Podmywanie się a mycie rąk ;)

19.05.10, 17:48
To tak w nawiązaniu do ostatniego wątku o brudnych kobietach, gdzie pojawiły
się opinie, że do mycia genitalium wystarczy sama woda. No i nie po raz
pierwszy spotykam się z takimi rewelacjami. I w związku z tym mam pytanie. Jak
to jest, że po wyjściu z toalety zaleca się wyszorowanie rąk wodą z mydłem,
mimo, że te miały kontakt z tym i owym jedynie za pośrednictwem papieru
toaletowego. Natomiast części ciała które się z tym i owym stykają
bezpośrednio wystarczy pochlapać wodą, żeby były czyste. Ponieważ ja
nieświatła i nieuczona kobieta jestem, to niech mi ktoś wytłumaczy o co w tym
wszystkim chodzi.
    • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:09
      Ha, też jestem ciekawa ;)
      • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:18
        Zebym ja facetmusial babom takie proste rzeczy tlumaczyc...
        Otoz- uzywanie plynow do higieny intymnej jest idiotyzmem, nie tylko
        z powodu ulegania reklamom i napelniania kabzy ich producentom, ale
        szkodzenie sobie na wlasnym zdrowiu. Wiadomo, ze w roznych cyklach
        PH u kobiety sie rozni. Stosujac plyn o stalym PH zmienia sie
        natualny stan rzeczy, na co reakcje sa rozne. Na pewno nie wychodza
        one kobiecie na zdrowie. Tak naprawde najbezpieczniejsze jest zwykle
        mydlo szare, chociaz niektorym paniom przydalby sie lizol.
        A lapy zawsze nalezy myc nie tylko woda :)
        • ursyda Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:23
          o jejkujejkujejku to żanet kaleta kłaaaaaamieeee???
          • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:29
            Jak najbardziej. Zreszta spytaj wlasnego ginekologa, jesli nie jest
            jej dilerem... Zreszta.... wystarczy miec podstawowy zasob wiedzy z
            chmii i biologii, zeby samemu dojsc do takich wlasnie wnioskow.
            Ja swe wiadomosci opieram na pewnym i sprawdzonym zrodle- opinii
            specjalistow w tej dziedzinie. Znajomosc prywatna, zeby nie bylo.
            P.S. reklamy klamia jak jeszcze tego nie wiesz. Wystarczy poczytac
            raport z reklamy banku z udzialem Urbanskiego, sprobowac jednej z
            tysiaca reklamowanych cud-diet, albo na sobie wyprobowac dzialania
            srodkow na grype, bol itp itd. Polacy sa niezmiernie podatni na kit
            wciskany w reklamach
            • ursyda Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:36
              Spoko tynkiłynki zgrywałam się
              w domu zapanował Biały Jeleń więc sam wiedzisz.
              Jeśli chodzi o lekarstwa to kazdy normalnie myślący człowiek
              wywaliłby pół (albo całą tak jak ja) apteczki pozostawiając tam
              tylko bandaż i plastry opatrunkowe.
              Najbardziej mnie wkurzają akcje typu - w tym roku będzie panować
              epidemia grypy więc każdy kto chce się przed nią uchronić powinien
              się zaszczepić. I tak co pół roku media sowicie opłacane przez
              farmację wyskakują z taką rewelacją.
              A tłum idzie po nowy środek do apteki
        • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:56
          Jeśli będziesz mył się krystalicznie czystą wodą o odpowiednim stopniu
          miękkości, to proszę Cię bardzo.
          Ja nie czuję się czysto jeśli nie umyję się płynem. Owszem większość płynów jest
          DO BANI. Są dwa, które moja skóra toleruje: jeden na bazie propolisu...nie
          reklamowany, rzadki do napotkania w aptekach.
        • pretensjaa Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:36
          tak naprawde najbezpieczniejsze jest zwykle
          > mydlo szare,



          Najpierw się zastanów, jakie to mydło ma pH, a dopiero potem bierz się za
          udzielanie rad.
          • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:05
            Ja nie musze, ja wiem :)
            Zreszta co mnie obchodza, wasze cipki? :)
        • devilyn Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:46
          No ale przecież "popieprzon*** Zanet kalyta karze, a one
          słuchają... ;-)
          • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:05
            To ona ich karze myciem sie tymi plynami? Niezla interpretacja :)
        • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:31
          Mhm, to czemu w ogóle nie myć się samą wodą? Na przykład pod pachami :>

          PS. Jak słyszę rady dotyczące mycia miejsc intymnych szarym mydłem (ciekawe,
          jakie ma ph, jeśli już o tym mowa) czy też białym jeleniem, to mnie skręca. Od
          samego słuchania, bo po próbie umycia skręcało jeszcze bardziej.
          • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:35
            Ktos wymyslil antybiotyk na infekcje, ktos ibuprom na bol. Ciekawe kiedy ktos
            wymysli masc na odciski na mozgu. Niektorym uzaleznionym od reklam to by sie
            przydalo.
            • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 22:30
              Nie bądź chamski, teletoobis, nie ma powodu. A reklamy mam gdzieś.
              • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 22:49
                Lubie byc chamski. Nie widze powodu by nie byc :)
                • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 22:55
                  Dzięki za szczerość, w przyszłości nie będę się wdawać w gadki z Tobą :)
                  • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 07:54
                    Uratuje Cir to przed niejedna kompromitacja :) Milczenie w Twoim przypadku moze
                    sie rzeczywiscie okazac zlotem :)
    • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:21
      Ja się nawet nie zastanawiam, bo E.Coli nie da się zmyć samą wodą.
      Do higieny intymnej używam odpowiedniego płynu. Do mycia rąk mydła.
      • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:53
        tyle, że ta bakteria to chyba gdzie indziej bytuje naturalnie, chyba, że ktoś
        najpierw analnie, potem tradycyjnie wkłada, co?
        • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:05
          alpepe napisała:

          > tyle, że ta bakteria to chyba gdzie indziej bytuje naturalnie,

          Urzęduje w dolnym odcinku jelita grubego. Podczas wypróżniania z pewnością
          znajduje się w okolicach odbytu. Dla mnie sama woda nie jest w stanie dokładnie
          tych okolic umyć.
          • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:12
            a to odbyt jest genitalium?
            • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:15
              ja płynu do higieny intymnej używam niezgodnie z przeznaczeniem, podmywam się
              głównie wodą, ale tyłek zawsze mydłem.
              • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:24
                alpepe napisała:

                > ja płynu do higieny intymnej używam niezgodnie z przeznaczeniem,

                Ja zdarza się, że również:)

                > podmywam się głównie wodą, ale tyłek zawsze mydłem.

                Ja samą wodą czuję się jakaś "niedoczyszczona". Po mydle mnie wszystko swędzi i
                piecze (chyba, że to Biały Jeleń).
                Płyny w większości są do kitu. Działają na mnie podobnie jak zwykłe mydło. Mam
                tylko dwa, które mogę stosować i czuję się bardzo dobrze.
              • berta-live Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:07
                Znaczy się, że ta woda to tylko do punktu zero jest używana. Wszystko dookoła
                myjemy przy pomocy szczotki ryżowej i szarego mydła natomiast punkt zero tylko
                prysznicem z nakładką masującą dla pań, takim jaki sobie Cathe ostatnio kupiła?

                W takim razie podrążę jeszcze temat. Jak duży obszar zajmuje punkt zero? Tzn czy
                to co sobie obcięła pani w antychryście to już trzeba prysznicem traktować czy
                jeszcze można mydłem?
                • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:11
                  berta-live napisała:

                  to co sobie obcięła pani w antychryście to już trzeba prysznicem traktować
                  czy jeszcze można mydłem?


                  Najlepiej jezykiem. Tak praktykuje wiele kobiet. Jak same nie siegna prosza
                  kogos o pomoc....
                • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:39
                  Nie kumam czaczy, nieobyta jestem kinomańsko w gorach i thrillerach. Zagajnik
                  jeszcze traktuję płynem, wąwozów już nie, że się tak wyrażę.
            • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:16
              alpepe napisała:

              > a to odbyt jest genitalium?

              Oczywiście, że nie, ale u kobiety oba ujścia są stosunkowo blisko siebie.
              • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:22
                no tak, dlatego moje córki wiedzą, że papier od przodu do tyłu, a nie nodwrotnie.
                • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:25
                  alpepe napisała:

                  > no tak, dlatego moje córki wiedzą, że papier od przodu do tyłu, a nie nodwrotni
                  > e.

                  Moja też wie, mimo to nie czuję się czysto po samej wodzie. Może to czysto
                  mentalne odczucie. Niemniej jednak mi przeszkadza:)
                  • alpepe Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:33
                    wiesz, to też zależy od konsystencji, mówiąc oględnie. W jednej z książek
                    niemieckiego noblisty Bölla jedna z sióstr zakonnych twierdzi, że wstydem jest
                    używać papieru toaletowego, bo powinno się mieć tak wyćwiczone mięśnie, by się
                    bez niego móc obyć.
                    "Portret grupowy z damą" się ta książna nazywa. Fajna, choć strasznie gęsty język.
                    • izabellaz1 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:38
                      Może siostry zakonne miały zakaz dotykania się w "tych" okolicach stąd taka
                      argumentacja ;)

                      alpepe napisała:

                      > to też zależy od konsystencji
                      > strasznie gęsty język.

                      Przepraszam, ale tak mi się zabawnie zestawiło;)
    • dystansownik Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:51
      Ja się nie znam na tych zagadnieniach, ale jak takie masz przemyślenia, to
      spróbuj je wcielić w życie. Po wyjściu z kibelka nie myj rąk, a zobaczymy jak
      długo wytrzymasz. Nie tylko mam tu na myśli ewentualne kwestie zdrowotne, ale
      raczej fakt, że zaraz jak ktoś Cię przyłapie na opuszczaniu przybytku
      opróżniania końcowej drogi przewodu pokarmowego bez umycia rączek, wszyscy będą
      Cię obgadywać na około. ;)
    • sundry Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:52
      Przy skłonności do infekcji mydła i płyny pogarszają sytuację, to z mojego
      doświadczenia.N pochlapaniu nie poprzestaję, poza tym;)
    • zaklopotana87 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 18:56
      Do rąk - mydło.
      Do części intymnych - płyn do higieny intymnej.

      Aa, Panowie, te dwie kwestie dotyczą również Was...
      • dystansownik Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:12
        > Aa, Panowie, te dwie kwestie dotyczą również Was...

        W sensie...? ;)
        • zaklopotana87 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:19
          Usłyszałam kiedyś takie powiedzenie: "dbajcie o higienę dziewczyny, bo nie
          znacie dnia ani godziny"...

          Więc Panowie to dotyczy również Was :)
          • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:34
            Zastosuj plyn do higieny psychicznej. Koniecznie go potrzebujesz
            • zaklopotana87 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:45
              Stosuję go 2x dziennie... Ale dzięki za radę.
              • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:10
                Widze ze masz dobrze zaopatrzony barek, albo jestes kasjerka na stoisku monopolowym
    • izabella9.0 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 19:56
      1. będę sobie myc ci..ke tym co jej podpasuje i przede wszystkim nie
      zaszkodzi.
      2. ręce to nie to samo co ci..a , wiec porównanie nie trafione wg
      mnie.
      3. w życiu przeszłam przez etapy mycia się samą wodą na zalecenie
      lekarza np , płynami , mydłem zwykłym i szarym.
      - Mydło zwykłe podczas łykania antyków dowaliło mi infekcją - boze
      trzymaj to ode mnie z daleka.
      - płyn nr 1 szczególnie po depilacji dawał uczucie dyskomfortu , płyn
      numer dwa mi dziwnie pachniał , płyn numer 3 luzik.
      - obecnie panuje miedzy moimi nogami mydło szare tylko i wyłącznie , kiedy jestem poza domem sama woda , niesprawdzonych cudzych
      specyfików nie dotykam . Rożnicy specjalnej nie widzę w efekcie.

      kobiety kiedyś nie miały płynów , mydła zwykłe szkodziły często to
      czym się myły jak nie wodą ? Mam rozumieć ze wszystkie wtedy śmierdziały ? były zainfekowane ? itp itd ?

    • six_a Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:01
      chlapania wodą to ja nie będę bronić;), ale umycie rąk ma sens taki że tymi
      rękami będziesz się kontaktować z innymi ludźmi lub z przedmiotami, których będą
      dotykać inni ludzie. tyłek natomiast chowasz do spodni i tą drogą się nie
      rozniesie;)
      więc myjąc ręce, chronisz głównie innych przed tym, co masz w zanadrzu.
      • izabella9.0 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:10
        heh to samo sobie pomyślałam ale to taka oczywistość ze szkoda mi
        było klawiatury a jeszcze bardziej autorki jeśli tego nie wie.


        dodam tylko ze na rekach to co przenosi się z miejsc intymnych nie
        jest naturalne, natomiast narządy rodne z uwagi na to ze znajdują się
        w specyficznym miejscu i w specyficznym sąsiedztwie są jakby
        przygotowane na ciągłą obecność tego i owego. Innymi słowy możesz się nawet wyszorować litrami płynów a i tak za jakiś czas masz to co miałaś.
    • skarpetka_szara Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 20:28
      proste:

      1) rece myjesz aby nie przenosic swoich zarazkow na innych
      . W ciele znajduja sie pewne bakterjie ktorych nie chcesz
      jesc. Paluszkami dotykasz widelec ktorym potem jesz, lub swoje
      dziecko, ktore z kolei roznosi bakterjie dalej. Intymnym miejscem
      raczej nie dotykasz innych (tzn swoje dziecko, jedzenie, itd...)
      tylko masz bariere (ubranie).

      2) aczkolwiek skora rak jest odporna dosyc na bakterie, kwas, to
      juz oko, jama ustna czy uszy sa mniej odporne. I dotykajac palcem
      tych miejsc przenosisz te bakterie co moze spowodowac zapalenie.

      3) miejsce intymne funkcjionujac w taki a nie inny sposob jest
      bardzo odporne na takie bakterjie. Jezeli nie zaburzasz
      funkcjionowania (np nie uzywasz innego PH, czy jak to sie nazywa),
      to infekcji raczej nie dostaniesz.

      PS: ja myje rece PRZED pojsciem do lazienki i po.
      • lovecosmetics Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 21:43
        No nie... Samą wodą to se można... Ja obowiązkowo płyn do higieny
        intymnej 2 razy dziennie co najmniej. A z tym myciem rąk po kibelku
        to po prostu już nawyk: nie rozmyslam, czy te bakterie z papieru
        toaletowego przeniosły się na skórę czy nie... Tylko myję...
    • lodzpodwodna Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 22:44
      Zajebista dyskusja o myciu dupy...
    • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 19.05.10, 23:01
      Szczerze mówiąc, też się zastanawiam. Jeśli mycie samą wodą części ciała, które
      niemyte śmierdzą, ma wystarczyć, jak twierdzą niektóre osoby, to doprawdy dziwię
      się, że te same osoby nie myją wodą np. pach ;) Bo ręce myjemy dla ludzi bla
      bla, a pacha się nie je ani nie wita. Albo czemu nie prać zasikanych dziecięcych
      ubranek w samej wodzie, powinno puścić przecież, a ta chemia to samo zuo :>
      Zapytałam teletoobisia, ale nie chciał udzielić merytorycznej odpowiedzi ;P
      • teletoobis Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 07:58
        Pokaz mi gdzie owo pytanie zadalas?
        P.S. - nasze przodkinie musialy strasznie cierpiec nie majac plynow do higieny
        intymnej. Poza tym przydalo by Ci sie troche wiadomosci o wlasnej biologii,
        biochemii itp.
        Wyzej opisalem co i jak, ale wolisz wierzyc reklamom niz logice. To juz nie moja
        wina, ze wylaczono u Ciebie funkcje "pomysl"
        • madzioreck Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 14:24
          Tam, gdzie zamiast dokładnie przeczytać moją wypowiedź, wolałeś mi chamsko
          odpowiedzieć.
          I nie wyjeżdżaj mi tu z moimi brakami, mam wystarczające wiadomości o własnej
          biologii. Jak masz życzenie myć swoje genitalia samą wodą albo szarym mydłem, to
          proszę uprzejmie, Twoja sprawa. Nie wiem, czemu się upierasz, że wierzę
          reklamom, rozwala mnie, jak ktoś wie wszystko na odległość.
      • izabella9.0 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 11:59
        porównujesz dziecięce zasikane pieluchy ( tkaniny ) do ludzkiej
        skóry ? haha dobre.

        Ps: nie słyszałaś ze zasrane i zasikane pieluchy wpierw się moczyło w
        wodzie żeby puściło co nieco i nie było niespodzianki po wyciągnięciu
        z pralki ? teraz w prawdzie to rzadkość bo mamy coraz wydajniejsze
        pralki ale te się zdarza ze ktoś praktykuje.

    • takajatysia Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 08:52
      no nie wiem... ja tam picz płynem go higieny intymnej zmydlam a po
      wyjściu z toalety ręce tylko opłukuję wodą. Albo i końcówki palców
      tylko jak jestem gdzieś gdzie brak ręczników. Chyba to jest najbardziej
      logiczne rozwiązanie...
    • rzeka.chaosu Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 12:11
      Nie wiem, może dlatego, że doopą się nie je. Ale i tak zalecam mycie jej wodzie
      z mydłem chociaż ;P
    • htoft Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 12:12
      Jak zwykle widzę, że kobiety dużo dyskutują, a gówno z tego wynika. Co do mycia rąk po wyjściu z toalety: nie chodzi o to, że trzeba je umyć po zetknięciu z własnymi genitaliami. Chodzi o to, że dotykacie również innych rzeczy, jak klamki, drzwi, deski, kurki od kranów, etc., etc., na których na ogół jest dużo bakterii i wirusów chorobotwórczych pozostawionych przez te/tych, które/którzy rąk nie myją, a wcześniej dotykały/li swoich części intymnych. Dodatkowo, żeby mycie rąk miało sens, nie należy dotykać klamki przy wychodzeniu z toalety (ja np. otwieram drzwi łokciem).
      • rzeka.chaosu Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 12:19
        Jak zwykle widzę, że kobiety dużo dyskutują, a gówno z tego wynika.

        Szowinista.


        ja np. otwieram drzwi łokciem

        A ja butem, bo inaczej po każdej wizycie w toalecie musiałabym myć łokieć/prać ubranie.
        • izabella9.0 Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 12:22
          "po każdej wizycie w toalecie musiałabym myć łokieć/prać
          > ubranie."

          hahaha
    • anihania Re: Podmywanie się a mycie rąk ;) 20.05.10, 12:22
      dupą jedzenia nie przygotowujesz...
Pełna wersja