Jestem żałosna..

23.05.10, 20:56
Jestem żałosna. Myślę, że na podstawie życia każdego z nas można by
nakrecić jakiś film. Na podstawie mojego - dramat.

Kochałam. Kocham.. Kocham mężczyznę, przez którego stałam się
żałosna.


Trzy lata temu moja przyjaciołka wyjeżdzała do innego miasta. Tam
podała mi nr jednego chłopaka i .. zaczeło się. Pisaliśmy i
rozmawialiśmy ze sobą z 2 miesiace, oboje mieliśmy kogoś innego na
oku wiec nie zależało nam. Ja byłam trochę przy kosci ( 15 kg
nadwagi) wiec.. oszukałam go wysyłac mu zdjecie swojej koleżanki.
Jednak rozeszło się po kościach, bo przestalismy rozmawiać,
zajelismy sięswoim życiem. Jednak on odezwał się po poł roku,
pisalismy, zaKochalismy się w sobie. On zaproponowałspotkanie. Ja
uznałam ze musze mu powiedzieć prawdę, o tym że go okłamałam. Tak
zrobiłam, przeprosiłam go, wytłumaczyłam czemu tak zrobiłam oraz
wysłałam swoje prawdziwe zdjęcie ( dodam ze nic niestety nie
zrobiłam by schudnąć). On to przełykał przez 2 tygodnie, nikt nie
lubi być okłamywamy. Ale wybaczył mi, zrozumiał. Potem przyjeżdzał
do mnie, ja do niego. Tak minął rok. On pewnego dnia napisał mi po
prostu, że poznał kogoś innego i zrywa. Załamałam się. I tak do
niego pisałam, rozmawialiśmy.. przetrwałam tak 5 jego dziewczyn.
Potem wrocił do mnie i znow byłam szczesliwa - On mówił, że też.
Prowadziłam mu dom, gdy jego mama lezała w szpitalu ( to student),
pisałam do niego codziennie listy - nie maile, pocztowe listy i
wysyłałam, nawet jak był u mnie.. napisałam za niego nawet pół pracy
magisterskiej.. a gdy to zrobiłam, on napisał mi tylko, że znów
kogoś poznał i cytuje "spier*alaj jeba*a k*rwo.." ... A ja co
zrobiłam? Nadal piszę do niego listy. Wysyłam prezenty - z jakichś
okazji i bez okazji, jak uda mi się coś odłożyć.

kocham go. Wiem ze jestem załosna i upadłam tak nisko.. Ale wiem ze
on nie utrzyma pzy sobie dziewczyny, ma za okropny charakter. A ja
chę z nim być.. bo to w gruncie rzeczy dobry chłopak..

poznaję innych facetów, probuje o nim zapomnieć.. Ale nie potrafię.
Co mam zrobić? Prosze o rady, nie o wrzucanie na mnie ani wyzywanie
mnie od trolli ( troche czytałam to forum - w co drugim temacie o
jakichś życiowych problemach wyzywa się kogoś od trolli ;))..

co mam robić? jak sie odKochać? nie umiem..
    • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 20:59
      No skoro tak twierdzisz, to nawet nie będę czytać tego, co wypociłaś. :)
    • menk.a Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:00
      Bez komentarza.
      • cokkaina Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:03
        czy Ty oby nie masz kłopotów ze wzrokiem?
    • ritsuko Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:02
      zakochana_bez_pamieci182 napisała:
      > on napisał mi tylko, że znów
      > kogoś poznał i cytuje "spier*alaj jeba*a k*rwo.."
      (...)
      Ale wiem ze
      > on nie utrzyma pzy sobie dziewczyny, ma za okropny charakter. A ja
      > chę z nim być.. bo to w gruncie rzeczy dobry chłopak..

      No tak... zaj... dobry chłopak, nawet gdybym Cię maczugą przez łepek
      strzeliła i kazała barankiem poprawić to nic nie da. Zrób coś ze
      swoim życiem i spierniczaj od takich "dobrych chłopaków"
    • bijatyka Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:03
      strasznie żałosna.
    • kombinerki_pinocheta Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:03
      1. Ile masz lat ?
      2. Zapomnij o nim.
      3. Schudnij.
      • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:05
        kombinerki_pinocheta napisał:

        > 1. Ile masz lat ?
        > 2. Zapomnij o nim.
        > 3. Schudnij.
        >


        1. Dopiero 20.
        2. łatwo powiedzieć..
        3. Już schudłam.
        • kombinerki_pinocheta Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:10
          To Ty jeszcze dzieckiem jestes. Masz sporo czasu, by zakochac sie we wlasciwym facecie.
          Myslalem, ze przemawia przez Ciebie desperacja ryczacej 40 latki, a tutaj mloda zakompleksiona dziewczyna. Szanuj sie.
          • ind-ja Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 23:20
            eh to jeszcze dziecko.I nie wiem co mam radzic skoro nie przemawiaja do niej tak
            dosadne slowa.Troche wiecej dumy i honoru.
    • wacikowa Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:03
      Kurcze ale jak Ci nie nawrzucać?
      Weź stań z boku i przeczytaj co napisałaś?
      Cisną się najgorsze słowa. Bo jak można dać się tak zeszmacić?
      Jak można ta nisko się cenić? Jak może młoda babka tak pieprzyć sobie życie?
      Aż nieprawdopodobne,że nie jesteś trollem.
      • razlemongrass Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:05
        Ja pierdzielę, Meksyk! :D
      • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:09
        wacikowa napisała:

        > Kurcze ale jak Ci nie nawrzucać?
        > Weź stań z boku i przeczytaj co napisałaś?
        > Cisną się najgorsze słowa. Bo jak można dać się tak zeszmacić?
        > Jak można ta nisko się cenić? Jak może młoda babka tak pieprzyć
        sobie życie?
        > Aż nieprawdopodobne,że nie jesteś trollem.


        wiem, zdaje sobie sprawe z tego jak sie zachowuje.. mi się po prostu
        wydaje, ze on sie do mnie odezwie.. ludze sie po prostu, ze bedzie
        mnie kochał. rozumie Pani?
        • wacikowa Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:21
          Nie pisz mi na Pani:) Rysia jestem.
          "młoda" (to komplement) weź czystą kartkę,podziel ja na pół.
          Na jednej połowie napisz jak byś chciała,żeby wyglądał Twój związek z mężczyzną.
          Na drugie napisz jak wygląda.
          Zobaczysz,że to nie to.
          Wytłumaczeniem Twojego zachowania jest młodość. Każdy był/jest młody i błędy ma
          prawo popełniać ale.... Kurcze sama nie wiem jak Ci zobrazować jak to będzie
          wszystko wyglądać.
          Dziś są wyzwiska a jutro mogą być rękoczyny.
          Głupio i strasznie pewnie zabrzmi ale na Twoim miejscu poszłabym do psychologa.
          Bo jak dla mnie masz strasznie niską samoocenę. Nie czujesz się wartościową w
          pełni osobą która zasługuję na wszystko co najlepsze. Bo zasługujesz prawda?
          • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:31
            wacikowa napisała:

            > Nie pisz mi na Pani:) Rysia jestem.
            > "młoda" (to komplement) weź czystą kartkę,podziel ja na pół.
            > Na jednej połowie napisz jak byś chciała,żeby wyglądał Twój
            związek z mężczyzną
            > .
            > Na drugie napisz jak wygląda.
            > Zobaczysz,że to nie to.
            > Wytłumaczeniem Twojego zachowania jest młodość. Każdy był/jest
            młody i błędy ma
            > prawo popełniać ale.... Kurcze sama nie wiem jak Ci zobrazować jak
            to będzie
            > wszystko wyglądać.
            > Dziś są wyzwiska a jutro mogą być rękoczyny.
            > Głupio i strasznie pewnie zabrzmi ale na Twoim miejscu poszłabym
            do psychologa.
            > Bo jak dla mnie masz strasznie niską samoocenę. Nie czujesz się
            wartościową w
            > pełni osobą która zasługuję na wszystko co najlepsze. Bo
            zasługujesz prawda?


            Mam nadzieję.. ;)

            Tak zrobiłam - rzeczywiscie duża roznica :) ale idału, tego po lewej
            stronie kartki nie ma, prawda..?
            • wacikowa Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:37
              Jest i choć teraz wydaje Ci się to nieprawdopodobne to uwierz,że jest.
              I zasłużyłaś właśnie na takiego.
              Dasz radę. Tylko zacznij najpierw o sobie dobrze myśleć.
              Codziennie kiedy będziesz patrzeć w lustro powtarzaj sobie:
              "Jestem młoda,piękna,inteligentna i zasłużyłam w życiu na wszystko co najlepsze"
              I tak do momentu aż w to uwierzysz i poczujesz.
              • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:39
                wacikowa napisała:

                > Jest i choć teraz wydaje Ci się to nieprawdopodobne to uwierz,że
                jest.
                > I zasłużyłaś właśnie na takiego.
                > Dasz radę. Tylko zacznij najpierw o sobie dobrze myśleć.
                > Codziennie kiedy będziesz patrzeć w lustro powtarzaj sobie:
                > "Jestem młoda,piękna,inteligentna i zasłużyłam w życiu na wszystko
                co najlepsze
                > "
                > I tak do momentu aż w to uwierzysz i poczujesz.


                Pani.. Tzn Wacikowa, Ty też tak robiłas? ;)

                PS. Niżej na forum, rozbawili mnie jak nie wiem ;)
                • wacikowa Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:45
                  No baa:) Było się młodym i robiło się różne popieprzone rzeczy. A później trzeba
                  było wyłazić z tego z podniesioną głową. Ale się udało. Tobie też się uda.
                  Nie dziw się ludziom,że nie chcą podejść do tego poważnie. To co napisałaś jest
                  straszne. Ciężko uwierzyć,że tak się pogubiłaś.
                  Czasem też "wół zapomina jak cielęciem był":)
                  • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:51
                    wacikowa napisała:

                    > No baa:) Było się młodym i robiło się różne popieprzone rzeczy. A
                    później trzeb
                    > a
                    > było wyłazić z tego z podniesioną głową. Ale się udało. Tobie też
                    się uda.
                    > Nie dziw się ludziom,że nie chcą podejść do tego poważnie. To co
                    napisałaś jest
                    > straszne. Ciężko uwierzyć,że tak się pogubiłaś.
                    > Czasem też "wół zapomina jak cielęciem był":)

                    tak to prawda.. to okropne. ALe mnie siędobrze zrobił po tym ;)
                    • wacikowa Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:59
                      Śmiać się z siebie też trzeba umieć:)
            • jedzoslaw Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 00:27
              > Tak zrobiłam - rzeczywiscie duża roznica :) ale idału, tego po lewej
              > stronie kartki nie ma, prawda..?

              Czy brak ideału ma automatycznie oznaczać, że masz brać faceta o mentalności dresa?
              • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 08:46
                jedzoslaw napisał:

                > > Tak zrobiłam - rzeczywiscie duża roznica :) ale idału, tego po
                lewej
                > > stronie kartki nie ma, prawda..?
                >
                > Czy brak ideału ma automatycznie oznaczać, że masz brać faceta o
                mentalności dr
                > esa?
                >


                oczywiscie ze nie - chodzi mi tylko o to, że ja nie wierze w
                ideały.. ale chyba zacznę szukać kogoś najbliżej niego ;)
        • ritsuko OMG 23.05.10, 23:07
          Wacikowa.. Pani... Pani Wacikowa...
          • zakochana_bez_pamieci182 Re: OMG 24.05.10, 08:47
            przepraszam, nie wiem ile lat ma Wacikowa, dlatego tak napisałam.. :)
            • ritsuko Re: OMG 24.05.10, 10:49
              Wiek, nie wiek, ale paniowanie tu się zdarza baaaaardzo rzadko :D
              I weź sobie rady Wacikowej do serca, mądrze gada :)
    • hrabia.barry.kent Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:04
      To scenariusz nowego filmu dla kobiet z ciagle ta sama obsada?
      Wroze duzy sukces w kinach.
      • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:08
        hrabia.barry.kent napisał:

        > To scenariusz nowego filmu dla kobiet z ciagle ta sama obsada?
        > Wroze duzy sukces w kinach.


        haha, nawet mnie rozbawiło to co napisałeś/aś ;)
        • hrabia.barry.kent Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:15
          w roli glownej moze obsadzisz buzkową? przytyje pare kilo i bedzie slawna jak ta z zagranicy taka jedna aktorka?
      • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:14
        Raczej pierwsze próby pisarskie grafomanki - autorki tanich romansideł.
        • hrabia.barry.kent Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:19
          nie takie grafomanskie, jak popracuje nad stylem bo bedzie zajebisty harklekin. Smiejcie sie, a ona zarobi fortune na tym. JEszcze tylko tytul dobry i bedzie grac. Moze jakies "rozlewisko - historia prawdziwa?"
          • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:24
            :) Skoro widzisz potencjał to się zakręć i zostań jej managerem :)
            • hrabia.barry.kent Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:33
              juz do niej pisze na prv. inni wara, ona jest moja :D
              • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:36
                Cholernik! :D Ale jakiś % należy się całemu forum - za pomoc w znalezieniu
                talentu!!! :D
              • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:37
                hrabia.barry.kent napisał:

                > juz do niej pisze na prv. inni wara, ona jest moja :D


                i nie napisałeś - dobry manager dotrzymuje słowa:P
            • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:34
              rzeka.chaosu napisała:

              > :) Skoro widzisz potencjał to się zakręć i zostań jej managerem :)
              >
              >
              >
              >

              to bedzie raczej "ja wam pokazę - metamorfoza z żałosnej niuni na
              dojrzałą kobietę dzięki pomocy Forum Kobieta" ;)
          • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:28
            Taaa coś jeszcze?;p
    • kobieta_z_polnocy Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:07
      Wybrać sobie inny sposób na życie.

      Z jakiś powodów (nadwaga? kompleksy?) postanowiłaś nie brać się z życiem za
      bary, tylko wybrać najłatwiejszą z dróg: dorwać faceta i nie opuszczać go ani na
      krok, wmawiając sobie i innym, że go "kochasz", a twoja cierpliwość i oddanie
      dodaje ci szlachetności, tak pięknie opiewanej na kartach literatury.
      Żaden inny mężczyzna, żadne inne wyzwanie już cię nie interesuje, bo ty wybrałaś
      swojego księcia. Rzeczywiście, można całe życie przeżyć w takim masochistycznym
      upojeniu. Będzie to jednak tylko oszukiwanie siebie, bo ani go nie kochasz, ani
      nie jesteś świętą męczennicą - tchórz z ciebie i tyle.
      • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:13
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > Wybrać sobie inny sposób na życie.
        >
        > Z jakiś powodów (nadwaga? kompleksy?) postanowiłaś nie brać się z
        życiem za
        > bary, tylko wybrać najłatwiejszą z dróg: dorwać faceta i nie
        opuszczać go ani n
        > a
        > krok, wmawiając sobie i innym, że go "kochasz", a twoja
        cierpliwość i oddanie
        > dodaje ci szlachetności, tak pięknie opiewanej na kartach
        literatury.
        > Żaden inny mężczyzna, żadne inne wyzwanie już cię nie interesuje,
        bo ty wybrała
        > ś
        > swojego księcia. Rzeczywiście, można całe życie przeżyć w takim
        masochistycznym
        > upojeniu. Będzie to jednak tylko oszukiwanie siebie, bo ani go nie
        kochasz, ani
        > nie jesteś świętą męczennicą - tchórz z ciebie i tyle.


        przeczytałam 3 razy Twoją wypowiedź. Troche mnie ruszyła. Tzn.
        probuje spotykać sie z innymi, zajełam się czymś, wziełam wiecej
        pracy byle by nie myśleć o nim. Nie pisze do niego od tygodnia i
        uwazam to za swoj osobisty sukces. Tylko gdy takjak teraz, jestem
        sama, myślę.
        Tak własnie z powodu nadwagi trzymałam się Jego. Zreszta tez dla
        niego schudłam. Teraz moge np. umowic sie z kimś innym, ale nie
        wiem.. Boże co ja zrobiłam ze swoim życiem..


        Brak mi słow po prostu, jak łatwo jest wymazać 3 lata..
        • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:18
          Bardzo łatwo trzeba tylko chcieć.
        • kobieta_z_polnocy Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:26
          Głowa do góry. Twoim najlepszym sprzymierzeńcem jest czas, choć może teraz tego
          nie dostrzegasz. Im dłużej wytrzymasz, tym lepiej.

          Wiesz, nam jako kobietom daje się czasem ograniczony wybór konkretnych ról.
          Można być zimnokrwistą femme fatale, można być seksowną cheerleaderką, można być
          zasuszoną starą panną, itd. Jedną z bardziej "pozytywnych" ról jest rola
          szlachetnej męczennicy, co kocha miłością czystą, wszystko zniesie i której
          wspaniałość zostaje doceniona dopiero jak się ją straci. Mam wrażenie, że ty
          odgrywasz właśnie tę rolę. I oczywiście, jak pisałam, masz do tego prawo, to w
          końcu twoje życie. Dobrze jednak być tego świadomą. Bo przecież nie musisz
          wcielać się w żadną z tych ról. Rzeczywiście, tak jest łatwiej. Ale
          niekoniecznie szczęśliwiej.
          Nie kochasz tego faceta. To po prostu tak pięknie brzmi w twoich uszach. I wcale
          nie musisz oddawać się tak całkowicie. Bądź kowalem własnego losu, sama o sobie
          decyduj.
        • sid.leniwiec Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 18:34
          > Boże co ja zrobiłam ze swoim życiem..

          Tak mogłabyś napisać, gdybyś była w takiej sytuacji w wieku 70 lat. Ale dla
          dwudziestolatki życie dopiero się zaczyna. Mówię Ci, im szybciej się
          otrząśniesz, tym mniejsze pretensje do siebie będziesz miała za kilka lat.
    • zeberdee24 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:13
      A potem ci będą mówić jedna z drugą forumowe mądrale za piątkę że kobietom się
      podobają 'dobre chłopaki'. Kobietom się podobają 'w gruncie rzeczy dobre
      chłopaki' kurden balans zachwiany.
      • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:15
        Dobre, ale z charrrakterkiem ;P
    • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:15
      Dziewczyno a co Ty myślałaś okłamując go? że się nie dowie, teraz zbierasz
      żniwo. Tylko ogarnij się i z klasą się z tego wykręć. Co jakiś ćwok ma tak się
      do Ciebie zwracać!;p
      • zeberdee24 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:20
        Powinna się nie pierdolić i mu liścia sprzedać.
        • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:25
          Tylko? Myślę, że koleś zasłużył na więcej.
    • izabella9.0 co ty jesteś zajebista 23.05.10, 21:19
      nic się nie przejmuj
      • lolcia-olcia Re: co ty jesteś zajebista 23.05.10, 21:25
        hahahaha ale po co ruszała gówno i teraz śmierdzi;p
        • hrabia.barry.kent Re: co ty jesteś zajebista 23.05.10, 21:34
          e tam baw sie dobrze, ja sie czuje jak na planie m jak milosc
          • lolcia-olcia Re: co ty jesteś zajebista 23.05.10, 21:35
            sorry KC tu nie ma bez niej m jak mydło nie ma!;p
    • six_a Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:33
      >Ale wiem ze on nie utrzyma pzy sobie dziewczyny, ma za okropny charakter.

      no jak nie utrzyma, to ciebie też nie. za trudne do ogarnięcia?
      • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:34
        No, ale to prawdziwa miłość, po grób! Muszą być razem;p hahahahha
        • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:54
          lolcia-olcia napisała:

          > No, ale to prawdziwa miłość, po grób! Muszą być razem;p hahahahha


          wy się tu śmiejecie ( zresztą ja też, chyba ze swojej głupoty) a tu
          się dzieją ludzkie, młodzieńcze dramaty! ;)

          Gdzie uciekł mój manager?;)
          • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:56
            ???
            • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:58
              lolcia-olcia napisała:

              > ???

              wybacz, podłapałam wasze zarty ;)
              • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:02
                spoko tylko pomóż w rozkręceniu akcji w m jak mydło;p
                • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:04
                  lolcia-olcia napisała:

                  > spoko tylko pomóż w rozkręceniu akcji w m jak mydło;p


                  opery gazecianej? ;) chętnie;)
                  • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:11
                    czymam za słowo i rozkręcenie akcji w moim najulubieńszym serialu:D
                    • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:14
                      lolcia-olcia napisała:

                      > czymam za słowo i rozkręcenie akcji w moim najulubieńszym serialu:D

                      musi sie do mnie odezwać Pan Manager to rozkręcimy;)

                      musi sie liczyc z tym ze musi mi jeszcze pomoc sie wyleczyć z tej
                      miłosci! inaczejnie dam wywiadu do Gali ;)
                      • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:17
                        I okładka w Gali dzięki...;p
    • vandikia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 21:58
      zakochana_bez_pamieci182 napisała:
      > pisałam do niego codziennie listy - nie maile, pocztowe listy i
      > wysyłałam, nawet jak był u mnie..

      bardziej uwiązać emocjonalnie się nie dało?

      > kogoś poznał i cytuje "spier*alaj jeba*a k*rwo.."

      piękny kwiatek ale jeśli Cię to nie zraziło, to proponuję skorzystać z
      profesjonalnej pomocy
      i lepiej jak to zrobisz zanim znajdziesz kolejną ofiarę do uwieszenia się.
      • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:05
        > > kogoś poznał i cytuje "spier*alaj jeba*a k*rwo.."
        >
        > piękny kwiatek ale jeśli Cię to nie zraziło, to proponuję skorzystać z
        > profesjonalnej pomocy
        > i lepiej jak to zrobisz zanim znajdziesz kolejną ofiarę do uwieszenia się.



        Jakby mi tak facet powiedział, to byłyby to ostatnie jego słowa których bym
        wysłuchała.

        3 Zasady:
        1. zero wyzwisk i przemocy
        2. zero prochów i przesady z alkoholem
        3. zero innych bab

        Mój jest powiadomiony o tym, że jak którąś złamie to papa.
        • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:11
          > Jakby mi tak facet powiedział, to byłyby to ostatnie jego słowa
          których bym
          > wysłuchała.
          >
          > 3 Zasady:
          > 1. zero wyzwisk i przemocy
          > 2. zero prochów i przesady z alkoholem
          > 3. zero innych bab
          >
          > Mój jest powiadomiony o tym, że jak którąś złamie to papa.

          Dobry pomysł ;)

          gratuluję podejścia;)
          • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:15
            Gdybym nie musiała nie stawiałabym takich ograniczeń, więc żaden to dobry
            pomysł, tylko przymus (czy raczej zabezpieczenie). ;)
        • bijatyka Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:11
          Ja jakoś nie mogę wyjść z przekonania, że dziewczyna nas wkręca.
          No w pale mi się nie mieści, żeby po tekście "spier*alaj jeba*a k*rwo.." ona
          pisała do niego listy (może mam pałę za małą). Ale już ciiiiii, wyciszam się
          przed snem !
          • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:16
            Różne masochistki chodzą po tym globie :D :D i bajkopisarki też :D::D Ale która
            jest która tego nie wiemy :D:D:D:D
          • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:17
            bijatyka napisała:

            > Ja jakoś nie mogę wyjść z przekonania, że dziewczyna nas wkręca.
            > No w pale mi się nie mieści, żeby po tekście "spier*alaj jeba*a
            k*rwo.." ona
            > pisała do niego listy (może mam pałę za małą). Ale już ciiiiii,
            wyciszam się
            > przed snem !


            Nie nie wkrecam. Po prostu ciagle mnie się wydaje, że On mnie
            PoKocha..
            • bijatyka Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:21
              Czyli wkręcasz. Dziewczyno, proszę Cię, nie dobijaj mnie ! Ja pracuję na dobry
              sen dziś !
              • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:22
                Piwo?:D na lepszy sen oczywiście:D
                • bijatyka Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:24
                  dogadałam się z wiarusem, że będę liczyć dni do mojej śmierci :) nie można piwo
                  jutro jechać auto !
                  • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:30
                    ależ Ty zasadnicza jesteś;p
              • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:26
                bijatyka napisała:

                > Czyli wkręcasz. Dziewczyno, proszę Cię, nie dobijaj mnie ! Ja
                pracuję na dobry
                > sen dziś !


                Myśl co chcesz, masz do tego prawo;) miłej nocy wiec;)
          • zeberdee24 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:25
            Swego czasu mieszkałem z kolesiem który w przypływie gniewu nazywał swoją
            dziewczynę 'lachociągiem' i wywalał ją do przedpokoju(a to była bardzo ładna
            dziewczyna). nocowała na dmuchanym materacu i na drugi dzień robiła mu
            śniadanie:) Nawet jak ją wywalił w samych majtkach na korytarz to za trzy dni
            wróciła.
            • bijatyka Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:28
              Wychodzę z forum normalnie, bo mi ciśnienie skoczy ! Cześć, czapka, czołem !
              • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:33
                To tak w lajfie było???????
              • zeberdee24 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:34
                Baby są równie pojebane jak faceci, a jak się mieszka z przypadkowymi ludźmi to
                można na takich klientów trafić że się Tobie nie śniło;)
                • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:37
                  zeberdee24 napisał:

                  > Baby są równie pojebane jak faceci, a jak się mieszka z
                  przypadkowymi ludźmi to
                  > można na takich klientów trafić że się Tobie nie śniło;)


                  ech.. rozumiem tą dziewczynę.. chociaz po dzisiejszym patrze na to
                  inaczej.. Ale na 90% zachowałabym się tak jak Ona..
                  • rzeka.chaosu Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:43
                    A ja nie rozumiem.
                    Dałabym takiemu po ryju! I byłby to mój debiut.
                • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:56
                  O to to to:)
            • sid.leniwiec Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 18:43
              O w mordę...
          • croyance Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:52
            No przestan, starsze i madrzejsze kobiety od niej daja soba pomiatac,
            latami wspieraja alkoholikow i damskich bokserow, ktorzy w dodatku
            czasem wysylaja je na ulice etc. Samo zycie, niestety :-(
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:43
      jestes natretem, idz sie leczyc
    • s.p.7 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:53
      kocham go. Wiem ze jestem załosna i upadłam tak nisko.

      kochac kogos to nei znaczy uipadac nisko...
      Wystarczy ze bedziesz szanowala swoj czas.

      Jedna milosc nei wyklucza drugiej więc... dobrze ze probujesz byc z innymi
      ludzmi natomiatsst co warto wiedizc to to ze kochajc trzeba szanowac wole osoby
      która sie kocha, nawet jesli ta wola jest pzeciwkowaszem uzwiazkowi.
      A to oznacza ze trzeba unikac bycia osoba natrętną i wszystko bedzie ok, tych
      kobiet które tu wypisuja to nie sluchaj jesli chesz skonczyc jako one :)
      • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 22:54
        Jakie to piękne, ale ona i tak tego nie zrozumie;p
        • s.p.7 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 23:02
          wiem ze kochasz moje nadkilogtramowe cialko, ostatnio mi nie odpisales, ale ja
          wiem ze jstesmy sobei przeznaczeni, kocham cie tak bardzo, pamietam jak bylismy
          razem bylo tak pieknie i bedzie na pwno tak znowu, jutro tez napisze do ciebie
          list, i tak przez wiele lat, wiem ze w koncu kazda od ciebie odejdze a ja nie
          odejde :)
          • lolcia-olcia Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 23:12
            DOBRA to nabijaj na pocztę;p
          • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 08:48
            s.p.7 napisał:

            > wiem ze kochasz moje nadkilogtramowe cialko, ostatnio mi nie
            odpisales, ale ja
            > wiem ze jstesmy sobei przeznaczeni, kocham cie tak bardzo,
            pamietam jak bylismy
            > razem bylo tak pieknie i bedzie na pwno tak znowu, jutro tez
            napisze do ciebie
            > list, i tak przez wiele lat, wiem ze w koncu kazda od ciebie
            odejdze a ja nie
            > odejde :)


            trochę 'przeterminowany' list ciekawe do kogo ;]
    • raohszana Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 23:36
      Poklęcz na grochu trzy godziny, ręce w górze. A potem przeproś, wywal
      adres/numer tego, jakże durnego a chamskiego pana i zajmij się czymś pożytecznym.
    • yoko0202 ależ nie jesteś żałosna 23.05.10, 23:40
      imho jesteś po prostu uzależniona od tej 'miłości' która zamieniła się w
      obsesję; to co ty robisz, to są zachowania patologiczne, związane z jakimiś
      zaburzeniami Twojej osobowości - ale wbrew pozorom nie jest tak źle, bo to się
      po prostu leczy.
      no tylko trzeba chcieć się leczyć.
    • pyskata.1 Re: Jestem żałosna.. 23.05.10, 23:49
      Jesteś żałosna :)
    • alienka20 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 00:44
      napisałam za niego nawet pół pracy
      > magisterskiej.. a gdy to zrobiłam, on napisał mi tylko, że znów
      > kogoś poznał i cytuje "spier*alaj jeba*a k*rwo.."
      Dżizas...Ja zabijam za mniejsze zniewagi...
      Napij się porządnie, otrzeźwiejesz, na kacu przemyślisz i odkochanie łatwiej przyjdzie. Ja raz tak zrobiłam i na kacu wszystko mi błyskawicznie przeszło :P.
    • real.becwal Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 00:54
      co się masz odkochiwać, masz fajnego faceta.
    • calineczka2 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 03:49
      Mysle, ze potrzebna Ci psychoterapia. Najwyrazniej masz niezdrowa
      obsesje na temat tego faceta i moim zdaniem potrzebna Ci
      profesjonalna pomoc. Twoje zachowanie nie jest normalne. Im
      szybciej tym lepiej. To nie milosc, to choroba.
      • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 08:52
        calineczka2 napisała:

        > Mysle, ze potrzebna Ci psychoterapia. Najwyrazniej masz niezdrowa
        > obsesje na temat tego faceta i moim zdaniem potrzebna Ci
        > profesjonalna pomoc. Twoje zachowanie nie jest normalne. Im
        > szybciej tym lepiej. To nie milosc, to choroba.

        Szczerze mowiac zastanamiałam si nad tym. Moim jedynym problemem
        jest to ze boje sie samotnosci. Zawsze czułam ze jestem sama i będę.
        Mogłabym żyć bez Niego ( nawet powoli mi się udaje) ale nie wiem..
        brakuje mi czasu i myśli, że jednak nie będę..
        • raohszana Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 11:45
          No, ale uświadomił Ci ktoś, że można być samotnym będąc z kimś? Na przykład z
          takim młotkiem, który ma w nosie Twoje uczucia?
          I można nie być samotnym nie mając 'portek w domu'?
      • sid.leniwiec Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 18:46
        Nieco przesadnie, ale skojarzył mi sie niedawny wątek o stalkerce... Tylko, że
        tutaj to bardziej masochizm niż stalking.
    • fanny.ekdahl raczej wyrachowana 24.05.10, 09:33
      Piszesz tak:

      Ale wiem ze
      > on nie utrzyma pzy sobie dziewczyny, ma za okropny charakter. A ja
      > chę z nim być.. bo to w gruncie rzeczy dobry chłopak..

      Więc o to tak naprawdę chodzi. Że upatrzyłaś sobie chłopa, którego żadna inna
      nie zechce i dlatego jesteś pewna, ze tak czy inaczej wróci on do Ciebie.
      Jest to postępowanie typowe dla bardzo zakompleksionych dziewczyn. Wybierają
      sobie faceta trudnego, chamowatego, pijaka itp niepotrzebne skreślić, żeby mieć
      gwarancję, że nawet jak odejdzie to wróci, bo żadna z nim nie wytrzyma.
    • alpepe Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 09:52
      jesteś zwykłą stalkerką, ale całe szczęście, niektórzy poszli za to do więzienia.
    • green-chmurka Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 10:03
      Moze jak kiedys podpije ci oczy to zrozumiesz wszystko.
Pełna wersja