rokoko_style
10.05.10, 19:29
miałam dzis w pracy dość nieprzyjemną sytuację: moja młodsza o rok
koleżanka oznajmiła, że się zaręczyła i za 3 miesiące ślub. Poza nią
tylko ja jeszcze nie mam drugiej połówki. Co prawda spotykam się z
kimś od pół roku, ale się w tym w pracy "nie chwalę", więc ogólnie
mam przypiętą etykietkę singla (żeby nie powiedzieć starej panny -
lat 29). No i wracając do tematu. Kumpela mówi, że będzie brać ślub,
a jej sekretarka na to: "to już najwyższy czas, bo już Pani groziło
staropanieństwo, bo przecież po 30 to raczej szans nie ma na
znalezienie faceta, no bo niby gdzie, że niby w pracy? bla bla".
Wysłuchałam tego bez komentarza, ale potem mi sie nasunęła
konkluzja: czym dłużej chodzę po tym świecie, tym bardziej zdaję
sobie sprawę , że nasze społeczeństwo poprostu zmusza nas do tego by
wiązać się z byle kim, byle by potem nie okazało się "za późno"..