lampka_nocna5
07.05.10, 14:56
nocowałam wczoraj w hotelu. Wróciłam z kolacji późno dość, po czym
wzięłam prysznic, kładę się do wyra a tam zza ściany - "ooooch,
aaaach", itd. Na początku się ucieszyłam że ludzie się jeszcze
kochają, więc świat przetrwa, a oni zaraz skończą, i sobie zasnę. Po
pół godzinie było mniej śmiesznie, potem minęła kolejna półgodzina,
i godzina, i jeszcze jedna... a tam tylko "ooooch, aaaach, oł jeee",
no qrde jak w filmie porno. A najgorsze było chyba stukanie ramy
łóżka w ścianę, która z drugiej strony była moją ścianą, w mordę.
Normalnie z małymi przerwami chyba do 4 rano się bzykali!!!!
Aż im zaczęłam współczuć, bo facet dopiero "oooch" zrobił na samym
końcu, więc ewidentnie przez tyle godzin nie mógł skończyć, no i
pewnie wszystko im się pozacierało...
W każdym razie siedzę teraz jak jakoweś zombi przed kompem i jestem
w stanie tylko forum czytać...
Tak się tylko wyżalić chciałam...