Baseny w Warszawie

11.05.10, 18:27
Zatęskniło mi się za pływaniem. Macie ulubione baseny? Przed którymiś
przestrzegacie? Drogo, tanio?
    • ritsuko Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:34
      Lubię te Fokę, Orkę czyli wszystkie z OSiR Wola. Szkoda tylko, że teraz
      mam tak daleko, bo na Ursynowie żaden mi póki co nie podpasował :/
    • margie Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:36
      Potocka, Warszawianka, Ursus i ten na Ochocie.
    • twojabogini Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:37
      Na potockiej miły basen, czysto i woda jest ozonowana, nie
      chlorowana - dla alergików i osób o delikatnej skórze istotne.
      • hrabia.barry.kent Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:47
        wszystko prawda tylko wiecznie duzo ludzi i plywac ciezko.
    • lew_ Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:50
      Cham ,ma ze wszystkim ciezko
      • hrabia.barry.kent Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 18:55
        Nawet odpowiedziec poprawnie nie umiesz :)))))))) chciales mi przysrac? Slabo ci wyszlo, a tekst zupelnie bez sensu.
        • lew_ Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 19:34
          Jestes chamem bez krzty kultury,po twoim stylu pisania widac zes
          urodzony i wychowany na polskim pegeerze.
          • hrabia.barry.kent Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 20:08
            i kto to mowi :D
    • berta-live Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 19:14
      Z lektury tego forum wynika, że w każdym albo kupa pływa albo ktoś się do niego
      wylał, albo wskoczył do niego bez uprzedniej kąpieli.
    • brms Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 19:32
      Nie ma to jak Warszawianka o 6.30.
    • aga90210 Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 19:37
      Warszawianka. Choć drogo jest.
    • zloty.strzal Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 21:17
      Jak lubisz popływać, to na Inflanckiej jest tanio i 50m. Jak nie lubisz pływać,
      to najwięcej wodotrysków na Warszawiance (i też 50m:)).
    • klubikowa Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 21:57
      Warszawianka: ubiegły tydzień, katastrofa (sobota lub niedziela, nie pamiętam).
      Szatnie tzw. rodzinne, jakieś nieporozumienie z zamykaniem szafek, trzeba wzywać
      pana specjalistę od zamków (15 min. pływania odpłynęło). Zanim otworzysz i
      zamkniesz CZYTAJ INSTRUKCJĘ OBSŁUGI! Ciężko trochę z dwójką maluszków na karku.
      Brak info gdzie są boksy do przebierania, więc część ludzi świeci pupami. Do
      tego kompletnie niestety zimna woda, chociaż na liczniku 29 stopni w wodzie i
      powietrzu. Dzieci trzęsące się jak galaretki, opinia innych rodziców tożsama.
      Zero kamizelek dla maluchów. Z powodu zimna, pływania było jakieś pól godziny.
      Efekt wyjścia rodzinnego na basen: ostre zapalenie krtani u dwójki dzieci, u
      mnie też. I uważam, że drogo jest na W-ce. Do tego stówkę za leki.
      • the_ukrainian Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 10:18
        > Szatnie tzw. rodzinne, jakieś nieporozumienie z zamykaniem szafek,
        > trzeba wzywać pana specjalistę od zamków (15 min. pływania
        > odpłynęło). Zanim otworzysz i zamkniesz CZYTAJ INSTRUKCJĘ OBSŁUGI!

        Straszne. Gdybym nie bywał z kuzynką na Warszawiance to bym może uwierzył. Jak to jest że nigdy nie mieliśmy problemów z szafkami? Może dlatego że mieliśmy w życiu do czynienia z zamkami innymi niż te przy wierzejach od stodoły. Trochę cywilizacji i się gubicie?

        > Brak info gdzie są boksy do przebierania, więc część ludzi świeci
        > pupami.

        Żeby się na swoim własnym podwórku nie pogubić też potrzebujesz mapy? Przejść się, rozejrzeć się a nie stać jak jełopy. Że nie ma w zasięgu wzroku to nie znaczy że nie ma w ogóle. Poza tym na to jest przebieralnia żeby świecić pupami. Aż taki problem? Na przykład ja z kuzynką świecimy pupami nie dlatego że nie wiemy gdzie są boksy, tylko dlatego że nie potrzebujemy parawanów ani gimnastyki pod ręcznikiem żeby się przebrać.

        > Do tego kompletnie niestety zimna woda, chociaż na liczniku 29
        > stopni w wodzie i powietrzu. Dzieci trzęsące się jak galaretki,
        > opinia innych rodziców tożsama.
        > Efekt wyjścia rodzinnego na basen: ostre zapalenie krtani u dwójki
        > dzieci, u mnie też.

        Ja kiedyś też miałem wrażenie że woda zimna. Okazało się że miałem już wtedy prawie 39 stopni gorączki i dlatego tak to odczuwałem. Prawdopodobnie dopadł was wirus jeszcze przed wyjściem na basen i dlatego dzieci się trzęsły.

        > Zero kamizelek dla maluchów

        No to im kup. Zamiast wymagać od innych, zacznij wymagać od siebie. Wyglądasz mi na taką klientkę co to od samego wejścia już jest nastawiona anty i tylko szuka dziury w całym. I od samego wejścia tylko fuka, prycha i burczy na wszystko. A to szafka niedobra, a to woda zimna, a to prysznice nie tak sikają, a to woda za zimna, a to kamizelek nie ma, a to za dużo ludzi, a to ktoś tyłkiem świecił. Wciśnij lepiej te dzieci komuś innemu niech z nimi idzie na basen a sama siedź w domu bo z takim podejściem ani sama nie skorzystasz ani dzieci nie skorzystają.
        • klubikowa Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 11:32
          > Straszne. Gdybym nie bywał z kuzynką na Warszawiance to bym może uwierzył. Jak
          > to jest że nigdy nie mieliśmy problemów z szafkami? Może dlatego że mieliśmy w
          > życiu do czynienia z zamkami innymi niż te przy wierzejach od stodoły. Trochę
          cywilizacji i się gubicie?

          Gratuluję "cywilizowany" człowieku poziomu chamstwa. Po co ta zgryźliwość i
          teksty "o drzwiach od stodoły, jełopy, cywilizacja i się gubicie"? Polepszasz
          sobie samoocenę, jakiś kompleks wsi masz?? Odpowiem ci w tym samym tonie.
          Kuzynka rozumiem jest dzieciątkiem malutkim, dlatego korzystacie z szatni
          rodzinnych? Nota bene, jesteście jako kuzynostwo dosyć blisko ze sobą skoro tak
          razem, nago, w szatni, pod prysznicem....?
          Co do zimnej wody, napisałam: "opinia innych rodziców tożsama", więc to nie
          tylko moje odczucie.
          Kamizelek nie kupię, tak jak nie kupuję talerzy i łyżek do restauracji czy też
          nie niosę własnego fotela do kina. Po prostu uważam, że taki basen, za taką cenę
          wstępu powinien mi udostępnić sprzęt do pływania. Są deseczki i gąbki, nie
          powinno być problemu z dmuchaną kamizelką. Na tym basenie bywam od dawna, ale
          niestety po raz pierwszy poszłam tam z dziećmi i skorzystałam z szatni rodzinnych.
          Ukraińcu, nie masz, moim zdaniem pojęcia, co to znaczy mieć dwoje MALUTKICH
          dzieci pod opieką na basenie, więc daruj sobie głupi i nic nie wnoszący
          komentarz w tej sprawie, że mogę sobie biegać, szukać miejsca do przebrania,
          czytników, instrukcji obsługi. Do tego mogę sobie nie życzyć, aby moje dzieci
          oglądały twoje nagie (nie wątpię, że wspaniałe, skoro tak chętnie je eksponujesz)
          podbrzusze? Mogę! Po to są szatnie rodzinne.
          P.S. Myślałeś o założeniu gabinetu? Rady w stylu "wciśnij lepiej te dzieci komuś
          innemu", diagnoza w sprawie wirusów, i jeszcze ten niezwykle trafny mój "portret
          psychologiczny". No, no, jestem pod wrażeniem, że siedzisz przed kompem i
          dopieprzasz ludziom tak...za darmo...
          • the_ukrainian Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 14:30
            No to mi teraz powiedz jak to jest możliwe że ja nigdy na żadnym basenie nie
            miałem problemów z szafkami ani z przebraniem się? Zimna woda się zdarzała i w
            basenie i pod prysznicami (nie na Warszawiance) ale takich problemów to ja nie
            miałem. Niektórzy tak mają że jak coś jest bardziej skomplikowane niż
            konstrukcja cepa to bez instrukcji ani rusz. Czasem nawet instrukcja nie pomaga
            bo panienka powinna założyć chustę na łeb i w oborze doić krowy a nie dotykać
            się do xerokopiarki na przykład. Dawno temu miałem praktyki w serwisie
            technicznym więc wiem o czym mówię. Mniej więcej 9 z 10 wezwań serwisu
            technicznego wynikało z tępoty i umysłowego kalectwa użytkowników. Nie mówię że
            tak akurat jest w Twoim przypadku ale ten problem z dość prostym systemem
            zamykana szafek daje do myślenia.

            Co do kamizelek to jak nie kupisz to dzieci nie będą miały a basen to nie knajpa
            ani nie kino. To może basen jeszcze ma kąpielówki każdemu zapewnić i czepki
            jeśli są wymagane?

            > Ukraińcu, nie masz, moim zdaniem pojęcia, co to znaczy mieć dwoje
            > MALUTKICH dzieci pod opieką na basenie, więc daruj sobie głupi i
            > nic nie wnoszący komentarz w tej sprawie,

            Wiem co to znaczy bo miałem bo nam wlepili i to na tej samej Warszawiance na
            której byłaś. I nie dwoje tylko troje i razem z moją dziewięcioletnią kuzynką
            musieliśmy ogarnąć towarzystwo. Dało się. To naprawdę jest możliwe tylko trzeba
            chcieć i umieć a nie szarpać się z szafkami czy latać i szukać kabiny do
            przebrania się.

            > Do tego mogę sobie nie życzyć, aby moje dzieci oglądały twoje
            > nagie (nie wątpię, że wspaniałe, skoro tak chętnie je eksponujesz)
            > podbrzusze? Mogę! Po to są szatnie rodzinne.

            A wiesz gdzie ja mam co kto sobie życzy? I jak głęboko to mam? Nie jestem złota
            rybka żeby spełniać życzenia. Szatnia jest po to żeby się przebrać. Rodzinna
            jest koedukacyjna więc o co chodzi?
            I weź się kobieto w garść, przestań narzekać, kup dzieciom co trzeba, weź chłopa
            na basen żeby poradził sobie z szafkami i pomógł ogarnąć dzieciaki i jazda na
            basen. A jak dzieciaki zaczną marznąć to można z basenu przejść na odnowę
            biologiczną, wejść do łaźni parowej i się trochę wygrzać. Albo wejść do sauny
            suchej, potem się ochłodzić w tej kadzi, wejść do zamrażarki na chwilę i stamtąd
            z powrotem na basen. Zobaczysz jaka wtedy woda będzie ciepła.
            • dzikoozka Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 14:41
              Sorry, ale czytajac z boku Waszą dyskusję, rzuciło mi się w oczy, że
              Twoje wypowiedzi aś bardzo agresywne.

              Naprawdę nikt Ci nie uswiadomił, że jak porównujesz kogoś do
              wieśniaka z obory, krowy na rowie, tępaka umysłowego i kaleki, to go
              obrażasz?

              I pomijam tutaj fakt, kto ma rację. Kowalikowej mogło się wiele
              rzeczy nie podobać i miała prawo to skomentowac jak chce. A Ty masz
              pretensje, ze jej się nie podobało (BO POWINNO A JAKŻE!!) a skoro
              jej się nie podobało, to jest malkontentką i marudą. Bo Tobie się
              podobało wiec wszystkim ma sie podobać na Warszawiance. Kto dał Ci
              prawo oceniania innych osób?? I to ka niegrzecznie?

              • the_ukrainian Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 14:57
                Patrzyłem na to z punktu widzenia serwisu technicznego czyli tego pana który
                przyszedł żeby pomóc przy szafkach. Ja też byłem kiedyś serwis techniczny i wiem
                co ludzie potrafią wyczyniać i to samo powie Ci każdy admin i każdy serwisant.
                Jestem w stanie zrozumieć człowieka który pogubił się na prawie 10 hektarowym
                terenie zakładów przemysłowych gdzie sporo budynków, magazynów, ramp kolejowych,
                samochodowych. Ale żeby nie potrafić znaleźć kabiny do przebrania w niewielkiej
                szatni? O czym to świadczy?

                > Kto dał Ci prawo oceniania innych osób??

                Nie jestem żebrak żeby mi coś dawać. Sam sobie biorę :))
                • dzikoozka Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 15:31
                  Mierzysz ludzi swoją miarą, masz uzdolnienia techniczne - wiec
                  każdy powinien je mieć ;) Ja rozumiem że są techniczni analfabeci,
                  ale oni maja inaczej coś w mózgu ;) i to nie jest ich wina... ja w
                  oczach mojego faceta jestem analfabetka techniczną a w oczach mojego
                  szefa majstrem od wszystkiego - od kompa po jego własny zegarek i
                  telefon komórkowy - wszystko mu ustawiam.
                  A co do orientacji w terenie - od tego są też specjalne obszary w
                  mózgu...mi wystarczy kilka zakrętów i nie wiem jak wrócić, coż, taka
                  moja uroda. Orientacja przestrzenna - tez z powodu ograniczonego
                  pola widzenia - beznadziejna zwł. w miejscach w których nigdy nie
                  byłam. Trzeba mieć troche życzliwości dla ludzi i ich odmienności.
                  • the_ukrainian Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 15:55
                    Ja rozumiem że można być mało uzdolnionym technicznie czy nie mieć orientacji w
                    przestrzeni. Ale żeby w niewielkim pomieszczeniu nie znaleźć kabiny czy nie
                    poradzić sobie z zamkiem do szafki pomimo instrukcji to już naprawdę przesada.
                    No dobrze, zgoda, można mieć z tym problemy. Tylko czy jest to wina basenu? Czy
                    producent xerokopiarki zawinił że lalunia wsypała cały słoik tonera w pierwszy
                    napotkany otwór?
    • nothing.at.all Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 22:09
      Orka na Woli i Kabaty:).
      • grassant Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 23:12
        nothing.at.all napisała:

        > Orka na Woli i Kabaty:).

        Gdzie na Kabatach?
        • nothing.at.all Basen Kabaty 12.05.10, 10:45
          Ten:
          www.aquafit.pl/
          :)
          • real.becwal Re: Basen Kabaty 12.05.10, 20:15
            nothing.at.all napisała:

            > Ten:
            > :)

            Dzięki, to jednak maleństwo.:) Jak z frekwencją, tzn.kiedy najluźniej jest?
            • nothing.at.all Re: Basen Kabaty 12.05.10, 22:20
              Najmniej ludzi rano oczywiście, w godzinach po południowo - wieczornych trochę
              jest, ale da się jeszcze pływać. Ja na razie się topię:P.
              Maleństwo ale ładne, czyste, super!
    • to.niemozliwe Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 23:14
      A ktory jest najglebszy?
      • grassant Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 23:25

        to.niemozliwe napisał:

        > A ktory jest najglebszy?

        najgłębszy w PM PKiN. Nie wiem ile ma? 4,5 m? Tyle miała kiedyś Legia.
        • to.niemozliwe Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 11:07
          Wychodzi na to, że jedyny głęboki to za Stalina zbudowali, nieźle :D
          • real.becwal Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 20:18
            to.niemozliwe napisał:

            > Wychodzi na to, że jedyny głęboki to za Stalina zbudowali, nieźle :D

            zgadza się, za Stalina. Nie wiem, może na AWF jest głęboki. Też za Stalina :D
            • filona.may Re: Baseny w Warszawie 13.05.10, 00:20
              Na warszawskiej AWF to za Piłsudskiego.
              • grassant Re: Baseny w Warszawie 13.05.10, 12:00
                filona.may napisała:

                > Na warszawskiej AWF to za Piłsudskiego.

                jeszcze lepiej:) za Kaczyńskiego kilka zamknęli, a zbudowali muzeum
                przegranego powstania. Za HGW zniszczyli głęboki i płytki basen legii, ab
                wybudować stadion haha
              • szymon66 Re: Baseny w Warszawie 30.05.10, 14:50
                www.tvnwarszawa.pl/28415,1658260,0,1,awf_w_rozsypce_nie_ma_pieniedzy_na_remonty,wiadomosc.html
                AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty - TVN
                Autor: Gość: student AWF IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:57
                Dodaj do ulubionych Skasujcie
                Odpowiedz
                AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty
                06:00 29.05.2010 / TVN Warszawa
                Uczelnia się sypie fot. AWF
                - Uczelnia się sypie i to dosłownie – mówi bezradnie rektor warszawskiej
                Akademii Wychowania Fizycznego, Alicja Przyłuska-Fiszer. Kanclerz uczelni z
                kolei twierdzi, że każda próba o dofinansowanie remontów kończy się porażką.
                Tymczasem w innych uczelniach sportowych w Polsce jest odwrotnie - bez
                problemu znajdują pieniądze na nowe inwestycje.
                Bielańska uczelnia to kompleks 46 budynków oraz kilku boisk. Odpadający tynk,
                zagrzybione pomieszczenia, przeciekające sufity - w takich warunkach na co
                dzień muszą uczyć się studenci - sportowcy reprezentujący nasz kraj na
                międzynarodowych zawodach.

                Rdza i zniszczone nawierzchnie
                Pilnego remontu wymaga kilkanaście budynków, w których odbywają się zajęcia
                dla studentów i treningi. - Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy.
                Nie myślimy o większych remontach, modernizacjach czy naprawach, bo nie mamy
                na nie pieniędzy - martwi się Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.

                W tym roku wygospodarowano pieniądze jedynie na częściową modernizację
                uczelnianej pływalni. Zbiornik przelewowy basenu z każdej strony zżera rdza.
                Bez trudu można z niego oderwać kawałki pokrytego rdzą metalu. - Wiele z tych
                urządzeń nie było wymienianych od końca wojny - tłumaczy kanclerz. Remont
                rozpocznie się w lipcu i obejmie tylko dolną część obiektu. - Będzie to
                modernizacja od strony technicznej. Wymienimy zbiorniki i pompy - wyjaśnia
                Iwańczuk.

                Mistrzowie trenują w rozpadających się halach
                Pilnego remontu wymaga oddany do użytku 10 lat temu stadion lekkoatletyczny.
                Jego tartanowa nawierzchnia pokryta jest dziurami. Uczelnia prowizorycznie
                łata ubytki.

                W sąsiadującej ze stadionem hali im. Kusocińskiego przez całe dnie odbywają
                się treningi. Zawodnicy i trenerzy muszą uważać, aby nie przewrócić się o
                odstające fragmenty posadzki. W zimie w takich warunkach trenuje tutaj np.
                mistrz olimpijski Tomasz Majewski.

                Potrzeba 150 mln zł
                Żeby wykonać kompleksowy remont, potrzebne są pieniądze - około 150 mln zł,
                które zdaniem władz uczelni są nieosiągalne.

                - Infrastruktura sportowa jest zaliczana przez Unię Europejską jako obiekty
                towarzyszące. Na budowę nowych boisk możemy dostać maksymalnie kilkanaście
                procent dofinansowania. Resztę musimy znaleźć sami - żali się Tomasz Iwańczuk.
                Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy. Nie myślimy o większych
                remontach, bo nie mamy na nie pieniędzy
                Kolejnym problemem dla uczelni jest przygotowanie dokumentacji projektowej i
                zdobycie różnego rodzaju pozwoleń. Jest to wymagane przy ubieganiu się o
                dofinansowanie.

                - Możemy zrobić dokumentację za kilkaset tysięcy złotych, ale staje się to
                ryzykowne, bo nie mamy pewności czy dostaniemy potem dofinansowanie - wyjaśnia
                Iwańczuk

                W ten sposób koło się zamyka. Zamiast budowy nowych boisk czy modernizacji
                istniejących już budynków, uczelnia, zniechęcona porażkami przy dofinansowaniu
                projektów, nie decyduje się na podjęcie żadnych działań w kierunku poprawy
                bazy sportowej i dydaktycznej dla studentów.

                Inne sobie radzą
                Zupełnie inaczej jest w innych miastach, gdzie również znajdują się Akademie
                Wychowania Fizycznego. - O dofinansowanie staramy się z kilku źródeł. Nigdy
                nie spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy powiedziano nam "nie" przy staraniu się
                o pieniądze - tłumaczy Franciszek Romaniak, kanclerz Akademii Wychowania
                Fizycznego w Krakowie. - Nawet jeśli tak było na początku, to nigdy się nie
                poddawaliśmy i walczyliśmy o pieniądze do końca - dodaje.

                W zeszłym roku na uczelni w Krakowie wybudowano nowy stadion lekkoatletyczny.
                W tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowoczesnego basenu.

                Z kolei gdański AWF dostał 18 milionów z funduszy europejskich na realizację
                kilku sportowych projektów wraz z polepszeniem bazy sportowej.

                Jednak oprócz dofinansowania potrzebny jest także tzw. wkład własny uczelni. -
                Proszę mi wierzyć naprawdę nie mamy tylu pieniędzy, żeby sfinansować
                dokumentację, a tym bardziej zapewnić wkład własny przy inwestycjach -
                podkreśla Iwańczuk.
    • martishia7 Re: Baseny w Warszawie 11.05.10, 23:22
      Inflancka i Warszawianka mają po 50 m, co ważne jeśli chce się naprawdę popływać.
      Inflancka niedroga, ale za to standard wykonania oraz higieny nie zachwyca
      (mówiąc oględnie). Warszawianka pod tym względem jest o niebo lepsza, ale za to
      droga i tłoczna. Więc pytanie co jest priorytetem.
      Jaz mam dosłownie pod nosem basen przy podstawówce. Podejrzewam, że takich jest
      więcej i sytuacja kształtuje się podobnie. Jak się zna godziny, kiedy
      dzieciarnia nie ma zajęć, to jest w sumie pusto (wcześnie rano albo tuż przed
      zamknięciem)i relatywnie niedrogo.
      • warszawianka1982 Jagiellońska 11.05.10, 23:28
        Super,polecam,czysto i ciepło-ale nie za tanio w porównaniu z Inflancką to
        inf.... to syf a Jagiellońska fajna sprawa dla dzieciaków również.Pozdrawiam
        • chatone Re: Jagiellońska 11.05.10, 23:33
          Ja najbardziej lubię Warszawiankę - niestety trochę drogo ale to jednak 50m:). A co do tłoku to zalezy od godziny, mi sie jeszcze nie zdarzylo zeby bylo bardzo duzo ludzi.
          • grassant Re: Jagiellońska 12.05.10, 20:20
            chatone napisała:

            > Ja najbardziej lubię Warszawiankę - niestety trochę drogo ale to jednak
            50m:).
            > A co do tłoku to zalezy od godziny, mi sie jeszcze nie zdarzylo zeby bylo
            bardzo duzo ludzi.

            w jakich godzinach?
    • hotally Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 11:42
      Ja pływam w Hiltonie- woda ozonowana, a nie chlorowana :) czystko, schludnie,
      zazwyczaj nie ma tłoku :)
      • nothing.at.all Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 12:39
        Am ile tam karnet kosztuje? I czy w ogóle mozna go kupić?
        • hotally Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 13:38
          Nie wiem ile teraz kosztuje. Ja za open karnet siłownia+ basen+ sauny+ jakuzzi+
          wszystkie areobiki, tance, sztuki walki etc placę 336zl
          • jagoda_pl Re: Baseny w Warszawie 13.05.10, 12:43
            Tylko, że trzeba się na cały rok od razu zapisać...
      • mrsnice Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 12:53
        fajny basen ma Intercontinental, i jak panoramę Warszawy z niego widac!
        • hotally Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 13:39
          Fajny, ale mneijszy ;]
          • best_fionka Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 16:58
            Potocka ;-) fajny basen, miła obsługa, czysto i przyjemnie, pływam
            tam dosyć często, więc polecam.
      • jagoda_pl Re: Baseny w Warszawie 13.05.10, 12:58
        Tylko to raczej brodzik, a nie basen;P
    • ellareth Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 18:40
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Najbardziej interesują mnie okolice Włoch,
      Ochoty, ewentualnie Centrum, ale chyba najpierw sprawdzę ten ozonowy - nigdy na
      takim nie byłam.
      • filona.may Re: Baseny w Warszawie 13.05.10, 00:24
        To są w Warszawie jeszcze chlorowane baseny???
        Jeśli nie wszystkie, to znakomita większość jest właśnie ozonowana.

        Na Ochocie nowiutki basen jest przy Banacha.
    • rach.ell Re: Baseny w Warszawie 12.05.10, 20:43
      Na Potockiej, Osrodek Sportu i Rekreacji Zoliborz. Bardzo ladnie,
      czysto, masz tam tez saune i fitness. Masz tam basen dla
      zaawansowanych plywakow, sportowy i drugi z ciepla woda i roznymi
      bajerami jak parasole wodne, jakuzzi, tunel wodny, jest jeszcze
      brodzik dla malych dzieci.
Pełna wersja