potrzeba seksu i "porządny facet"

21.05.10, 23:01
Pytanie do kobiet, bo one wiedzą najlepiej:) Jestem wysportowanym, zadbanym 27-latkiem. Powinienem napisać, że zdecydowanie nie mam problemu z zainteresowaniem kobiet. Chcę stworzyć trwały związek, jednak od jakiegoś czasu po prostu to się nie chce wydarzyć (nieistotne dla dalszej części postu:).

Mimo to najzwyczajniej potrzebuje seksu i jestem skłonny nawiązać romans oparty o sprawianie sobie przyjemności (oczywiście nie tylko seksualnych, ale głównie:). Jednak kobiety traktują mnie zwykle jako dobrą partię na normalny związek (podchodzę do kobiet z szacunkiem, potrafię się zachować i zadbać o potrzeby dziewczyny, w najbardziej prozaicznym znaczeniu), a ja nie chcę tworzyć iluzji dziewczynom, co do których mam przekonanie, że to nie jest fundament na "normalny" związek.

I mimo, że zwykle potrafię zainteresować atrakcyjne dziewczyny, to wpadam w szufladę "porządnego faceta"
    • margie Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:05
      wlasnie powiedziec:)
      Jesli jej to pasuje, to w to wejdzie. Jesli nie- to nie, a jesli wejdzie liczac
      na rozwoj, to masz argument:)

      Nie chce mi sie pisac ...
    • ursyda Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:15
      "mogę cię przelecieć czy muszę z tobą chodzić?"

      a potem założ na forum wątek: dostalem z liścia
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:20
        > "mogę cię przelecieć czy muszę z tobą chodzić?"
        >
        > a potem założ na forum wątek: dostalem z liścia

        Wg. tego dowcipu/urban legend, tam metoda równie często kończy się liściem co
        szczęśliwym zakończeniem :D
        • ursyda Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:22
          No to, też będzie nowy wątek na forum Mężczyzna:) "sposób na
          numerek":)
        • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:29
          > Wg. tego dowcipu/urban legend, tam metoda równie często kończy się liściem co
          > szczęśliwym zakończeniem :D

          A wg jakichś badań naukowych, bezpośrednie wyjście z propozycją seksualną obcego
          faceta w stosunku do kobiety charakteryzuje się 0% skutecznością (w odwrotnym
          układzie, czyli kobieta proponuje obcemu facetowi, jak nietrudno się domyślić,
          wychodziło kilkadziesiąt procent).

          W sumie dobrze, że chłopak stawia jasno sytuację. Szkoda tylko, że w życiu, żeby
          osiągnąć to czego się chce, zwykle wymaga się zachowań czasem niezgodnych z
          własnym sumieniem. :)
    • ritsuko Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:18
      Kurczę. Niektórzy faceci już tak mają, że przy całym swoim sposobie
      bycie mają jakby wypisane na twarzy: "jestem porządnym facetem" i
      koniec. Musiałbyś się mentalnie przerobić na nieczułego drania i tyle.
      Poza tym, to co działa u Ciebie na plus (normalnie przy relacjach), że
      traktujesz kobiety fair i jak widzisz, że chce czegoś więcej, to nie
      masz serca zrobić z niej jednonocnej przygody- będzie problemem jeśli
      chcesz czegoś "na teraz".
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:28
        > Kurczę. Niektórzy faceci już tak mają, że przy całym swoim sposobie
        > bycie mają jakby wypisane na twarzy: "jestem porządnym facetem" i
        > koniec. Musiałbyś się mentalnie przerobić na nieczułego drania i tyle.
        > Poza tym, to co działa u Ciebie na plus (normalnie przy relacjach), że
        > traktujesz kobiety fair i jak widzisz, że chce czegoś więcej, to nie
        > masz serca zrobić z niej jednonocnej przygody- będzie problemem jeśli
        > chcesz czegoś "na teraz".

        Zgadzam się, a dodatkowo uważam że po prostu pociągają Cię kobiety które
        są mniej skłonne do jednonocnych wyskoków. Takie które by na to chętniej
        przystały Cię nie pociągają a przez to nie jesteś w stanie ich
        uwieść.
        Taki los :D
        • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:31
          > Zgadzam się, a dodatkowo uważam że po prostu pociągają Cię kobiety które
          > są mniej skłonne do jednonocnych wyskoków. Takie które by na to chętniej
          > przystały Cię nie pociągają a przez to nie jesteś w stanie ich
          > uwieść.
          > Taki los :D
          >

          Nie los tylko zdrowy rozsądek. Mało kogo kręciłby jakiś lachociąg, którego miała
          połowa dresów w dzielnicy. ;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:33
            >
            > Nie los tylko zdrowy rozsądek. Mało kogo kręciłby jakiś lachociąg, którego miał
            > a
            > połowa dresów w dzielnicy. ;)

            Taki los rozsądnego faceta :D

            A pomiędzy przykładną żoną jednego męża a osiedlowym lachociągiem jest naprawdę
            sporo miejsca na przyjemny kompromis.
            • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:59
              > A pomiędzy przykładną żoną jednego męża a osiedlowym lachociągiem jest naprawdę
              > sporo miejsca na przyjemny kompromis.

              Masz rację, tyle że wtedy, albo trzeba znaleźć taką która się zgodzi na jasnych
              warunkach, albo zostać chamem.
              W sumie sam bym chętnie został chamem (bo to postawa życiowo najskuteczniejsza),
              ale jednak nie jest to tak łatwe jak się może wydawać. ;)
              Żadna opcja więc nie jest łatwa w realizacji.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 00:08
                W sumie sam bym chętnie został chamem (bo to postawa życiowo najskuteczniejsza),
                ale jednak nie jest to tak łatwe jak się może wydawać. ;)
                Żadna opcja więc nie jest łatwa w realizacji.


                Tak jak pisałem wcześniej - dość ciężko jest się przeprogramować, a bez tego
                pewne zamiary są prawie nieosiągalne. Jak ktoś jest "porządny facet", to będzie
                przyciągał kobiety które są takim zainteresowane, ergo - ma bardzo małe szanse
                na szybki numerek bez oszukiwania.

                Cóż, jeden umie salto a drugi rozwiązywać równania całkowe...
                • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 00:16
                  > Jak ktoś jest "porządny facet", to będzie
                  > przyciągał kobiety które są takim zainteresowane, ergo - ma bardzo małe szanse
                  > na szybki numerek bez oszukiwania.

                  Na samą łatkę "porządnego faceta" kobiety nie lecą. To jest raczej tylko mile
                  widziany dodatek do całości.

                  > Cóż, jeden umie salto a drugi rozwiązywać równania całkowe...

                  Hmmm ja nie umiem ani jednego ani drugiego. Chyba muszę przypomnieć sobie całki,
                  bo na salta jestem za stary. ;)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 00:21
                    >
                    > Na samą łatkę "porządnego faceta" kobiety nie lecą. To jest raczej tylko mile
                    > widziany dodatek do całości.

                    Nie chodzi o to że owa "porządność" jest kluczowym atutem, chodzi o to że ona
                    powoduje wpadnięcie do tej określonej kategorii, tak samo jak ciamajdowatość
                    spowoduje wpadnięcie do kategorii "friend only".
                    • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:15
                      A porządność do jakiej kategorii?;)
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:00
                        menk.a napisała:

                        > A porządność do jakiej kategorii?;)

                        Do "za dobry na jeden raz" :D

                        Menk.a - nie jest tak że dany mężczyzna jest na tyle interesujący i porządny że
                        nie miałabyś nic przeciwko żeby spotykać sie z nim przez dłuższy czas, ale za
                        mało pociągający i niegrzeczny żeby mu od razu do łóżka wskoczyć? No to to jest
                        ta kategoria :D
                        • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:25
                          Jak stwierdził Dystansownik: na samą łatkę porządny facet kobiety nie
                          zainteresują się. Jedna cech to za mało i to nie kwestia porządności. Raczej
                          chodzi o zespół cech.:P Zresztą działa to tak samo w stosunku do kobiet (nie
                          wystarczy być powiedzmy miłą, by trup męski ścielił się gęsto). Jeśli za tym
                          idzie coś jeszcze, całe spektrum interesujących cech obiektu, to nie widzę
                          powodu wrzucania faceta do wora 'tylko kumpel' (bo przyjaźnić z facetami się nie
                          potrafię).:P
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:37
                            Jeśli za tym
                            > idzie coś jeszcze, całe spektrum interesujących cech obiektu, to nie widzę
                            > powodu wrzucania faceta do wora 'tylko kumpel' (bo przyjaźnić z facetami się ni
                            > e
                            > potrafię).:P

                            Nie, nie chodzi o dyskwalifikację faceta. Chodzi tylko o to że taki porządny,
                            jak mniej nie-grzeczny, będzie musiał łóżko trochę dłużej wychodzić...
                            • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:42
                              :DDD No chwila, skoro jest taki porządny, to aż tak mu się spieszy jak
                              osiedlowemu jebace, co to zaliczyć i wyrzucić, bo czas płynie, a w ciągu
                              miesiąca trzeba zaliczyć 7 dziur, bo poniżej 7 to już traci tytuł króla
                              osiedlowego podrywu?:P
                              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:52
                                menk.a - nie przesadzaj. Może nie w tym konkretnym przykładzie :) ale zarówno
                                mężczyźni i kobiety mają czasami ochotę na seks bez najmniejszego kombinowania
                                za związkami, i nie oznacza to w żadnym wypadku braku szacunku dla partnera.
                                Tyle tylko że nie wszyscy potrafią tego partnera na taki układ znaleźć i
                                przekonać. Ja od razu przyznam że nie potrafię.
                                • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:10
                                  Nie przesadzam.:P
                                  I zgoda: tak panie jak panowie chcą mieć seks, a niekoniecznie chcą się wiązać.;)
                                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:23
                                    > I zgoda: tak panie jak panowie chcą mieć seks, a niekoniecznie chcą się wiązać.
                                    > ;)
                                    Zgoda.
                                    Wiesz gdzie mnie złapać, prawda? ;D ;D
                                    • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:26
                                      Tak tak, jak będę chciała niezobowiązująco ficken machen to mam Cię łapać
                                      tam.:DDDDDDD
                                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:35
                                        > Tak tak, jak będę chciała niezobowiązująco ficken machen to mam Cię łapać
                                        > tam.:DDDDDDD

                                        Zobowiązującego też, byle zobowiązania nie były zbyt poważne :D
                                        • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:53
                                          A jakie to niepoważne zobowiązania mogą być? Np. zobowiązanie wyjścia przed
                                          świtem czy co?:P
          • forumowy.c Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:34
            Nie los tylko zdrowy rozsądek. Mało kogo kręciłby jakiś lachociąg,
            którego miał a połowa dresów w dzielnicy. ;)


            Bingo.
            • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:36
              forumowy.c napisał:

              > Nie los tylko zdrowy rozsądek. Mało kogo kręciłby jakiś lachociąg,
              > którego miał a połowa dresów w dzielnicy. ;)

              >
              > Bingo.

              Jakie bingo? Znaczy chcesz się bzykać z popularnymi dzielnicowymi lachociągami,
              które chcą z tobą coś budować? I im te śniadanka z deserami?:DDDDDDDD
              • forumowy.c Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:40
                Jakie bingo? Znaczy chcesz się bzykać z popularnymi dzielnicowymi
                lachociągami, które chcą z tobą coś budować?


                Zacytuje jeszcze raz: "Mało kogo kręciłby jakiś lachociąg..." :)
                • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:42
                  Nieistotne. Skoro na Ciebie lecą nielachociągi, to czemu sobie nimi głowę
                  zawracać?;)
    • bijatyka Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:31
      To może wyceluj w koleżanki nieco starsze. Powiedzmy ok 35. Może jakaś ponętna
      rozwódka, która nie chce nowego "plecaka" a jedynie trochę rozrywki ?
    • brak.slow Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 21.05.10, 23:52
      już służę pomocą. zamiast przynosić kwiatki i robić rano sniadanka, powiedz
      takiej babce "jednorazówce" że chciałbyś ją tak wypieprzyć, aby przez tydzien
      nie mogła chodzić. lol
    • real.becwal Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 04:11
      dziewczyna mnie interesuje zarówno intelektualnie jak i seksualnie, ale
      głównie to mam ją ochotę zabrać do domu, porządnie przelecieć, a rano zrobić
      śniadanie z deserem.

      z tym śniadaniem to chyba przesadzasz. to Twój bład.
      • forumowy.c Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:33
        > z tym śniadaniem to chyba przesadzasz. to Twój bład.

        Racja ;)
    • sid.leniwiec Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 08:27
      Dużo zależy od tego, jakie oczekiwania ma kobieta. Bo może Ty tak stereotypowo
      sobie wyobrażasz, że każda to tylko porządny związek, a seks bez zobowiązań to a
      fe. Tekstu o chodzeniu nie polecam:), ale jakoś trzeba dać do zrozumienia, po
      pierwsze żeby nie brnąc w coś czego się nie ma na celu, a po drugie żeby
      sprawdzić, czy jest szansa. Aha, nie polecam po 5 minutach znajomości - niestety
      często bywa, że faceci myślą jak by najszybciej bzyknać, a dla wielu kobiet
      ważne są też randki, flirt, to co jest przed seksem. Tzn. dla niektórych facetów
      też, ale oni jakby łatwiej rezygnują z tego etapu znajomości.;)
    • triss_merigold6 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 09:58
      Celuj w starsze lub takie, które nie chcą żadnych zobowiązań.
      Zero śniadań, śniadanie to już intymność i stwarza niepotrzebne iluzje. Fucking
      friend ma określone funkcje, śniadanie i trzymanie się za ręce tudzież tańczenie
      przy romantycznych piosenkach do nich nie należy.
    • haalszka Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 10:37
      moim zdaniem popełniasz podstawowy błąd w relacjach.
      Jesli chcesz jednorazowej akcji lub relacji opartej tylko na sksie nie mozesz
      dawac złudzen na cos powazniejszego.
      My kobiety niestety tak mamy ze analizujemy zachowanie facetow i zwykle
      tlumaczymy je dla siebie na korzysc. po co ci ta cala oprawka? sniadanko,
      zainteresowanie, intelekt? za duzo w tym rozmow, zaintersowania za malo
      szczerosci wzgledem oczekiwan.
      Mow szczerze czego chcesz, trafienia 50/50 beda pewnie ale jesli juz znajdziesz
      taka co bedzie chciala daruj sobie zainteresowanie jej intelektem. to jest ci
      potrzebne do zgoła innej relacji. Cala oprawka ze sniadaniami spotkaniami poza
      daje zludzenie relacji bardziej zazylej niz tylko seks.
      Pozdrawiam.
    • lolcia-olcia Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:03
      Kobiety to jednak są głupie..w pewnym wieku tylko ślub im w głowie. Najlepiej od
      razu jasno ustalić zasady, to działa:)
      • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:12
        lolcia-olcia napisała:

        > Kobiety to jednak są głupie..w pewnym wieku tylko ślub im w głowie. Najlepiej o
        > d
        > razu jasno ustalić zasady, to działa:)

        Ale wtedy ten... porządny sobie nie pobzyka.:P
        • lolcia-olcia Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:30
          No wiesz jak dobrze rozegra partię to pobzyka:)
          • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:31
            lolcia-olcia napisała:

            > No wiesz jak dobrze rozegra partię to pobzyka:)

            Oby się to nie otarło o oszukaństwo.:P
            • lolcia-olcia Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:35
              hahahaa w państwie prawa :D Mencia przecież TU nikt nie oszukuje jedynie
              koloruje rzeczywistość;)
              • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:39
                Tak jak ten... porządny.:D
                • lolcia-olcia Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:17
                  hahaha ten jest bardzo "porządny";D
                  • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:26
                    Wręcz najporządniejszy.:D
    • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 11:11
      Tzw. porządny facet (czyli yeti), który chce poważnego związku i chce sobie
      niezobowiązująco pobzykać, bo mimo że on chce związku, że panny chcą z nim wejść
      w głębszą relację, to on jednak woli bzykanie jak chiński kawaler To-Se-Tu
      To-Se-Tam.:D
      • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:52
        > Tzw. porządny facet (czyli yeti), który chce poważnego związku i chce sobie
        > niezobowiązująco pobzykać, bo mimo że on chce związku, że panny chcą z nim wejś
        > ć
        > w głębszą relację, to on jednak woli bzykanie jak chiński kawaler To-Se-Tu
        > To-Se-Tam.:D

        Może to jeden z tych, którzy sami chcą przeruchać jak najwięcej mięsa, a później
        zacząć się bawić w dom i rodzinę z jakąś cnotką niewydymką. ;)
        • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:13
          Może. Tylko po co ten cały wątek i nazywanie siebie porządnym.
          Seks jest dzisiaj tak dostępny, tak darmowy i nawet nie wymaga specjalnych
          nakładów energii, w sensie bez oszustw i udawania miłości można się bzykać na
          potęgę nie kojarząc twarzy i imion. Koleś jakiś zakręcony jak ruskie konserwowe.;)
          • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 14:15
            > Może. Tylko po co ten cały wątek i nazywanie siebie porządnym.

            Dla chęci racjonalizacji swojego postępowania? "Porządny" to pojęcie bardzo
            względne. Dla jednych będzie to oznaczało człowieka, który w życiu nikomu się w
            żaden sposób nie naraził, dla innych takiego co wprawdzie bije żonę od czasu do
            czasu, ale na utrzymanie domu łoży kasę zamiast ją przepijać.
            Ta względność powoduje ciekawe zjawisko, że każdy chce się za porządnego uważać
            i może, bo w swojej główce będzie porządny tak długo jak jego umysł będzie
            racjonalizował obciążenie sumienia w wystarczającym stopniu by żyło mu się z
            samym sobą dobrze.
            Inaczej mówiąc, facet po prostu chce myśleć, że jest porządny i chce, żeby inni
            tak o nim myśleli. Tu szuka wyjścia, które pozwoli mu się zaspokajać i wierzyć,
            że postępuje jak należy.

            > Seks jest dzisiaj tak dostępny, tak darmowy i nawet nie wymaga specjalnych
            > nakładów energii, w sensie bez oszustw i udawania miłości można się bzykać na
            > potęgę nie kojarząc twarzy i imion. Koleś jakiś zakręcony jak ruskie konserwowe
            > .;)

            Ale może właśnie "darmowe" go nie kręci. Niektórzy najbardziej lubią to co ma
            jakąś wartość. Choć z drugiej strony, wtedy nie szukałby seksu bez zobowiązań. :)

            Btw teza, że seks jest tak dostępny i darmowy, jest imho trochę przesadzona.
            Może kobiety mają łatwiej, bo wam raczej nie sprawia problemu znalezienie tylko
            w tym celu faceta, ale gdyby większość facetów mogła sobie na to pozwolić, to
            agencje towarzyskie nie należałyby do jednych z najbardziej intratnych interesów. ;)
          • baba67 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 14:27
            Menka, masz racje-on nie jest porzadny. Facet chce miec ciasteczko i zjesc
            ciasteczko.Tj pochedozyc do woli jeszcze uchodzic za porzadnego, z ktorym
            powaznie myslaca o zyciu dziewczyma bedzie chciala sie zwiazac.Na kilometr
            jedzie hipokryzja.
            Porzadny to taki ktory seks laczy z czyms wiecej. Oczywiscie, moze sie zdarzyc,
            ze nie wypali, ale nigdy z zalozenia nie zaklada ze wydymie i szlus.na tym
            polega porzadnosc ze czlowieka (plci obu)interesuja tylko powazne relacje.
            Zatem gosciu porzadny nie jest-niechec do lachociagow spowodowana jest rozsadna
            troska o zdrowie, nie zas porzadnoscia-kazdy woli obiekty malo uzywane.
            Coz takiemu poradzic procz nieudawania kogos kim sie nie jest.
            Prymitywna uczciwosc-czyli jednoznaczne sygnaly-niektore panie nie kupia, ale
            te ktore kupia nie poczuja sie rozczarowane. trafi swoj na swego, potraktuja sie
            konsumpcyjnie i juz.
            • dystansownik Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 16:25
              > Menka, masz racje-on nie jest porzadny. Facet chce miec ciasteczko i zjesc
              > ciasteczko.Tj pochedozyc do woli jeszcze uchodzic za porzadnego, z ktorym
              > powaznie myslaca o zyciu dziewczyma bedzie chciala sie zwiazac.Na kilometr
              > jedzie hipokryzja.

              Hipokryzja to drugie imię ludzkości. ;)

              > Prymitywna uczciwosc-czyli jednoznaczne sygnaly-niektore panie nie kupia, ale
              > te ktore kupia nie poczuja sie rozczarowane. trafi swoj na swego, potraktuja si
              > e
              > konsumpcyjnie i juz.

              Jak trafi na taką której będzie to pasować, to chyba ok. Co najwyżej można
              pozazdrościć pewnych plusów takiego układu.
              • baba67 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:01
                Ja sie nie czepiam ukladu bom stara i niejedno widzialam, ale slowa porzadny.
                Ktos pozuje na porzadnego a doopy o rzniecia szuka.
                Ale uklad moze byc uczciwy bo obie strony wiedza co jest grane.
                Niemniej i jakos takiej relacji jest inna.
              • forumowy.c Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 18:03
                Hipokryzja to drugie imię ludzkości.

                Nie da się ukryć, że to hipokryzja. Ale jest też chęć na seks. Stąd
                cały dysonans.

                Ale jak mówią: syty głodnego nie zrozumie.

                I słusznie ktoś stwierdził, że to próba zjedzenie ciastka i
                posiadania:) Na razie hipotetyczna.
            • forumowy.c Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:49
              na tym polega porzadnosc ze czlowieka (plci obu)interesuja tylko
              powazne relacje


              Dlatego dotychczas nie zdarzyło mi się uprawiać przypadkowego seksu.

              Niech będzie, że byłem porządny, ale się zepsułem. Ostatnie cechy
              tępię wszelkimi sposobami;) Dyskusja skupiła się na sformułowaniu
              "porządny". W moim przypadku miało to znaczyć nie manipulujący
              dziewczynami, żeby je "wydamać i szlus". Lepiej?

              baba67: Czy w Twojej opinii facet, który miał przypadkowy seks
              nie jest godny zaufania i znaczy to, że nie będzie nigdy fair wobec
              kobiet?
              • avital84 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 18:12
                Wszystko co jest sprzeczne z dekalogiem ma negatywny wpływ na naszą
                psychikę. ;) Niby absurdalne, ale coś w tym jest. Jeśli raz
                skosztujesz zakazanego owocu nic już nie będzie nigdy takie samo.

                Jeśli raz zdradzisz, nie zawahasz się następnym razem. Jeśli raz
                dopuścisz się przypadkowego seksu, nie będziesz widział nic złego w
                tym by to powtórzyć. Kiedy już się posmakuje czegoś co ogólnie
                rozumiane jest jako nie do końca poprawne to widzi się tylko to, że
                póki nie poniesie się konsekwencji (typu jakiś przywleczony syf ;P)
                to postępowanie takie daje jedynie satysfakcję. Ale to też jest
                złdne, bo nie pozostaje to bez wpływu na naszą psychikę.

                Osoby, które decydują się na przypadkowy seks nie są mniej godne
                zaufania, ale zdecydowanie łatwiej przyjdzie im się na to ponownie
                zdecydować, ponieważ nie będą widziały w tym nic złego. Nawet będąc
                w związku z drugą osobą. Po prostu nie myślą wtedy o seksie w
                kategoriach tabu i ma to dla nich zupełnie inny wymiar.
              • menk.a Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 18:12
                Trzeba było nie pisać o porządnym facecie. Oberwałeś i oby Cię to rozumu nauczyło.

                Chcesz fucking friend? Bez zobowiązań? Poszukaj ogłoszeń w sieci. Poza tym wśród
                for GW jest kilka 'dla dorosłych'. Nic tylko się dogadać.
                Jedna uwaga. To naprawdę zabawa dla dorosłych. Nieumiejętnie używana może
                poranić. Dotkliwie i na długo. Faceta również.;)
              • baba67 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 23.05.10, 18:47
                Tak, jesli z gory zaklada przedmiotowe traktowanie dziewczyny(nawet jesli ona
                tez przedmiotowo traktuje chlopaka). To jest kwestia podejscia do seksu. Chociaz
                jesli seks przypadkowy naprawde jest przypadkowy a potem kac facet ma kaca
                moralnego (i innego tez) to jest porzadny i zasluguje na powazny zwiazek.Zdaje
                sie ze nie tylko takie mohery jak ja tak mysla.
    • tarantinka Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 12:16
      to jest nie do zmiany, to jest w spojrzeniu, gestach, sposobie
      rozmowy, nawet w tym jak flirtujesz - znam to od drugiej strony -
      mogę sobie paradować w kabaretkach i iść do łóżka na drugiej randce
      a i tak jestem uznana za porządną. Mimo wszystko polecam tekst, nie
      jestem gotowy na stały związek, u mnie działa - nawet jak relacja
      się zaciśnia - to uprzedzałam ;).
    • facettt no kazdy by tak chcial 22.05.10, 12:47
      ja w kazdym razie nigdy nie zapominalem nie tylko o kolacji
      (co oczywiste), ale takze o kawie porannej i sniadaniu.
      w koncu, gdy kogos wypuszcza si na ulice, to nalezy o niego/nia
      przynajmniej nieco zadbac.
      • triss_merigold6 Re: no kazdy by tak chcial 22.05.10, 13:57
        Przy fucking friend to doskonale zbędne, a nawet niestosowne. Wspólne posiłki to
        jednak znacznie większy poziom intymności niż relaks w łóżku.
        • eluent_live Re: no kazdy by tak chcial 22.05.10, 14:36
          triss_merigold6 napisała:

          > Przy fucking friend to doskonale zbędne, a nawet niestosowne. Wspólne
          posiłki to jednak znacznie większy poziom intymności niż relaks w łóżku.

          łóżko to dla Ciebie relaks?? hmm...
          • triss_merigold6 Re: no kazdy by tak chcial 22.05.10, 15:23
            Nie, qrde, robię to myśląc o Anglii...
            Tak, relaks. Przy czysto seksualnym układzie nie ma miejsca na gesty świadczące
            o bliskości, więzi, zażyłości. Nie ta bajka. Po co mieszać konwencje.
            • grassant Re: no kazdy by tak chcial 22.05.10, 16:28
              triss_merigold6 napisała:

              > Tak, relaks. Przy czysto seksualnym układzie nie ma miejsca na gesty
              świadczące o bliskości, więzi, zażyłości. Nie ta bajka. Po co mieszać
              konwencje.

              w takim razie, to ciężka harówa
    • very_merry Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 13:58
      Upewnij się najpierw, że masz odłożone te kilkanaście tysięcy złotych na
      pierwsze kilka lat alimentów ewentualnie potrafisz dobrze przekonywać do
      skrobanki i nie jest to sprzeczne z twoim "porządnym" sumieniem.
    • bijatyka Jesteśmy głupie... 22.05.10, 14:41
      Chłopak się nieźle zareklamował, czeka na propozycje, a my tu jakieś głupie rady !
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 15:11
        > Chłopak się nieźle zareklamował, czeka na propozycje, a my tu jakieś głupie rad
        > y !

        Chłopak ucichł, może dostał dość propozycji na priv? :D
        • bijatyka Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 15:13
          jak myślisz, która poleciała ?
          • dystansownik Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 16:22
            Może Ty poleciałaś, a pytasz dla odwrócenia od siebie uwagi? Nie byłabyś
            zainteresowana zaspokajaniem potrzeb seksualnych "porządnego" faceta na którego
            polują wszystkie kobiety w jego otoczeniu? :D
            • bijatyka Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 17:59
              dystansownik napisał:

              > Może Ty poleciałaś, a pytasz dla odwrócenia od siebie uwagi? Nie byłabyś
              > zainteresowana zaspokajaniem potrzeb seksualnych "porządnego" faceta na którego
              > polują wszystkie kobiety w jego otoczeniu? :D

              nie, ja wyszukuję sobie takich "niszowych" :)
              • dystansownik Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 18:48
                > nie, ja wyszukuję sobie takich "niszowych" :)

                To znaczy jakich? :)
                • bijatyka Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 18:52
                  Takich na pozór spokojnych, którzy jednak diabła mają za skórą. Tzw "ciche wody" :)
                  • dystansownik Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 20:10
                    > Takich na pozór spokojnych, którzy jednak diabła mają za skórą. Tzw "ciche wody
                    > " :)

                    To prawie takiego jak ja. Tyle, że ja na pozór jestem pozornie spokojny, bo w
                    rzeczywistości jestem naprawdę spokojny, ale to ukrywam, żeby być branym za
                    pozornie spokojnego. ;)
                    • bijatyka Re: Jesteśmy głupie... 22.05.10, 20:11
                      Zamącisz potrafisz, to też coś ! krętacz jeden !
    • hermina25 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 14:54
      z takich i innych powodów nie zamierzam posiadać obecnie związku na stałe ( w
      prawdzie w tym dziwnym układzie trwam mocno ponad rok),więc mówię po prostu,to
      co napisałam powyżej,albo facet to zaakceptuje i ma jasność sytuacji,albo nie i
      żegnamy się...
      Najgorsze są jednak ćwoki,które twierdzą,że zgadzają się na wolny związek,a
      potem okazuje się,że tak tylko na początku mówili-zwykle też wtedy kończę
      znajomość :)
      Po prostu robię tak,żeby nikomu nie zrobić krzywdy i nikogo nie oszukiwać :)
      Dodam,że u mnie wolny związek nie dotyczy wolności seksualnej...lubię mieć i
      korzystać tylko z jednego partnera :)
      Wolny związek dla mnie,to możliwość odejścia w każdej chwili,bez ryzyka,że
      niepotrzebnie kogoś zranię.
    • izabellaz1 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:07
      Jakbyś był taki super hiper, to byś tu wątku nie zakładał.
    • mahadeva Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:23
      a co innego chcesz zrobic, niz powiedziec, ze chcesz tylko seksu??
      najlpiej powiedziec od razu, to takze wykruszy dziewczyny, ktore tego nie chca i
      dostaniesz te, ktore sie nadaja do tego
      najgorsze co mozna zrobic to czerowac miloscia, zeby zaciagnac do łożka
      sa kobiety, ktore interesuje tylko seks, wiec masz na to szanse
    • princess_yo_yo Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:54
      co za bzdura, oh jaki ja biedny, taki porzadny jestem a na dodatek
      glupi - od tego sa one night stands, jak potrzebujesz stalosci w
      swoich seksualnych przygodach to sie rozejrzyj za burdelem gdzie za
      kazdym razem bedzie cie obslugiwac ta sama pani/pan.
      jakim trzeba byc idiota zeby chodzic na randki po to zeby sobie
      znalezc niezobowiazujace bzykanie? nie dziwie sie ze nikt konkretny
      sie toba nie interesuje - nie ma czym.
    • rzeka.chaosu Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:55
      Jak Wam dawać do zrozumienia, że nie jestem tematem "na stałe"?

      Na czole sobie wytatuuj.
      Powiedzenie tego wprost byłoby za mało oryginalne i zbyt oczywiste.
    • avital84 Re: potrzeba seksu i "porządny facet" 22.05.10, 17:56
      Wydaje mi się, że po prostu zaczepiasz nie te dziewczyny co trzeba.
      Podrywasz pewnie kobiety, które szukają związku,stabilizacji i dla
      nich zainteresowanie drugiej osoby jest jakimś tam preludium do tego.

      Moim zdaniem właśnie powinineś na samym początku postawić sprawę
      jasno. Chociaż czasem i to nie pomaga. Mnie pociąga mężczyzna zajęty
      i szansa na związek jest zerowa. Zaczęliśmy się już nawet przyjaźnić
      i wiem ZA DUŻO i jego rodzinie, żonie itp., a mimo to ten mechanizm,
      o którym piszesz u mnie działa. Zależy, więc na jaką kobietę trafisz.

      Mimo wszystko szczerość na początku to podstawa. Inaczej Ty będziesz
      miał wciąż takie same dylematy, a druga strona złamane serce i
      utracone nadzieje. Lepiej sobie chyba tego zaoszczędzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja