cafem 19.05.10, 21:27 Czulam juz od pewnego czasu, ze mnie lydka swedzi i podszczypuje, to se usiadlam i obejrzalam dokladniej i, o mamo! Na mojej wlasnej rodzonej osobistej lydce bydlak sie hoduje! Zylak podstepny i gruby! Na to sie umiera??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alpepe Re: Bydlak 19.05.10, 21:36 chłe, chłe, nigdy nie mów nigdy! Ole i czaczacza! Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Bydlak 20.05.10, 01:29 jan_hus_na_stosie napisał: > ale nie u mnie w rodzinie, ole! ;D W każdej rodzinie ktoś jest tym pierwszym ;P Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Bydlak 19.05.10, 21:31 Jan, nie ciesz się tak, facetom też się zdarza ;P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 19.05.10, 21:34 madzioreck napisała: > Jan, nie ciesz się tak, facetom też się zdarza ;P Tak samo rozstępy i cellulit.;D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 19.05.10, 21:41 Oj pms to oni mają tak często, że już nikt nie odróżnia czy są przed, po czy w trakcie.:D Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 19.05.10, 21:49 Zdecydowanie maja. I to szczegolnie wtedy, kiedy mam i ja! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 19.05.10, 21:32 Siadam zazwyczaj na krzesle:) Ale, kurde, pigulek nie lykam (juz), sport uprawiam, zywie sie zdrowo... skad toto sie przypetalo?? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Bydlak 19.05.10, 21:32 Nie, ale leczy się na pewno. Idź do dobrego naczyniowca. Matka, babcia mają żylaki? To może być dziedziczne, czasem takie problemy wychodzą też przy zażywaniu tabsów. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 19.05.10, 21:33 Mama ma kilka malutkich... ale mi to takie wielkie bydle rosnie:( Jeszcze prawie niewidoczne, ale jak sie przyjrzysz, to widac, ze wielkie:( Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 19.05.10, 21:34 Na wdechu czytałam tego posta i się bałam, że kleszcz Cię dopadł. A to tylko żylak.:D Menia, oddychaj, oddychaj głęboko. I przestań się zamartwiać o innych.:D Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 19.05.10, 21:38 Menka, no co Ty! Kleszcza mialam dwa razy juz i to sie po prostu wyciaga. A zylaka niestety nie:( Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Bydlak 19.05.10, 21:58 przy czym nikt ci nie zagwarantuje, że za rok nie pójdziesz znów pod nóż. Mój ojciec miał wyciąganego żylaka. Miał zapalenie żył, bo mu się oderwał skrzep po wypadku samochodowym i to dość dawno po wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 19.05.10, 21:40 Ja kleszcza na oczy nie widziałam. A żylaki już tak. Sama nie mam póki co. Ale moja mama ma i chociaż prowadzę inny tryb życia to powinnam się pilnować.:) Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: Bydlak 19.05.10, 23:49 To nie kwestia wieku tylko predyspozycji. Szwagierka zalapala sie na pierwsze zylaki majac lat 19. Ja, choc wina z mojego rocznika sa juz bardzo drogie, nie mam sladu zylakow. Taka twoja uroda, krasawico. Teraz nic innego tobie nie pozostalo jak zajac sie draniem z bliska zeby sie nie rozrosl i nie rozmnozyl. Wykastruj drania! Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 20.05.10, 00:00 Ja bym go wlasnorecznie wykastrowala i to dzis! Ale za bardzo chce mi sie na to spac;) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 19.05.10, 23:57 Siur:/ Zyla taka gruba, zielona, przebija sie przez skore. I ja wstane i se tak na lydke z gory popatrze, to az mi ten gupi zyl wystaje. Nic innego, bo nie jest zaczerwienione ani jakos specjalnie nie boli, wiec na pewno zaden zakrzep;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Bydlak 20.05.10, 00:05 Pójdziesz sama do lekarza czy Cię za włosy zaciągnąć:) Moja mama ma zylaki, moj ojciec też ma. Niby dziedziczne a żadne z naszej trojki (mam jeszcze dwoch braci) nie ma. Ale się napatrzyłam u rodziców i zaprawdę powiadam Ci - jutro idz do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bydlak 19.05.10, 23:40 myślałam, że jakieś zwierzątko domowe coś jak żmija na łonie czy wąż w kieszeni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bydlak 20.05.10, 00:01 a wiesz zwierzaki są rożne ;) tak po cichu Ci powiem że z kocura moich rodziców niezłe bydlątko jest ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
yournana Re: Bydlak 19.05.10, 23:45 Od tego się nie umiera. Miałam pieknego, długiego żylaka i sympatyczny pan doktor mi go wyciągnął po kawałku. Po dwóch latach w tym samym miejscu znowu się pojawił tylko mniejszy. Tym razem pokonałam dziada zastrzykami. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Bydlak 20.05.10, 00:01 Mamo, zastrzyki! Toz to gorsze niz operacja! Brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
kirkunia Re: Bydlak 20.05.10, 00:24 Nie, nie umiera się, żyje się z tym całkiem długo. Przejdź się do dobrego lekarza (głupia rada, kto to wie, który jest dobry). Mojej Matuli lekarz zalecił dużo ćwiczeń, spacery (zwł. nordic walking, bo można trochę nogi odciążyć), rehabilitację. Podobno wszelkie maści to g... do wyciągania pieniędzy, ale to już może trochę lekarski fundamentalizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Bydlak 20.05.10, 00:35 umiera się ale dopiero w ostatnim stadium Odpowiedz Link Zgłoś
sadaga Re: Bydlak 20.05.10, 07:58 żylaki są niestety dziedziczne. polecam skleroterapię, nie czekaj aż wyhodujesz olbrzyma. zrobiłam sobie ten zabieg w 2007r., bo po porodzie też mi się zaczął budować. do tej pory spokój. niemniej obserwować trzeba, bo skłonność mam (mama, dziadek). Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Bydlak 20.05.10, 16:42 myslę że na tym etapie jakieś smarowidło z heparyną (np.lioton 1000) + zwyczajny rutinoscorbin spokojnie pomogą... ale dobrze by było żeby lekarz jednak zobaczył ja mam żylaki od 13-go roku życia i - jak widać - zamierzam z nimi jeszcze troszkę pożyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 21.05.10, 11:15 Smarowidła pomagają? Bo tak się przyglądam swoim goleniom i nie wiem czy mi się jakiś szykują do natarcia.;) Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Bydlak 21.05.10, 11:21 wiesz co, smarowidła sa dobre jako wspomagacze, nie jako leczenie zasadnicze ale to co mi pomaga to jest rutinoscorbin - przy okazji kataru nigdy nie mam;) oraz - ale to już na receptę - w ostrzejszych stanach: glyvenol przetestowałam na sobie wszystkie chyba najpopularniejsze leki... niestety moje żylaki są nieoperacyjne a nawet... prawie niewidoczne Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bydlak 21.05.10, 11:30 Rutinoscorbin wzmacnia naczynka. Stad pomaga też przy cerze naczynkowej. Mnie to tam pal sześć, bo kłopotów nie mam. Ale sprawa żylaków mnie ciut nastraszyła. Chyba pójdę do lekarza, żeby fachowym okiem mnie obejrzał. A nuż trzeba czemuś zapobiec.;) Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Bydlak 21.05.10, 13:45 Duży i gruby żylak to dobry żylak, bo łatwo się usuwa operacyjnie. Najgorsze są "pajączki". Więc z dwojga złego trafiło Ci się mniejsze zło. Odpowiedz Link Zgłoś