uniwersalny sposób - to bycie z inną. Wtedy kandydatek bez liku :)

        A tu to totalny przypadek :)

        ALe fajnych kandydatek jak na lekarstwo, dlatego też wkurza mnie
        moje marudzenie.
    • ind-ja Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 18:55
      dobrze,ze Ex dala juz sobie spokoj i znalazla,mam nadzieje odpowiedniego
      mezczyzne,a z ksieciem z bajki,dala sobie spokoj.
      • kopx Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:38
        Ja też mam taką nadzieję. Ale z EX było właśnie to co pisałem. Po
        dłuższym poznaniu wady przestają przeszkadzać bo są inne zalety :)
    • cich-awoda Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:47
      nie jesteś jeszcze gotowy na nowy związek. za bardzo analizujesz ex.
      oczywiście powinno się wyciągac wnioski, ale nie porównywać w każdym
      calu kandydatkę na dziewczynę z ex. jeśli ktoś Cię zauroczy
      naprawdę, wejdziesz w to bez takich drobiazgowych rozważań: jaka ona
      jest a jaka była ex
    • mamba8 Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 19:57
      Musisz wrócić do eks, bo widać że jeszcze ją kochasz. Proste :)
      • marguyu Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 20:39
        Jaki ksiaze z bajki?
        Nauka juz dawno ustalila, ze sa to objawy tzw. syndromu Jareczka,
        ktory idealna urode i powab odnajduje tylko i wylacznie w kocie.
    • tommy.boy.ltd Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 20:39
      Mnie przychodzi do głowy że nie zakochałeś się w żadnej. Możliwe że dziewczyny
      były zwyczajnie ładne i miłe ale to wszystko, nie było między Wami mięty. W
      takich sytuacjach patrzy się na partnera wyjątkowo trzeźwo i łatwo coś znaleźć.
      Prawdą jest że miłość to nie zawsze grom z jasnego nieba dlatego jeśli po 3-6
      miesiącach nic nie czujesz do tej dziewczyny to lepiej dać sobie i jej spokój.
    • lolcia-olcia Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 20:42
      Zapamiętaj faceci są prości w obsłudze, stąd też brak ideałów;p
    • miaowi niemożliwe... 05.05.10, 20:52
      Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że czytam post mojego ex.
      • alpepe Re: niemożliwe... 05.05.10, 21:17
        czyli sama poza urodą masz niewiele do zaoferowania?
        • miaowi Re: niemożliwe... 05.05.10, 21:24
          Mam, ale to nieważne. Jak ktoś szuka wad, to znajdzie.
          Mój ex też szukał na siłę wad i marzył o ideale. I zawsze coś mu nie
          odpowiadało. I o jednej ze swoich byłych wyrażał się podobnie ("poza
          niewątpliwą urodą nie miała wiele do zaoferowania"). Poważnie, myślę,
          że może to TEN.
          Jeżeli tak - dziewczyny, uciekać!!
          • kopx Re: niemożliwe... 05.05.10, 21:39
            Nie to nie ten :)

            I żeby nie było, wyrażam się tylko dlatego, że można zachować tu
            jakieś anonimowość. Nigdy nikomu nie mówiłem, że moja ex była taka
            czy owaka.
            • miaowi Re: niemożliwe... 05.05.10, 21:56
              A to faktycznie, przepraszam, pomyliłam się.
              Mój ex uwielbiał się skarżyć jak to go byłe dziewczyny źle
              potraktowały. Biedny miś, myślałby kto.
    • lacido Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 21:07
      kopx napisał:

      > Qrw.. facet jest jednak prostym zwierzeciem.

      naprawdę taki wniosek Ci się nasunął po tym co napisałeś???
    • mahadeva Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 21:56
      najbardziej mi sie podobalo, ze chce dzieci i rodzine, ale w dupie ma presje
      spoleczna :) takie rzeczy chce sie miec wlasnie ze wzgledu na presje spoleczna! :)
      co do zwiazku - nic na sile :) ja spotykam odpowiedniego raz na kilka lat i to
      jest tak: mam konieczne wymogi co do wygladu i intelektu, ale stawiam bardziej
      na podobienstwo dusz, podobna wrazliwosc, moralnosc, temperament - tego nie
      wiadac, ale czuc i tylko takie zwiazki sa udane :)
    • maitresse.d.un.francais Zorganizuj casting 05.05.10, 22:01
      a tak w ogóle to tyłka nie zawracaj.
    • maitresse.d.un.francais ale specjalnie te wady wyszukujesz? 05.05.10, 22:02
      to idź do psychologa
      • grave_digger Re: ale specjalnie te wady wyszukujesz? 05.05.10, 22:19
        kopx... ależ ja cię rozumiem... czy ty o mnie piszesz? ;) nie tylko faceci tak
        mają w takim razie.

        ale jak tu ktoś wyżej sugerował, może ja też nigdy nie kochałam i stąd to. w
        każdym razie, mam to samo.
        • cus27 Re: ale specjalnie te wady wyszukujesz? 06.05.10, 06:23
          Jak ona..."chcialby" miec dzieci,to warto sie zastanowic...!
    • ultra.orange Re: Syndrom księcia z bajki :) 05.05.10, 22:13
      Jesteś na dobrej drodze do popelnienia tzw. małżeństwa z rozsadku

      Pani Ci sie OBIEKTYWNIE podoba, oceniasz ja obiektywnie, brakuje w tym
      emocji i pasji, czegos, co by Cie wkrecilo, chwycilo za serce i jaja
      jednoczesnie. Juz na wstepie jestes znudzony swoim beznamietnym
      wyborem, choc nie zdajesz sobie z tego swiadomie sprawy. Stad pozornie
      bezzasadne szukanie wad.

      Tak naprawde chcesz przezywac cos bardziej osobistego, a nie wiazac sie
      z partnerka ktora jest po prostu ok, spelnia pewne odgornie przyjete
      kryteria "jakosci", jak z przeproszeniem, zestandaryzoany produkt :P

      Ja mysle, ze nie trzeba idealu, bo sam nim nie jestes (wiec nie jestes
      tym samym jego godzien :P), ale osoby, ktora Ci przypasuje wlasnie
      przez swoja specyfike. Ktora trafi w Twoj gust, a nie na zimno
      skalkulowane kryteria. Jak taka spotkasz, to bedziesz po prostu jej
      chcial, takiej, jaka jest, i bedzie Ci droga. Na pewno nie raz sie tez
      powkurzasz, ale tak po prostu jest.

      Wiekszosc ludzi jest nam obojetna badz nas wkurza i o to
      specyficzne "cos" (co dlakazdego nedzie "czyms" innym), :) jest trudno.
      ja Cie doskonale rozumiem, ale uwazam, ze zle robisz wiazac sie z braku
      laku. Ksiaze, baw sie, szukaj, poznawaj- alternatywa jest pozostanie w
      zwiazku z obiektywnie fajna kobieta i wkroczenie w nowa faze dotykajaca
      niezrealizowanych zyciowa ksiazat, zwana zblazowaniem


      :)
    • minasz Re: Syndrom księcia z bajki :) 06.05.10, 08:44
      przestan sie na nia patrzec jak ciele tylko zacznij słuchac

      takiej cielowatosci nauczyła cie poprzednia ex(ktora nic oprocz buzi nie miała
      do zaoferowania dlatego nauczyła cie pewnego stylu myslenia
      cielakjowatosci hehe)
      uwazaj bo masz duza szanse zostac modnisiem i ubierac sie w koszulki polo hehehe
    • froneczka Re: Syndrom księcia z bajki :) 06.05.10, 13:11
      > Qrw.. facet jest jednak prostym zwierzeciem.

      taa. ;D

      nic na siłę. jak się zakochasz tak naprawdę, to nie będziesz szukał wad
      tylko okazji żeby być blisko drugiej osoby.
    • kopx Re: Syndrom księcia z bajki :) 11.05.10, 14:59
      Dzieki wszystkim za rady. Nawet te złośliwe. Wiem, że prosto z
      serca :)

      W prawie każdym jest trochę prawdy, ale tak sobie przemyślałem to
      wszystko i najważniejszy jest brak chemii. Nie zauroczyłem się, nie
      zakochałem, nie tęsknie, nie pożądam (chociaż seks jest najlepszy
      jaki miałem w swoim życiu). I wiem, że to płytkie, ale nie jestem w
      stanie przeskoczyć tego, że mi się nie podoba wizualnie. I dlatego
      pisałem , że mężczyna to prosty zwierzak. Wiem, że byłbym w stanie
      przeskoczyć pewne rzeczy jeżeli chodzi o charakter, intelekt, ale
      jeżeli nie ma pociągu fizycznego to nie da rady. I nie jest tak, że
      szukam jakiejś seksbomby. Podoba mi się mnóstwo dziewczyn. Czasami
      zupełnie niepozornych. Ale mają to coś. Ona nie ma.

      A co do ex i ciągłego się w niej zakochania. To myślę, że nie. Ale
      na pewno jest jakaś zazdrość, że ona kogoś sobie znalazła i jest z
      nim szczęśliwa (chociaż tak naprawdę nie wiem czy szczęsliwa). Jakiś
      element chorej rywalizacji. Żeby jej udowodnić, że ja też mogę być z
      kimś. Ale zaczynam mieć to głeboko w poważaniu. Muszę się postarać
      żyć w zgodzie z samym sobą. I najzdrowiej będzie dla mnie i dla
      innych jak będe sam i przetrawię do końca rozstanie i poczekam na
      zakochanie :) Przeraża mnie tylko wizja, że poprzednim razem to
      trwało jakieś 5 lat a okazji z racji wieku do poznawania było
      znacznie więcej.

      Pozdrawiam
      • natalii24 Re: Syndrom księcia z bajki :) 11.05.10, 15:11
        to widocznie ja też jestem prosty zwierzak bo też nie wiem co to chemia, o
        zakochaniu i tesknocie nie zapominając...

        raz myślałam, ze to zakochanie i tkwiłam w takim związku 2 lata... i to był
        pierwszy i ostatni raz...

        ale ja chyba jestem bardziej wybredna, bo mi sie rzadki który meżczyzna podoba...
    • facettt sluchaj Klops :) 11.05.10, 15:07
      Czy mezczyzni przez te 20 lat wolnosci, zrobili sie
      juz tak gadatliwi jak baby?
      popracuj troche w PAP-ie i zacznij sie streszczac.

      szkoda czasu na wodolejstwo
      pocalunki, czy alternatywnie - pivo z kolegami w pubie
      - to lepsze spozytkowanie czasu :)
Pełna wersja