Relaksujecie sie u kosmetyczki?

21.05.10, 13:33
Tak szczerze. Bo co i rusz słyszę, jakim relaksem jest wypad do kosmetyczki albo SPA. Ja chodzę z musu, bo bez profesjonanych zabiegów zarosłabym i zdziczała na całego, ale relaks? Nie przepadam za dotykiem obcych osób, nie widzę nic relaksujacego w depilacji albo czyszczeniu twarzy. Ciekawa też jestem, jak widzą to kosmetyczki, co czują, gdy przychodzi obca babka, której muszą czyścić twarz albo depilować bikini.
    • ursyda Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:35
      a wiesz ze tez sie nad tym zastanawiałam?:) kosmetyczka to ciezki
      zawód jednak:)
    • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:45
      Nie. Byłam 2 razy (raz nawilżanie, raz oczyszczanie) i żaden dla mnie to relaks.
      Raczej irytacja, że ta godzina tak długo twa. I więcej chyba nie pójdę. Kłopotów
      z cerą jako takich nie mam (przynajmniej gołym okiem tego nie widać), a
      ponawilżać się mogę sama w domu jakimiś maseczkami.
      Relaks to dla mnie masaż i sauna. To rozumiem. ;)
      • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:47
        No dobra. Czasem pozwalam sobie na profesjonalnie zrobiony pedicure. Stopy
        ładnie wyglądają, są miękkie, a ja nie mam odwagi kupić i sama używać tej
        ścinarki do naskórka. Brrr
        • carmela_soprano Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 17:39
          ścinarka to akurat bardzo nieprofesjonalny sposób na pedicure, w cywilizowanych
          salonach używa się czegoś w rodzaju pumeksu na bormaszynie :)
          • grassant Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 18:52
            carmela_soprano napisała:

            > ścinarka to akurat bardzo nieprofesjonalny sposób na pedicure, w
            cywilizowanych salonach używa się czegoś w rodzaju pumeksu na bormaszynie :)

            tamże to się nazywa frezarka, a to "coś w rodzaju..." to frez. Oj kobity,
            kobity...ja mam Wam takie rzeczy tłumaczyć?
      • kitek_maly Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 14:07
        Poważnie??
        To musisz mieć bardzo dobre geny. :P Albo jednak ściemniasz.

        Przecież Ty masz idealną cerę. Sądziłam, że to dlatego, że co tydzień siedzisz u
        kosmetyczki. :D
        • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 14:15
          :DDD Geny. :P
          Kosmetyczka pewnie by coś wynalazła, ale ani mnie na to stać, ani nie mam czasu.;
          • i.nes Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:33
            ech, zazdraszczam...
            • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:38
              Na pocieszenie Kitek trochę przesadziła.;)
              • kitek_maly Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:47
                Taaaa jasne. :P
                Nie bądź taka skromna, bo tym podważasz moją wiarygodność!
                • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:53
                  Ty swoją wiarygodnością malujesz moją niewiarygodną potwarz.:P
    • sweet_pink Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:45
      A w życiu!
      Ja nawet do fryzjera nie znoszę. U kosmetyczki ledwo wytrzymuję hennę i
      regulację brwi. Powinnam chodzić na dłuższe zabiegi oczyszczania, ale sobie nie
      wyobrażam (tylko szybki peeling enzymatyczny wchodzi w grę).
      Ostatnio mój tż przyszedł po mnie do fryzjera, a później mi powiedział że bardzo
      współczuje mojemu fryzjerowi, bo siedząc na fotelu miałam minę jakbym miała
      wszystkich w około zadźgać tasakiem.
      Za to uwielbiam sauny, komory lodowe, bicze szkockie i wszelkie inne wodne masaże.
      • lady_kornelia Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 14:03
        sweet_pink napisała:

        > Za to uwielbiam sauny, komory lodowe, bicze szkockie i wszelkie inne wodne masa
        > że.

        O, to tak, zabiegi, które nie wymagają obecności kogoś obok typu hydromasaż,
        kąpiel w glince itp uwielbiam, ale inne zamiast mnie relaksowac, są tylko udręką
        i liczę minuty do końca. I zawsze sie stresuję, co ta pani sobie myśli o mnie,
        moim ciele, czy np moje kłaki na nogach, które zaraz będzie usuwała, jej nie
        obrzydzają.
    • vandikia Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:48
      po SPA jestem tak zrelaksowana, że się słaniam i na ogół musze się
      zdrzemnąć
      napięcie wszystkich mięsni puszcza, czuję miły zapach różnych
      olejków na skórze i jestem autentycznie wypoczęta
      u zwykłej kosmetyczki raczej się nie relaksuję ale u kosmetyczki w
      SPA - owszem i to bardzo, stres znika natychmiast
    • izabellaz1 Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:52
      Nie.
      Najbardziej relaksuje mnie intensywny wysiłek fizyczny, a potem zimne piwo :P
    • twojabogini Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 13:57
      Są zabiegi zdecydowanie nierelaksujące, w tym na ten przykład
      depilacja. Za to po torturach uczucie relaksu i zadowolenia się
      pojawia, ze taka ze mnie babka zadbana i że sama sobie nie musiałam
      krzywdy robic. A no i ulaga, ze po wszystkim.
      Są zabiegi wybitnie relaksujące - masaż wiedzie prym, ale musi go
      zrobic ktos kto umie, bo tak to pougniata, pougniata i tyle.
      Dobry fryzjer tez umie zrelaksowac, mam takiego jednego - w ramach
      mycia robi masaz głowy, jest delikatny, zabawny i zawsze ładnie
      wyglądam jak ze mna kończy - no to czuję się zrelaksowana.
      A najlepszy relaks to seks albo alkohol, albo seks po alkoholu.
    • a1ma Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 14:11
      Owszem, o ile uda mi się zasnąć.
      Jeśli nie - to tylko mnie wkurza i nudzi.
      • zawszezabulinka Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 14:18
        owszem relaksuje sie. przychodze na henne brwi (nie dawno tez zaczelam robic
        henne rzes), bardzo rzadko chodze na paznokcie. czuje sie dopieszczona lezac u
        kosmetyczki :)

        to samo tyczy sie fryzjera. chodze srednio raz na miesiac (chlopczyca, musze
        podcinac) i tak samo czuje sie swietnie :)
        • menk.a Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 22.05.10, 23:37
          Henna rzęs... ile czasu kolor się trzyma?;)
          • zawszezabulinka Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 23.05.10, 20:27
            ciezko mi naprawde powiedziec. to zalezy co bedziesz robic z tym okiem ;) jesli
            bedziesz malowac sie przecierac non stop kosmetykami to pewnie zejdzie szybciej.
            ja sie nie maluje - co najwyzej podklad i blyszczyk. slyszalam ze 2-3 tygodnie?
            kiedys raz zrobilam i mnie oko szczypalo (od jakiegos kremu na waciku?) i
            powiedzialam dosc. teraz ponownie zrobilam - kosmetyczka uzyla jakis plastrow to
            mnie nic nie szczypalo (chyba w zeszlym tygodniu).narazie sie trzyma ale wiem ze
            bede robic na przyszlosc, a jesli chodzi o to ile sie co trzyma czy wytrzymuje
            to nie licze, hihi :)
    • kochanic.a.francuza Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:19
      Nogdy w zyciu nie bylam u kosmetyczki! Jak widzialam "urode"
      reguralnych klientek kosmetyczek to mi to dawalo do myslenia.
      Poklepac po twarzy to je moge sama. Nawet kwas hyaluronowy sama
      sobie wstrzyknelam.
      Masaz to inna sprwa, ale tu tez dobryc masazystow jak na lekarstwo.
      Spa i owsezm , ale sa spa i spa, jedne relaksuja inne stresuja.
      Ostatnio zanalazlam spa gdzie za dodatkowa oplata mozna polezec na
      goracych kamieniach a potem polezec na fotelu z widokiem na piekny
      zadbany ogrod. Poezja.
      Fryzjer? Raz do roku, cos tam zmienic. Wiekszosc nie ma pojecia o
      swoje robocie. Draznia mne rozmowy w pomieszczeniu. Zawsze sie
      dziwie jak oni chca wystylowac cos dobrego ciagle gadajac? Przeciez
      sie nie skupiaja, nie obserwuja jak idzie im praca itd. Pokazuje
      rekami "tu i tu" obciac, a potem sama poprawiam.
      Gdybym tak mogla sobie glowe zdjac z karku...
    • i.nes Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:34
      lubię te ostatnie 20 minut z maską na twarzy, gdy przykryta ręcznikiem zostaję
      zupełnie sama w gabinecie, a jakiś new age sączy się cichutko - odpływam :)
    • jej_torebka Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 15:49
      nigdy nie byłam.
      sama się obsługuję :P
    • skarpetka_szara Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 21.05.10, 18:07
      relaksowac sie mozna w czasie masarzu, czy robienia maseczki na
      twarz, a nie przy czyszczeniu twarzy czy depilacji.

      Moja kosmetyczka ktora czysci mi twarz bardzo to lubi - ma passjie
      do tego aby "oczyscic ta nieszczesna twarz" i naprawde robi to z
      zapalem.

      A kobiecie ktora robi depilacjie, szczegolnie czesci intymnych -
      daje suuuuper duzy napiwek.
    • ursz-ulka Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 22.05.10, 22:29
      ja tam najbardziej relaksuję się u mojego kosmetyczka :P
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 22.05.10, 23:51
      do spa ewentualnie tylko na dluzszy pobyt i jest pelna relaksacja wtedy,
      kosmetyczka bardzo rzadko i to raczej obowiazek
    • jagoda_pl Re: Relaksujecie sie u kosmetyczki? 23.05.10, 19:52
      Tak o;)

      Lubię krótkie zabiegi, podczas których cały czas ktoś coś ze mną robi.

      Natomiast "pani poleży sobie z maseczką na twarzy" doprowadza mnie szewskiej
      pasji i sie wiercę:D
Pełna wersja