Historyjka biurowa

06.05.10, 22:12
Ostatnio odebrałem zlecenie od szefa by wpaść do jednego z działów, bo "jednej
pani coś nie działa" i cały czas "nudzi".

Idę sobie, wpadam, a tam zażywna pięćdziesiątka. Zaczęła nawijać, że nie może
wyświetlić tego, tamto jej nie działa itd. Komp zaśmiecony jak choinka
tapetami i wodotryskami, zamulony potwornie. Zabieram się do roboty, pani
gdzieś poszła ile to potrwa. Powiedziałem, że około 1.5 h.

Za jakiś czas zamiast pani do pokoju wpada "dziewczę" około 30, atrakcyjność
4.5 w skali Juliana. Szuka jakichś papierów, ale zaczyna podejrzanie
szczebiotać o tym i owym. Robi herbatkę i zagaduje. Krótko mówiąc przeszkadza
w pracy.

Chciałem ją jakoś spławić, ale ta niezbyt zrażona zaczyna opowiadać mi
historie ze swojego życia i ani myśli wyjść. Przeraziłem się nie na żarty i
przyspieszyłem tempo. Prawie skończyłem po 50 minutach, pod koniec robiło się
już grubo, bo dziewczę pytało co lubię i jak spędzam czas wolny. Wymigałem się
od odpowiedzi i czmychnąłem czym prędzej nie kończąc właściwie z ulgą na
twarzy. Dziewczę o imieniu Justyna zostało.

I co cię potem okazało? Dziewczę zostało wysłane do towarzyszenia mi przez
matronę kierującą działem, bo cytuję "to jest kawaler, a ty nie masz nikogo".

Moi kumple, którzy przynieśli mi później tę wieść ryczeli ze śmiechu, ja też
się nie mogłem powstrzymać od lekkiego rechotu, chociaż trochę żal mi było
dziewuszyska. Gdyby ją wydłużyć o 15 cm, przebrać i nauczyć tego i owego może
bym się skusił. A tak klops.
    • jan_hus_na_stosie Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:18
      żal :)
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:22
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > żal :)

        a pewnie, że żal - gdyby na ciebie traktowano jak konia na targu też byś żałował
        • gr.een Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 23:42
          wicehrabia.julian napisał:

          > jan_hus_na_stosie napisał:
          >

          > > żal :)
          żal ciebie
          niby po tym opowiadanku niby co mamy współczuć, pocieszać, czy cuś?
      • dona_lukrecja Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:28
        Ale z ciebie lowelas, fiuu fiuuu
        • jan_hus_na_stosie Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:33
          proponuję nie używać słów, których znaczenia nie znasz :)
          • dona_lukrecja Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:39
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > proponuję nie używać słów, których znaczenia nie znasz :)
            >
            >
            Lowelas - mężczyzna atrakcyjny dla kobiet, z łatwością je uwodzący, niezdolny do
            trwałego uczucia monogamicznego. Przygody z kobietami stanowią dla niego
            rozrywkę, a swoje partnerki na ogół traktuje przedmiotowo. Określenie jest
            zazwyczaj używane w tonie ironiczno-żartobliwym.
        • gr.een Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 23:48
          raczej pierdoła - jak każdy informatyk
    • wiarusik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:18
      no proszę,jakie wymagania:P
      własna prawa ręka seksowniejsza,co nie?:P
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:24
        wiarusik napisała:

        > własna prawa ręka seksowniejsza,co nie?:P

        nie dziękuję, ale nie krępuj się
        • wiarusik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:27
          twojego to nawet kapciem bym nie tyknął :P
    • soulshunter Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:20
      i nawet nie sprawdziles jak jej myszka klika? Cosciebie za komputerowiec?
    • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:22
      Biedna zdesperowane dziewcze...nawet nie wie, że jest bohaterką opowiastki;p
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:25
        lolcia-olcia napisała:

        > Biedna zdesperowane dziewcze...nawet nie wie, że jest bohaterką opowiastki;p

        właściwie, to bohaterką tej historii jest matrona, która ją do mnie wysłała, co
        za pomysł
        • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:27
          Naoglądała się telenowel i swatania jej się zachciało;p
          • wiarusik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:29
            albo jej się żal ich zrobiło :PPP
            • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:32
              No kurde dzięki, żeby jakaś stara rura swatała, a później jeszcze na forum całej
              firmy się tym chwaliła;p
              • lodzpodwodna Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:10
                lolcia-olcia napisała:

                > No kurde dzięki, żeby jakaś stara rura swatała, a później jeszcze na forum całe
                > j
                > firmy się tym chwaliła;p


                A pozniej jeszcze on na forum GW :P
        • six_a Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:28
          myśl pozytywnie. gdyby ta matrona tam została i zaczęła w ten sam deseń, mógłbyś
          nie wyjść stamtąd nienaruszony.
          • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:31
            six_a napisała:

            > myśl pozytywnie. gdyby ta matrona tam została i zaczęła w ten sam deseń, mógłby
            > ś
            > nie wyjść stamtąd nienaruszony.

            nie patrzyłem na to od tej strony, może faktycznie uniknąłem czegoś gorszego :)
          • dystansownik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:32
            > myśl pozytywnie. gdyby ta matrona tam została i zaczęła w ten sam deseń, mógłby
            > ś
            > nie wyjść stamtąd nienaruszony.

            A może właśnie morałem tej historii jest fakt, że nie poszło po jego myśli i
            matrona zwiała. Może akurat należy do wyznawców poglądu "kobiety są jak wino...". ;)
            • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:35
              litości...;p
              • dystansownik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:48
                > litości...;p

                No co, jeśli takie lubi, to nie nam go osądzać. Każdy ma prawo do indywidualnych
                preferencji. :D
                • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:43
                  jesteś bardzo, ale to bardzo wyrozumiały:)
            • six_a Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:37
              >"kobiety są jak wino..."
              im starsze, tym droższe?
              • dystansownik Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:50
                > im starsze, tym droższe?

                Chyba tendencja w tym zakresie jest zwykle odwrotna. ;)

                Btw ale w sumie ciekawe, że trafił na ledwie 30-stoletnią "starą pannę" i ona od
                razu miała na niego parcie. Widać facet ma powodzenie, można mu tylko
                pogratulować. :D
                • six_a Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:59
                  > Chyba tendencja w tym zakresie jest zwykle odwrotna.
                  im starsze, tym bardziej zleżałe???;)
                  no ja się nie znam na winach, wszystko jeden kwach.
            • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 23:08
              dystansownik napisał:

              > A może właśnie morałem tej historii jest fakt, że nie poszło po jego myśli i
              > matrona zwiała.

              milfy tak, matrony nie
    • six_a Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:23
      klopsofilia znaczy. niedopsz.
    • serek.z.pyty Biurwa powiadasz ? 06.05.10, 22:34
      MENKA i KITEK by cos mialy na ten temat do powiedzenia. :P
      • maitresse.d.un.francais zatem julian jest biurwoń nt 06.05.10, 22:38
      • wicehrabia.julian Re: Biurwa powiadasz ? 06.05.10, 22:39
        serek.z.pyty napisał:

        > MENKA i KITEK by cos mialy na ten temat do powiedzenia. :P

        od menki się odczep, gdyby to ona weszła to naprawa potrwałaby co najmniej do
        fajrantu
        • wiarusik Re: Biurwa powiadasz ? 06.05.10, 22:55
          marzenia wytarganego wacka:PPP
    • maitresse.d.un.francais a jak się wydłuża człowieka o 15 cm? w ten sposób? 06.05.10, 22:38
      portalwiedzy.onet.pl/28837,,,,prokrust,haslo.html
      • dedelin jeśli by wicehrabia 06.05.10, 23:25
        członka tak sobie wydłużył o 15 cm.... to może ta 30cha by się bardziej
        postarała a nie odwalała na odczep się zaleceń szefowej. :)
    • skarpetka_szara Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:38
      bony, nic dziwnego ze jestes sam.

      Ty chlopaku ucz sie rozmawiac z dziewczynami. Na niej mogles
      pocwiczyc swoje umiejetnosci. A tak to do konca zycia bedziesz sam
      i bedziesz przerazony rozmowa z kobietami.
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:43
        skarpetka_szara napisała:

        > Ty chlopaku ucz sie rozmawiac z dziewczynami. Na niej mogles
        > pocwiczyc swoje umiejetnosci. A tak to do konca zycia bedziesz sam
        > i bedziesz przerazony rozmowa z kobietami.

        głupiaś, gdybym zaczął z nią miło gaworzyć, to jeszcze potem zrobiła sobie
        jakieś nadzieje i tragedia gotowa
        • skarpetka_szara Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:50
          Jakim prawem mowisz do mnie "glupia".

          I jaka tragedia? Tragedia to jest wtedy gdy ludzie choruja na
          smiertelna chorobe albo gdy gina w tragicznych wypadkach.

          moglbys miec moze przynajmniej nastepna kolezanke. Jednak
          oczywiscie ty wolisz sie nabijac niz dzialac. Pewnie! bo tak
          bezpieczniej.
          • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:52
            skarpetka_szara napisała:

            > moglbys miec moze przynajmniej nastepna kolezanke. Jednak
            > oczywiscie ty wolisz sie nabijac niz dzialac. Pewnie! bo tak
            > bezpieczniej.

            ale po co mam działać, jeśli nie mam wobec niej żadnych zamiarów i nie chcę mieć
            • skarpetka_szara Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 15:44
              moglbys pocwiczyc swoje umiejetnosci lowieckie ;)

              Flirtowanie jest przyjemne dla kazdego i jest niezobowiazujace.
              • lodzpodwodna Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:13
                skarpetka_szara napisała:

                > Flirtowanie jest przyjemne dla kazdego i jest niezobowiazujace.



                Jak widac niektórych przeraża ;))
                • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 23:35
                  lodzpodwodna napisała:

                  > Jak widac niektórych przeraża ;))

                  nie przeraża, ale niesie konsekwencje, flirtowanie z atrakcyjnymi kobietami nie
                  przeraża mnie, wręcz przeciwnie, tylko nie pisz, że flirtujesz z każdym tylko
                  dla sportu
        • ziereal Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:08
          E tam, przesadzasz.

          Mogłeś być dla niej miły, nawet bardzo, podrasowałbyś jej ego, a zakończyć to
          "Tete a tete" trzeba było "no, to zmykam, bo w domu dziewczyna czeka";)
          • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 23:34
            ziereal napisała:

            > Mogłeś być dla niej miły, nawet bardzo, podrasowałbyś jej ego, a zakończyć to
            > "Tete a tete" trzeba było "no, to zmykam, bo w domu dziewczyna czeka";)

            sęk w tym, że mogłaby sobie coś pomyśleć, a tego bym nie chciał, po co mi kwasy
            w pracy później
    • pompeja Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 22:41
      Czy to moja sąsiadka? :> Pasuje do rysopisu :P
    • hermina25 Re: Historyjka biurowa 06.05.10, 23:29
      tak tak...pewnie owo zabawiające dziewczę zrobiło to dla starszej matrony,bo
      przecież nie dla Ciebie...nie łudź się skoroś brzydki z twarzy :D
      przecież nie poleciała na Twój ciotowaty charakter :]
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 09:14
        hermina25 napisała:

        > \nie łudź się skoroś brzydki z twarzy :D
        > przecież nie poleciała na Twój ciotowaty charakter :]

        hehe jeśli nie rzucanie się na bazyle to dla ciebie ciotowatość, to szczerze
        współczuję :)
        • hermina25 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:07
          o ciotowatym charakterze napisałam,czytając uprzednio zwierzenia Kombinerek pt
          "chwila refleksji nad sobą",czy jakoś tak,stąd wywnioskowałam,że autor postu to
          nie facet,a mięczak :)
        • hermina25 ups,sorki...!!!! 07.05.10, 19:16
          wczoraj byłam trochu wcięta i pomyliłam Cię z Kombinerkami :D
          do dziś byłam pewna,że to wątek Komniberek,a nie Twój,a to odwołuje wsio co
          napisałam :P
          • wicehrabia.julian Re: ups,sorki...!!!! 07.05.10, 21:07
            hermina25 napisała:

            > wczoraj byłam trochu wcięta i pomyliłam Cię z Kombinerkami :D
            > do dziś byłam pewna,że to wątek Komniberek,a nie Twój,a to odwołuje wsio co
            > napisałam :P

            wybaczam, ale chyba powinnaś ograniczyć picie
    • policjawkrainieczarow Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 00:13
      > Gdyby ją wydłużyć o 15 cm,

      nie wiem, czy widziales kiedys naga kobiete, ale dlugosc jest raczej istotna u
      mezczyzny, dziewczyny "tego" nie maja.
      • jej_torebka Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 00:19
        no 15, bo u kobiet trzeba w tej kwestii zaczynać od zera.
    • hrabia.barry.kent Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 07:24
      Wiesz co julian, myslalem ze jak na faceta przystalo brales ja tam na kazdym biurku, nakryla was ta starsza i sie dolaczyla. A ty zachowales sie jak kobinerka pinoczeta.
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 09:08
        hrabia.barry.kent napisał:

        > Wiesz co julian, myslalem ze jak na faceta przystalo brales ja tam na kazdym bi
        > urku

        z całym szacunkiem harabio, ale to była paszteciara, przyznałbyś mi rację
        zobaczywszy w/w
        • hrabia.barry.kent Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 09:43
          Jesli pasztet, to zwracam honor wicehrabio.
          Z opowiesci zrozumialem ze byla dosc znosna wiec zdziwila mnie taka reakcja. Ale skoro to pokemon, to oczywiscie rozumiem ;)
          • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 16:33
            hrabia.barry.kent napisał:

            > Jesli pasztet, to zwracam honor wicehrabio.
            > Z opowiesci zrozumialem ze byla dosc znosna wiec zdziwila mnie taka reakcja. Al
            > e skoro to pokemon, to oczywiscie rozumiem ;)

            znośna zaczyna się od stopnia 6 w skali Juliana
            • hrabia.barry.kent Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:10
              OK, rozumiem ze przyjmujesz skale od 1 do 10.
      • kombinerki_pinocheta Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 17:54
        >A ty zachowales sie jak kobinerka
        > pinoczeta.

        Bdb sie zachowal. Tez bym uciekal od paszteta.
    • iwona.ana1 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 08:30
      czyżby i w tym wypadku "syndrom księcia z bajki?" :P
    • dzikoozka Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 08:37
      wiesz ozegoz Ci zabrakło? Poczucia humoru i dystansu do samego
      siebie.
      A tak - wyszedł z Ciebie bufon :)))
      • alpepe Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 08:48
        to, że bufon, ale on nie dopuścił do siebie myśli, że taka 4.5 jest właśnie na
        jego poziomie i nie wyrwie takiej, co 10.0. No, ale co będę chłopca załamywać,
        jak to z jego postów bije.
    • jane-bond007 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 09:16
      tak tak, z pewnością jest taka głupia że to co jej starsza koleżanka
      mówi to ona robi, jest tak głupia że nie widziała iż ją zbywasz, w
      ogóle jest głupia bo lubi tkaich mruków jak Ty

      czyli nz 100 leci na Ciebie bo jesteś tak boski że podobasz się
      nawet tak głupiej
    • izabellaz1 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 09:21
      wicehrabia.julian napisał:

      > zaczyna podejrzanie szczebiotać o tym i owym. Robi herbatkę i
      > zagaduje. Krótko mówiąc przeszkadza w pracy.
      > Chciałem ją jakoś spławić, ale ta niezbyt zrażona zaczyna
      > opowiadać mi historie ze swojego życia i ani myśli wyjść.

      Ubiłabym! Biedaku, co za trauma! :):):)
    • jobi1 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 10:53
      Hm, czyli naprawa zajęła Ci połowę czasu, przez Ciebie
      przewidzianego. Jak brzydka musiałaby być Panienka, żeby naprawa
      zajęła Ci 1/4 czasu???
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 16:34
        jobi1 napisała:

        > Hm, czyli naprawa zajęła Ci połowę czasu, przez Ciebie
        > przewidzianego. Jak brzydka musiałaby być Panienka, żeby naprawa
        > zajęła Ci 1/4 czasu???

        jeśli czytałaś uważnie, to pisałem, że nie skończyłem :)
        • jobi1 Re: Historyjka biurowa 09.05.10, 12:34
          "jeśli czytałaś uważnie, to pisałem, że nie skończyłem :)"


          I co nie zaczęło działać ?
          Eh szkoda
    • ramka2 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 10:58
      a tak na marginesie, po co o tym napisałeś?
    • sid.leniwiec Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 15:27
      Mnie niedawno po imprezie kolega z pracy zaprosił do siebie na piwo. Poszłam,
      wypiliśmy po piwie, pogadaliśmy (o pracy, studiach, sporcie, polityce),
      pożegnałam się i pojechałam do domu. Dwa dni później dowiedziałam się, że na
      niego lecę. Może Ty też masz tak jak on?
      • wicehrabia.julian Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 16:35
        sid.leniwiec napisała:

        > Dwa dni później dowiedziałam się, że na
        > niego lecę.

        heh powiedz od kogo się dowiedziałaś, to ma kluczowe znaczenie
        • sid.leniwiec Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:18
          Jak to od kogo? Od tego kolegi! Może gdybym nie "zaszalała" i nie wysłałabym mu
          meila z prośbą o przesłanie zdjęć z imprezy, to wyobraźnia by mu nie zadziałała.
          Ale po tym kolega, spotykając mnie na korytarzu, stwierdził, że nie chce bym
          sobie robiła nadzieję na coś poważnego, bo on ma za sobą ciężki związek.:D Inna
          sprawa, że koleś jest naprawdę przystojny i chyba z tego powodu uważa się za
          pępek świata, ale jeśli on tak zawsze reaguje, to nie wiem jak się uchował.
    • kitek_maly Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 17:44
      O dżizas, jaka rozprawka. Przeżywasz jakby Ci się to pierwszy raz przydarzyło
      (ten niby podryw, bo chyba chciałeś się pochwalić).

      A miiii dziś pan lekarz powiedział: ciało kobiety jest tworem boskim, doprowadza
      do ekstazy, ah, niech pani sama powie. :D
      • kombinerki_pinocheta Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 17:54
        > A miiii dziś pan lekarz powiedział: ciało kobiety jest tworem boskim, doprowadz
        > a
        > do ekstazy, ah, niech pani sama powie. :D

        Tak, tak, nakrecaj mnie dalej. Chyba nie chcesz zebym byl jeszcze bardziej zlosliwy? :)
        • kitek_maly Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:36
          Dla kogo? :P
          • kombinerki_pinocheta Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:33
            Dla Forumowych Dam? :P

            Zwroc uwage na prezentwany przeze mnie wysoki poziom kultury w tej wypowiedzi. :)
    • panirogalik Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 18:08
      a koledzy plociuchy skąd o tym wiedzą? He he tak czy inaczej cudna historia.
      • madzialenka_live Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:44
        Cudna? a co w niej cudnego? żałosne pierdoły biednego
        zakompleksionego mitomana, na którego " wszystkie lecą tylko są za
        brzydkie".
        Coraz bardziej upewniam się, że julian to kobieta, za bardzo
        śmierdzi maglem.
      • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:45
        W pracy nic nie ujdzie uwadze życzliwych :)))) ehhhh ciekawe czy Justyna
        "uderzy" ponownie, ciekawe czy i tym razem nasz dzielny bohater ujdzie cało ... :D
        • madzialenka_live Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:52
          A gdzie ujdzie;) Będzie kolejny, żenujący opis jak go prawie
          zgwałciła, zapewne;)
          Skąd się takie popierdoleńce biorą jak nasza juliana to ja nie wiem.
          • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:54
            cholera no ja się wciągnęłam, czekam na dalsze losy jak na kolejny odcinek mody
            na sukces...;p
            • karmmi Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:58
              W kolejnym odcinku Julian stwierdzi, że jak tak dobrze, się jej pod słońce przypatrzy, tak bardziej z daleka niż z bliska, pod odpowiednim kątem to wygląda na okrągłe 6 punktów, czyli kupić nie kupić potargować warto;)
              • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 20:08
                podczas negocjacji 6-tka zagra takimi argumentami, że dostanie jeszcze 2 pkty i
                na oczach forum rozegra się gorący romans;D
                • karmmi Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 20:39
                  Ale wtedy znienacka rzutem na taśmę matrona wkroczy do akcji i ostatecznie podbije serce juliana. Ten będzie rozdarty między naciąganą szóstką, której przecież jako rasowy dżentelmen nie chce łamać życia, a z drugiej strony... to nieco sfatygowane ciało matrony, te jej nieznoszące sprzeciwu "julian myszka mi nie śmiga!"... ah życie! Jakie to wszystko jest boleśnie trudne:(
                  • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 20:50
                    Młode i nierozgarnięte dziewczę o imieniu Justyna pójdzie w odstawkę, ha wszak
                    wiadomo nie od dziś, że liczy się doświadczenie;) podłamana tym dziewczyna
                    miotająca się miedzy ogromnym uczuciem, jakim zapałała do Julka, a jego twardym
                    jak głaz sercem stanie przed ważnym wyborem. W tym celu oczywiście założy wątek
                    na forum... Czy walczyć o jego uczucie, zabić starą raszplę czy...uwieść
                    Kapitana Żbika;p
                    • karmmi Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 21:18
                      Ostatecznie będzie jak w tragedii antycznej - zabije Żbika i uwiedzie raszplę, co oczywiście obszernie tu opisze:)
                      • lolcia-olcia Re: Historyjka biurowa 08.05.10, 00:55
                        :) to ja i o dokumentację zdjęciową poproszę;p
            • madzialenka_live Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 19:59
              Mnie tam przygody popieprzonej lesbijki nie interesują, zastanawia
              mnie jedynie jak mozna aż tak nie akceptowac własnej płci, aby robić
              po forach za faceta?
    • ta_karola Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 20:01
      Jakieś zupełnie niepodobne zachowanie do wicehrabiego Juliana o jakim czytałam. :)
    • she89 Re: Historyjka biurowa 07.05.10, 20:44
      hahahaha bardzo mnie rozbawiła ta opowieść, dzięki ;D
    • 3.14-roman Re: Historyjka biurowa<a href="https://forum.gazeta.pl/i/16/" targe 08.05.10, 00:53
      Relację jednej strony znamy. Jak wyglądałaby relacja Justyny?

      "Drogi pamiętniczku, dziś pani Krysia, moja szefowa, wezwała mnie do siebie z poważną miną:
      -Pani Justysio, pan X siedzi dzisiaj sam, może byś mu potowarzyszyła?
      -Muszę?????
      -Justysiu, to jest kawaler i on nie ma nikogo. Pogadaj z nim.

      Zaniosłam panu X herbatkę. A muszę dodać, że pan X dzisiaj był taki smutny. Pan X zawsze jest smutny i mam wrażenie, że mało kto go lubi. Chciałam mu dodać otuchy i zaczęłam mu opowiadać jakieś zabawne historie dla odprężenia. Pan X nie odzywał się, siedział cały skwaszony. Było mi głupio, żal mi faceta, że taki nierozmowny jest. By rozładować atmosferę zadałam mu kilka pytań, w tym, co robi w czasie wolnym. Pan X zmieszał się wyraźnie, potem coś mruknął i wyszedł z pokoju. Westchnęłam z ulgą. Dosyć krępujące było dla mnie to pocieszanie pana X. Czego jednak nie robi się dla pani Krysi?

      Następny dzień:
      Na szczęście nie zostałam dziś wyznaczona do pocieszania pana X. Pani Krysia oddelegowała Zosię, jutro Małgosię, pojutrze Ulę. Zosia, kiedy się dowiedziała, zaklęła.
      -Mógłby mnie ktoś zastąpić?
      -Ale pani Zosiu- zaoponowała szefowa- Pan X jest taki samotny, trzeba mu pomóc!!!
      -Co z tego?
      -Pani Zosiu, on cały czas siedzi taki sam jak palec. Towarzystwa kobiet mu brakuje. Ciągle tylko z facetami rozmawia, a z kobietami się biedaczek, wstydzi. Mój Stefan był taki sam za młodu, kiedy w pokoju była jakaś kobieta, nic tylko milczał i oczyma za nią wodził. Trzeba pomóc biedakowi!

      Następny dzień, wieczorem:
      Drogi pamiętniczku, nie wiem, czy uwierzysz, ale pan X rozpowiada po mieście, że ja się za nim uganiam!!! Powiedziała mi to pani Krysia:
      -Biedny ten pan X- dodała- Chyba naprawdę musi być samotny!"


      Proszę o inne wersje pamiętnika Justyny :D




      • saraisa Re: Historyjka biurowa<a href="<a href="http://forum.g" target 09.05.10, 02:02
        dobre :)
      • gr.een ta wersja jest całkiem dobra :) 09.05.10, 13:09
        Justyna chciała być miła a wyszła na idiotkę.

        Trzeba uważać z kim się rozmawia:).
        • 3.14-roman Re: ta wersja jest całkiem dobra :) 11.05.10, 01:10
          Też tak myślę. Biedna Justyna. Nawet nie wie, ile emocji wzbudziła :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja