5er Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 19:26 tak, jak do drugiego faceta Odpowiedz Link Zgłoś
bracialwieserce A czy Twoje koleżanki 14.05.10, 19:30 będą i to dziecko wychowywać?! No wiesz sorry ale masz trzy dychy! Kiedyś trzeba zmądrzeć. I naprawdę nie wierz w głupoty typu jedynak to kaleka etc emocjonalna, jak sobie da radę, że to osoba nie potrafiąca się dzielić etc. Ja się w życiu takich głupot nasłuchałam, że szok. Nigdy dopóki życzliwi mnie nie poinformowali jakie to mam straszne życie i jakie mnie straszne problemy czekają nie czułam się źle. Proponuje Ci abyś WRESZCIE zaczęła kierować się szeroko pojętym dobrem własnym! Spróbuj w życiu nie warto mieć byle czego {pseudo przyjaciół, pseudo doradców} i godzić się na wtrącanie i stereotypowe głupawe pomysły INNYCH! Naprawdę nie znasz rodzeństw, które się nie cierpią? Wiadomo może być różnie ale to TY ponosisz konsekwencje SWOICH wyborów i przy braku PODSTAWOWYM: chęci możesz skrzywdzić wpierw dożywotnio siebie a potem wymysł Twoich "przyjaciół". Możesz powiedzieć złośliwym małpom jak Roger Moore: jestem jedynakiem bo moim rodzicom udało się za pierwszym razem. {To o Twoim wyborze, odp. przekształcone}/ olewaj z góry do dołu opinie innych w takich sprawach -nigdy nie będzie dobrze w innych sferach też jeśli dasz sobie wejść na głowę/do głowy bzdurnym opiniom i temu "co wypada". Wypada nie wpier... się w sprawy innych zwłaszcza w tak prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 20:04 nie baw sie w polska mentalnosc. ludzie gadaja - jak dziecko w drodze (bez slubu), jak bez slubu zyja ijak nie ma weselicha na tydzien czasu, jak nie ma wodki i ogorkow na stole, ze prezent ktos przyniosl nie taki. dziecko to powazna sprawa. twoje zycie. a nie twoich kolezanek i znajomych. potraktuj te rady z przymruzeniem oka i tylko kiwaj glowa tak tak, mam jeszcze czas,. chyba nie pozwolisz sobie dyktowac jak ma wygladac twoje zycie? oczywiscie mozna zpaytac sie czy lepiej jak ma dziecko rodzenstwo czy nie, ale na milosc boska nie przymuszaj sie do robienia dzieci. dzisiaj akurat tlumaczylam z tata mojemu dziadkowi ze chrzciny (beda u nas niedlugo te uroczystosci) to tylko szukanie sponsora na prezenty. niestety trzeba ta mentalnosc przestawic na inny tor Odpowiedz Link Zgłoś
mel.la Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 20:22 Ale ileż razy można się tłumaczyć czemu nie staramy się o drugie dziecko. Raz nawet zareagowałam agresywnie mówiąc: weź się odpier.... od mojej macicy", bo już mi nerwy puściły :( Brawo! Tak trzymaj! Nie masz obowiazku nikomu nic tlumaczyc, odpowiadasz krotko: "Bo nie!" , "bo tak chce" i koniec dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 20:20 moje dziecko ma fazę na rodzeństwo ale ja mówię: nawet o tym nie myśl, nie ma takiej opcji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
imie666 Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 20:50 Trzeba zadać sobie pytanie czy chcesz dziecko dla siebie czy innych.Nie rozumie jak można planować dziecko bo inne koleżanki są w drugiej ciąży a ja nie. to ty je będziesz wychowywać i się nim opiekować nie koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
postponed Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 14.05.10, 21:35 moim zdaniem masz syndrom BM i nie ma dla Ciebie ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Adopcja 14.05.10, 22:04 Po prostu adoptuj drugie dziecko.Unikniesz traumy ciąży,ofiarujesz komuś normalne dzieciństwo i spełnisz się jako matka dwójki dzieci.. Odpowiedz Link Zgłoś
manoeuvre Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 15.05.10, 19:42 Posiadanie rodzeństwa to pewnie dla wielu ludzi pozytywne doświadczenie, ale znam jedynaków, którym rodzice stworzyli wiele możliwości przebywania z rówieśnikami i wszechstronnego rozwoju, dzięki czemu brak siostry czy brata nie był powodem do zmartwień. 'Nie ma się z kim bawić w domu' to dla mnie żaden argument, jako jedynaczka nie narzekałam nigdy na samotność. Większym problemem jest prawdopodobne zostawienie dziecka samego z problemami, kiedy już dorośnie. Kiedy ma się rodzeństwo, opieka nad chorymi rodzicami np. jest łatwiejsza. Nie mam jeszcze dzieci, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała się zmuszać do ich posiadania. Jak stworzyć szczęśliwą rodzinę, kiedy decyzja o dziecku była podjęta pod presją otoczenia? Chciałabym mieć rodzeństwo, myślę, że mogłoby to ułatwić mi w jakimś stopniu dorosłe życie teraz, ale nie mogę obwiniać (przynajmniej jednego z)rodziców, że życie potoczyło im się tak, a nie inaczej. A jedynak to nie kaleka, wbrew temu, co mówią niektórzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 09:22 > 'Nie ma się z kim bawić w domu' to dla mnie żaden argument, jako jedynaczka nie > narzekałam nigdy na samotność. Większym problemem jest prawdopodobne zostawieni > e > dziecka samego z problemami, kiedy już dorośnie. Kiedy ma się rodzeństwo, opiek > a > nad chorymi rodzicami np. jest łatwiejsza. > Nie mam jeszcze dzieci, ale nie wyobrażam A to prawda, tak samo jak to, ze posiadanie rodzeństwa często ułatwia życie. Co nie znaczy, że bycie jedynakiem to tragedia. Jeśli chodzi o więź, to mam znajomych (brat i siostra), którzy mają naprawdę super kontakt i trzymają się razem od zawsze. Ale to jeden przypadek, reszta znajomych mających rodzeństwo ma z nim kontakt średni lub kiepski. W tym pierwszym przypadku to też potrafi być zaleta, bo masz poczucie, że nie jesteś sam w trudnych chwilach. Ale moje dwie koleżanki, które nie znoszą się ze swoimi siostrami czy znajomy, który prawie nie rozmawia z bratem i siostrą, raczej nie będą mieli takiego poczucia. Już nie wypominając o sytuacjach typu 3 rodzeństwa i ciągłe awantury, czy siostra się wybiła i rodzeństwo się nią interesuje tylko, gdy ma z tego jakąś korzyść. To tak odnośnie kilku wpisów o więzi w rodzeństwie. No ale może mam pecha i takie obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
manoeuvre Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 09:34 sid.leniwiec napisała: > Jeśli chodzi o więź, to mam znajomych (brat i siostra), którzy mają naprawdę > super kontakt i trzymają się razem od zawsze. Ale to jeden przypadek, reszta > znajomych mających rodzeństwo ma z nim kontakt średni lub kiepski. W tym > pierwszym przypadku to też potrafi być zaleta, bo masz poczucie, że nie jesteś > sam w trudnych chwilach. Ale moje dwie koleżanki, które nie znoszą się ze swoim > i > siostrami czy znajomy, który prawie nie rozmawia z bratem i siostrą, raczej nie > będą mieli takiego poczucia. Już nie wypominając o sytuacjach typu 3 rodzeństwa > i ciągłe awantury, czy siostra się wybiła i rodzeństwo się nią interesuje tylko > , > gdy ma z tego jakąś korzyść. To tak odnośnie kilku wpisów o więzi w rodzeństwie > . > No ale może mam pecha i takie obserwacje. No tak, pisząc o zaletach posiadania rodzeństwa brałam pod uwagę oczywiście przypadki, kiedy jest autentyczna więź, wsparcie, itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 09:51 Jeśli jest autentyczna wieź miedzy rodzeństwem, między dziećmi i rodzicami, rodzice mają udany związek - tzw. szczęśliwa rodzina, która ma dobry kontakt i wspiera się też kiedy dzieci są dorosłe i zakładają własne rodziny - to na pewno jest super i w takiej sytuacji to też mogłabym mieć rodzeństwo.:) Ale taka bajka pewnie niezbyt często się zdarza, tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 15.05.10, 20:06 Nie mam rodzeństwa, za to mam mądrą i asertywną Mamę. A Twój syn tylko nie ma rodzeństwa. Aha - tak na poważnie, to nigdy nie żałowałam, że jestem jedynaczką, chociaż dzieci mające rodzeństwo chyba łatwiej adaptują się, lepiej radzą sobie z kontaktami z rówieśnikami, etc. Tylko jako nastolatka czasami myślałam, że fajnie byłoby mieć starszego brata, który miałby dużo kolegów.:) Odpowiedz Link Zgłoś
nora25 Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 15.05.10, 22:26 nie wyobrazam sobie aby zmuszac się do posiadania drugiego dziecka z powodu braku towarzysza zabaw pierwszego,kup lepiej psa.Mój brat jest młodszy ode mnie 6 lat i nigdy nie był moim kompanem zabaw, a wręcz przeciwnie musiałam go pilnować,prowadzwać do przedszkola,podawać obiad-mogę powiedzieć że go nie lubiłam,bo miałam niepotrzebne obowiązki! Poza tym uważam że instytucja rodziny jest mocno przereklamowana.Nie widziałam jeszcze na ulicy czy też wśród znajomych szczęśliwej rodziny z dwójką lub większą gromadą dzieci!!! Wszyscy są sflustrowani,źli,krzyczą na dzieci,dzieci płaczą a później mówią że dzieci to największe szczęście. Nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 15.05.10, 23:13 > Wszyscy są sflustrowani Że jacy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 00:22 Ja jestem jedynaczka i nigdy nie czulam potrzeby posiadania rodzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
iosellin Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 01:33 jestem jedynaczką i nigdy nie chciałam mieć rodzeństwa, zagadywana jako kilkulatka przez ciocie standardowym "aaa chciaaałabyś mieć siostrzyyyczkę albo braciiszkaaa?" odpowiadałam krótkim i zdecydowanym "NIE". :p Jako dorosła również nie odczuwam żadnego braku związanego z nieposiadaniem rodzeństwa. A "parki" w których brat z siostrą się nie znają/nienawidzą znam co najmniej dwie. Aha, jestem prawie w Twoim wieku, od paru lat zamężna i dzieci nie mam wcale, bo teraz nie chcę, o czym zainteresowane i dopytujące się otoczenie zostało poinformowane i się więcej nie wtrąca. Więc się da :P Odpowiedz Link Zgłoś
karmmi Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 08:13 Już sam tytuł wątku przyprawia o mdłości. Mój syn ma 6,5 roku, ja mam tyle lat co ty, jakaś tam presja otoczenia jest, ale mówiąc krótko mam to głęboko gdzieś:) Tak jak kogoś przeraża to, że mam jedno dziecko, tak mnie dziwi i przeraża, że ktoś ma więcej:)Życie jest krótkie, żyj pięknie, po swojemu i z uśmiechem. Też miałam deprechę poporodową, znam ten miód i nigdy więcej tego dobrowolnie nie zakosztuję. Odpowiedz Link Zgłoś
blu_lagoon Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 10:32 Moj chlopak stracil Mame, a niedawno umarl tez Tata. Przechodzil przez bardzo ciezki okres w zyciu, a najwieksze oparcie znalazl w swoim rodzenstwie, ktorzy czuli to samo i mogli sie wzajemnie podtrzymac na duchu. Ja mimo ze bardzo chcialam nie moglam w pelni zrozumiec przez co on tak naprawde przechodzi, bo nie stracilam nigdy nikogo bliskiego. ALe oczywiscie to nie jest zaden powod, zeby "zmuszac sie" do drugiego dziecka. Bo ludzie gadaja, ha ha ha ha nie no , mocne. Odpowiedz Link Zgłoś
anihania Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 10:39 ja też na razie mam jednego skarba :) i póki co nie myślę o rodzeństwie dla Hani. Po pierwsze dlatego, że Hania jest dzieckiem dość absorbującym :) takie żywe sreberko (ma 2 latka i 8 m-cy). W zasadzie dopiero teraz zaczęliśmy się z mężem wysypiać, bo udaje się jej przespać kilka nocy w tygodniu w całości - wizja wstawania co 3 godziny do niemowlaczka jest na razie skuteczną antykoncepcją. Oboje pracujemy, a teraz w dobie kryzysu mój macierzyński, mógłby oznaczać utratę pracy niestety ;( (gdy staraliśmy się o Hanię miałam to w nosie, bo bardzo bardzo chcieliśmy być już w trójkę, poza tym dość długo nie mogłam zajść w ciążę) Myślimy o dziecku ale w jakiejś tam przyszłości, może jak Hania pójdzie do szkoły... Jesteśmy jeszcze baaardzo młodzi i mamy czas na dzieci :P A duża różnica wieku? W końcu się wyrówna i będą (mam taką nadzieję) potrafiły się dogadać. Z moich obserwacji wiem, że nie zawsze jedynacy cierpią z powodu braku rodzeństwa a Ci, którzy je mają nie posiadają się z radości. Bywa różnie. Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 14:41 Czujesz presję czasu i otoczenia a to moim zdaniem wcale nie jest dobre rozwiązanie . Naprawdę chcesz się zmuszać do urodzenia 2 dziecka ? Przemyśl to bo wyrządzisz sobie tym tylko krzywdę . Dziecko powinno być owocem miłosci a nie zmuszania się aby Twój jedynak miał lepiej . Przeciez równie dobrze moze bawić się z dziećmi z podwórka . A co do żalu jedynaków no cóz powiem tak w dzieciństwie chyba tylko ze 2 razy dopytywałam się dlaczego nie mam rodzeństwa i mi przeszło choc moja większość koleżanek pochodziła właśnie z rodzin gdzie 2-3 dzieci to był standard . W dorosłym życiu jest już znacznie ciężej bo liczysz tylko sam na siebie ale da się to przeskoczyć www.youtube.com/watch?v=fG5fN8KRVqw Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 17:14 Trollujesz, prawda? No normalnie nie wierzę, że 31 letnia kobieta może zadawać takie pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 18:54 Jedno mnie zastanawia - zwolennicy 'posiadania przez dziecko' rodzeństwa ciągle wspominają o wsparciu i w ogóle. Co wy wszyscy, takie delikaciki i mimozy, że tylko wsparcie i wsparcie i samemu żyć się nie da? Jestem jedynaczką, daję sobie świetnie radę sama, bez rodzeństwa. I żyję i nie mam pretensji do rodziców, że nie zmajstrowali więcej dzieci. Dziecku niekoniecznie trzeba rodzeństwa - głównie to miłości, akceptacji i poświęconego czasu. Dla ewentualnie czepliwych - potrafię się dzielić tym, co mam, egoizm mam na mniej więcej zdrowym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 19:19 > Jedno mnie zastanawia - zwolennicy 'posiadania przez dziecko' rodzeństwa ciągle > wspominają o wsparciu i w ogóle. Co wy wszyscy, takie delikaciki i mimozy, że > tylko wsparcie i wsparcie i samemu żyć się nie da? > Jestem jedynaczką, daję sobie świetnie radę sama, bez rodzeństwa. I żyję i nie > mam pretensji do rodziców, że nie zmajstrowali więcej dzieci. Dziecku > niekoniecznie trzeba rodzeństwa - głównie to miłości, akceptacji i poświęconego > czasu. Ktoś tu pisał o wsparciu rodzeństwa w chwili śmierci rodziców. Ja jestem jedynaczką zadowoloną z faktu bycia nią, ale ww. sytuacji sobie nie wyobrażam. Tym bardziej, że nie mam i pewnie nie będę miała swojej rodziny. A w bardzo ciężkich chwilach poczucie wspólnoty jest nieocenione. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 19:33 Widać jestem zbyt odpornym typem i ze wszystkim potrafię sobie dać radę sama - tak, ze śmiercią rodzica też poradziłam sobie sama. I dlatego pewnie nie rozumiem tego konkretnego motywu do posiadania większej liczby dzieci jakim jest 'wzajemne wspieranie się' Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 19:39 Może to sformułowanie nie zabrzmi do końca dobrze, ale gratuluje odporności psychicznej, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 19:44 Dzięki. Myślę, że jestem typowym przykładem na prawdziwość powiedzonka - co cię nie zabije to cię wzmocni. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Jak się zmusić do drugiego dziecka 16.05.10, 22:50 narin30 napisała: > Mam 31 lat 3,5 letniego synka, a wokoło mnie wszyscy się mnie pytają kiedy > następne dziecko, Każ im się od... pimpać i żyj po swojemu, nie ma nakazu posiadania więcej niż jednego dziecka, ani posiadania dzieci w ogóle :) Odpowiedz Link Zgłoś