Kiedy pierwsza klotnia?

11.05.10, 17:02
Jestesmy razem niedlugo, ciagle tacy zgodni, kochani, przeslodcy i az to
wszystko juz jest za slodkie i za idealne jak w jakiejs bajce disneya. Jako ze
juz bardzo dawno nie bylam w stanie totalnego zauroczenia (nawet myslalam, ze
to juz nigdy nie nastapi), moglby mi ktos przypomniec, po jakim czasie to
przeslodzenie mija i do zwiazku wkracza odrobina normalnosci i otrzezwienia? Z
moich doswiadczen pamietam tylko tyle, ze po 2 latach pojawial sie totalny
kryzys, ale do tego nam jeszcze daleko, chodzi tylko o to, ze sama siebie
denerwuje tym rozczulaniem sie nad nim i jego zachowaniami, za ktore mojego
bylego bym rozszarpala na kawalki a przy nim to tylko ehh i ohh jaki on slodki...
    • hermina25 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:11
      nie wiem,ja się spotykam ponad rok i nigdy się nie kłóciliśmy,czasem tylko mam
      ochotę zerwać,zamiast strzelić tradycyjnego focha,ale nie mówię mu o tym i
      później jakoś mi przechodzi :P
      w dodatku moja psiapsióła skutecznie potrafi przemówić mi do rozumu,kto
      wie...może gdyby nie ona,to już dawno zerwałabym z nim za byle pierdołę,a potem
      żałowała :D
      Dzięki laska! :)
    • kitek_maly Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:14
      Zaraz Ci nasz specjalista forumowy od związków powie. :P
      • pompeja Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:15
        Kto taki? :D Hrabia?
        • kitek_maly Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:18
          Nie ubliżaj Hrabiu. Toż on jest specjalistą od WSZYSTKIEGO. :)
    • pompeja Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:14
      Mamy ci doradzić kiedy i za co urządzić wściekłą awanturę? Za słodko ci to
      trochę popieprz :D
      • hermina25 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:20
        możesz mi powiedzieć...jak strzelić tradycyjnego focha?takiego babskiego,bo ja
        nie umiem... :(
        • pompeja Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:23
          Musisz koniecznie "rzucić kotem".
          • hermina25 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:25
            > Musisz koniecznie "rzucić kotem".

            na to to już dawno wpadnęłam :P na ścianach mam już kocie łapki powgniatane ;)
            • pompeja Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:47
              To nie o taki rzut mi chodziło. Doskonale przedstawione jest to
              w drugiej
              minucie.


              Teraz kumiesz?
              • hermina25 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 20:23
                fuu! ;)
        • ritsuko Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 18:07
          Spróbuj rzucić palenie- odkryjesz w sobie pokłady emocji i fochów
          wyciszanych przez wieki :D
          • hermina25 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 20:13
            rzucam :P
            ale nie wychodzi :(
    • ritsuko Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:15
      U mnie zaczęło się przy rzucaniu palenia dopiero, po 2 latach :P. Ale
      teraz znowu jesteśmy słodziutcy do następnej próby ;)
    • sumire Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 17:57
      ja tam się nie kłóciłam ani razu od dwóch lat i dobrze jest. co nie znaczy, że
      nigdy niczym nawzajem się nie wkurzamy :) ale umiemy to jakoś wyjaśnić, a na
      pierdoły machnąć ręką. i tak sobie myślę, że nie ma potrzeby na siłę szukać
      pretekstu do kłótni, jeśli jest dobrze.
    • coralina1982 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 19:23
      Jak się chcesz pokłócić, to pieprznij drzwiami i się pokłóć, może Ci głupoty z
      głowy wylecą.

      Ale po co myśleć o kryzysie? O kurna nie rozumiem!
      • wacikowa Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 20:51
        > Jak się chcesz pokłócić, to pieprznij drzwiami
        Wcześniej niech durny łeb wsadzi między drzwi a futrynę.
        Trzeba być na prawdę durną żeby czekać z utęsknieniem na kłótnie i kryzys.
        Oby chłop w porę zmądrzał.
    • skarpetka_szara Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 19:53
      statystycznie po pol do poltora roku przechodza motylki.

      po poltora roku pierwszy kryzys, po 3 latach nastepny, a po 7
      nastepny. Ale wiesz, +/-
    • cich-awoda Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 19:57
      zamieszkaj z nim. prędzej czy później coś grzmotnie:)
    • lolcia-olcia Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 19:58
      hahaha poczytaj przyjaciółkę tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje dupne
      troski;p
    • s.p.7 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 20:11
      to oczywiscie zależy od jednego z was.

      Jesli jedna strona poczuje sie pwewna moze zaczac miec egoistyczne zachcianki,

      dodatkowo kobieta moze chcec cos ugrac na związku,
      w momencie kiedy ktos zaczyna sie z czyms forsowac lub ma jakeis plany z ktorych
      zrezygnowac nie chce... no cuz...
      hehe

      znam nawet pary które nie kłocily sie przez 5 lat... dopoki kobieta npp mnie nei
      poznała, wtedy wobec tamtego zaczely sie wymagania, poszerzyly sie horyzonty,
      podniosl sie standard wyagan...

      jak pzonasz ajnego kochanka to tez tak moze byc

      pozatym... w momencie kiedy czlowiek patrzy na drugiego jak swoja wlasnosc moze
      zaczac sie sypac... np po slubie

      wg mnie tez ok 7 lat to taki krytyczny czas naturalnego zwiazku biologicznego
      jesli do tego czasu nei bedzie dzieci i wspolnego zycia bardzo zespolonego i
      dojrzalego zazwyczaj jest krucho
      ale jak to sie przetrwa to mozna chyba cale zycie sie nie klucic jesli ejst
      porozumeinie, otwartosc i szczerosc, oraz rzecz jasna milosc bardziej dojrzała
      niz ta "motylkowa"
    • papapapa.poker.face Re: Kiedy pierwsza klotnia? 11.05.10, 20:53
      jesli sie zastanawiasz nad tym, tzn ze Ci nudno...
      • mary_an Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 09:25
        Jest mi nudno w pracy, to fakt :) Jakby nie bylo, to pewnie zajelabym sie
        powazniejszymi problemami.

        Czyli podsumowujac mozliwe jest, ze stan zakochania/totalnego zauroczenia mi nie
        minie przez nastepnych kilka lat i co moj facet nie zrobi to bede sie tak nad
        nim rozplywala, przytakiwala mu i w ogole miala przy nim totalny odjazd? Bo mnie
        to lekko denerwuje, ale na razie mam do niego taka slabosc, ze co nie powie,
        albo co nie zrobi to wywoluje to u mnie tylko usmiech na twarzy i zachwyt nad
        tym jaki on kochany. A przeciez nie jest idealny, a raczej mu do idealu bardzo
        daleko i jestem ciekawa, kiedy zacznie to do mnie docierac. Chyba jeszcze nigdy
        nie mialam az takiej slabosci do kogos jak do niego.
        • s.p.7 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 15:43
          A przeciez nie jest idealny, a raczej mu do idealu bardzo
          daleko i jestem ciekawa, kiedy zacznie to do mnie docierac. Chyba jeszcze nigdy
          nie mialam az takiej slabosci do kogos jak do niego.


          Milosc polega na tym ze akceptuje sie kogos z wszystkimi wadami i zaletami

          jesli nie o to ci chodzi i chesz miec kogos idealnego, to zacznij go lepiej
          szukac po co masz marnwoac czas?
          • mary_an Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 15:54
            Ja go akceptuje, tylko chodzi o jakies takie glupie zauroczenie nim - np. pisze
            mi smsa z bledami, powiedzmy napisze "alkochol", co normalnie by mnie
            doprowadzalo do bialej goraczki, a ja tylko sobie mysle "ale slooodki
            gluptasek". Chodze wyszczerzona i rozkojarzona calymi dniami - stan zakochania
            jest piekny, ale juz mnie powoli denerwuje moje wlasne zachowanie - potrzebuje
            troche otrzezwienia a ono jakos nie nadchodzi :)
            • s.p.7 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 16:02
              to tylko pokazuje jak ten czlowiek pzoytywnie na Ciebie dziala
              bo "biala goracza" za bęłdy ortograficzne... lol na kazdym forum by mnei za to
              zjedli chyba llub to dowod ze mnei kochają ;)

              keidy skonczy sie milsoc skonczy si i związek a zostaną pozory
              walka, to cuzc w tobie lekko (moze sie myle), ze miala bys ochote wytknąc mu
              jego wady i tak budowac swoja pzoycje w zwiazku, pokazujac jaki to on jest zly...

              mysle ze nei msuisz sie oabwiac milosci jak sama widzisz to jej zasluga jest
              jakosc twojego zwiazku, dlazcego by tak nie do konca? po co niszczyc?
    • figgin1 Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 11:46
      Ty się głupia ciesz, że fajnego chłopa masz a nie szukaj dziury w całym :D Swoją
      drogą mi się nie udało pokłócić z moim facetem przez jakieś trzy lata i przyznam
      szczerze, też myślałam "co jest nie tak" Po tygodniu mieszkania razem
      znaleźliśmy wreszcie powód :P Wiec wszystko przed tobą.
    • soulshunter Re: Kiedy pierwsza klotnia? 12.05.10, 16:01
      prponuje 1234988761894761989874803751 sekund od pierwszego smsa. 1234988761894761989874803752 sekunda bez kłótni świadczy o tym, ze zwiazek przetrwal wszystkie proby i od razu mozna dawac na zapowiedzi.
Pełna wersja