kwiatekzemnie
11.05.10, 08:24
Mam świetna przyjaciólkę, razem studiujemy, nigdy się ze sobą nie
nudzimy, prawie wcsle nie kłócimy ale teraz jest mi przykro:(
mielismy egzamin dopuszczający do duzego koncowego egzaminu, byłam
pewna, ze go zdam w 100%, niestety sama byłam zszokowana, ze nie
zdałam i mam z góry wrzesnien i 2termin(nie przejmuje się za bardzo
bo siąde w wakacje, powoli sie podszkole i bedzxie dobrze, zreszta
to nie mój pierwszy termin)przyjaciólka zdała i cieszę się trzymam
mocno kciuki zeby udało jej sie juz to badzieiwie zaliczyc w
czerwcu, ale zawiodłam sie na niej kurcze na kazdym kroku wypomina
mi te mają porazkę jakby chciała poczuć się lepsza i tak zawsze jest
jak ja cos nie zdam, jak ona nie zda, a ja zdam to mówię, ze głowa
do góry koncze temat i juz, a ona mi bedzie cale wakacje teraz
wypominac, nie lubie takich sytuacji, jakby sie cieszyla ze jest ode
mnie lepsza, szczegolnie gdy ja cos innego zalicze(ze tamto pikus
ona jest przeciez dopuszczona)czasami mam ochote powiedziec prosto z
mostu zedby juz dala spokoj bo i tak zalicze moze przesadzam ale
powiedziec jej o tym?