zdrada?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 20:32
jak to jest z ta zdrada? czy wielu ulega? dlaczego? i czy nigdy sie
nieprzyznaja? i nawet niezaluja?
    • wessna Re: zdrada? 03.03.04, 20:34
      Myśle że wielu ludzi zdradza w jakimś momencie swojego życia, sama nigdy bym
      się nie przyznała do zdrady przed kimś na kim by mi zależało, po takiej
      wiadomości nie ma już dawnego związku
      • Gość: Astar. Re: zdrada? IP: *.pm.mielec.ptc.pl 03.03.04, 20:44
        zalezy co rozumiesz pod pojęciem dawny związek? raczej nie dobry, ponieważ coś
        jednak do zdrady chyba skłania...
        • wessna Re: zdrada? 04.03.04, 10:10
          zdradza się bo się nadarza okazja tak jest najczęściej dziwne zrządzenie losu i
          lekki zawrót głowy
    • undyna Re: zdrada? 03.03.04, 20:56
      Na pewno wielu, nie wiem jak z kobietami, ale mężczyzn to duuużo, co nie
      znaczy, że kobiety święte, ja po prostu nie orientuję się wystarczająco w
      temacie zdrada.:)

      • gibki Re: zdrada? 03.03.04, 21:56
        no wiesz - Ci mezczyzni to musza zdradzac z jakimis kobietami czyz nie?
        chyba ze zdradzaja z mezczyznami a to juz inna bajka
        • Gość: Pio Re: zdrada? IP: *.crowley.pl 04.03.04, 08:16
          no, moga zdradzac z wolnymi, prawda?
          ha, milo miec zludzenia :)
          • undyna Pio i gibki 04.03.04, 10:26
            Mam niejasne wrażenie, że nierozumiecie słowa nie wiem, a może poprostu nie
            potraficie czytać ze zrozumieniem.
        • undyna Re: zdrada? 04.03.04, 10:20
          Wiem, ale ja tych kobiet osobiście nie znam, poznaję natomiast mężczyzn, którzy
          chętnie zdradziliby ze mną swoje kobiety.:)
    • Gość: cafee Re: zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 22:05
      Wystarczy ,że istnieje sumienie....,to kara jakiej nie może nikt wyznaczyć.
    • pajdeczka Re: zdrada? 04.03.04, 08:27
      Najlepiej udawać, że zdrady nie istnieją:)
    • blanchet ulegają dla endorfin Chyba tak się to nazywa 04.03.04, 08:28
      taki hormon wydzielany na początku związku kiedy buja się jeszcze w obłokach
      etc. taki hormon będzie wydzielany ciągle(własne doświadczenie)jak się na
      okrągło nie ukąłda i jest jakby w kratkę, no bo wtedy naokrągło są i odmiany i
      powroty, nowości Ach Co ja mam z tym moim :) W każdym razie uważam, że
      jednorazowa zdrada ( nie jakiś stały romans) nie powinna być (przynajmniej tak
      jest dla mnie) powodem zerwania, najlepiej o tym partnerowi wogóle nie mówić Ja
      o tym nie chcę wiedzieć :)))
      • aktin Re: ulegają dla endorfin Chyba tak się to nazywa 04.03.04, 09:46
        To przyjemny dreszczyk dowych doznań. I cielesnych i duchowych.
        Kto zdradza? Ktoś zaniedbywany, ale i ktoś żądny nowych przygód.
        Dlaczego? Bo chce się poczuć atrakcyjny, bo chce więcej adrenaliny.
        Jak to się skończy? Być może przestanie, bo ma wyrzuty sumienia; nie przestanie
        nigdy!

    • muczo.maczo Re: zdrada? 04.03.04, 10:17
      blanchet napisala
      > W każdym razie uważam, że
      > jednorazowa zdrada ( nie jakiś stały romans) nie powinna być
      > (przynajmniej tak
      > jest dla mnie) powodem zerwania, najlepiej o tym partnerowi
      > wogóle nie mówić Ja o tym nie chcę wiedzieć :)))

      popieram, ja mysle (czy to mozliwe ? - HA sprobuje jeszcze raz) tak samo.
      Naromiast romans z zaangazowaniem uczuciowym - no to juz powazny problem

      a co do powodu zdrady
      piszecie niezadowolenie w zwiazku - z tego co wiem glowny powod dla kobiet,
      poszukiwanie czegos nowego - moze i tak
      (ale po prawdzie co mozna znalezc nowego w seksie jak sie ma 30)

      wiekszosc facetow o ktorych slyszalem ze im sie zdazylo,
      bylo zadowolonych z zony i dzieci,
      a mieli ochote na odmianę, moze nawet nie lepszą, a po prostu inną
      bo facet idzie do lozka z kims dla sexu, sexu i jeszcze raz sexu
      a zmian w domu generalmie nie chce

      a co do rozmiaru zjawiska - to ja tak szacuje na 90% u facetow
      • remo29 Re: zdrada? 04.03.04, 10:22
        [...]
        > a co do rozmiaru zjawiska - to ja tak szacuje na 90% u facetow

        Hehe, z czego wiekszość to takie "sny o potędze" ustatkowanych tatusiów, którzy
        może i by chcieli, ale się boją :)
        Siedzi pięciu kumpli z podwórka przy piwie i każdy chrzani jaki to z niego
        maczo. Jakież to żałosne...
      • aktin Re: zdrada? 04.03.04, 10:29
        muczo.maczo napisała:

        > a co do rozmiaru zjawiska - to ja tak szacuje na 90% u facetow


        A kobiety? Ile z nich zdradza swoich partnerów?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja