co w tym smiesznego?

14.05.10, 14:21
Zdecydowalam sie po dlugich namyslach pojsc do psychologa, dzis po poludniu. Od rana kilka razy dzwonili z tej poradni ale nie moglam w pracy odebrac i pani nagrala sie na poczcie zebym potwierdzila wizyte. No wiec zadzwonilam, powiedzialam 'dzien dobry, mowi kowalska, pani dzis dzwonila do mnie wiec chcialam potwierdzic wizyte 0 19.' A pani na to wybuchnela jakims dziwnym smiechem, jakbym jakąs gafę popelnila, ja nic nie powiedzialam bo bylam zaskoczona a ona po chwili rozbawiona 'Dziekuje bardzo, dziekuje slicznie'. Wiem, ze jestem przerazliwiona ale nie wiem co w tym bylo takiego dziwnego i co ją tak rozbawilo, skad ten wybuch smiechu. Powiem szczerze, ze jakos niemilo sie poczulam i dziwi mnie taka reakcja, zwlaszcza w poradni psychologicznej. Teraz mam srednia ochote tam isc, moze to glupie. Bardzo przesadzam?
    • kontestatorbg Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:24
      Prawdopodobnie nie utrzymała śmiechu z czegoś o czym rozmawiała przed odebraniem
      telefonu. Mi się tak raz zdarzyło przy rozmowie z klientem, że te głupki z
      mojego pokoju opowiedziały kawał w międzyczasie zadzwonił telefon od waznego
      klienta, a ja w trakcie poważnej rozmowy wybuchnąłem śmiechem
      • ursyda Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:28
        dokładnie
        TTM
    • funny_game Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:31
      Pewnie akurat czytała FK i nie wytrzymała ;)

      Idź, idź. Jeśli potrzebujesz tej wizyty, to taka reakcja pani w rejestracji, nie
      lekarza przecież (tak?), nie powinna stanąć na przeszkodzie.
      • jusjus Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:37
        No wlasnie wiecie, to nie jest latwe, strasznie sie boje i taki glupi incydent mnie jeszcze bardziej zdenerwowal. Mysle sobie co bedzie jak tam pojde a ona bedzie sie na mnie z jakims glupim usmiechem patrzec:P. Wiem, ze to glupie ale tak mysle. Wcale nie wydaje mi sie, zeby cos wczesniej ja rozsmieszylo. No ale moze juz naprawde zwariowalam:P.
        • kontestatorbg Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:40
          Jak człowiek ma doła to mu się wydaje że każdy się przejmuje albo śmieje z jego
          losu, a okrutna prawda jest taka że obcy ludzie mają nas serdecznie głęboko w
          d...e i czy ty masz depresje czy nie lata im koło nosa. I nikt z tego powodu ani
          się nie śmieje ani nie płacze więc na pewno to nie była reakcja spowodowana tym
          że się chciałaś zarejestrować
        • funny_game Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:49
          To ją wtedy zapytaj, o co jej chodzi. Powinna wybąkać chociaż skromne
          "Przepraszam" po tym ataku śmiechu przez telefon. Nie zrobiła tego i to świadczy
          o niej, nie o Tobie.
          A Ty idziesz "w nieznane", się wywnętrzać, rozgrzebywać jakieś problemy,
          normalne, że czujesz niepokój.
          • jusjus Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:54
            No wlasnie, tez uwazam ze powinna powiedziec przepraszam. Oczywiscie jak tylko sie rozlaczylam to zaczelam zalowac, ze nie zapytalam jej co w tym bylo takiego smiesznego. A przeciez tam np. moze zadzwonic jakis czlowiek z np. fobia spoleczna,ktróy sie boi rozmów przez telefon i takie 'zachowanie' jak dzis jest naprawde niesteosowne.
            • funny_game Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:58
              Jeśli masz potrzebę zwrócenia jej na to uwagi, to zrób to i kropka :)
              Ale do siebie sprawy nie bierz.
              Czy Ty wiesz, jak ja cierpię, gdy kumpel z pracy udaje osła ze Szreka, bo uważa,
              że ja nim jestem, a ja w tym czasie rozmawiam z klientem przez telefon? I nie
              mogę ryknąć śmiechem?
    • bell82 Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 14:59
      chyba jestes za bardzo przewrazliwiona
      • cus27 Re: co w tym smiesznego? 14.05.10, 18:21
        19-ta,to chyba godzina na osobiste problemy... pani doktor?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja