dostałam ochrzan od przełożonego...

12.05.10, 08:40
kuffa, dostałam ochrzan w pracy, co gorsza - zasłużony. Stanowię
realne zagrożenie dla aparatury :/ A wszystko to cholera przez moje
rozkojarzenie, które sięga zenitu. A najlepsze jest to, że idę ją
sprawdzać - stwierdzam, że wszystko OK a po 30 min. okazuje się, że
jest masakra i nie mogło być ok podczas sprawdzania (omamy wzrokowe
chyba?). Notorycznie zapominam o odłączaniu urządzeń, które
absolutnie MUSZĄ zostać wyłączone. I znowu zonk - przecież podeszłam
wszędzie gdzie miałam i WYDAWAŁO mi się, że wszystko zrobiłam. Bywa
że w połowie zdania zapominam na amen co chciałam powiedzieć.

I kurde co w takiej sytuacji??? Kompletnie nie panuję nad swym
rozkojarzeniem i tak już od kilku tygodni. A że wcześniej i tak
należałam do osób roztargnionych to teraz już w ogóle nie ogarniam
tego co robię :/
    • izabellaz1 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 08:42
      1. Odkochaj się;)
      2. Załóż sobie zeszyt i wypisz tam czynności, które musisz wykonać, żeby
      aparaturę sprawdzić. Zrób okienka na daty. Odhaczaj po kolei co sprawdziłaś
      konkretnego dnia i po sprawie:)
      • takajatysia Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 08:51
        odkochać się nie chcę, za cudownie jest :D
        • izabellaz1 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 08:54
          takajatysia napisała:

          > odkochać się nie chcę, za cudownie jest :D

          Ha! Trafiłam:P

          Wiesz co? Wolałabym jednak spasować z hormonami na rzecz kasy:D
          • takajatysia Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 08:57
            Cholibka, muszę się trochę wziąć w garść. Zwłaszcza, ze pracuję dopiero
            od kilku miesięcy...
            • izabellaz1 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 09:00
              takajatysia napisała:

              > Cholibka, muszę się trochę wziąć w garść. Zwłaszcza, ze pracuję dopiero
              > od kilku miesięcy...

              No właśnie:)
            • annajustyna Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 13:45
              Mam nadzieje, ze nie jako anestezjolog ? :P
    • twojabogini Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 09:31
      Też tak mam - odkąd zaszłam w ciążę. Żyję w błogostanie, o wszystkim
      zapominam.
    • alpepe Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 13:38
      czytaj mniej potworskiego.
      • takajatysia Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 13:46
        kurde ale cinszko omijać tak...
    • six_a Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 14:08
      zrób czeklistę i bez niej do aparatury lepiej nie podchodź.
    • marianna_listopadowa Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 14:47
      poczytaj sobie o padaczce i petit mal. przydałoby się eeg.
    • hermina25 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 21:23
      aha,ja ostatnio źle raporty sporządziłam i się liderka projektu na mnie
      wściekała i skarżyła kierownikowi :D
      i wiedziałam co mam robić i jak,a i tak zrobiłam źle ?

      no ja zakochana na pewno nie jestem,ale dużo na głowę trochę mi się ostatnio
      zwaliło kłopotów i obowiązków,a w pracy kogo interesuje moje życie osobiste?
      już jestem wściekła na samą siebie ,głowę niedługo zgubię...
      • izabellaz1 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 12.05.10, 21:30
        To Ty zmieniłaś w końcu tą pracę czy nie?:)
        • hermina25 Re: dostałam ochrzan od przełożonego... 14.05.10, 00:04
          ja?
          od ponad pół roku pracuję ciągle w kancelarii,ale już mam ochotę uciec do
          jakiegoś banku :D
          ja nigdzie za długo nie wysiedzę ;)
          cv już wysyłam nawet :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja