nie interesują mnie cudze problemy

12.05.10, 23:09
chyba że są zabawne

do takiego wniosku doszłam po latach zamartwiania się za innych i z innymi!

Kto też tak ma?
    • ursyda Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:12
      mój ojciec jest po udarze mózgu. mało śmieszne więc nie zainteresuje
      cię to
      • mysia-mysia Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:13
        a mój ma psychozę maniakalno-depresyjną
        lepiej ci?
        • ursyda Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:19
          myślisz, że to dziedziczne? pytam bo pomimo, że problem nie jest
          zabawny to mnie interesuje
          • mysia-mysia Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:21
            ja na razie nie odnajduję siebie w opisie tej jednostki chorobowej :-)

            a czemu pytasz?
            • ursyda Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:27
              bo to nie śmieszne?
        • kombinerki_pinocheta Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:21
          Licytujemy sie? Mialem fobie spoleczna jako nastolatek, pradwopodobnie ciezko bedzie mi z tego calkowicie wyjsc (nie slyszalem jeszcze o przypadku calkowitego "wyleczenia"), nie potrafie przez to nawiazywac znajomosci, o kobietach moge zapomniec, mnostwo kompleksow. Zeby bylo zabawniej genetycznie jestem obciazony, przez to nie planuje miec dzieci. Wolalbym raka. Woz albo przewoz, a tak kurwa mecz sie w samotnosci i nieudacznictwie do konca zycia.
          • mysia-mysia Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:23
            hm... wyglądasz na inteligentnego :-) może bym się z tobą umówiła?
          • ursyda Re: nie interesują mnie cudze problemy 12.05.10, 23:26
            "żeby było zabawniej"
            to powinno zainteresować mysię
    • nothing.at.all Re: nie interesują mnie cudze problemy 13.05.10, 08:10
      Wiesz mnie też nie interesują, ale... Jeśli są to ludzie mi bliscy,
      o których się martwię i dbam to owszem, te problemy sa dla mnie
      ważne i przeżywam je jak swoje.
    • princess_yo_yo Re: nie interesują mnie cudze problemy 13.05.10, 10:55
      przez lata zamartwialas sie problemami innych, po co? przynioslo to
      jakis rezultat? pomoglo w czyms bezposrednio zainteresowanym? dziwna
      sytuacja jak dla mnie.

      problemy innych mnie interesuja o tyle o ile jestem w stanie w czyms
      pomoc albo okazac wsparcie jesli realna pomoc jest niemozliwa, nie
      rozumiem natomiast dlaczego mialabym sie tym zamartwiac. ale ja nie
      zamartwiam sie tez swoimi problemami moze dlatego zyje mi sie
      calkiem dobrze.
      • mysia-mysia Re: nie interesują mnie cudze problemy 13.05.10, 11:10
        po co się zamartwiałam? hm... dobre pytanie
        nie wiem, po co

        chyba wydawało mi się, że życie jest pełne problemów, moje takie było
        przynajmniej i to samo widziałam dookoła

        a teraz, o dziwo jako singiel odżyłam i widzę że może być też wesoło, zabawnie itd
    • varia1 Re: nie interesują mnie cudze problemy 13.05.10, 11:18
      prawdziwe problemy rzadko bywają zabawne, bo nawet jesli dla ciebie patrzącej z boku wydają się błahe, dla głównego bohatera mogą byc przytłaczające...

      ale nie rozumiem idei zamartwiania się... to chyba jest jakas cecha charakteru

      kiedyś usłyszałam od starszej osoby takie zdanie: dostajemy w życiu tyle problemów ile damy radę unieść... i od paru lat myślę sobie że jestem bardzo bardzo silna...

      problemy innych - jeśli mam taką możliwośc wysłuchuję.. jesli ktoś prosi o radę - staram się jej udzielić, jeśli nie, pytam jak mogę ci pomóc?... pomaga już najczęściej samo wysłuchanie

      nie rejestruję cudzych kłopotów, wysłuchuję i żyję dalej swoim życiem... staram się pomóc o ile to nie wymaga ode mnie działań niezgodnych z prawem albo z moimi zasadami
    • soulshunter Re: nie interesują mnie cudze problemy 13.05.10, 11:40
      Nie. Ja robie tak, zeby moje problemy byly problemami innych i wtedy ja nie mam zadnego problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja