Zemsta na kochanku......

    • mysia-mysia Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 14:56
      pół roku to nie taki znowu stracony czas, daj spokój! no chyba że był kiepski w
      łóżku, ale to jak wiedziałaś od początku to też jakby twoja odpowiedzialność że
      pozwoliłaś temu trwać

      chyba że chcesz żonie powiedzieć ze względu na kobiecą solidarność, to inna
      sprawa, ale zemsta? a za co?
    • lonely.stoner Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 15:09
      shit, ja bym sobie w takiej sytuacji zrobila po pierwsze testy na
      HIV i inne choroby, zone tez bym poinformowala - w koncu nikt nie
      chce sypiac z takim inkubatorem chorob wenerycznych i narazac zycie
      wlasne i dziecka, i na dodatek wrzucila jakies meile, sms, no dowody
      jakies i tyle. Facet skoro tak robi to pewnie sobie na boku nie
      jedna panne przedymal i nie wiadomo co zacz.
    • skarpetka_szara Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 15:14
      nagraj wasze lozkowe przygody ukryta kamera, w lozku tez rozmawiaj
      z nim o zonie, itd... a potem ta tasme do zony wyslij.
    • sar36 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 16:23
      Trochę trudno mi uwierzyć, że to nie konfabulacja. Sprawdzanie na "nk" dopiero
      po pół roku (bo nie odpisał od razu na SMS-a)? Wydaje mi się, że to się robi na
      początku. Swoją drogą gość musiałby być niezłym matołem, żeby udawać wolnego,
      mając jednocześnie taki profil na "nk". No chyba, że faktycznie powiedział od
      początku, że jest żonaty, tylko jakoś nie dotarło.

      Tak, czy inaczej, jakaś zemsta w takim wypadku, a już zwłaszcza wplątywanie w
      nią żony, wydaje mi się żenującym pomysłem (a może chce się przy okazji dowalić
      żonie?). No i może przynieść całkiem nieoczekiwane rezultaty dla "mścicielki".

      Swoją drogą jestem bardzo ciekaw, jakie byłyby porady dla faceta szukającego
      zemsty na byłej kochance, która zapomniała mu powiedzieć, że ma męża?

      "Zanieś jej mężowi wasze zdjęcia w intymnych sytuacjach", czy może "Zachowaj się
      z honorem i olej to"?
    • czarnulka_5 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 22:57
      Dzieki za odpowiedzi. Wiedzialam, ze beda rozne. Ludzie caly czas nie nawidza
      kochanek i to je obarczaja wina za zdrade biednego misia....
      Jednak ja zawsze mialam alergie na zonatych, wiec gdybym sie dowiedziala o zonie
      nic by z tego nie bylo.
      I nie wazne czy oczekiwalam cos wiecej czy chodzi o inny uklad.
      Po prostu wiedzialam ze to nie dla mnie.
      Owszem mialam domysly wczesniej, ale wiedzialam, ze jak sie zapytam to sie
      wyprze. Wiec to bylo bez sensu.
      Nie latwo go bylo znalezc na nk.
      W wyszukiwarce sie nie pojawil. Dopiero jak weszlam na profil jego siostry
      znalazlam go.
      I jeszcze jedna rzecz mnie zastanowila.
      Na profilu jego zony znalazlam zyczenia dla niej od kolezanki, ktora pisze m.inn
      zadowolenia z meza i w nawiasie...jesli sie da!!!
      Nie widzialam go od ponad miesiaca i pewnie bym to tak zostawila, gdyby sie
      odtatnio nie odezwal.
      Brawo dla redsquare ......Wlasnie tak zrobie. Bardzo bym chciala zeby jego zona
      sie dowiedziala, jednak nie ode mnie.
      Bede uzywac najmocniejszych perfum, wysmaruje mu szminka koszule itd
      Jezeli jest spostrzegawcza, to nie ma sily zby nic nie zauwazyla.
      A co dalej zrobi to juz jej sprawa.
      Chyba ze woli siedziec cicho i nic nie mowic. Bo takie przypadki tez sa. Zalosne
      co prawda ale zawsze.
      Nie zazdroszcze jej,nawet wspolczuje.....Mam nadzieje ze sie obudzi i nie bedzie
      cale zycie siedziec z tym palantem.
      Zawsze myslalam, ze do zdrady popycha jakas rutyna itd
      A tu co 1,5 roku po slubie i roczne dziecko. Masakra jakas.
      Mam nadzieje ze mi sie uda, wiem ze wystarczy jedno moje slowo, a on juz bedzie
      przed drzwiami.
      • skarpetka_szara Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 23:08
        Ale widzisz, wtedy nie wiedzialas, mialas romans z zonatym
        nieswiadomie.

        Teraz chcesz miec romans z zonatym swiadomie. Mysle ze ty jednak
        cos do niego czujesz, tylko nie chcesz tego przed soba przyznac.
      • six_a Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 23:38
        tyno, ale teraz już wiesz, że jest żonaty, to co, alergia ustąpiła?
        ;)
        ścieeeeeeeeeeema kurdesz.
      • policjawkrainieczarow Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 00:06
        > Jezeli jest spostrzegawcza, to nie ma sily zby nic nie zauwazyla.

        chyba, że on też spostzegawczy i sie postara pousuwać ślady.

        > A co dalej zrobi to juz jej sprawa.

        to jest totalne skurwysynstwo skazywać kogoś na takie domysły, bądź pewna, że on
        znajdzie wiarygodne wytłumaczenie, ktore jej i tak w 100% nie uspokoi, na kim ty
        sie chcesz mścić? komu byś uwierzyla, swojemu mężowi, czy anonimowi z naszej klasy?

        > Chyba ze woli siedziec cicho i nic nie mowic. Bo takie przypadki tez sa. Zalosn
        > e
        > co prawda ale zawsze.

        poczekaj aż ty będziesz mieć męża, który się będzie zaklinać, że to nieprawda,
        dziecko i ślad czegoś, co mogło budzic podejrzenia, ale nie jest żadnym dowodem.

        jeśli naprawdę chcesz, żeby ona się dowiedziała, napisz do niej w tonie "nie
        histeryzuj, nie zrób niczego głupiego, obserwuj swojego męża, zbieraj po cichu
        dowody i niczego po sobie nie pokazuj, że coś wiesz, może ci będą potrzebne'.
      • astrodaria Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 11:32
        Głupota i naiwnośc nadal ci przyświeca.
        Dasz facetowi do ręki argumenty, że "kochana żono! jakaś napalona psychopatka
        się do mnie przykleiła i nie chce odczepić! lata za mną, rozbiera się do naga w
        windzie, obcałowywuje! jest chyba nienormalna ale nie chcą jej niszczyć życia
        zgłoszeniem nękania na policję bo ją z pracy wyrzucą..."

        I jedyne co osiągniesz to to, że żona stanie murem za "misiem" i jeśli kogoś
        pogoni, to właśnie ciebie, wcześniej wytargawszy za kudły na głupiej głowie.

        Chciałas mieć ten romans, podejrzewałaś ale nie zapytałaś. Teraz chcesz to
        kontynuować. I nie zalezy ci wcale na tym by rozliczyć się z facetem z waszego
        związku, ale tylko żeby żona go rzuciła... i posuniesz się do perfidii jaką
        jest udział w rozwalaniu tej żonie małżeństwa bez pokazania twojej twarzy...

        Tchórzem i manipulantką jesteś. I tyle. O uczciwości to tylko w książkach
        czytałaś ale używać w życiu to tego nie używasz...
        • cus27 Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 12:40
          Lol!Ostra Jestes ale... logiczna!
        • monika-355 Czyś Ty dziewczyno zwariowała? 07.05.10, 16:03
          W jakiej roli chcesz się teraz postawić? wiedząc już ze on ma żonę perfidnie
          będziesz się do niego lepić, żeby żona wyczuła perfumy? co to z ciebie robi?
          wskoczysz mu do wyra dla celów wyższych? swoją drogą ten gość to jest jakiś
          robal, wymiotować mi się chce jak takie historie czytam. gnojek zasłużył moim
          zdaniem na porządne lanie. i ja jestem jak najbardziej za, żeby żona się
          dowiedziała, ale kulturalnie, twarzą w twarz jak kobieta z kobietą pogadaj.
          tylko nie zdziw się, jak ona mimo poznania prawdy i tak stanie za nim murem.
          widziałam juz taką historię - panna którą misiu zdradzał i kochance obiecywał
          nie wiadomo co jak poznała prawdę to uznała, ze całe zło tego świata
          reprezentuje kochanka, a misio niewinny. żenada.
    • emily.1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 23:10
      Wydaje mi się że to będzie głównie zemsta na żonie. Ja bym za nic w świecie nie
      chciała, żeby ktoś mnie "uprzejmie" informował o zdradach mojego męża.
      • czarnulka_5 Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 13:41
        Rozumiem, ze wolisz zyc w nieswiadomosci.....mysle ze to jest zwykle tchorzostwo
        udawac, ze nic sie stalo.....zeby udawac szczesliwa rodzine.
        Tylko czy nie szkoda zycia??
        • astrodaria Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 14:45
          a dlaczego ty się jakas żoną przejmujesz bardziej niż swoim własnym
          postępowaniem??
          jak na razie przez pół roku TY SAMA CHCIAŁAŚ zyć w nieswiadomości (podejrzewałaś
          że coś tu nie tak ale nie zapytałaś o to a nadal się spotykałaś z facetem)
          gdy się dowiedziałaś, to zamiast zerwać i dac mu w pysk, to "napisałam mu, że ma
          ładnego synka".....ŻENUA!! ... i obraziłas się....bo wykasował swoje konto,
          OBRAZIŁAS SIĘ BO TO ON Z TOBĄ ZERWAŁ.
          a teraz chcesz nadal za nim latać, tchórzysz i żonie nic nie powiesz, ale pupę
          już jej obrabiasz.
          Zwyczajnie, nie masz godności.
          Nie szkoda ci życia?
          • a_nonima Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 14:58
            Zgadzam się z astrodaria... spotkaj się, powiedz co myślisz, daj w
            pysk (jak Ci ulży)i odejdź na zawsze...
            Jeśli powiesz żonie zemścisz się na niej... straci rodzina,
            dziecko... i Ty chyba też specjalnej satysfakcji mieć nie będziesz..
            • skarpetka_szara Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 15:13
              a mi sie szczerze wydaje ze autorka watku jest tak zdesperowana ze
              chociaz wie ze powinna skonczyc znajomosc z tym panem to jednak nie
              moze sie oprzec, bo zywi do niego jakies tam uczucia. Rowniez ma
              podswiadomie nadzieje ze Zona go wyrzuci i on przyjdzie do niej ze
              skulonym ogonem i razem beda zyli dlugo i szczesliwie.

              zenujace ale coraz bardziej sie przekonuje do powyzszej teorji.
          • wypedzonyzziemodzyskanych Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 15:02
            Kłamstewka jo oj

            Od razu jak przeczytałem Pani wpis to pomyślałem że tak nie pisze kochanka -
            sprawdziłem Pani historię na forum gazety i...

            forum.gazeta.pl/forum/w,132,89840007,89840007,Jaka_wybrac_przychodnie_.html
            uważam że jest Pani żoną która przeczytała smsa męża i szuka porady jak go ukarać
            • alpepe Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 15:09
              a to peszek. Zaraz pani się zacznie tłumaczyć, że to konto siostry i piszą na spółę.
              • alpepe Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 15:17
                ta wyszukiwarka źle działa, cofam swoje słowa.
            • astrodaria kropka a kreska 07.05.10, 15:09
              to dwa różne znaki i dwa rózne nicki.

              choć ten tu jak dla mnie trochę trollowaty, ale co tam :)
            • skarpetka_szara zauwaz ze... 07.05.10, 15:11
              Zauwaz ze tamten nick jest z kropka, a ten jest z kreseczka.
            • czarnulka_5 Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 16:40
              Zalosne sa posty, ze niby wkrecam. Uwierzcie ze mam co innego do roboty niz
              jakas wymyslona pisanina.
              Niestety takie jest zycie.....ą moze rzeczywiscie dam mu spokoj.
              Niech sie biedak meczy i szuka nastepnej naiwnej.....
              • czarnulka_5 Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 16:49
                A swoja droga pozdrawiam wszystkie kochanki, ktore tak zyja przez kilka
                lat....kurwa ja bym tak w zyciu nie umiala. Jak mozna spotykac sie z facetem
                zonatym i wiedziec, ze on wlasnie spi z zona.
                A wiem, ze jest duzo takich pań. I powtarzam nie wazne o jaki zwiazek chodzi,
                powinien powiedziec, a nie sciemniac ze mieszka z rodzicami.
                Bo to do mnie nalezy decyzja, czy chce sie spotykac z zonatym facetem czy nie.
                On mi nie dal takiego wyboru. Zapewne jest mnowstwo pań, ktore sie na to zgodza,
                jezeli jest fajnie w lozku. Owszem bylo fajnie, ale to do mnie powinna nalezec
                decyzja czy sie na to zdecyduje.
                Bo to nie byl jednorazowy skok w bok, tylko systematyczne spotkania.
                I przez pewien moment rzeczywiscie poczulam, ze jest fajnie i moze cos z tego
                byc. A zreszta zawsze znajda sie madrzejsi, ktorzy mnie potepia.
                Ale takie jest zycie....
                • robbber Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 08.05.10, 16:12
                  ukarz jego a nie żone, dzieci one zupełnie są bez winy czy tym
                  bardziej siebie, ludzka konstruckja jest taka że woli widzieć to co
                  mu odpowiada niż to co widać gołym okiem...
                  poza tym morale w społeczeństwie spada i możesz je podnieść:):):)
                  powodzenia - gra może trwać nadal
              • zawszezabulinka Re: Kłamstwa z Pani strony niestety 07.05.10, 16:50
                nawet jesli obie panie sa tymi samymi osobami to mozna miec chyba kochanka
                ktory ukrywal zone, prawda?
    • she89 odetnij mu.. 07.05.10, 20:41
      ...wiesz co :D to będzie najpiękniejsza zemsta, może coś dotrze do tego barana :/
      • lonely.stoner test na HIV 07.05.10, 20:53
        a j ponawiam rade -zrob sobie te testy na HIVi chlamydie- w Polsce nadal ludzie
        nie wierza ze to moze ich dotyczyc, a ten Twoj to wyglada na takiego co raczej
        mogl miec przygode z platnym seksem, nie wiadomo z kim, zabezpieczony czy nie.
    • stokrotk_a_polna Re: Zemsta na kochanku...... 07.05.10, 23:33
      Nie chce cię już, bywa.
      Ważne, aby zachować klasę i jakieś standardy respektowane w cywilizowanym świecie.
      Bez desperackiego bezczelnego hamstwa.
      • stokrotk_a_polna Re: Zemsta na kochanku...... 08.05.10, 19:54
        > Ważne, aby zachować klasę i jakieś standardy respektowane w cywilizowanym świec
        > ie.
        > Bez desperackiego bezczelnego hamstwa.

        A jeśli to jest niewykonalne, ponieważ np. odwagi cywilnej i kultury osobistej
        nie staje, przystąp do frontalnego ataku.
        -pomówienia
        -plotki
        -intrygi
        To twoja broń.

        Jeśli to nie przyniesie ulgi, możesz spróbować innych środków.
        Co ci fantazja podszepnie.
    • andreas3233 Re: Zemsta na kochanku...... 08.05.10, 00:04
      czarnulka_5 napisała:

      >[.....] Za moj stracony czas,

      Gdy sie inwestuje, to mozna i zle zainwestowac...Miej pretensje
      tylko do siebie...
      > Spotykalam sie z nim od pol roku i uwierzcie nie dal poznac po
      sobie ani razu,
      O to wlasnie chodzi w calej sprawie..

      > To dalo mi do myslenia, jak mozna przeczytac smsa na drugi dzien??
      ?????? co w tym dziwnego..? Mozna miec wylaczony telefon.....

      >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja