Ratunku, zboczeńcy :)

10.05.10, 10:02
Ło matko, tak niby te uprzedzenia i sterełotypy zwalczam, a tu
wczoraj wystraszyłam się miłego pana, który rozpromienił się na
widok mojej widocznej już ciąży i starał się nawiązac flirt
(zareagowałam jakby conajmniej się własnie obnazył :). Nigdy nie
sądziłam, że uznam podrywajacego mnie mężczyznę za zboczeńca...
    • jan_hus_na_stosie Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 10:16
      ten uśmieszek w tytule fajnie kontrastuje z treścią samego tytułu ;D
      • twojabogini Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 10:21
        Uważaj, bo odczytam to jako komplement ;)
        Ale zestaw rzeczywiscie mi się udał - prawie jak w tym tekscie - a
        wieczorem wracam przez park, tam podobno gwałcą :)
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 10:26
      w ciazy nie jestem, ale na zaczepiających mnie facetów reaguje przesadnie,
      pewnie ze wzgledu na to ze mam szczescie min. do zboczeńców
      • twojabogini Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 10:31
        "Mam szczęscie do zboczeńców" tez brzmi całkiem ładnie ;) Lubimy
        tych zboczków czy jak...
        Ratunku węgorz, hmmm...węgorz, oochhh węgooorz...
    • lacido Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 14:44
      czyli Twój mąż to też zboczeniec bo nie odwraca sie z obrzydzeniem od Ciebie? :)
      • twojabogini Re: Ratunku, zboczeńcy :) 10.05.10, 16:39
        Hm...męża tak nie odbieram :) Aczkolwiek poczatkowo byłam zdziwiona
        jego zadowoleniem z mojej zaokrąglającej się sylwetki, a także
        odczuwałam skrępowanie.
        Ale mam na przykład koleę, który kobiety ciężarne uważa za
        całkowiecie aseksualne. Widac ja nieswiadomie tez trzymam się
        takiego schematu.
Pełna wersja