margie
16.05.10, 18:39
niesolidnosc.
Umowilam sie na dzisiaj na 17 z potencjalna klientka, bo bardzo jej zalezalo
na czasie, a w piatek i w sobote byla poza Warszawa.
Rozmawialo sie milo.
Wstalam dzisiaj po calonocnej zabawie, musialam posprzatac, leb mnie bolal,
czekam z robota domowa na jej przyjscie, bo pzreciez nie bede wstawiac prania
czy robic psu zarcie przed jej przyjsciem...
Pies czeka i patrzy blagalnie zbey wyjscm ale ja czekam..
jest 17.05. Nie ma.
Dzwonie. Nie odbiera. Wyslam sms-a czy spotkanie aktualne. Cisza.
Normalnie mam ochote napisac ze kultura i dobre wychowanie wymaga odwolania
wizyty, jelsi nie mozna sie pojawic na umowionym spotkaniu, ale chyba nie
warto...
Co za ludzie....