bez drugiej połówki

10.05.10, 19:29
miałam dzis w pracy dość nieprzyjemną sytuację: moja młodsza o rok
koleżanka oznajmiła, że się zaręczyła i za 3 miesiące ślub. Poza nią
tylko ja jeszcze nie mam drugiej połówki. Co prawda spotykam się z
kimś od pół roku, ale się w tym w pracy "nie chwalę", więc ogólnie
mam przypiętą etykietkę singla (żeby nie powiedzieć starej panny -
lat 29). No i wracając do tematu. Kumpela mówi, że będzie brać ślub,
a jej sekretarka na to: "to już najwyższy czas, bo już Pani groziło
staropanieństwo, bo przecież po 30 to raczej szans nie ma na
znalezienie faceta, no bo niby gdzie, że niby w pracy? bla bla".
Wysłuchałam tego bez komentarza, ale potem mi sie nasunęła
konkluzja: czym dłużej chodzę po tym świecie, tym bardziej zdaję
sobie sprawę , że nasze społeczeństwo poprostu zmusza nas do tego by
wiązać się z byle kim, byle by potem nie okazało się "za późno"..
    • izabella9.0 Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:32
      zwrot byle kto mi się nie podoba - każdy człowiek jest wartościowy i ma
      coś do zaoferowania , sek w tym ze czasem nie to co chcemy tak wiec
      wolałabym określenie pierwszy /[pierwsza jaki/jaka się nawinie
    • hrabia.barry.kent Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:34
      olej gadanie babola i wyluzuj.
      • wicehrabia.julian Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:36
        hrabia.barry.kent napisał:

        > olej gadanie babola i wyluzuj.

        sęk w tym, że kobiety własnym gadaniem przejmują się najbardziej :)
        • hrabia.barry.kent Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:38
          to prawda
    • sumire Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:36
      nie ma to, jak się przejmować opinią ludzi z pracy. społeczeństwo do niczego nie
      zmusza, chyba że ktoś ulega takim durnym głosom.
    • horpyna4 Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:37

      No dobrze, ale co w tym nieprzyjemnego? Ja zawsze śmiałam się z
      takich osób, jak ta sekretarka, bawiło mnie ich postrzeganie świata.

      I w życiu nie związałabym się z byle kim, wcale nie przerażała mnie
      etykietka "starej panny". Za mąż wyszłam późno.
    • skarpetka_szara Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:37
      ale to jest prawda ze za mlodu jest latwiej niz po 30stce. Bo wtedy
      juz masz poukladane zycie: praca - dom. Mniej dyskotek, na
      zabawach wiele par itd...

      Moje zycie socialne tez sie zmienilo: kiedys dzieci wariowalismy, a
      teraz niby te same towarzystwo ale wszyscy uspokojeni, z partnerami
      przychodza.

      jednak jezeli nie chcesz byc z kims to nie powinnas siebie zmuszac
      aby sie sekretarce kolezanki przypodobac.
    • agpagp Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:40
      teraz nie ma starych panien - teraz są kobiety niezależne ( albo mądre jak mówi
      koleżanka feministka )
    • rokoko_style Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:44
      jeszcze mi sie jedna historia przypomniała z ostatniego długiego
      weekendu: facet z którym się spotykam zabrał mnie na imprezę do
      kumpla i byli jacys tam znajomi, same pary oczywiście, i jedna
      koleżanka mówi do mojego mężczyzny, że ostatnio to oni nie zaprosili
      go na imprezę, bo był sam a to była impreza dla par :)))
    • mahadeva Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:51
      to nie jest tak, raczej faceci sa do niczego i chcac wiazac sie z kims musimy
      brac 'byle kogo' :/
      ja mam 31 lat - zaraz wyjde z rujnujacego zwiazku i co ja zrobie, chce miec
      kogos kochanego, nie jestem samotnikiem, chca z ta osoba robic fajne rzeczy,
      ufac sobie, itp. - poprzednio czekalam na odpowiedniego i bylam sama 3,5 roku...
      i poznalam sku.wiela... teraz wydaje mi sie calkiem rozsadnym zwiazac z byle kim
    • izabellaz1 Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:53
      Nikt Cię do niczego nie zmusza.
      Co najwyżej możesz zmusić się sama:)
    • mahadeva Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 19:56
      ja nie przejmuje sie tym co mowia inni, ale po prostu chcialabym miec kogos,
      komu by zalezalo
      • rokoko_style Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 20:00
        no ja tez sie zwykle nie przejmuję bo inaczej bym oszalała. Ale
        czasem człowiek ma gorszy dzień i takie teksty nie pomagają

        mahadeva napisała:

        > ja nie przejmuje sie tym co mowia inni, ale po prostu chcialabym
        miec kogos,
        > komu by zalezalo
        • prakse Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 20:11
          Czy po 30-tce łatwiej czy trudniej, rzecz względna. Ja spotkałam fajnego faceta
          dopiero mając lat 38, a przedtem 10 lat byłam sama z dziećmi, po kiepskim
          związku. No to u mnie wyszło, że po 30 jakoś łatwiej. ;)
      • ind-ja Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 20:10
        to maha,zyj kurwa wlasnym zyciem a nie zyciem innych.
    • ind-ja Re: bez drugiej połówki 10.05.10, 20:10
      buahaha a ja mam dopiero 28 lat.I cale zycie przede mna.Owszem mam kandydata na
      meza od 4 lat tego samego,ale w przeciwienstwie do ciebie nie boje sie wyzwan
      pod kazdym wzgledem.Nie boj sie swojego wieku,nie pytaj co otoczenie
      mysli.Dziewczyno,nie pozwol by otoczenie zylo twoim zyciem.Ja tez czuje
      cisnienie,ze czas na slub.a my musimy miec czas na realizowanie jutra.Nie daj
      sie zbiorowej madrosci.
    • menk.a Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 10:53
      I co? Poprawił Ci się nastrój?;)
    • natalii24 Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 11:04
      ja mam 28 lat, fajną pracę i czas na wszystko...rodzina to dla mnie na razie za
      duży obowiązek :D

      po drugie panowie w okolicach i po 30-stce są znacznie bardziej interesujący,
      dlatego sama musiałam dorosnąć, aby zmniejszyć różnicę wieku ;)
    • ramka2 Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 11:50
      No i gwiżdż na to
      • zawszezabulinka Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 12:03
        poczekaj jeszcze troche. zaczniesz sie z kims spotykac to kolezanka bedzie w
        trakcie rozwodu :D
    • nothing.at.all Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 13:16
      Widzisz, trzeba olać takie gadanie i nie przejmować się ludźmi i
      otoczeniem. Jak Tobie jest dobrze to ok:).
    • havana28 Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 13:40
      Rany, gdzie Ty pracujesz, ze takich tekstów musisz wysłuchiwać? W Pcimiu Dolnym Mniejszym? Inna sprawa, że w wieku 29 lat wypadaloby dorosnąc i nie przejmowac takimi pierdołami.
      • sta-fraszka Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 14:30
        Pcim Dolny Mniejszy a.k.a Pierdziszewo (kocham Pilkarski Poker) to stan umyslu a
        nie miejsce zamieszkania.

        Dorosnij zatem, wyprowadz sie mentalnie z Pierdziszewa i naprawde przestan sie
        przejmowac.
        JASNE, jak sie ma gorszy dzien to na kazda uwage mozna zareagowac nieadekwatnie.
        Zatem uznaj, ze mialas gorszy dzien i olej.


        I nie sluchaj takiego gadania, ze po trzydziescte trudniej. Ja mam taka znajoma,
        ktora wiecznie gledzila, ze chlopa trzeba znalezc na studiach bo potem to
        trudniej. Ona znalazla na studiach.
        Mnie sie zaczeli sypac po studiach. Hurtowo i w sumie troche
        niespodziewanie. A nie zmienilo sie nic poza faktem ze przestalam sie przejmowac
        takim gadaniem i bac, ze skoro nie na studiach to gdzie.

        I jeszcze co do wieku.
        Moja prababcia wyszla za maz majac lat 29 (w roku 1919). Jako STARA PANNA, za
        wdowca.
        Moja babcia wyszla za maz majac lat 29 (w 1949). Jako "stara panna", za "starego
        kawalera".
        Moja mama wyszla za maz majac lat 29 (w '79). Jako ze mojej mamy nikt by sie nie
        odwazyl nazwac stara panna, mowiono ze wychodzila za maz POZNO :P
        Ja majac 29 nie zdazylam ;) Biore slub troche po trzydziestce. Patrzac po
        otoczeniu, wcale nie pozno.
        Ale mnie tez w twarz stara panna by nikt nie nazwal :) No i mnie sie cale zycie
        nigdzie nie spieszy, zwlaszcza tam, gdzie mam zamiar isc raz :)


        Mahadevy sie nie sluchaj, ona jeszcze nie wie, ze jak sie poporzadkuje bajzel
        w zyciu to wszystko inne sie samo pouklada.
        [Maha z doswiadczenia mowie wiec nie smec a se poporzadkuj zycie.]
    • masher Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 14:30
      sluchaj glupich ludzi to daleko zajdziesz :]
      • jeza_bell Re: bez drugiej połówki 11.05.10, 14:44
        Bo "stara panna" to stan ducha
Pełna wersja