Jestem żałosna..

    • grassant Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 10:20
      eee tam, masz prawo kochać kogo. faceci też kochają różne kobiety. bądź
      cierpliwa. wyszaleje się, zrozumie, że tylko Ty byłas mu wierna, że jesteś
      przy nim na dobre i złe. Ile lat on ma, a Ty? Ile teraz ważysz?
      • green-chmurka Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 10:24
        grassant, ona pomysli ze ty tak powanie piszesz.
        • grassant Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 11:56
          green-chmurka napisała:

          miłość różne ma imię, czy można tak brutalnie ją deptać?
          • freesolanka Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 15:15
            To się nazywa jakoś.. uzależnienie emocjonalne? jako0ś tak
            • grassant Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 17:06
              jakoś się nazywa, ale ważniejsze, że ona czuje się spełniona jako kobieta.
              Powinna pomysleć o dziecku z nim!
              • zakochana_bez_pamieci182 Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 18:12
                nie, szczerze mowiac pomyslałam dzisiaj o nim tylko kilka razy.
                Byłam zbyt zajeta by myslec wiecej.

                ktoś wyżej napisał ze jestem wyrachowana. nie wiem, moze jestem. Nie
                chodziło mi o to ze wiem ze wroci do mnie i dlatego go chcę.
                Napisałam po prostu, ze zachwouej sie tak w stosunku do kazdej i nie
                wiem.. szczerze mowiac czasem sie zastanawiałam ze on ne bedzie
                szczesliwy sam.. i dlatego chciałam z nim być..
                • raohszana Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 18:31
                  Ojej, matka Teresa nam się objawiła - bidaczyna sam zostanie, a Ty go
                  przygarniesz, bo taaakiii bidny!
                  Weź no przeczytaj jeszcze z raz albo dwa albo i więcej, do skutku, co Ty piszesz ^^'
                • grassant Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 19:38
                  zakochana_bez_pamieci182 napisała:
                  > nie, szczerze mowiac pomyslałam dzisiaj o nim tylko kilka razy.
                  > Byłam zbyt zajeta by myslec wiecej.

                  i tyle wystarczy. myśl o nim tylko w przyjemny sposób i krótko.
                  >
                  szczerze mowiac czasem sie zastanawiałam ze on ne bedzie szczesliwy sam.. i
                  dlatego chciałam z nim być..

                  pamiętaj tylko, ze nie możesz być zbyt zaborcza i absorbująca, może to go
                  odstrasza od Ciebie, czuje się zamkniety i dusi się. Zachowaj luz i spokój.
                  Sam przyjdzie i zostanie.
                  • lonely.stoner Re: Jestem żałosna.. 24.05.10, 21:32
                    moim zdaniem to cierpisz na brak wlasnego zycia i nie masz hobby, znajdz sobie
                    cos co cie interesuje albo idz na jakies wyczerpujace studia, zobaczysz jak
                    szybko ci przejdzie 'milosc' do typa ktory nawet sam pracy magisterksiej nie
                    potrafi napisac hehe
Pełna wersja